-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
Atos z Krakowa: przywiązali go na przystanku... A już MA DOM!
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
No i [B]Atos pojechał do nowego domu[/B]! Przedwczoraj dzwoni do mnie Camara ze jest pan zainteresowany psem. Pytał o innego ale potrzebuje psa do stróżowania, w Lipnicy. I po krótkich opowieściach o Atosie nie jest zniechęcony tym, że pies jest ostry. I zebym do niego zadzwoniła. Wiec dzwonie i pytam co i jak. Pan wydaje sie ok, nadal twierdzi ze chce przyjechać i zobaczyć delikwenta. Umówiłam sie z nim na wczoraj. Przyjechał, Atos zrobił dobre wrazenie "dziko powarkując" ale już miał założony kaganiec. Przez najbliższy czas będzie tylko w kojcu zeby sie przyzwyczaił do domowników. Mogłam ogladnąć zdjecia jego wybiegu: 10m x 7m, nowa, porzadna buda, i nawet jest tam piaskownica dla niego! Dostał kiełbaskę na zachete ale zakopał ja w tym piasku. Natomiast smakowało mu jajko na surowo. Miska nie był zainteresowany od razu. Na razie powarkuje na wszystkich, skad ja to znam...:cool3: Jak juz sie przyzwyczai i oswoi to docelowo będzie na terenie około 30 arów biegał swobodnie. Myślę że to najlepsze co mogło mu się przytrafić. Żeby teraz pokazł tylko się z jak najlepszej strony... [COLOR=blue]Camara, bardzo, bardzo Ci dziękuje[/COLOR] :loveu: -
Dzięki za podtrzymanie mnie na duchu. Jakiekolwiek by nie było postrzeganie przez nas tej sytuacji sprawę musi rozstrzygnąć sąd. Mam wrażenie ze tej pani chodziło tylko o pieniądze. Bo gdy powiedziałam, że nie zapłacę to to ją dopiero wkurzyło: usłyszałam: no to teraz już przesadziłaś. A później od jej męża telefonicznie ze on by nawet i odpuścił ale żona się zawzięła że mi pokaże. Nie przypuszczam żeby tamci ludzie wyciągnęli jakąś naukę z całej tej sytuacji. Chcą tylko na kogoś zwalić winę.
-
Tamci Państwo twierdzą że Lincoln jest owczarkiem kaukaskim i miał być na smyczy i w kagańcu a że nie był ani na smyczy ani w kagańcu. Owszem, nie miał kagańca, był na smyczy. Zwróciłam sie z oficjalna prosbą do krakowskiego oddziału Związku kynologicznego aby ocenili Lincolna czy jest owczarkiem kaukaskim aby nikt nie miał wątpliwości. To wszystko wzięło sie chyba z tad, że tamci ludzie czytają internet i twierdzili że tutaj znaleźli informacje że Lincoln jest kaukazem. Znacie nasze żarty na temat kaukazów, zwłaszcza często ta rasa i jej jakiekolwiek mieszańce są kojarzone ze mną. Tak jak wszystko co białe z Camarą. I stad powstała idea ze Lincoln to owczarek kaukaski :evil_lol:
-
A mogę na dłuzej?
-
fochistka, ależ miałaś sen! Lincoln Cię ratował, bo przecież ni espadłaś choc i moze Cie nie wyciągnął... Katcherine, wszystko już gdzieś opisałam, Lincoln ugryzł ratlerka który później zdechł. I ludzie oddali sprawę do sądu. Jestem oskarżona z artykułu 77 kodeksu wykroczeń: Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany. Po całym tym zdarzeniu usłyszałam od tamtych ludzi że oni mi pokażą i ich popamietam. No i cały czas pokazują. Ot, po prostu przecietni Polacy.
-
Samogłów, toż Ty szkolona kobieta jesteś! A co z naszymi dietami? Bo najwyraźniej piszesz mi tu o pewnej demoralizacji :cool3: W czwartek jedziemy z Lincolnem do Związku Kynologicznego oszacować ile w Lincolnie jest z kaukaza. Musieliśmy sie umówic z ekspertem i taki nam wyznaczono termin. Dla tych co nie pamietają to sprawa z ratlerkiem ma swój finał w sądzie...
-
Ja właśni epróbuje gdzieś upchnąć Lincolna na jakies małe szkolenie. CZytam Karino o Twoich poczynaniach i tak sobie pomyślałam, że warto by był zdobyć Twój adres... Paczuszki teraz po Polsce chodzą, dlaczego do Ciebie ni emiałaby dojść biało-ruda? Nie mam zbyt dużych wymagań: zostań, nie rusz, siad, lezeć, wyjdź, nie ciągnij, wróć. Podobno to mądry pies, może tak z 2 tygodnie Ci wystarczy? [SIZE=1]A tak poważnie to mama wyjeżdża do sanatorium no i ja nie wiem jak ja z tymi psami bez niej opanuję wiec każde 2 tygodnie wywczasów dla któregokolwiek to zbawienie... [/SIZE]
-
Wczoraj pytam Camarę wiedząc ze idzie na imieniny do swojej mamy czy nie sprezentowała by jej szynszyla, bo moze mama by chciała. Na co Camara, ze tak, mama by chciała ale pewnie futro z szynszyli... Camarze nei dajemy już ziwrząt, wiadomo co ona z nimi robi? :evil_lol: Tyle juz tych podhalanów obróciła... Kto wie ile ma białych dywaników w domu ;)
-
Kaukazowaty Borys - Olbrzym o gołębim sercu,MA DOM!!!
Kasie replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
A wiecie cos wiecej co u Boryska? -
Asia, mam dom dla jednego w Krakowie. Jak przyjdziesz do pracy to skontaktuj się ze mną.
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Ale masz Paulinko sliczny kociniec :loveu: -
[quote name='Frotka']Chyba nie oddasz ich na skórki?[/quote] TAk, jasne, Asia odda szynszyle na skórki :evil_lol: Frotka, mozesz byc spokojna, Ona z naszej bandy ;)
-
Dzięki Katcherine za taką interpretację, przedstawię ją mojemu tacie, może zmieni zdanie o Lincolnie i pomyśli że to pies-detektyw a nie głupi-pies.:p Dziura była załatana w ciągu 20 minut, mało porządnie, fakt, ale miałam już tego serdecznie dość i pokaleczyłam ręce od tych drutów bo tata kazał mi to latać po ciemku żeby sąsiedzi nie widzieli światła latarki więc właściwie na wyczucie to robiliśmy. Mówię Wam, pełna konspiracja!
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
Kasie replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Ja bym jechała, zawsze możesz zadzwonić i wcześniej uprzedzić panią że będzie Was mniej i zapytać jak się rozliczycie żebyś miała jasność. Jak nie pojedziesz to będziesz żałowała, j atak mam zawsze. I później chodzę rozgoryczona z pretensjami do wszystkich a to przecież tylko moja wina...