Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dziś wielki dzień w życiu Kolesia. wypuściłyśmy go z kojca, i za nami i naszymi psami poszedł pod dom. Z wahaniem wszedł do domu. Spokojnie zamknęłyśmy drzwi i koleś zaczął zwiedzać mieszkanie. Na dzień dobry kupa w salonie, zaraz i siusiu, ale to chyba z nerwów. Cały czas dreptał, nie położył się czy nie usiadł przez dobrą godzinę. Dotknąć się absolutnie nie pozwala. Więc powoli zdybałyśmy go z Anią pod drzwiami, przywarł do podłogi i znieruchomiał. Zmieniłyśmy mu obrożę, przywiązałyśmy do niej kawałek taśmy. Tak dreptał następną godzinę. Na dwór chętnie wyskoczył i próbujemy ten kawałek taśmy co jakiś czas brać do ręki. Przerażenie ogromne, szarpanie, a jak powoli podchodzę, to nieruchomieje. No, to pierwszy dzień, ale na razie radości z dotyku człowieka nie ma. Do kojca wskoczył jakby z ulgą Teraz znów chodził luzem po ogrodzie, ale do domu wejść długo się namyślal...
  2. Maluszki przeurocze! Oby szybko ktoś mądry i dobry przeczytał ogłoszenie...
  3. Melduję się po urlopie. Osiągnięciami nie możemy się pochwalić, nadal Koleś - Niedotykalski Z kojca gminnego w poniedziałek pojadą dwa albo trzy psy do schroniska. Mam ochotę zamienić Kolesia na nowo odłowionego Liska, jest bardziej ufny, i może by szybciej znalazł dom, ale... w schronie nikt z Kolesiem nie będzie pracował przecież... A prawie codzienne ludzie zgłaszają psy, zazwyczaj do Tomka, odsyła do gminy i często do gminy już nie dzwonią
  4. Koleś jest uroczy Siusia jeszcze jak dziewczynka, taki szczeniak z niego. Zaczepia nasze psy do zabawy, ale tylko Bezia czasem poświęci mu trochę czasu, Iga się go boi i nie wchodzi do sadu, a Kenia (wiek ok. 13 lat) pokazuje zęby (ma ze 4 jeszcze, he, he!) i mały jej nie zaczepia. Podchodzi do ręki i czasem weźmie smaczek w postaci plasterka parówki. Do kojca biegnie i tu dostaje miseczkę z jedzeniem. Nie kopie dołów, nie piszczy, czasem wieczorem i w nocy szczeka, ale tak niegroźnie. Ja już spakowana do wyjazdu, wracam za tydzień. Dyżur już od 3 dni ma moja Siostra Ania, i to Ona siedzi w sadzie z Kolesiem, bardzo go polubiła.
  5. Tysiaku, jak będziesz podmieniać mj nr tel na Mazowszankowy, to daj im już wiek 9 tygodni, i że są pod Przasnyszem, nie w Makowie Maz. Miałam głupi telefon (zdziwiłam się, skąd mój numer, skoro w swoich ogłoszeniach zmieniałam na Mazowszankowy), dzieciaki się wygłupiały. Aż opieprzyłam za takie żarty. Na pw podaję Ci nr Mazowszanki
  6. nie da się, jest jakby przypisany do zarejestrowanej osoby. Nr tel mozna zmienić.
  7. Nie, u starszego syna Laurka ma 8,5 miesiąca, a Haneczka urodziła się u młodszego. Taka sprawa - nie kasuję ogłoszeń szczeniaków, które zrobiłam wcześniej, ale już nie wyróżnię ich ponownie. Nie będę dostępna przez 8 dni (wyjazd), a nie da się zmienić adresu e-mail. Czyli nowych też nie zrobię, z nowymi zdjęciami od Mazowszanki i nowym tekstem, bo szkoda, by wpisy na olx nie były odczytane. Kto zrobi ogłoszenia?
  8. Nie mam jak zweryfikować tej pani - ona nie korzysta z komputera, ledwo ogarnia telefon komórkowy (tak mi powiedziała, bo proponowałam, by poszperała na fb). Numer do mnie podała jej sąsiadka, a nawet nie spojrzały, gdzie są mauchy, ze trzeba po nie przyjechać... A tak poza tematem - o 15.00 urodziła się nasza druga wnuczka, Hanusia
  9. Cudne są! Miałam dzis w ich sprawie 2 telefony. Jeden, to pan sympatyczny miło się rozmawiało, ale... dziecko 6 lat, które raczej boi się psów, i partnerka pana, którą ma zamiar dopiero przekonywać do posiadanie psa. Plus taki, że na wakacje pan ma pracę zdalną, a panie na zmiany, szczeniak by miał opiekę. Ma jeszcze się odezwać. Drugi telefon, starsza pani (wg mnie to nawet bardzo wiekowa), która po śmierci dwóch stareńkich yorków szuka następcy. Ma być malutki, do 5 kg. Pani bardzo cierpiąca po odejściu psich przyjaciół, i samotna... Wprawdzie obiecała pomoc sąsiadka - psiara, ale ... I jak w kulturalny sposób odmówić starszej osobie szczeniaka? Przeważyło moje zdanie, ze te nasze psiaki wyrosną na średnie psy. Czekamy na inne propozycje.
  10. Koleś trochę szczeka w nocy...i nadal ręka jest be, nie daje się dotknąć. Otwieram kojec i sobie spacerujemy. Trzyma się blisko. Krązy koło nóg, czuję nawet jego łapki na nodze z tyłu, jakby mnie zaczepiał, jak spacerujemy po sadzie, ale robi unik przy wyciągniętej dłoni. Z ręki nie weźmie nic... I jak siadam, niby obojętnie, na pieńku koło kojca, nie patrzę, a w ręki mam kawałek mięsa, też nie podejdzie. Im bardziej nawołuję, cmokam, tym bardziej ucieka, wchodzi do kojca i chowa się w budzie. To jego azyl, nie chcę więc naruszać jego miru domowego.
  11. To prawda, są niesamowite! taki ufne, wesołe i - co ciekawe - nie używają ząbków! A wiecie, jakie szpileczki mają takie szczylki!
  12. Miały szczęście maluchy, że tak dobry dt im się trafił
  13. Szczeniaki odwiezione do Mazowszanki. Zestresowane, piszczące, ale już u Małgosi wszędobylskie, uśmiechnięte, uradowane - jak pogodne urocze dzieciaki! Proponuję, by Gosia załozyła im osobny watek, zrobiła zdjęcia i prosimy! o pomoc w ogłaszaniu!...
  14. Wczoraj znów wyróżniłam oba ogłoszenia psiaków, które wcześniej zrobiłam na olx, po 16 zł. Jedna wiadomość z olx: Ile kosztują pieski ? Ale grzecznie odpisałam, że za darmo, ale trzeba przyjechać, podpisać umowę adopcyjną itp.
  15. Aż nie do wiary, ze taki dom się znalazł, tacy ludzie!...
  16. Pani z Ostrołęki nie odzwoniła wczoraj, miała zapytać męża, jak zaproponowałam wizytę przedadopcyjną. Coś nie zagrał, czy się przestraszyli, czy co...telefon mam przy sobie i do jutra mamy czas
  17. Zamówiłam karmę i kurier chyba rzucał paczką, 4 puszki rozbite, rozszczelnione... Zaraz to zgłoszę, to kolejny raz, gdy paczka przychodzi w fatalnym stanie. DHL - nie polecam! Maluszki dziś będą zaszczepione i postaramy się przyciąć im pazurki, bo drapią do krwi! W niedzielę przeprowadzka ... do Mazowszanki. Chyba, ze kobieta z Ostrołęki zdecyduje się na malucha, i odbędzie się wizyta przedadopcyjna. Poczekam spokojnie na tel od niej.
  18. to zdjęcie z południa, wieczorem towarzystwo przenosi się na taras, potem do kuchni, i ja szybko muszę zająć miejscówkę, póki mam gdzie się wcisnąć i tak bywa...szkoda je budzić ... Biszkoptowa sunia to Bezia idealna towarzyszka kotów
  19. Popatrzcie, jak nasze koty się ładnie zachowują Muszelka się odważyła zejść z piętra po ponad roku, od 2 tygodni powolutku wyściubia nos na taras. Delektuje się słońcem, trawą, spokojem, leży sobie w cieniu i drzemie. W wolnej chwili wszystkie trzy okupują moje łóżko... załapała się też Bezia
  20. Mam na koncie 50 zł od wujka Nuncek, dziękuję!
  21. Malenki sukcesik - pogłaskanie Kolesia po łepetynie! ma mięciutką, jedwabistą sierść!
  22. Jeden telefon z Ostrołęki - taki sobie, ale trzymam w rezerwie. Dziś maluchy po raz drugi odrobaczane, w sobotę szczepienie na wirusówki.
×
×
  • Create New...