Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Rudzielec zaprzyjaźnia się z psem i suczką pana Krzysztofa, ale na razie pan zabiera psa na weekendy. W dzień powszedni wypuszcza Rudzika na teren Gospodarki, wieczorem tam jeszcze idzie dać mu kolację. Powiem szczerze - to skromnie żyjący człowiek, i super, że ma tę pracę (jakoś przez Urząd pracy, ale wójt optował za przedłuzeniem umowy)., od 25 lat nie pije i nie pali. Dziś spotkałam go na rynku - i pomyślałam...czy nie możemy my, jako Dogomania, wesprzeć tego człowieka karmą co jakiś czas?...wykarmić 3 psy nie jest łatwo temu skromnemu człowiekowi Mam gorącą prośbę - o uzbieranie 150 zł, to zamówię w zooplusie dobrą karmę, przekażę panu od nas wszystkich.
  2. Wiem, Maryś, wiem...ale jakby było jej dobrze na miękkim posłaniu w salonie Że też ta małpa taka niereformowalna w sprawie kotów!... nadal mało mi ręki nie urwie, jak na spacerze tylko poczuje, ze przechodził gdzieś obok kot, czy jeż.
  3. Przed zimą zrobiłam i wyróżniłam - do dziś promocja - ogłoszenie Kamie. https://www.olx.pl/d/oferta/sliczna-kama-owczarek-niemiecki-szuka-domu-przez-zima-CID103-IDLWKUV.html
  4. Innych zapytań nie ma :( Zimne już noce, przymrozki, rano na termometrze dziś -2,5. Buda nowa jeszcze nie gotowa, więc do starej dołożę świeżej słomy. Biedny Kamuś, ale co zrobić :(
  5. Wczoraj dostałam SMS "ogłoszenie o psie aktualne a ile ona ma lat" - bez przecinka, bez pytajnika. Odpisałam "chodzi o owczarkę, Kamę?" odpisano "Tak". napisałam , ze ma około 12 lat. I na tym rozmowa się skończyła.
  6. Pan Krzysztof trafił się w naszym gabinecie, bo przyszedł ze swoją sunią - bo trochę kaszle. Tomek dał leki i wypytał o Rudasia. Pan oswaja oba psy ze sobą, ale jakoś powoli to idzie. W sumie - nie pali się, zima jeszcze daleko, a do kojca kolejki nie ma.
  7. Wpłynęlo 131 zł z bazarku Aldrumki! Alinko, jesteś wielka! dziękuję! Zakupione preparaty na stawy: 44 zł plus 52 zł (w naszym sklepie na wsi, bo mi się skończy), kolejne kupię przez Internet :)
  8. nie byłam tam przy kojcu, ale pewnie nadal jest.
  9. Maryniu, jestes jedyna i niepowtarzalna!!
  10. Przepraszam za opóżnienie, z powodu wiatru u nas nie było prądu :( Nie umiem spionizować zdjęcia, zaraz mąż mi pomoże, to zmienię
  11. N fb jest taki apel: Szukam osób, które chciałyby skruszyć beton w gminie Szczebrzeszyn. Jest tam jedna kobieta, ale jedna osoba betonu nie rozwali. Koty bez karmy i bez kastracji. Śpiewka jak zawsze- nie ma środków - ważne, żeby na dożynki starczyło. Mój numer 660452101.
  12. Maryniu, każdy piesek z gminnego kojca kradnie serce pana Krzysia, on by wszystkie zabrał do domu, może nawet ma mi odrobinę za złe, ze szukam im domów. Przy adopcji Maxia, tego dużego jasnego psa, to się popłakał, bo też go sobie chciał zostawić. Potem przy Kapslu to samo... Ale Rudasek ma małe szanse na dom z powodu łapki, to rzeczywiście będzie dobrze, jak go pan Krzysiek adoptuje.
  13. przyznam się, ze ja tez zawsze marzyłam o małej suczce - pudelku morelowym, dasz wiarę?... i jak kobieta w kwietniu przywiozła w reklamówce znalezioną Igusię, takiego szarego skołtunionego kosmatka, to... nie potrafiłam jej oddać :)
  14. i to są najlepsze chwile! Stado najedzone, ogarnięte, senne... :)
  15. Sytuacja powoli się klaruje - rozmawiałam z panem Krzysiem, to ten pracownik Gospodarki Komunalnej, który ma ogromne serce dla zwierząt, czy nie ma jak na miejscu sprawdzić reakcji Rudasia na koty (moze tak po placu coś kociego sobie chodzi, czy jak). Pan ma swojego psa i suczkę, i chce zabrać Rudasia do siebie, dać mu dom. Dom, nie budę. Dałam mu dużo rad, jak zapoznać dwa psy, by nie było tragedii, ofiarowałam pomoc w zapoznaniu na wspólnym spacerze gdzieś nad rzeką. Czy skorzysta, zobaczymy. To dość specyficzny człowiek. Ale pies miałby u niego bardzo dobrze. Ogłoszeń oczywiście nie zdejmuję, nawet tych miejscowych (ale z nich raczej - o ile ktoś się skusi na psa - to buda i kojec), bo zawsze jest jakiś promil nadziei, ze jednak ktoś zadzwoni, adoptuje Rudasia do domu/mieszkania, jak to się przytrafiło dwóm poprzednikom kojcowym.
  16. Nesiowata - dziękuję! wpłynęło 20 zł, dołożymy do kosztów budy :)
  17. Agasiu, nie bardzo mam jak go sprawdzić na koty?......... Chyba że psa wezmę do siebie do małego kojca, i wtedy jest możliwość skonfrontowania z kotami na spacerze po ogrodzie. Boję się tylko, że po dwóch dniach będę musiała go odprowadzić do kojca gminnego, bo nie mogę brać kolejnego psa pod opiekę, nie dam rady :(
  18. tak się mówi o nosku - nie czarnym, ale brązowym :)
  19. Mari, bycie dt to prawdziwe powołanie, ale kto jak nie Ty moze tak cudnie i odpowiedzialnie opiekować się psami, doprowadzać je do normalności, szukać domów!... Ja też często mam dylemat, ale to raczej dlatego, ze nie mogę zabrac wszystkich potrzebujących, pokazać że człowiek jest dobry :(
  20. Konfirm, wiem, rozumiem... Powiesiłam wczoraj ogłoszenia z jego zdjeciem w sklepach i na tablicy gminnej - ale też bez większej nadziei. przy mnie w gminie była starsza pani, która przyszła zapytać w sekretariacie gminy, czy by nie zabrano od niej szczeniaków - suczka się oszczeniła i ma 8 sztuk. No ręce opadają :( Jedynie co wójt zaproponował, to mozliwosc sterylizacji suczki, jak juz szczenięta znajdą domy.
×
×
  • Create New...