-
Posts
44500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by malagos
-
Rozliczony 57 zl Dziekuje! Aresowi U Malagosiow 5.12
malagos replied to Nadziejka's topic in Zakończone
Dziękuję, Nadziejko, kolejny raz za pomoc! -
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Na fb dostałam przez pana Arka przez Paypal 8,88 euro -
-
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: Wpływy: 100 zł w spadku po Teri p. Arek z fb 8,88 euro Konfirm31 50 zł Poker 30 zł Aldrumka 40 zł limonka80 40 zł Mari23 30 zł Nesiowata 20 zł Figunia 100 zł Mazowszanka z bazarku 100 zł Nadziejka z bazarku 57 zł + 42,50 zł Agat21 20 zł Razem - 529,50 zł! oraz: puszki - Lukullus i Zooplus-Classic, razem 30 kg od Ludwy! 12 puszek Prize pet food po 850 g od Hani z fb 13 puszek Doliny Noteci i 2 smaczki od Agnieszki z fb Wydatki: 137 zł Rinti 12 puszek z ZooArt 20 zł słoma do budy 30 zł badanie kału Fitmin 15 kg z nieznanego mi dotąd sklepu Animalio (najtaniej, 149 zł), smaczki w Zooplusie za 70 zł, porcje rosołowe (gotuję na nich ryż, makaron, warzywa, i obieram z kości), serca wieprzowe, tańsze mięso. Dwie obróżki. No i ogłoszenia!... Wyróżniam na olx kolejny raz Aresa, to 25 zł bez kilku gr, wyróżniam Znaczka i Fafika. Puszki jeszcze mam, uzupełniam nimi ten gotowany ryżowy "wkład", ekonomiczniej wychodzi. Ale i wożę kojcowym (przy każdej wizycie miseczka), teraz Misia - Molly. -
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Na razie nie podchodzę do Aresa ze smyczą. Niech nabierze zaufania. Po kojcu biega jak "zwierzę w klatce" - od siatki do siatki, zawraca i znów... Ale zna budę, do miski podchodzi, jak wyjdę z kojca. W naszym kojcu: -
Od 3 tyg w gminnym kojcu siedzi pies - tak zwyczajny do bólu, i taki wystraszony...Nie ma szans na adopcję, bo cofa się przed ręką, absolutnie nie zna smyczy, nie jest młodzikiem. Serce walczyło z rozumem, i niestety....serce wygrało Znów to przekonanie, że jak ja nie pomogę, to nikt nie pomoże... Obiecuję sobie, ze to ostatni raz, że nie mam już siły, że za stara jestem na szarpanie się z dużym psem, a ceny karmy wariują, a ja mam małą emeryturę... Nie miał nawet imienia, tylko starą miskę w gminnym kojcu. Próbowaliśmy z Tomkiem wyprowadzić go z kojca, by zrobić zdjęcia. Panika totalna, próba zrzucenia obroży, zapieranie się łapami przed ponownym wprowadzeniem do boksu. Nie ma szans na pracę z psem, dobrze chociaż, że pan Krzysio daje jedzenie i zmienia wodę. Tak więc Ares od wtorku, 22 listopada, jest w naszym kojcu. To dość duży pies, szczuplutki, taki "szakalowaty" - duże uszy, śliczne oczy, piękny chód. Do moich suczek przyjazny, wyraźnie się ożywia, jak podchodzą do kojca. Na człowieka nie reaguje, choć do Tomka i wyciągniętej ręki podchodzi. Nie umie brać z ręki, aż ugryzł, jak podał smaczek, tak łapczywie go wziął. Podchodzi w przysiadzie, z ogonem na brzuchu, ale absolutnie bez agresji.
-
Jest tylko jeden tymczas ... Drugi, piękny młody pies siedzi w gminnym kojcu
-
Nie wiem, czy założyć mam wątek Aresowi, czy dać ewentualne rozliczenie tetaj. Mam po Teri 100 zł od jej pani, na fb na ogłoszenie zareagowały 2 osoby - jak przyślą karmę, to pokażę. Postępów na razie brak, choć jedno dobre - poprzedniej nocy zrobił 8 kup! i to nieciekawych. Dziś czyściutko w kojcu, buda za to obsikana ze wszystkich stron. Nie podchodzi do ręki, ale cieszy się na widok psów. Na przyjeżdżające samochody ujada. Do miski podejdzie, jak postawię i wyjdę z kojca. Jeszcze poczekamy na przypięcie smyczy, nie ma pośpiechu.
-
Ceny karmy mnie przerażają - zrobiłam zamówienie dla mojej kociej trójki plus 6 puszek dla suczek, 400 zł Fakt, starczy na ponad 2 miesiące, ale dokupuje mięso i dodatki. A jeszcze nie mogłam nie pomóc kolejnej psiej biedzie z gminnego kojca i mam czwartego psa pod opieką u siebie na bdt. Coraz ciężej mi z tym wszystkim
-
Znów proszę po pomoc.... Od 3 tyg w gminnym kojcu siedzi pies - tak zwyczajny do bólu, i taki wystraszony...Nie ma szans na adopcję, bo cofa się przed ręką, absolutnie nie zna smyczy, nie jest młodzikiem. Serce walczyło z rozumem, i niestety....serce wygrało Znów to przekonanie, że jak ja nie pomogę, to nikt nie pomoże... Obiecuję sobie, ze to ostatni raz, że nie mam już siły, że za stara jestem na szarpanie się z dużym psem, a ceny karmy wariują, a ja mam małą emeryturę... Więc proszę o pomoc - kilka puszek mokrej karmy..
-
Że też zanikły te bezpłatne domy tymczasowe...jeszcze 15 lat temu to była normalka
-
ROZLICZONY Bazarek SPOŻYWCZY z suszonymi jabłkami
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Zakończone
Same pychotki! Goś, zeszłoroczne susze są nadal dobre, bez problemu można je używać do picia A Twoje suszone jabłka są genialne!! -
Kąpiel rzeczywiście była, a imię na razie zostaje
-
-
A może masz jakiegoś psiaka do podmienienia w miejsce Teruni?
-
Oj, jakoś mi smutno bez Teruni - ale wiem, ze trafiła dobrze Najważniejsze, że teraz grzeje dupkę na fotelu, ma młodą panią do spacerowania, i jej mamę do karmienia Panie zostawiły 100 zł na wydatki dla przyszłych psiaków. W kojcu gminnym nadal ten duży młody pies (Tomek go nazwał wulkan, z powodu ogromnej energii) i od 4 dni drugi - też wilkowaty, ale taki smutny. Już mam o czym myśleć...
-
Teri pojechała do domku! Zamieszka w Kobyłce, u bardzo miłych pań.
-
Tysiaku, zaraz przeleję Ci kasę, tylko ile? Te 6,29?