-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
No tak, my tu sobie debatujemy a trzeba szukac domu... Nikt nie chce takiej suni?
-
Elu bardzo mi sie podoba Twój tok myślenia :loveu: Kinga, wiemy że za nami przepadasz. I dlatego zwozisz nam to comasz najcenniejsze: PSY [U]Pytia szuka domu. Na gwałt, właśnie teraz.[/U]
-
I jeszcze jedno. Camarze to ja moge wmawiać ze to podhalan. Ona mi wmówiła ze Lincoln to kaukaz. Ja jej uwierzyłam. To niech mi sie teraz odwdzięczy i popatrzy na Pynie tak, zeby jej wyszło że to podhalan.
-
[quote name='kinga']no i ryknęłam w pracy na głos :lol: :oops: :oops: :oops:[/quote] Mam nadzieje że ze smiechu? :roll: Bo chyba do łez Cie nie wzruszyłam? ;)
-
A ja na razie tylko podnoszę... Ale zobaczycie ze musi znaleźć dom. Bo była z moim Linkim. I to juz jest argument. Camara, da sie allegro? :oops: Popatrz tylko, toz to prawie podhalan! Elu, musisz reklamowac jako labek. :razz: :cool1:
-
Kinga, zabraniam Ci tak mówić o Pytii! Jak pokazałaś na tym wątku Gafę to znalazła dom. Do roboty dziewczyny, Napisz o niej coś więcej: wiek itd. I ładny tekst (Ty to juz potafisz :razz: ). A fundusze Linkiego mają sie nieźle. Aukcja charytatywna dała solidna zbiórkę. Ale dzieki za przypomnienie, muszę sie skontaktować z "moja główną ksiegową" Camara, gdzieżeś Ty? Jak ja mam Ci te wszystkie paragony i rachunki przesłać? Mariolu a dla Ciebie mam faktury...
-
Kinga, to powiedz jeszcze Maćkowi, że zdjęcia nie oddają w żaden sposób tego jaki jest Linki naprawdę. Nauczył sie cieszyc i figlować. Nie widzieliście jego zabawy z Camarą pt Pokazuję wielkie kły a Ty sie bój i mnie głaskaj. Zresztą to jego ulubiona zabawa. Wywraca sie na bok i cały czas próbuje się obrócić na plecy, macha przy tym łapami w powietrzu i ma strasznie szeroko otwarty pysk pokazując kły. No i łapie wszystkich wokoło zębami żeby zwrócili na niego uwagę i zaczęli go głaskać. Żarłok nadal niesamowity, on po prostu lubi ruszać brodą. Teraz jada bardzo powoli, z namysłem. A wiesz Kingo, że jedyny sposób zweryfikowania rzeczywistości ze zdjeciem polega na odwiedzeniu nas? Zima idzie. A Ty masz psa lawinowego a z Krakowa niedaleko do tych lawin... Tak, to jest zaproszenie.
-
Kraków Jaga ze schronu 2X śmierć właś. a teraz choroba właściciela . ma dom
Kasie replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
I co z Jagą? Agnieszko, rozmawiałaś z mamą Pauliny? -
O jakie tutaj u Was zmiany. Na lepsze :loveu: I miło mi że kolejny koszalinian a właściwie koszalinianka jest w Krakowie. Muszę przyznac że nie wiem jak ale Kinga to te psy ma jakoś tak wychowane. :roll: Bo i posłuszne i zabawne i wogóle super. Wiesz Elu, Linki też był na tymczasie :oops: I tez nie moge miec drugiego psa. Tylko że ja nie umiałam napisac Linki szuka domu. Bo jak patrzyłam na niego jak mój dom zaczął traktowac jak swój, jak zaczał na mnie patrzeć z ufnością to był koniec. Sama wiesz jaki z niego łobuz. A co z tym spacerem? W ten weekend?
-
Rok temu przed 12 w nocy zasnął Ares na moich kolanach. Do tej pory pamietam tak wiele chwil spędzonych razem, tyle przygód... Mój wspaniały dog:
-
No i chyba wróciła. Choć może i nieduzo brakowało... Zima na pewnych wysokościach bywa niebezpieczna ;) Ale dobre wszystko to co sie dobrze kończy. A Camaro, do Twojej wiadomości. Zostawiłam i testament. Zgadnij kto miał 2 psy zapisane? :evil_lol: Piesy żyją. Linki jak beczółka co prawda, juz sie przekonał, że na takiej pogodzie to lepiej jednak w domu pod kaloryferem niż na polu pod krzakiem. Jak zobaczyłam rane po 5 dniach to aż mnie zatkało. Ona się goi! To widać. Linki to pies niesamowity. Jak sie podchodzi do niego z opatrunkiem to już wie o co chodzi. Kładzie się sam na boku i grzecznie czeka. Mój tata jakmu zmieniał opatrunki. to mówił, że jak podłożył mu pod łapę skrzyneczke coby wyżej była, to ona jej nawet nie ściągnął. Myslę, że juz z gipsem nie zadługo sie całkiem rozstaniemy. Sierść wokół rany coraz gęstrsza porasta. Wymoczyłam mu wczoraj łapy w szarym mydle i odkaziłam opuszki jodyną. Później preparat ten czerwony. I on sobie pozwala to wszystkorobić jakby to było głaskanie. Czy Waze psy też są takie?
-
Niufa, ja nie chcę przyszłych razów... Ja już mam dość ran, maści, opatrunków etc. A z tymi łapami to masz rację, tak teraz będę to tłumaczyła. Linki wszedł w coś czerwonego.
-
[B]Niufa Święty Mikołaj[/B]! Prezent robi :loveu: Tylko dlaczego Marysia dostała fajniejszy? Bo ja mam od Niufy podłogę w czerwone psie łapy :mad: :roll: I nijak tego usunąć nie idzie. Nie to, żeby mi sie prezent nie podobał :oops: Ja juz sie nawet przyzwyczaiłam, ale jakos nie mogę przekonać rodziców że to oryginalny wzór :razz:
-
A mi się wydaje, ze w tej bardzo reprezentacyjnej pozie Micho ćwiczy wciaganie brzucha, bo jest taki troche podkasany :razz: I popatrzcie jaki piękny kłus! Łapki po przekątnej, jak koń podczas ujeżdżenia.
-
No rzeczywiście, niezła przygoda. Fuks już wraca do siebie? Tj czy zaczyna już podgryzać? Ja Aszota nie spuszczam. Jak kilka razy spróbowałam, to on od razu ucieka. Zatrzymuje się, patrzy czy go wołam albo czy idę w jego kierunku i znowu ucieka. Więc tak na wszelki wypadek nawet z adresówką nie uwalniam go z uwięzi. A jak ma sie Bim?
-
Marysia strasznie zagoniona, chyba jest na polowaniu :evil_lol: :roll: (tak ato już praca...) Ale nie trzeba sie niepokoić. Jak tylko upoluje jakąś wydrę to pewnie sie tu pojawi ;)
-
Oj Joasiu, żeby sie wszystko dobrze zakończyło z tym domkiem.
-
Oj zosiu, widzę że Misio coraz wyzej łapki na te iglaki podnosi :cool3: A Twój ogród ze złotego w niebieski się w ciągu 2 dni zamienił. Czarodziejka z Ciebie czy co? ;)
-
[quote name='Camara']ja zdradzę ten sekret ;) bo to są dwie pierdoły :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale za to taaaaaakie słodkie! Ha! Odezwała się właścicielka diablicy :evil_lol: :mad: Jakie z nich pierdoły! :crazyeye: Oczywiście, że to 2 groźne, dominujące samce! Camara, nie psój mi opini na dogo. Bo już zaczynają uważać, że ja fachowiec od psów jestem. I niech tak uważają... Nie wszyscy znają moje psy przecież.