-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
Denerwuje go jak zostawiam fusy po kawie w kubku... Ale czy to wystarczający powód? No bo przecież nie to, ze w domu są 3 psy... W ogóle to z taty zabawny człowiek. Ja jestem jedynaczką. Dzwonię kiedyś do taty do pracy, słyszę że on odebrał więc mówię: Cześć tato. Na co On odpowiada: Cześć. A kto mówi? :roll: I co byście o tym pomyśleli?
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']:evil_lol: :evil_lol: uwielbiam Twojego tatę :evil_lol: A z farbowaniem na biało widze jeden problem - a co jak spadnie śnieg?? :stupid:[/quote] No to wtenczas nic tylko DALMATYŃCZYK :cool1: -
PSY Z LABORATORIUM DOŚWIADCZALNEGO PAN-Już w Nowym Domu!!!
Kasie replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
Wiecie, ja też pracuję ze zwierzętami w laboratorium. Nie z psami. Nie przeczę ze psów się nie używa, nie wiem tego. U nas na pewno nie. Ale wykonywanie jakichkolwiek badań na kręgowcach jest obostrzone mnóstwem przepisów. To nie tak, że można robić co się chce. Nie można mieć zwierząt z "ulicy". Jakiekolwiek takie badania nie byłyby możliwe do opublikowania. Jeśli chcemy zabić 10 ryb to przez 2-3 miesiące musimy tłumaczyć się dlaczego 10 a nie 5, udokumentować to że jest to niezbędne, dokładnie podać jak będą zabite itd. Każdy szef projektu lub grantu musi się wytłumaczyć przed komisją etyczną. Piszę to dlatego, żeby zwrócić uwagę że wszystko ma dwie strony, zwierzęta w laboratoriach były i będą, bez nich nie byłoby medycyny. I nie jest to tylko "samo zło". Należy to jedynie ściśle kontrolować. Tak, zwierzęta po eksperymentach są usypiane. Jeśli były odławiane w środowisku to można je zwrócić, jeśli są hodowane w laboratorium to należy je uśpić. Ci ludzie z PANu chcą tym psiakom znaleźć dom, nie widzę w tym nic złego że nagłośnili sprawę. Dla ścisłości, nie jestem pracownikiem PANu. A ze mowa o schronisku? Mało to razy piszemy sami: DT pilnie bo inaczej grozi mu schron, nie mam co z nim zrobić, trafi do schronu itd. -
Kolejny epizod z nocki Lincolna: O 00.30 budzi mnie tata: Wstawaj szybko, Atos uciekł z kojca i Lincoln go zagryza. W tle słychać straszne odgłosy psów. Nic tak nie budzi człowieka jak taki komunikat! Nawet budzik przed planowaną fajną wycieczką. No więc lecę ale jakoś ciemna ta noc, mało co widzę. Krzyczę jak głupia wołając Lincolna, przedzieram się przez mokre tuje bo już padało no i jakoś nie ma tych psów. Co prawda widzę Lincolna, biega wzdłuż ogrodzenia sąsiadów z ich psami, Atosa nie ma, szczeka z kojca... Pomału dociera do mnie że jeśli psy się gryzą to powinny być dwa a tutaj po mojej stronie jest jeden, jak sie gryzą to nie biegają a Linki zasuwa na całego... Czyli ze nie jest źle. W końcu dotarło ze się nic nie dzieje. Zabrałam Lincolna do domu, wchodzimy do mieszkania, sprawdziłam jeszcze czy Atos jest na pewno w kojcu, wszystko ok. I pytam tatę skąd on wziął te gryzące sie psy, na co on mi odpowiada spokojnym głosem: widocznie mi sie wydawało... :mad: Zemsta nietoperza ;)
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Wiecie, ja mam takie małe doświadczenie z farbowaniem zwierząt. No więc raz, jak byłam jeszcze młoda :cool1: wpadłam na pomysł że na sylwestra chcę mieć koniecznie niebieskie włosy. Kupiłam taką farbę do włosów w aerozolu, przyniosłam to do domu i zastanawiałam się jak to chwyci na włosach. Wtenczas nawinął mi się Rudy (to był taki bardzo głupi kot, śliczny ale wszystkich obsikiwał i było z nim wiele kłopotu, niestety wpadł pod samochód...). No więc złapałam Rudego i daję go tacie mówiąc trzymaj a ja na nim spróbuję jak to będzie wyglądało. Na co tata: No co ty, na zwierzętach to niehumanitarnie! Spróbuj na mamie... No i od razu widać jaka u nas w domu panuje hierarchia... -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, w tym upale to Wy chyba całą pomysłowość straciłyście! Wziąć takiego lub taką delikwentkę i zrobić farbą do włosów na biało: w nocy idealnie widać. ;) -
Znowu off Miałam 4 koty. 1 zniknął i go nie ma, nie mam pojęcia co sie z nim stało. U mnie warunki dla kociaków są takie sobie: dom koło ruchliwej ulicy a koty mogą sobie chodzić po ogrodzie więc sami wiecie jak to się może skończyć :shake: Te kociaki były około 3 tygodni zamknięte w garażu (mam garaż z oknami, spokojnie ;)) chciałam je przyzwyczaić do miejsca. I wszystko by było ok tylko 1 zniknął. Zostały 3. Jedna kotkę oddałam mojej koleżance z pracy, do bloku. Ma już jedną starsza kotkę z uszkodzoną łapką. Teraz są w Bieszczadach (koty też pojechały na wakacje) i tam ta mała się pochorowała, ma biegunkę, zobaczymy co będzie. Moje 2 mają się ok ale znowu zdziczały: wpadają do domu, jak chciałabym je złapać na ręce to robią dziki nawrót i biegiem na zewnątrz, wygląda to jak zabawa. Zaczepiają Hefrena. Bawią się ze sobą, wszędzie się spindrają i niestety, zaczynają polować na ptaszki... Zapewniam, że są karmione do syta! A poza off-em: [B]Misio ma prawie 1000 zł długu[/B]
-
Wypchnięty z samochodu, kaukaz...historia jakich wiele :((((
Kasie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Czy Token miał lub ma allegro? I co z tymi zdjęciami? Udało by sie coś ładnego pstryknąć? -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
swan, ile masz kg w domu? samogłów, Aga_mazury założyła mu watek, ale ma kiepskie zdjęcia. -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']... ja od razu proponuję kilka podhalanów :p (zanim Kasie wciśnie ci kaukaza:evil_lol:)[/quote] Camara, sama się podłożyłaś: ilościowo ja jestem na prowadzeniu bo Ty chcesz deszczową dopsic kilkoma podhalanami a ja tylko jednym kaukazem. I pewnie mnie wybierze :eviltong: Samogłów, na DT takie warunki mogą być, bo to, TYMCZASOWO. Właśnie w Ostródzie jest kaukaz w schronisku... Chrupki będzie jadł, tylko pamiętaj żeby dawać mu duuużo bo inaczej mógłby zrealizować ostatni punkt z Twojego posta... A tego przecież byśmy nie chcieli :cool3: -
Nikt mi nie powiedział co z podpisem zrobic no i mi go usunęli :placz: Ładne z Was koleżanki! To teraz powiedzcie mi jak go mam odzyskać? A dla miłosników Lincolna taka oto anegdota: W Krakowie studiował chłopak, wynajmował mieszkanie wraz z jakaś dziewczyną. Pewnego razu przyjechała go odwiedzic mama. Od razu zauważyła że dziewczyna jest ładna, zgraban, miła. Zaczęła o nią wypytywać syna który przeprowadził z matką krótką i stanowczą rozmowę: Mamo, my ze soba nie sypiamy tylko mieszkamy razem, to jest moja wspołlokatorka jedynie i niczego nie insynuuj. Matka wyjechała. Po 2 tygodniach przychodzi dziewczyna do chłopaka i mówi: Nie chcę niczego sugerować ale faktem jest ze od kiedy Twoja mama była u nas nie mogę znaleźć mojej srebrnej cukiernicy którą dostałam od babci. Na co chłopak: Nie sądzę żeby moja matka miała z tym cos wspólnego, ale napiszę do niej. I wysyła do matki mail: Mamo nie sugeruję że wzięłaś i nie sugeruję że nie wzięłaś srebrnej cukiernicy mojej współlokatorki ale faktem jest ze odkąd u nas byłaś ona nie może jej znaleźć. Bardzo szybko dostaje odpowiedź od matki: Synu nie sugeruje że z ta dziewczyną sypiasz i nie suguruję że z nią nie sypiasz, ale faktem jest że gdyby ona spała w swoim łóżku to tą cukiernice znalazłaby juz 2 tygodnie temu...
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='deszczowa']... i tak jak ktoś napisał, nie mówcie domkom tymczasowym, że tak to się kończy...:evil_lol: (u mnie ta sama historia, choć moja łącznie 12-kilowa gromadka się nie umywa do takiej masy zwierzęcej:lol:) ... [/quote] [B]samoglow[/B], tak sobie myslę :cool1: a na DT czegoś bys nie wzieła? Ile kilo masz żywego psa obecnie? Hipis to takie chuchro... Wiesz, tylko na DT :cool1: A zakończenie to juz pewnie znasz... Nie chcę nic sugerować, ale... widzisz, jakbyś od razu kaukaza wzieła (może być i latający, allcia już Ci groziła bezpłatem psiowym) to Twoja psia masa zaspokaja od reki oczekiwania dogomaniaków i masz wszystko z głowy. Bo jak tak dowiedziałam sie o 12 kg [B]deszczowej[/B] to od razu pomyślałam o dopsieniu :eviltong: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Oj samoglow, dogo zaostrza Ci dowcip :p -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Ale moze Szarik umie czytać? Sprawdzałaś? No bo jak sobie poczyta to na to samo wyjdzie... -
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
Kasie replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Psy zaczynają się dogadywać. Lincoln i Hefren potrafią lezeć w odległości mze 1 metra od siebie a pomiędzy nimi nie ma zasieków i wszyscy żyją! Nie pozwalam aby sie stykały gdy nikogo nie ma na podwórku ale jak jesteśmy to niech sobie chodzą gdzie chcą. Choc dzisiaj Lincoln zaatakował Hefrena: ten ostatni wyszedł z domu i poszedł do wiadra z wodą. Stałam obok niego. Widziałam ze Linki podchodzi: skoczył do Hefrena z zębami. Nic mu nie zrobił tylko chciał go odstraszyc i przypomniec o dominacji swojej. Nie zareagowałam, Hefren się wycofał, Linki napił się wody po czym odszedł a Hefren pił dalej. Później znowu leżały obok siebie i było ok. Oby to był początek porozumienia. -
swan, a mogę pożyczyć Twoje piesy? U mnie duuuuży ogród. Proszę... Camara też będzie chętna więc najpierw oporządzą mój a później jej, ok? Obiecuję solennie że nie będzie tak jak z kotem Pawlaka w Sami swoi. Futerka oddam Ci całe i żywe.
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Zawsze jest smutno jak psy odchodzą w tak bezsensowny sposób. I najtrudniej się z tym pogodzić. Bardzo mi przykro Paulino :-( A w sobotę miałaś walkę o byt po prostu. dlaczego nie rozumiesz, że jeśli Szarik nie wyjadł by tych kilku kulek to z całą pewnością by padł z głodu? Goi się już to Lalusi?