Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dwa telefony - jeden z Mokotowa i czy można zaraz przyjechać (ogłoszenie dałam na Bielany, ale jak byk zaczyna się od nazwy mojej wsi), drugi jakiś wygłup albo ktoś niepełnosprawny intelektualnie
  2. Jestem pewna, ze bez szczeniaków szybciej bym sobie z nim poradziła. Miałam w planie siedzenie w kojcu, gadanie do niego, podawanie smaczków z ręki, nawet - jak radziła Mazowszanka - smarowanie palców pasztetem, by zlizywał. Ze szczeniakami tego się nie da zrobić. Za kilka dni powtórka odrobaczenia i w przyszłą sobotę szczepienie przeciwko wirusówkom, całej trójki. Zamowię jutro karmę, w tym jakiegoś juniora
  3. Maluchy rozkoszne! Ten czarnulek ciągle macha ogonkiem, a najbardziej jak zajada! Oba są rewelacyjne! Chodzą za mną krok w krok, spacerujemy po sadzie i ogrodzie, potem wracają do kojca. Koleś bardzo chce wyjść, coraz śmielej podchodzi do ręki, nawet poliże, ale chowa się za budkę. Moze weźmie przykład z maluchów, ze człowiek jest fajny
  4. Tysiaku, dziękuję na razie - dałam ogłoszenie na Warszawę i na Ostrołękę. Był dziś pierwszy telefon - pan chciał zaraz obejrzeć psiaki, ale myślał, że są w Warszawie... Odrobaczenie podziałało - ze wstrętem sprzątałam kojczyk
  5. Proszę, popytajcie znajomych, szczeniaki są urocze! Mam coraz mniej sił, w sobotę przybędzie jeszcze Kenia, swoje dwie suczki, Kama, Koleś i te maluchy...w gminnym kojcu suczka i niewielki pies
  6. Tak, ale szukam pomocy od zaraz, moze ktoś coś...
  7. Zrobiłam dwa różne ogłoszenia na olx, wyróżnione po 14,28 zł
  8. Kochani, pomocy! Potrzebny dom tymczasowy dla tych dwóch maluszków! W sobotę mogę dowieźć do Warszawy!
  9. Rano wstawiony garnek jedzonka, kurczak, ryż i warzywa. Chodzę z miską 4 razy dziennie, oprócz gotowanego jedzenia dają Dolinę Noteci i fitmin chrupki, nie mam żadnej karmy junior. Maluchy już dostały pierwszą dawkę odrobaczenia (Koleś w czwartek dostał). Są wesołe, bez biegunki, jedzą tak zachłannie, ze wchodzą do miski - ale tak wszystkie szczeniaki się zachowują. I oczywiście najlepsza zabawka to zgnieciona butelka po wodzie, co im zaniosłam dolać do miseczki. W sobotę jedziemy do Warszawy po Kenię mojej siostry, bo Ona wyjeżdża na kilka dni, a potem przyjedzie do nas na dyżur, bo ja 2 lipca ruszam na doroczny spływ kajakowy.
  10. Dziś oglądały nasz dobytek: Mazowszanka, Irenas i Konfirm - niech się wypowiedzą
  11. Sytuacja się zmieniła radykalnie - przed południem ludzie przywieźli 2 szczeniaki! Mówią, ze zatrzymali się na chwilę przy lesie, zobaczyć, czy już są kurki, i słyszeli jak się zatrzymało jakieś auto, trzasnęły drzwiczki, i jak wrócili do swojego samochodu...siedziały przy nim dwa szczawiki Widzieli oddalającą się furgonetkę, i anwet jest podejrzenie, czyja to może być, ale ani zdjęcia nie zrobili, ani numeru samochodu nie zdążyli zapisać. Maluchy wsadziliśmy do Kolesia. Są radosne, dość zadbane, obaj chłopaki, maja to około 6 tygodni. Ręce mi opadły ale chociaż Koleś nie nudzi się, w każdym razie nie piszczy i nie szczeka. W kojcu panuje zgoda.
  12. Mam na koncie wpłaty od: limonka80 40 zł Nesiowata 20 zł BARDZO DZIĘKUJĘ!
  13. Maluszek dostał dziś gnat do gryzienia, oj, jak się ucieszył!
  14. Boję się wypuścić, bo jak go potem złapiemy?...sad duży, ogród duży... Jak go wieźliśmy do nas z gminnego kojca, to założyłam mu obrożę i przypięłam smycz - ale przed kojcem się szarpnął w panice i oczywiście zrzucił obrożę. Musieliśmy z Tomkiem go powolutku zagonić w róg ogrodu i dał się złapać. Obrożę założyłam już bez smyczy, niech na razie ją pozna. Gdy się nie będzie bał ręki, założę krótką smyczkę i tak będę go przyzwyczajać. Mam nadzieję, za to nie potrwa długo ...
  15. Dziś juz trochę śmielszy, ale raczej cieszył się na widok Bezi i Igusi, niż mój. Do miski z jedzeniem podszedł, jak odeszłam kilka kroków. Dałam kilka zabawek, zobaczymy co powie na to.
  16. Zdjęcia na razie nie udało się zrobić... Tylko taki nieufny ryjek
  17. Złapany razem z psim kolegą, z pobliskiej wsi, a błąkały się tydzień. Jak go panowie z Gospodarki Komunalnej łapali - nie wiem, ale psiaczek totalnie wycofany, ogromnie lękliwy, ale absolutnie nie agresywny. Jak podjechałam z Tomkiem do gminnego kojca zrobić zdjęcia psom na stronę gminy, to tego malucha nie widziałam, tak się zaszył w budzie. No i nie było na co czekać, dziś akcja - Tomek wszedł do kojca, uniósł róg budy, malec wyskoczył i został złapany na ręce. Tomek podał mu kropelki od pcheł na grzbiet i ... mamy kolegę naszym małym kojcu przy gabinecie. Oczywiście wskoczył do budy, ale jak teraz poszłam z naszymi suczkami, to chętnie wyszedł przywitać się z nimi. Igusia "nie zauważyła go", a Bezia obszczekała przybysza. A szczylek jest śliczny! gęsta czarna półdługa sierść, lekkie podpalanie brązem...Będzie średnim psem, teraz waży około 8 - 9 kg. WPŁYWY: limonka80 40 zł Nesiowata 20 zł wujek Nuncek 50 zł + 50 zł + 50 zł Figunia 50 zł Nadziejka 44 zł BARDZO DZIĘKUJĘ!
  18. Dla Lilka to idealne wyjście, dla Was przymusowa adopcja
  19. Mam kilka rzeczy na bazarek, takich "psiowych", w tym szelki skórzane dla dużego psa, chętnie wyśle komuś kto by dołączył je na bazarek
  20. Miejsce na kanapie po Diance jest nadal puste, bo niestety Kama bardzo silnie reaguje na koty A te się tak przyzwyczaiły do owczarka, że nie bardzo się jej boją, chociaż wiedzą, że to nie Dianka. Odkąd stareńka kotka Musia (tez ze Szczebrzeszyna) stwierdziła, ze po 1,5 roku samoizolacji na piętrze warto zejść na parter, do ludzi i psów, to łażą po domu 3 spokojne stare koty, nie bojące się nikogo i niczego... Kanapa by jej lepiej pasowała, choć teraz wiem, ze już nie wskoczyłaby na nią - nie mogła wskoczyć do naszego autka, trzeba było pupę podsadzić
  21. Pokerku, zdaję sobie sprawę, ze Kama zostanie u nas na zawsze...
  22. Kamusia ma się ok, 4 spacerki dziennie, ale jak były te cieplejsze dni, to wyprawy krótkie. Dość szybko ja męczy upał. Apetyt dopisuje, humorek też.
×
×
  • Create New...