Jump to content
Dogomania

Kasie

Members
  • Posts

    2233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasie

  1. Podnoszę: AZA JEST W SCHRONISKU! Właściciele ją oddali. Szukamy DT dla niej.
  2. Dziękuje za Waszą pomoc. Mam nadzieje ze wszystko się uda i oba psy znajdą domy.
  3. Niestety tak. I nie mam jej dokąd wziąć... Załamuje mnie to. Jakikolwiek DT potrzebny na gwałt!
  4. Sytuacja uległa zmianie, pies nie trafi do mnie tylko do innego DT w Krakowie. Dlaczego? Od dzis rana mam nowy nabytek, kundel, starszy,z długim łańcuchem przywiązany kilka dni temu na przystanku autobusowym na wsi. Ot, po prostu. Dziś rano przytransportowałam go do domu. Bo co, miał tam dalej lezeć przywiązany? Niezawodna okazała sie tylko Camara, która po prostu znalazła inny tymczas dla Kazia-Leosia-Beja. Po moich licznych wczorajszych telefonach tylko ona okazała zainteresowanie całą tą sytuacją. DZiekuje. Musimy kupić karme do DT dla psiaka i zapłacić za odrobaczenie i okleszczenie. Poniewaz DT ma psy wystawowe, nie moga sobie pozwolić aby psiak był zarobaczony. Samoglow, 50 zł od Ciebie przeznaczę na karme dla niego. A jeśli ktoś z Was może nas wspomóc, to bardzo proszę.
  5. Jasne, ktoś do kogoś sie przekona wcześniej czy później. Zawsze jakoś jest... Brawo za organizacje dyżurów.
  6. No to czuję ze mój tata bedzie mocno zachwycony... Czy Wy dzisiaj macie dyżury smyczowe?
  7. Co prawda mamy dość spore komplikacje w Krakowie, ale postaramy sie dzis byc w Kielcach. Czy wiecie może jak on reaguje na inne zwierzęta?
  8. andzia, w razie czego złapiecie go jutro, bo z tego co sie na razie klaruje, to jesli pojadę to raczej w okolicach 20-21 bedziemy na miejscu. I zeby był...
  9. Camara niezawodni policzyła, że ode mnie do Kielc będzie z 150 km, w obie strony 300 km. Potrzeba 18 litrów paliwa czyli jakies 80 zł.
  10. beka, ja nawet nie wiem ile to jest, mam seicento, pali około 6l/100 km. Z Krakowa do Kielc i z powrotem. a 95 jest po 4.45, dzić kupowałam.
  11. Telefonowała do mnie Elwira, Aza trafiła do schroniska. Pani ja oddała wczoraj... Potrzebny bardzo pilnie tymczas dla niej... Nawet jeśli wezmę ja do siebie, to nie wiem jak bedzie z Lincolnem. Wiecie jaki on jest. Uprzednio nic jej nie robił ale... znacie historie z ratlerkiem. Proszę, niech ktoś da jej dom tymczasowy...
  12. Jutro po południu, po 16 mogłabym po niego jechac z Krakowa. Ale niestety, nie mam na paliwo, nawet nie mam z czego założyć. :shake: Mam nadzieje że poczeka na nasza pomoc do przyszłego tygodnia...
  13. Linki już po. Niestety, to co wycięli z migdałkiem pojechało na histopatologiczne badania :-(
  14. Camara, to nic nie da, jesli nawet zmniejszą mu żołądek, to i tak będzie jadł, tylko częściej wymiotował. On się nie da tak łatwo złamać, on jest twardy!
  15. Zabrałam wczoraj Hefrena na spacer na łąki. Zabrałam prześcieradło że w razie czego bedę go ciągła jak nie da rady iść. A on się cieszył jak szczeniak! Biegł jak kaczka, zaplątał sie w skoszoną trawe, walna na ziemie aż jeknęło. Wiec jak juz leży to postanowił się potarzać mrucząc przy tym dziko. Raz udało mu sie obrócić przez plecy. A później zaczepiał mnie łapą żebym go drapała pod brzuchem. Pychol mu sie śmiał po prostu! Chodzi bez smyczy, bardzo się pilnuje. Nie wiedziałam ze spacery sprawiają mu taką radość. Muszę z nim teraz częściej chodzić. A ja myślałam, że nie powinnam go nadwyrężać, ze powinnien mieć spokój, móc lezeć kiedy chce. A on chce biedak chodzic. Nie wiem jakie miał wcześniejsze zycie, miał dom i miał właścicieli. Ale cieszyć sie uczy od Lincolna: tak samo macha łapami jak lezy, tak samo przekręca pysk. Jakby naśladował Linkiego. Nawet zaczyna mruczeć jak Linki. To zaskakujące jak psy uczą sie od siebie!
  16. Zapomniałam dodać. Wczoraj telefonował Tomek, nowy Pan Atamana. Do tej pory pieso był smutny. Ale wczoraj zaczął chodzić za Tomkiem. Jak on siada to podchodzi do niego. Jak to Tomek skomentował: nie ma Kasi ale spróbuję, moze ktoś inny mnie pogłaszcze i przytuli? Nie odchodzi od domu, nie zwiedził jeszcze całej swojej posesji. Nie chce byc w domu: tylko wchodzi, spawdzi co i jak i idzie do ogrodu. Brzmiało to calkiem dobrze. Może na prawdę to dobry dom...
  17. Katcherine, to mi na desperacje wygląda. No i mogą przeciez w depresje popaść... A Lincolna dzis zawiozłam na operacje... Będzie pies bez migdałka...
  18. No to trzymamy kciuki za delikwenta. Camara ma siłę persfazji, może przekona tych ludzi tak jak i mnie potrafi przekonywać ;)
  19. A co w tym dziwnego? ;) Wczoraj samoglow do mnie pisze z takim samym zapytaniem a później Camara dzwoni. Kolezanki czuwają ;) Może sie uda go gdzieś upchnąć?
  20. No moze ma coś z kaukaza. Jest bardzo chudy. Nie macie gdzie go umieścic? Choc pytanie w zasadzie retoryczne... Jedzie ktoś może do Krakowa?
  21. No to mnie Kinga złapałaś na gorącym uczynku! Zaskakuje mnie tylko ze on to tak niefrasobliwie zrobił, jakgdyby to było na prawdę dla niego przygotowane...
  22. O jak pięknie! Chyba warto czekać na taki dom po prostu.
  23. Tak, tylko ne ma ich kto wyprowadzać... Myślę, ze oni troche odetchnęli i odpoczywają. Ale wiedza ze to tylko stan tymczasowy, że będzie kolejny lokator...
×
×
  • Create New...