Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. i znów na koncie 50 zł od wujka! Dziękuję......
  2. gratisiki super, a ubranka jak na mnie szyte
  3. Odebrałam dziś paczkę, dziękuję!
  4. A jakże, było i o dbaniu o zwierzęta, o podaniu wody, o trosce!...
  5. Było rewelacyjnie! Dzieci ze wszystkich grup były na placu zabaw (prawie sto!) na krzesełeczkach, na kocykach, na trawie, a my we tróję na małej scenie pod daszkiem. Tomek trzymał Kamę na smyczy, a ja się wygłupiałam "ah, jaki śliczny piesek!" i pokazywałam, że nie wolno się rzucać psu na szyję, głaskać nieznanego psa itp. Pokazałam też żółtą wstążkę szybko przypiętą do Kamusiowej obroży i tez opowiedziałam o takich psach. I dzieci zrobiły pozycję żółwia, i mówiłam o opiekowaniu się psem, kotem i tak upłynęło pół godziny. A potem przepytałam dzieciaki: czy wolno podejść do obcego psa? Czy można psa, nawet swojego ciągnąć za uszy? Czy można podejść do psa, jak coś je? Chór młodziutkich głosków odpowiadał: Nieeee! Na koniec dzieci grupami podchodziły do nas na wspólne zdjęcie, a potem kolejką głaskały Kamę i schodziły ze sceny. 90% dzieci chciały ją dotknąć, choć niektóre się bały i przechodziły boczkiem. Kama spokojna, dostojna, lizała niektóre te małe rączki, cieszyła się, choć spokojnie siedziała cały czas. Jesteśmy z niej ogromnie dumni! Od pani dyrektor dostaliśmy dyplom-podziękowanie i zostaliśmy zaproszeni na kawę i ciasto do przedszkola. Odwiedziłam stare kąty, bo cała trójka naszych dzieci chodziła do tego przedszkola, ostatnio byłam tu za czasów Agnieszki 20 lat temu Panie przedszkolanki robiły dużo zdjęć, a ja mam na razie tylko jedno, zrobił Tomek z jedna z grup dzieciaków
  6. Dzis Kama będzie modelem, będziemy pokazywać dzieciom z przedszkola, jak bezpiecznie podchodzić do psa, jak się z nim bawić
  7. DORA, podać adres do wysyłki pocztowy czy do paczkomatu?
  8. Jeszcze dodam, ze ona nie ma żadnego zęba i że co jakiś czas podajemy jej antybiotyk, bo koci katar się nasila, co jakieś 4-5 miesięcy. Wtedy smarcze i potężnie kicha. I nie miauczy, czasem tylko taki wydaje z siebie cichutki pisk, daje znać, ze przyszła do kuchni na obiadek.
  9. Pochwalę się swoją Muszelką/Musią - to ciekawy koci przypadek... Po roku i 5 miesiącach odważyła się ta starowinka zejść wreszcie z piętra na dół, do nas, do ludzi i zwierzaków. Początkowo tylko siedziała na schodach, bo bała się Bezi, i trochę Igusi. Potem kilka kroczków do pokoju i ucieczka na schody. Po kilku dniach widzę ją w kuchni...Po kolejnym tygodniu weszła na fotel i tu zasnęła! Nie boi się naszych psów, a koty zupełnie ignoruje, choć to one (Szara Kota i Lili) się jej boją, prychają i odchodzą. Tak się pojada mięsko na blacie w kuchni i potem odpoczywa na fotelu
  10. To ja jeszcze nr 12 poproszę i proszę o podliczenie, bo nr konta mam
  11. Dzień dobry, poproszę numerki: 5, 10, 22 za kup teraz
  12. Dziękuję, Tysiaku! Kama przeszła odnowę biologiczno-wiosenną - obcięte pazurki, wycięte dredy na pupie i ogonie. A żeby spokojnie stała, ja ją karmię chrupkami z ręki, po jednej, a Tomek "szaleje" z nożyczkami, szczotką i obcążkami Zostaliśmy poproszeni z Tomkiem o spotkanie z dziećmi z naszego przedszkola, 5- i 6-latkami na temat bezpieczeństwa w obchodzeniu się ze zwierzętami. Już mam kilka pomysłów, jak opowiedzieć o psach, kotach, i zwierzętach gospodarskich, ale najlepszym wyjściem byłoby zabranie modela, czyli Kamusi. Łagodna, spokojna, no i zajęcia mają odbyć się na placyku zabaw, bla bezpieczeństwa trzeba by zachować dystans od dzieci.
  13. Zastanawialiśmy się z Tomkiem, czy Beza i Iga odczują brak Diany. Iga chyba nie, ale Bezia szukała wczoraj wieczorem Diany- zawsze spały w nocy na posłaniu na podłodze w naszej sypialni. Po ostatnim spacerze od razu poszła tam, potem obiegła cały dom, i tę sławetną kanapkę w salonie, i kuchnię, i była wyraźnie poruszona. Położyła się na tym dużym posłaniu w holu, tym ze zdjęcia
  14. Już po wszystkim... Nie zjadła śniadania, nie powąchała obiadu, leżała w holu tak dziwnie skręcona. Próbowaliśmy z Tomkiem ją podnieść, bo się zrywała i nie mogła stanąć na tylne łapy - za pomocą ręcznika udało się zrobić kilka kroków, pokonać te 6 schodków do ogrodu. Nie dała rady dalej... Znieruchomienie, wygięta dziwnie, coraz słabszy oddech... Już po wszystkim.... Taki pies już się nam nigdy nie trafi. Nigdy.
  15. Jeszcze jest z nami, jeszcze choć jeden dzień.... Od lat zgrane trio, niebywała przyjaźń tych trzech stworzeń!...
  16. To oznaczało, ze wełna pochodzi ze strzyżenia żywych owiec i że jest oczyszczona z lanoliny uczyłam się na studiach
  17. No nie wiem, iel nam zostało czasu Na razie Diana ma apetyt, drepcze na spacer, ale bardzo schudła Nie pozwolimy jej cierpieć...
  18. Poręczyłam za dom u dwbem, zapewniłam o sterylizacji, bo zadzwonila pani Marta w sprawie wizyty przedadopcyjnej widać, że zależy Jej na dobru suczki. Wizyty więc nie musi robić A to ta suczynka:
  19. Taka nasza gromadka - skład idealny, zgodny, zaprzyjaźniony, nieszczekliwy
×
×
  • Create New...