Jump to content
Dogomania

Kasie

Members
  • Posts

    2233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasie

  1. lamia, wtenczas dzwoń do Camary żeby z nim pogadała i mu wytłumaczyła że przednie siedzenie jest od siedzenie a nie od włączania chodzików ;) A co do tyłu. Ataman też nie chciał początkowo wsiadać. I to się robi tak: Otwierasz bagażnik, otwierasz drzwi z obu stron. Pies widzia na przestrzał i jest przepływ powietrza. Wsiadasz najpierw Ty i wołasz psa albo go po prostu ciągniesz za sobą, ktoś ewentualnie może popychać. :razz: . Jak pies już jest w środku to zamykasz drzwi którymi wsiadł, wysiadasz Ty i zamykasz drugie drzwi. Uchylasz okno, głaskasz go, na koniec bagażnik zamykasz. Tak nauczyłam wsiadać Atamana do samochodu. Juz nie ma problemów. Chyba sie bał zamkniętej, małej przestrzeni.
  2. Nic nie zrobiłaś źle, tak się czasami po prostu dzieje i niec tego nei zmieni. Maluchy mają dom a to juz bardzo dużo. Trzymaj się Tweedy.
  3. Jak to nieżyje? Co się stało? Można Ci jakoś pomóc? I co z maluchami?
  4. Kinga, wydrukuj plakaty i porozkładaj w kilku miejscach w domu, że niby do rozklejenia. I choć smutna. Maciej jest inteligentny, wpadnie o co chodzi. A Ty dalej bądź smutna. Wiecej rad nie umie Ci dać, w końcu to Ty jesteś mężatką ze stazem, a ja nie :eviltong: Poza tym Camara jakos zawsze wpływa na Krzysia. Może ona ma tajemny sposób? Acha, zawsze lepiej brzmi że bierzemy psa tylko na przechowanie, czyli nie jest na stałe. Jakby coś to zawsze może sie zasiedzieć u nas. Taka strategia działa u mnie i jeszcze sie nei zorientowali jak to działa.
  5. [quote name='Camara']... - bo dopiero będę dzwonic i słodko utwierdzać dekliwenta, że to zadanie to cel jego istnienia :evil_lol:[/quote] Camara, a jaki numer wykręcisz? Bo rozumię, że telefonujesz do Igora. Myślisz ze odbierze? Ciekawa jestem gdzie on nosi ten telefon... No i jak Ty sie z nim dogadasz? Chyba ze Cię nie doceniam :cool1:
  6. Jasne, po co detal, hurt bardziej opłacalny. Tylko mi jeszcze ze dwa kojce wybudujcie i nie ma problemu :razz: A swoja droga to kiedy wpadniesz do mnie?
  7. Miewa :evil_lol: Z tego co wiem to samochód dla Łosia jest duży i wchodzą do niego bez problemu dogi. Linki był u weta wczoraj no i pan psi doktor szukał dziury! Po prostu zarosła. Niemożliwe ale prawdziwe. To dobra wiadomość. To oko rzeczywiście niespecjalnie wygląda...
  8. Co z tym psem jest nie tak, że juz tak długo ni emoże znaleźć domu... :shake: Taki ofotografowany i taka klapa...
  9. Kserca, gdzie pasowałaby? :mad: Co Ty kobieto miałaś na mysli? Bo udam ze neirozumie...
  10. U Kariny już jest tak kiepsko, zeszła na psy przez psy ze jej trzeba paczki żywnościowe wysyłać :shake: Wszystko co ma psom dała do zjedzenia i teraz sama głoduje... Biedna Karina ;)
  11. Elu, czy Wam oby sie ten nowy dom nei zawalił czy coś w tym stylu? Dlaczego tutaj taka cisza? Może Fuksiasty jakiś nieplanowany podkop zrobił w poszukiwaniu swoich jajek, akurat trafił na ściane nośną no i spowodował katastrofe budowlaną...:razz: Ale nic mu sie nei stało, prawda?
  12. Aga, da się jakieś lepsze zdjęcia zrobić? Bo wtenczas można by było go na allegro...
  13. Nie mam nic dla niej póki co. Wiesz coś więcej? Jakieś zdjęcia? Wogóle znowu jest wysyp kaukazów :shake:
  14. Jakże zadziwiająca jest ta psia intuicja! A jak Karino reaguje Twoje domowe towarzystwo na lokatorów w budzie? Jonatana nie przerasta ta sytuacja? Wie biedak co się dzieje? A Pytia?
  15. Tweedy, daj mi znać czy masz jakiegoś małego kociaka na zbyciu. Mam dom dla kotki lub kocura byleby był mały. Dom jest dobry, mieszkanie, w Krakowie, bez innych zwierząt.
  16. Wiesz biserko, czytam Twoją relacje i przypomniała mi sie inna rocznica: prawi rok temu o tej porze Dunaj zdychał: ilekroś spróbował się podnieść to się przewracał. Nie wiedzieliśmy co sie dzieje, było z nim kiepsko. To, że przezyje było po nim widać, taka wola walki jaka była w tym psie! Ale nawet nie mogłam przypuszczać,ze trafi do takich Ludzi jak Wy! Tak się cieszę, że jednak nie sprawia Wam wielkich trudności. I mam nadzieje, że się wkrótce spotkamy. MOże w dolinkach podkrakowskich?
  17. Ja też nie mogę uwierzyc że to jest to 7 psich nieszczęść. Mamy namacalny przykład jak to dobrobyt wpływa na psa ;) A jak z jego zachowaniem? Nadal jest "władczy"? :cool1: Czy sprawia jakieś problemy?
  18. Karino, no po prostu mnie zaszokowałsć tempem namnożenia psów. Nie znałam Twoich mozliwości. :loveu: Brawo! Dla Twojego TZ też za zgodę na to rozmnożenie psiej rodziny.
  19. Tak, wszystko w normie. Aż sama jestem zaskoczona. Hefren podaje łape, tj. jak go głaszczemy i przestaniemy to macha w powietrzy przednią łapą zeby nie przestawać. Zmienił mu się wyraz pyska, cały czas się zmienia, jakis taki radosniejszy, Olqa może poświadczyć, wczoraj sie z nim bawiła.
  20. U mnie zaczyna być wyczynem złapanie go ;) Dzisiaj rano chciałam aby zjadł miske w kuchni jeszcze a dopiero później poszedł do ogrodu. Ale on miał inne zdanie: nie potrafiłam go złapać. Później, jak wyprowadzałam Atamana do kojca do kojca to Hefren też podbiegł do nas merdając tym czymś co jeszcze mało ogon przypomina bo łysawe ale jest na miejscu ogona bezspornie. Ataman też zaczął merdać wiec pozwoliłam im się powąchać. Ładnie to wyglądało ale Atamanek poszedł ze mna do kojca. Boję się takiej konfrontacji bo jeśliby coś sie im rozmyśliło to Hefren jeszcze nie ma sierści i niewątpliwie byłby poszkodowany.
  21. Niesamowita historia! Tak mi go żal było a okazał się takim szczęściarzem :multi:
  22. No, morfologia i biochemia bez zarzutu! Brawo Hefren. Tylko dlaczego chudnie? Albo ja jakaś przewrażliwiona jestem...
  23. Karina, wypluj to daleko! Mam dość chorych psów. To co już mam wystarczy.
  24. Elu, ja też odwiedzam Fuksiastego, na razie tylko wirtualnie, tak jak Ty nas ;)
  25. Ania i Kropka, wstawię go na kaukazy ale podaj mi mail do siebie i telefon.
×
×
  • Create New...