Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Już po wszystkim. Operacja miała miejsce dziś w nocy.
  2. Ja myślę, że Eden zapłacił więcej... Dziś w nocy lekarze podjęli decyzję o amputacji łapy do barku... Łapa fatalnie się goiła, a w dodatku pies mając kawałek łapy, zawsze będzie się nią podpierał i podrażniał... Jezu, jaki ten pies jest biedny... chce mi się ryczeć. :( W dodatku DT lub DS jak nie było, tak nie ma. Gdyby tylko Aneta lub ja miały warunki, to w ogóle nie byłoby tematu... Ale męczyć psa bez przedniej łapy, by wchodził na 2 lub trzecie piętro bez windy plus nasze własne stadka i tak już się cisną w mieszkaniach w bloku...
  3. Tak, chyba Eden jest niekastrowany, ale obawiam się, że kolejna narkoza w tak krótkim czasie może być ryzykowna. Zobaczymy gdzie miałby trafić do adopcji, jeśli w ogóle... W schronisku nie było konieczności kastrowania go, bo wszystkie suczki w jego boksie są sterylizowane.
  4. Wieści z kliniki: Eden ma zmieniane opatrunki, lekarz wspomniał ostatnio o tygodniu pobytu, ale to się jeszcze może zmienić. Daria (wolontariuszka) widziała Edena w piątek i z tego też dnia są poniższe zdjęcia :) W klinice nie mogą się Go nachwalić, że jest bardzo spokojny, łagodny, fantastyczny.. W sobotę miało pójść w radiu ogłoszenie o poszukiwaniach domu stałego dla Edena.
  5. [quote name='wawer']Eden, rajski psiaku, trzymaj się mocno doktorów, to cię wykurują. Mój Szefik cię pozdrawia - on dzięki swoim doktorom przeżył, choć kostusia go już kołysała do snu. Stracił w wypadku śledzionę, kawał wątroby, miał reperowany pęcherz, a na koniec stracił nogę. Pół roku mieszkał i swoich kochanych doktorów i wykurowali go na cacy! Nadal do nich wpadamy w odwiedziny, bo to prawie jak rodzice dla takiego grzdylka, a oni go nadal jak swojego traktują - wypieszczą, wysmyrają, obejrzą i jeszcze co nieco uciapią (tak trzeba). Ale i tak Szefik pcha się do samochodu, żeby odwiedzić "swoich" - dali mu nowe życie i dopiero potem wyadoptowali. Bądź grzeczny, kuruj się, a na pewno ci się uda - Szef ci to mówi. No, prawdziwy Szef! Też biedak miał pod górkę... Ale dzięki dobrym ludziom wyszedł na prostą i szefuje zasłużenie. :) Nie wiem czy my jesteśmy dobre, wierzymy, że lekarze, którzy zajmują się Edenem, są, więc jest nadzieja, że i on niedługo wyjdzie na prostą. Tylko domku brak... A pewnie zawsze łatwiej jest psu walczyć, jeśli ma dla kogo. Dlatego nie poddamy się, intensywnie szukamy mu domu! Póki co musi Edenowi starczyć nasze wsparcie i wielu, wielu kochanych osób z dogomanii i facebooka, którym nie jest obojętny los Edena. [quote name='aleola']Mam nadzieję, że u Edena wszystko pięknie się układa. Nowy bazarek dla Edena, zapraszam: http://www.dogomania.pl/forum/threads/244656-Ksi%C4%85%C5%BCki-podr%C4%99czniki-ubrania-i-r%C3%B3%C5%BCne-gad%C5%BCety-dla-EDENA-do-01-07?p=21000425#post21000425 Jesteś niezastąpiona! Dziękujemy! :multi:
  6. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Dziękuję Olu za obszerną wiadomość :) StressOut jest nam znany, bo już podawałyśmy go psiakom. Jednak w tej sytuacji zapowiada się na dłuższy okres wzmożonego stresu, więc nie wiem czy to dobry pomysł faszerować ją lekami... Dziś jest spokojniej, jest chłodniej i przede wszystkim niedziela - czyli żadnego potencjalnego zagrożenia, ani w mieszkaniu, ani na spacerze. Znów odżyła :) Niestety kuchni, jako miejsca największego zagrożenia (słychać z niej wszystko co dzieje się na klatce schodowej oraz za oknem - czyli roboty) stara się unikać, więc musiałam przenieść miski do mojego pokoju - chyba jedynego miejsca-azylu gdzie czuje się w miarę bezpiecznie. Znów też przykleiła się do mnie - nie opuszcza mnie na krok i skuczy, kiedy np.wyjdę do łazienki.[/QUOTE] To są zioła, więc nie można mówić o faszerowaniu. Też miałam obiekcje, ale wystarczy spojrzeć na skład. ;)
  7. Z tym, że to musi być specjalna uprząż, taka do rehabilitacji, podtrzymująca przednią część ciała psa, taka "walizka" z uchwytem na grzbiecie, by dało radę psa podtrzymać. To chyba zbyt specjalistyczny sprzęt, raczej nie widuję tak na bazarkach. Ale gdyby się znalazł - jasne! Wieści z kliniki: Aneta rozmawiała z dr. Niedzielskim - łapka wygląda lepiej, bo założono sączki i oczyszczają ją codziennie. Lekarz jest dobrej myśli, powinno się zacząć goić :) W środę będzie wiadomo, co z protezą, więc wtedy Aneta zadzwoni do dr-a, ale oczywiście będziemy zamieszczać sprawozdania z każdego dnia :)
  8. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Cioteczki proszę o radę, Fiona z każdym dniem cofa się we wszystkim co razem wypracowałyśmy... Boi się jak klaskam, boi się nawet dźwięku klikera... a nie było tego wcześniej :( panicznie boi się ludzi, nawet nie podejdzie do psa, którego mijamy w parku, kiedy ma na drugim końcu smyczy właściciela. Brakuje mi pomysłów... :( Przypuszczam, że to może byc spowodowane tym, że raz - remontują ulicę, przez którą przechodzimy w drodze do parku i jeżdżą w tygodniu non stop koparki, a dwa - wyprowadza się sąsiad pod nami i też jest dość głośno. Chyba pozostanie nam to przetrzymać...[/QUOTE] Kurde, napisałam długaśny post i mi wcięło. :angryy: Więc raz jeszcze: Jeśli jest wyraźny regres, to widocznie faktycznie jest zbyt dużo nowych bodźców w otoczeniu - co ją przerosło. W dodatku jest upał, co jest również dyskomfortem dla psa, a wszelkie dyskomforty wpływają na stres, zwłaszcza u takich lękliwców. Co bym zrobiła - wprowadziłabym jej do diety tryptofan. Są dwie opcje: - kupujesz jest StressOut lub KalmAid. To jest uspokajaący lek ziołowy, nie zaszkodzi psu - ja podaję Buddyemu podczas burz czy fajerwerków i luzuje się fajnie. Na przetrzymanie takich tymczasowych strasznych zmian to jest fajne. - możesz też naturalnie modyfikować dietę wzbogacając ją o tryptofan. Dieta terapeutyczna powinna wyglądać następująco: dajesz jej dwa posiłki składające się z lekkostrawnych źródeł protein (rano i wieczorem). Najlepszym źródłem lekkostrawnych protein jest surowe mięso. Do każdego z tych posiłków należy dodać witaminę B6 (zalecana dawka 1mg/kg). Około 3 godziny po tym posiłku należy podać niewielką porcję (w przypadku Buddyego (8 kg) jest to około 30g) czystych węglowodanów jak gotowane, tłuczone ziemniaki, biały makaron czy ryż (jak ogólnie nie godzi mi się podawanie psu takich rzeczy, to muszę przyznać, że to działa na lękliwce) Oznaki poprawy są często widoczne po 7-10 dniach od rozpoczęcia diety. Przy StressOucie i KalmAidzie przynajmniej w przypadku Buddyego działa szybciej (choć producent też stwierdza na opakowaniu, że powinno podawać psu produkt już kilka dni przed czymś, co wywoła u psa stres).
  9. Zamawiamy, ale jeszcze nie dostałam wymiarów Edena... Do końca weekendu chciałabym zamówić.
  10. Raczej cały czas powraca ten sam problem - dlatego lepiej, że do czasu zagojenia będzie miał profesjonalną opiekę. Poza tym udało nam się znaleźć dojście do ogólnopolskiego radia i Eden zostanie ogłoszony, że szuka domu. :) Dam znać, gdy będę znała szczegóły, tzn. kiedy i na jakich częstotliwościach :)
  11. Wieści z kliniki: zmieniono opatrunek, wyczyszczono łapkę i jest trochę lepiej. Oby jutro potwierdził to lekarz, jutro też będą zmieniać opatrunek. Eden miał wczoraj i dzisiaj odwiedziny, dostał paczki z jedzeniem i czule go wytarmoszono :)
  12. Rabat będzie taki, że do koca tego tygodnia nie będą nam naliczać dniówek (a Eden ma opłacony pobyt do wtorku/środy). Niestety do Wrocławia mamy spory kawałek, więc gdyby go codziennie wozić, to na paliwo poszłoby więcej. ;) Poza tym on już się oswoił z kliniką, nasłaliśmy jedną znajomą, by podejrzała co u niego - i ogólnie wrażenia są bardzo na plus, jeśli chodzi o opiekę, weterynarzy, miejsce...
  13. Nie mam za dobrych wieści o Edenie.. Eden ma jakąś infekcję łapy.. nie wiadomo czym to jest spowodowane, być może jakieś bakterie tkwią w skórze jako pozostałości po tym guzie, który się rozpadł. Oznacza to, że łapka nie za bardzo chce się zagoić - mieliśmy Go przecież zabierać już wtorek/środa czyli 4/5 dni po operacji, tymczasem jest dziś 6 dzień po operacji a lekarz mówi jeszcze o kolejnych 1-2 tygodniach.. A kolejny dzień w lecznicy to "tylko" 50 zł... Ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Weterynarz prosił, by zamówić mu uprząż na adres kliniki, będą już teraz mu potrzebne. Im szybciej tym lepiej - jutro podadzą jego wymiary, to zamawiamy :)
  14. Wieści z kliniki: Eden zaczął jeść, przypuszczam, że po prostu już zgłodniał. Wychodzi na spacery bez kołnierza, poza spacerami ma kołnierz cały czas. Powiedziano nam, że wszyscy go tam polubili bo to bardzo fajny psiak :)
  15. [quote name='aleola']Bazarek dla Edena: http://www.dogomania.pl/forum/threads/244533-MONETY-kolekcjonerskie-dla-Edena-z-amputowaną-łapą-do-26-06 Zapraszam i proszę o popodrzucanie, w miarę chęci i możliwości :-). Dziękuję w imieniu Edena!!! :loveu: Oczywiście będę podrzucać. :) :) Gdybym jeszcze mogła jakoś pomóc, daj znać :) Poza tym chcemy zakupić Edenowi takie nosidło, które ułatwi prowadzenie go na spacerze (nie wiadomo, czy nie będzie musiał jeszcze pokonywać jakichś schodów..) Postaramy się zakupić je jak najszybciej, aby miał jak tylko do nas wróci. http://www.firma-admiral.pl/nosidlo_dla_psow_ras_duzych.html
  16. [quote name='Marycha35']O cholera jasna! Biedny pies:( Oby znalazł się tam ktoś kto mu pomoże, pogłaszcze, przytuli, w uszko ucałuje...ech!!!!![/QUOTE] W piątek byłaby szansa odwiedzenia Go, ale Eden bardzo przeżywa kontakt z Anetą, potem trudno Go uspokoić, więc bez sensu robić mu coś takiego w klinice, po kilku dniach, gdy zaczyna wracać do normalności.. Ja z kolei siedzę w Warszawie męcząc ostatnie egzaminy... [quote name='wawer']Ja się melduję. Nie mam kasy, ale zrobiłam bazar na Edena. Gdybym mogła, to bym go wzięła. Nie mogę, niestety. Schody też mam i to sporo.[/QUOTE] Dziękuję!!!! Wieści z kliniki: Eden wyszedł dziś na spacer :) Na razie nadal nie chce jeść, więc jest na kroplówkach, ale skoro zdecydował się wyjść na spacer, znaczy - nie jest źle. Miał także mieć zmianę opatrunku na łapce, więc pewnie znów musiał dostać coś na otumanienie.. Nie udało nam się złapać dziś lekarza, ale wiemy już, że Eden zostaje w klinice jeszcze co najmniej tydzień, oddadzą go dopiero po zagojeniu rany.
  17. [quote name='Delph']Jestem u psiska, tragedia :-( Co wyszło w badaniu tego wycinka z łapy?[/QUOTE] Niezłośliwy.. Naczyniakomięśniak gładkokomórkowy (łac. angioleiomyoma) najczęściej lokalizuje się w okolicach przegubów, rośnie powoli, niekiedy bolesny. Występuje rzadko. Zbudowany z prymitywnych naczyń otoczonych komórkami mięśni gładkich. Wieści z kliniki: Eden ma problem z zaakceptowaniem faktu, że już nie ma łapy - próbował wstawać, ale się przewracał, więc tylko leży i przewraca się z boku na bok.. Nadal na kroplówkach. Postaramy się wysłać do Niego jutro lub pojutrze jedną z wolontariuszek, które są na miejscu, we Wrocławiu, może się ucieszy..
  18. [quote name='obiezyswiat75']a gdyby tak hotel jakiś? Zobaczymy jak to się potoczy wszystko. Zależy nam na domowych warunkach, gdzie nie będzie kilkunastu psów, bo to ma w schronisku. Awaryjnie właśnie budujemy w schronisku wybieg dla psów i można by go tam umieścić... A na noc np. jechałby do Anety (choć nie jest to optymalne rozwiązanie, bo Aneta mieszka na drugim piętrze, ma dwupokojowe mieszkanie, 4 swoje psy i dwa koty). Ale to wciąż jest schronisko... Choć warunki staramy się psom zapewnić jak najlepsze. Eden jest jednym z psów z boksu eksperymentalnego, tutaj zobacz jak on wygląda: http://www.dogomania.pl/forum/threads/240081-SZÓSTY-ETAP-%2A%2Askarbonka%2A%2A-SZÓSTY-ETAP?p=20971972#post20971972 No i przynajmniej mielibyśmy go na oku, co też jest zaletą biorąc pod uwagę jak różne rzeczy dzieją się w hotelikach ostatnio... Zobaczymy, może zdarzy się jakiś cud... Cały czas szukamy i rozpytujemy znajomych. Jeśli DT byłby w Kaliszu, to pomoglibyśmy w fizycznej opiece nad Edenem, jeśli będzie taka potrzeba. [quote name='Katarzyna Starkiewicz']może bazarek? tylko nie mam swoich fantów Witam na wątku! Eden ma póki co bazarek cegiełkowy - zapraszam: http://www.dogomania.pl/forum/threads/244434
  19. [quote name='obiezyswiat75']Czy On musi z kliniki wrócić do schroniska? Ile ma lat?[/QUOTE] No właśnie nie powinien. Jego rehabilitacja będzie trwała ok. 3 miesięcy i bardzo niewskazane jest, by w tym okresie wrócił do schroniska. Na razie mamy zapewniony tymczas do 10 lipca (a nie jak wyżej błędnie napisałam do 15-go), bo jego opiekunka wyprowadza się do innego bloku na 3 piętro i mimo, że chętnie opiekowałaby się Edenem, to fizycznie nie da rady tego zrobić. Eden ma ok. 8-9 lat.
  20. No niestety dziś yumanji nie wpadnie na foty, bo jak napisała mi w smsie w poniedziałek i wtorek ma państwowy egzamin, którego miała nie zdawać, ale się zdecydowała w ostatniej chwili.
  21. [quote name='yucca']Zaglądam do psinki, biedaczek z niego :( Postaram się wpłacić kilka złotych po niedzieli...[/QUOTE] Dziękuję w imieniu Edena!
  22. Wieści z kliniki: Eden już się wybudził, ale nadal jest mało przytomny, obolały. Ma założony kołnierz, czego nienawidził, dlatego to także go dodatkowo stresuje. Na razie odpoczywa, wczoraj dostał bardzo silne leki przeciwbólowe, dlatego jest trochę przygaszony. Ma obniżony poziom erytrocytów (wcześniej też miał), ale nie jest to jeszcze poważny stan na tyle, aby lekarz nie przystąpił do operacji. No i został sam, bez nas.. Mam nadzieję, że ktoś Go tam od czasu do czasu przytuli..
  23. [CENTER][SIZE=4]Eden to owczarek niemiecki, który bardzo cierpi. Musiał mieć amputowaną łapę. Koszt leczenia to w tej chwili 1600 zł. Prosimy o pomoc![/SIZE] [SIZE=4][url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244434[/url] [B]- zapraszamy![/B][/SIZE] [img]http://img855.imageshack.us/img855/4407/gjvi.jpg[/img][/CENTER]
  24. [quote name='anett']Dogo dzięki bardzo:lol: Bonsai udało Wam się umówić z yumą na zdjęcia?[/QUOTE] Nie odzywała się do mnie. Napiszę jej zaraz smsa
  25. Zapraszam na jego bazarek cegiełkowy: http://www.dogomania.pl/forum/threads/244434
×
×
  • Create New...