Jump to content
Dogomania

Kasie

Members
  • Posts

    2233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasie

  1. Nie wymagajcie ode mnie za dużo. Na razie próbuje pogodzic jakoś Lincolna z Atamanem. I juz przy tym mam problem. Ale juz na siebie nie cały czas warczą i nie od razu sie atakują. A Hefren na widok każdego psa pokazuje zęby. Więc póki co izolowany. Ja nie wiem jak on u Was w kojcu z innym był:roll:
  2. Paulina zrób coś lepiej z tymi wycieraczkami. Ja wiem, że można wyklepać, Ale bedziesz bez samochodu przez kilka dni... No i czym bedziesz woziła psy do weta? Kobieto, myśl przyszłościowo! Hefren żyje. Ale ryz z kurczakiem juz nie jest ok. Powinno być coś lepsze. Smaczniejsze. Już mu się podniebienie wyrabia tak jak trzeba.
  3. Ale Paulina, inny użytkownik tej drogi to juz jakas zmiana... A jak przed Tobą pojedzie nagle pan w czerwonym samochodzie a nie niebieskim to możesz nie skojarzyć przez zapadane szyby że to o inny samochód chodzi i wjechać w niego...
  4. Jeśli możesz. Ataman to jakieś 50 kg psa.
  5. kiwi, obawiam się, że to od wagi zależy...
  6. Paulina czyli rozumie że masz dłuuugie ręce bo jak coś to szybka w dół i sama za wycieraczki pracujesz?
  7. Nie, nie załatwia sie w domu tylko grzecznie czeka. Ale i tak 3-4 razy dziennie chodzi na spacer. Finanse bez zmian, wpłyneło: 500 zł od Ciebie z AFN 50 zł od samoglow 100 zł od gibon Za paliwo 450 zł (150 juz dałam, jeszcze 300 mam przekazać) 70 zł do uregulowania u weta 81,99 zł za zdjęcia i leki 56,17 w aptece Czy go ubieram? Nie... Niech sie chłopak chartuje ;) Aga, ona na 10 min max wychodzi. A później spi oło kaloryfera.
  8. To co, mam hydraulika wezwać? :evil_lol: A może sama np. kretem przetykać? Paulina, jasne że fajnie. I jeszcze 2 rodziców. Notoryczny brak czasu i tysiące rzeczy zaległych. Choćby wulkanizator bo złapałam gume...
  9. Jeszcze nie ale sie postaram. Tylko jakiś aparat wykombinuje.
  10. Ooo, dziękuje Asiu. Cieszę się, że tu zaglądasz :multi:
  11. Nikt nie chce Atamana... Wczoraj byli państwo zainteresowani. Ale nawet go nie oglądnęli dobrze. Z daleka powiedzieli: za duzy i odeszli nawet nie czekając jak pies podejdzie. Ataman wczoraj znowu miał konfrontacje z Lincolnem. Linki jak przystało na zadomowionego psa odstąpił mu legowisko a sam lezał na chodniku. I niby było ok. Ale jak podeszłam Linki zaczał sie wygłupiać jak zwykle: tarzanie, powarkiwanie. I chyba Ataman tez chciał tylko że zaczął podskubywać Linka. Łapał za skórę na tylnych łapach i ciagnął mocno. Tak że miałam wrazenie że oberdze Lincolna. No i ten nie wytrzymał i dostawił się do Atamana. Inwerteniowałam. Ale mam ślady zębów na przedramieniu i poężnego siniaka. Mam nadzieje ze to była tylko zabawa bez wyczucia w wydaniu atamana. A Ataman dzis spał cała noc w domu. I był bardzo grzeczny. Teraz siedzie w kojcu a po południu dalszy ciag oswajania lwów.
  12. Tak, np ja teraz.:evil_lol:
  13. W Krakowie napadało śniegu. I Hefrenowi sie podoba śnieg. Nie chce wracać do siebie tylko chodzić po ogrodzie. Dziś rano poszłam go wypuścic w pantoflach i piżamie. No i czekam i czekam a on chodzi. W końcu wołam. Kilka razy. Nic. Moze po 5 minutach idzie "kaczka". Jakby nigdy nic. No i przypomniałam sobie że przeciez on jest głuchy... Mam wrażenie że chodzi lepiej. Przynajmniej wychodzi z mieszkania na palcach. Bo wraca już na całych stopach. Zaczął grymasić przy jedzeniu. Chrupki już nie są dobre. Najlepszy pasztet. 2 razy przy mnie przewrócił już miskę łapą. Troche nei podoba mi sie jego sikanie. Takimi małymi strumyczkami i z przerwami. CZyżby coś z prostatą?
  14. Chcesz powiedzieć, ze Twoja Pytia sie nei leni? Że nie masz kłaków w domu? Ani w cukierniczce ani na talerzu? Karina, wymienimy się?
  15. Elu, ja moge bezpiecznie zaproponować że mogę zaopiekować się Fuksem u mnie w domu. I tak mi go nie dacie na przechowanie :eviltong: Widzisz Ania_w, grunt to mieć źle wychowane psy to nawet znajomi nie proszą cie o przysługi :evil_lol: A swoja drogą, Elu jakby była podbramkowa sytuacja to odważyłaś by sie zostawić Fuksa u mnie?
  16. E tam ciemnowłosy... Karina wyłączyła swiatło coby nie widać było że Pytia nie jest pięknie wyszczotkowana ;)
  17. Kamcia, super. DZiękujemy :loveu: No więc może byc na AFN albo na moje konto. Jak wolisz i jak będzie lepiej. I napisz mi gdzie mam przesłać faktury za Hefrena.
  18. Tak, 2: Centek i Mała. Oba czarne. Oba podrzutki. I nauczyły sie zyc z ciągle innymi psami.
  19. O matko! Rusza się! Żywa!
  20. Dzielna? Nie , głupia. To musiał być komiczny widok: biegłam z dwoma powarkujacymi... powiedzmy "kaukazami" przez osiedle. To był dopiero widok!
  21. A swoją drogą to biedny ten Jonatan. Mogłabys mu dac cos bardzie "psiego" do jedzenia. No i jak Ci nie wstyd tak publicznie się "chwalić" ze przymuszasz psy do jedzenia drzewa...;) :evil_lol:
  22. O jak u Was fajnie: tak psiowo... Widzę, że Pytia już całkowicie zadomowiona. A kondycja jej się poprawia? I jak uszy? Cos lepiej?
  23. Kuleje nadal. Nawet jesli tak akuracja jest dobra to nie stać mnie na nią. Dostaje glukozamine i Arthrostop w dawce prawie 2x większej niż dla ludzi przez pierwszy tydzień (jeszcze 2 dni) a później normalnie, tyle ile cżłowiek. A wczoraj były razem z Lincolnem na spacerze. Najpierw sie na siebei rzuciły. Trochę sie pośliniły ale nic groźnego. Troche mocniej je poklepałam i biegiem przed siebie. Odechciało sie warczenia. Wracały juz grzecznie. Moze sie jakos dogadają. Atamanem nie ma zainteresowania. DZwonili ludzie, pytali. I nic...
  24. Elu, to przez pogode. Tylko ze dzisiaj znowu pada wiec znowu Wam to grozi :cool3: A co do Paryża, to co sie odwlecze to nie uciecze. Paryż o tej porze roku wcale nie jest taki piękny. Ania wiedziała co robi. ;)
×
×
  • Create New...