Serwo ma uszkodzona trzustkę i wątrobe i właściwie nie ma szans na przytycie
będzie miał coraz ładniejszą sierść (postaram się, obiecuję) i będzie silniejszy
ale na całkowite wyzdrowienie nie można liczyć
ale bez fałszywej skromności nie jest mu u mnie źle i wydaje się szczęśliwy
podjęłam decyzję, że pomalutku sprubujemy zapoznać go z Jaskrem tak, aby zimą Serwo nie mieszkał w budzie w kojcu ale w domu
jeżeli się nie uda to ma już przygotowane miejsce w ogrzewanym pomieszczeniu obok wejścia do domu - między domem a garażem