-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasie
-
Pytia jak modelka: pozuje, strzela oczami, nadstawia profile. Pięknie! :loveu:
-
Nie nazywajcie tego tymczasem, po prostu powinien trafić do domu, swojego domu. Kinga, Camara, moja propozycja jest nadal aktualna. Dom musi być taki, w którym będą musieli umieć podjąć decyzje w stosownym czasie. Pies odchodząc przy nowotworach bardzo się męczy. I trzeba mu pomóc a to jest cholernie trudne :-( Ale teraz przed Igorem jeszcze troche fajnego życia, dla niego całe psie życie. Więc mu pomóżmy.
-
No tak, typowy z Ciebie Polak: swego nie znacie, cudze chwalicie. Ty po prostu inaczej patrzysz na Pytie: Ty patrzysz na jej uszy i na to czy znowu nie ma cieczki. A jej uroda to już drugoplanowa sprawa.
-
Zaraz, Karina, cos mi umknęło? To ni ejest Twój pies?
-
No, Pytia się rozkręca. Poszła poużywać swobody!
-
[quote name='kinga']lamia - oczywiście, ze powinnaś zapamiętać raz na zawsze: [U]nie trzymać z Camarą :shake: .[/U] powiem Ci w sekrecie, dlaczego. Co z tego, ze ona jest miła i sympatyczna :niewiem: ale Camara trzyma ze mną :placz: - a z tego to juz wychodzą same, samiutkie kłopoty :-([/quote] Tak! Z tego wychodzą Lincolny, Igory i inne takie! :diabloti:
-
[quote name='tanitka']a może kochane jednak dać go na SGGW do szpitala. Tam go zawieźć, zrobić na miejscu badania, albo po tym USG tam zawieźć . Jeśli operacja, to na kilka, kilkanaście- dni tam zostanie w szpitalu, jeśli nie , to .... zrobimy zrzutę, postaram się załatwić żeby ceny były jak najniższe. POmyślcie............. We wtorek mogę być na ul. Umińskiego i mogę odwieźć z powrotem Igora albo do Siestrzeni, albo na SGGW.[/quote] Tutaj sprawę koordynuje troche Kinga z lamią i Camarą co do jego leczenia. Więc chyba one są decydujące. Ale fakt że nie ma dla Igora wogóle pieniędzy... Zobaczymy jak to sie potoczy.
-
Bardzo prosimy o pomoc, sytuacja jest na prawdę podbramkowa. Teraz najpilniej jest potrzebna pomoc w Warszawie, w transporcie psa na badania. Po diagnozie Igor jedzie do Krakowa (nie mamy transportu oczywiście...). I tu prawdopodobnie zostanie... Niestety, potrzebne będzie równiez Wasze wsparcie finansowe, ani Kinga ani Camara ani ja nie podołamy...
-
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
Kasie replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Paulina. Chyba spróbuję. U Hefrena jest jeszcze jedne problem. Bo on ma niedowład w łapach pod kątem neurologicznym. Ale stawy to swoją drogą są kiepskie. -
Jak dopadł to może wypuści, byle nie pochłonął. Paulina ma racje Karino, z czasem to samo przychodzi ;)
-
Minęło już kilka miesięcy. Dalej pamiętam o Aszocie, o jego tak powoli budzącym się ufnym spojrzeniu, o nieśmiało wyrażanej radości i o tym ślicznym i śmiesznym futerku. To był psiak który wcale nie był ze mną długo a tak wiele mnie nauczył. Oby każdy z Was spotkał takiego Aszota.
-
Powinnaś docenić naszą czujność :evil_lol: I taką "inną" inteligencje :cool3: