-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
Lincoln oczywiscie. To jest stukniety pies, nie tylko przeze mnie oczywiście. On zeby był szczęśliwy musi mieć przynajmniej jedną dziure. Wiec sobie zawsze jedna gdzieś wygryzie. Jak ma takową w łapie, zakładamy mu znowu skarpety , to on gryzie nad skarpetą, jak skarpeta jest wysoka, to gryzie tylną łapę. Nie liczy sie co, wazne zeby gryźć! Najlepiej tak żeby krew sie lała i wokoło było rozlizane. A później sie kładzie i pokazuje ze ma rane... I to nie jest uosobienie, on się tak na prawdę zachowuje. Stukniety pies... I bardzo lubi zmiany opatrunków. Jak widzi gaze, wate, wode utlenioną yto momentalnie się kładzie i łapy do góry. Leży że nawet nie drgnie. Jak sie kończy, to wygląda na zawiedzionego, jeszcze chwile lezy nieruchomo, po czym się kładzie w pozycji waruj i tak leży chwilę a potem zasypia. Czy to normalne? :shake:
-
Hienek mixkaukaza z Łodzi zostaje w domku tymczasowym na zawsze :)
Kasie replied to simbik's topic in Już w nowym domu
Na wiele rzeczy ni emamy wpływu. Nasze psy odchodzą. Ale możemy sie cieszyć z tego ze przez dany nam czas byliśmy razem. Mozemy pamiętać i powielać to, czego nas nauczyli nasi podopieczni... A jak się ma Hienek...? -
Bimuś <'> Elu, Bimus miał szczęście że był z Wami, przeżył swoje nie-psie zycie...
-
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Kinga, czyzby Mania Wielkości u Twojego inwestora? A daszek za nisko aby sie pochylać to wcale nie nowość... O ile pamietam to w chałpach starych też były niskie drzwi aby schylić głowę na powitanie w momencie przekraczania progu... Wiec może go wziać na tradycje? Skoro awangardę ma na poddaszu... -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
DZiewczyny! Bo kiedyś ktoś Was zbanuje za te "pogadanki" :evil_lol: :lol: -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Zaglądamy do Brutusa ;) Ale z pewna taką nieśmiałością :roll: Bo tutaj trzema mieć przede wszystkim ostry język na riposty :evil_lol: -
Lincoln? Chodzi jakby miał beczkę między łapami... Właściwie to ja ma...tyle ze sam ją tam wyhodował :cool3: Jest po prostu za gruby... Mocno za gruby! Wczoraj nie mógł wyjść na spacerze pod mała górke, zipie, prawie ze sie poci ;) Po co on tyle je? Zero sportu, wogóle nie dba o siebie! Co za okropny pies! :shake:
-
W ramach anegdot. Ale nie o zwierzętach ;) Wczoraj byłam w Tatrach. Zeszliśmy wieczorem na dół, wsiedliśmy z kolega do samochodu. Jedziemy. Rozmawiamy o czymś tam. Ja mu nagle przerywam: - Wiesz co, chyba sobie uszkodziłam jakoś nerki... - A co Ci sie stało? - Jakoś tak bardzo mnie palą... Na co on sie zaczyna śmiać: - Kasia, włączyłem ogrzewanie w fotelach!
-
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Eee, Kinga przecież wczoraj sponsorowała... Powinny być... -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Paulina, Ty się ciesz dziewczyno! Czy Ty wiesz co to znaczy ja dzwonią do Ciebie koleżanki z dogomanii i są miłe? To oznacza dopsienie w najbliższym czasie. Mariolu, Ty uważaj... :shake: -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Do mnie dzwoniła, dziś ma dobry humor, nawet żartowała ;) -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Dajecie czadu ;) Camara Was sie pozbedzie jak nic. Przeczyta to, zapali papierosa... i zacznie do Was osobiście dzwonić... A ja dzis przepowiadam... -
Brutus - wiejski burasek też może znaleźć szczęście :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Kinga, bo Mariola nie wytrzyma i Ci napisze, ze przeżyciem traumatycznym był dzień poznania koleżanki Kingi z Koszalina. W tym dniu zaczęły się jej kłopoty. A ja nieśmiało sie pod tym podpiszę... ;) Choć moze to był dzień poznania Camary...? -
Karina, to ja może jak blondynka Blondynkę Cie zapytam: Ale Ty te swoje psy sztuk trzy wypuszczasz na zewnątrz żeby się wysikały? Prawda? Zawsze należy szukać najprostszych rozwiązań!