-
Posts
44500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by malagos
-
Oj, musimy trochę poczekać...do niedzieli...
-
Dzięki, Maryniu, dzięki! trzymaj, bo Teri czeka i czeka...
-
Dziękuję! Mam pierwsze zapytanie z OLX, a teraz pierwszy telefon -no, no...
-
Dziękuję!
-
To moze na tydzień?
-
Dzięki, Tysiu, dzięki serdeczne! Ile kaski przelać?
-
Wysłałam na mejla kilka zdjęć i dane o suni, doszło?....
-
Tysiu kochana, to jeśli możesz zrobić i wyróżnić na maxa - oddam zaraz kasę. Wymyśl proszę jakiś tekścik, Ty masz fajne pomysły Na mejla prześlę Ci kilka zdjęć, których ja nie użyłam do ogłoszenia. I daj na Legionowo (to niedaleko Warszawy, a do nas nie 100, a 70 km). Koniecznie podaj miejscowość - Krasnosielc.
-
Teri ma jedno ogłoszenie, na Warszawę, pewnie jutro wygaśnie wyróżnienie https://www.olx.pl/d/oferta/mix-teriera-nieduza-mloda-suczka-szuka-domu-CID103-IDRu0eO.html?bs=olx_pro_listing
-
Łapię się na tym, ze mordka Binki to kopia pyszczka Soni, tyle, że Sonia była dropiato-łaciata. Ale ten sam zły zgryz, te oczy!... A charakter - taka niezdarność, zakłopotanie, ciągłe dreptanie za człowiekiem, picie wody i rozchlapywanie, łakomstwo ogromne - to Kenia mojej Ani!
-
-
Pokazałam Na razie zero odzewu. Suczka owczarka o imieniu Balbinka (imię skorcę do: Binka) oaza spokoju i łagodności. Na dzień dobry szara koteczka otarła się o nią i pies nawet nie zwrócił uwagi. Będzie dobrze. Tyle ze Binka chyba nie była wcześniej w domu, trzeba kilka dni na dostosowanie się. A koteczka, którą pani Magda (super osoba, pomagająca zwierzakom, taka "z naszej bajki") przywiozła z mężem dziś w południe, to na razie strachajło. Siedzi, wzorem poprzedników, w łazience na górze za wanną.
-
Owczareczka Binka już jest od wczorajszego wieczoru, za godzinę przyjedzie kocia
-
Nesiowata - dziękuję za wpłatę dla Teri 20 zł, bardzo przepraszam, ze dopiero teraz zauważyłam!... Nie często wchodzę na stronę banku...
-
Teruni zrobiłam ogłoszenie na olx z wyróżnieniem, na Warszawę. Ona się idealnie nadaje do domu w mieście - nie szczeka, nie niszczy, ładnie chodzi na smyczy, jest niewielka. Zobaczymy, czy będzie zainteresowanie. Ranka ładnie się goi, to malutkie nacięcie, nie wymaga nawet kaftanika. Ale koty nadal na cenzurowanym, a w sadzie jeże... Dziś po południu ma przyjechać ONka. Mam trochę "nerwa", jak się to całe towarzystwo zgra.
-
To nie takie proste, bo nie da się przesuwać między działami. Ale robią, co mogą. Ja z resztą zapytałam naszą p. skarbnik, czy są pieniądze na sterylkę jedne bezdomnej suczki? Ona się zaczęła zastanawiać, więc ja: to chyba wezwiemy schronisko...Ona aż krzyknęła: oj, nie, sterylizuj, pozwalamy!
-
Nesiowata, wiesz, że Cię koffam? Jutro lekarz powie co i jak, oby dobre wieści.
-
Obydwie bidy na fb Dzięki udostępnieniom postu z prośbą o pomoc. Nosiłam się z zamiarem adopcji kota na miejsce Muszelki - takiego z najmniejszymi szansami na dom, najlepiej starego. I tak się zgadałyśmy na fb z panią Magdą, co uratowała czarną, kompletnie zaniedbaną i chudą koteczkę. Jak zobaczyłam jej zdjęcie.... A ONka też szuka domu, bo jest w hoteliku z 40-ma psami.
-
Aha, i jeszcze dwie wiadomości1 1. W weekend przyjedzie do nas stareńka owczarka niemiecka, która na razie jest w hoteliku za Radomskiem - adoptujemy ją. Oby tylko zniosła spokojne moje dwa koty, a właściwie trzy..., bo: 2. W niedzielę pani przywiezie do nas starą bezzębną koteczkę, która po sterylizacji musiałaby wrócić na wieś, do zrujnowanego gospodarstwa. Też zostanie u nas na stałe.
-
Sprawa sterylki załatwiona szybko i pomyślnie. Sama wskoczyła do samochodu, ale w w aucie niespokojnie kręciła się przez te pół godziny jazdy do lecznicy. Teraz wybudza się w tradycyjnym miejscu na posłaniu w kuchni. Teri widziała koty, które wskoczyły na blat i zajadały mięso, ale chyba nie była w stanie zareagować. Zosawiłam ją samą w kuchni, niech się wyśpi i odpocznie. Dziękujemy z Tomkiem kolejny raz Krysi - Konfirm za gościnę i kawkę na czas operacji suczynki
-
Sterylizacja jutro o godz. 830 Sami zawieziemy i sami przywieziemy. Nie wiem ile godzin uda nam się ją przetrzymać w kuchni... Koty są ciekawskie i już widzę kolejkę pod zamkniętymi drzwiami kuchennymi, żeby tylko wejść, popatrzeć na nową istotkę pooperacyjną.
-
to prawda. Dziś umawiamy na sterylkę. Gmina płacze i płaci...na wszystko brakuje pieniędzy, co za czasy...
-
Chyba nie ma co czekać na właściciela, od jutra zacznę ogłaszanie Teri