-
Posts
806 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cathedral
-
To samo mi przyszło do głowy - niektórzy karmiąc najtańszą karmą zachwalają jak to pies pięknie po niej wygląda, zdrowy i w ogóle. Zapominają dodać, że jednak dają do poogryzania marchewkę, czy jabłko, a i mięso z zupy też czasem wpadnie. Przy takim dokarmianiu negatywne efekty podawania słabej karmy mogą być niewidoczne przez wiele miesięcy. Żeby było jasne - Gilpy nie uważam za karmę słabą. Byłaby dla mnie bardzo dobrą karmą, gdyby nie te sztuczne konserwanty.
-
Przypominam, że nazwy Premium, Super Premium, czy też Ultra Premium - nie są oznaczeniami gwarantowanymi przez żadną organizację, czy też przyznawane systemem jakichkolwiek certyfikatów. Każdy może sobie na opakowaniu napisać co chce. My możemy tylko liczyć na przyzwoitość producentów. Droga nie musi być dobra. W drugą stronę to niestety nie działa. Jest kilka karm europejskich, które chętnie bym kupiła. Ale akurat nie czeską.
-
Hill's konserwowany jest naturalnie - głównie witaminą C i E, niektóre karmy także ekstraktem z rozmarynu. Ta informacja jest na stronie producenta.
-
[quote name='ASICA']Cathedral jak już cytujesz to zacytuj od początku :razz: brit adult large: składniki:mięso drobiowe i produkty pochodzenia drobiowego(min 35%) [/quote] Mięso w składzie akurat jest OK, szkoda tylko, że świeże, a nie mączka. BORA - kto powiedział, że Eukanuba jest lepsza? Bo nie ja. Moim zdaniem wiele drogich karm jest niewartych swojej ceny, ale jak mówi przysłowie "z pustego i Salomon nie naleje" - tania karma nigdy nie będzie super premium. Wiem, że dużo psów trudno wykarmić, a przy kupnie karmy trzeba iść często na kompromis cena/jakość. Padło tu jednak stwierdzenie, że Dog Chow to zwykła karma marketowa, a Brit - nie. MOIM zdaniem obie karmy są jakościowo porównywalne i osobiście żadnej z nich bym nie wybrała dla swojego pupila. Za te pieniądze wolałabym kupić świeże jedzenie.
-
Popatrzmy z czego składa się karma Brit lub Purina Dog Chow... "produkty pochodzenia zwierzęcego" (pozostawiam pole do popisu dla wyobraźni) plus mąka (zboża). Wiem, że nie wszystkich stać na droższą karmę, ale jakbym miała niewiele kasy, to wolałabym już psu gotować.
-
[quote name='cuciola'] Watpie zeby jakikolwiek posiadacz psa chcial dla psa zle.. [/quote] Czasami ludzie kamią psa karmą: - z przyzwyczajenia - bo ktoś daną karmę polecił - bo tak kazał hodowca - bo taką polecił wet itd itp. Nie każdy tak na prawdę zagląda w skład karmy i docieka, co ona właściwie zawiera.
-
Kupowanie 3-latkowi psa uważam za BARDZO ZłY POMYSł. 3 letnie dziecko nic nie rozumie z psychiki psa, uważa zwierzę "za kolegę". Przychodzą do nas czasami sąsiedzi z właśnie 3 letnią córeczką i ich wizyty to KOSZMAR. Nie dlatego, że dziecko jest niegrzeczne - wręcz przeciwnie. Lubi psa bardzo, chce się do niego przytulać, próbuje na niego siadać, łapie za ogon. A ja nie mam nic innego do roboty tylko NON STOP obserwuję tę dwójkę, czekając tylko kiedy dziecko przesadzi, posiągnie za mocno i będzie tragedia. Cortez pozwala z sobą wiele robić, ale wiem, że nie znosi obejmowania za szyję, co oczywiście Julka uporczywia próbuje zrobić (im bardziej tłumaczę, że to groźne, tym mocniej ona chce się przytulać). Cały czas wpycha też ręce do buzi (psa dotykała oczywiście wszędzie), co z kolei doprowadza do rozpaczy jej matkę. Ostatnio "niby przypadkiem" próbowała stanąć psu na ogonie. Pewnie chciała zobaczyć, co się stanie...
-
"Wypróbowywanie" karmy ze składnikami, które potencjalnie rozwalają wątrobę, wywołują alergię i niszczą jelita brzmi jakoś tak dziwnie... Tzn. że co - sprawdzisz, czy piesek będzie miał po niej owrzodzenie jelit, czy nie? Najgorszy banał jaki można powiedzieć o karmie to "inni sobie chwalą". Jak ktoś kupił daną karmę, to ciężko się spodziewać, żeby się potem wszem i wobec oznajmiał że karmi psy syfem, ale to na marginesie... Jeśli chodzi o Gilpę - to karma skłąd ma na prawdę dobry i nie wątpię, że psy wyglą po niej dobrze. Ale poza wyglądem zewnętrznym, pięknym futrem itp. ważne jest chyba też zdrowie, prawda? A te cholerne E320 i 321 mogą objawić swe zdradzieckie działanie po długim czasie przyjmowania.
-
SAWA - z tego co piszesz, jasno wynika, że np. w Eukanubie powinno być mało protein zwierzęcych (?). Może w takim razie należy raczej dociekać jaki procent z ogólnej zawartości białak stanowią proteiny pochodzenia zwierzęcego?
-
Wg mojego rozeznania "by-products" to bynajmniej nie to samo co "mączka z kurczaka", czy "mięso z kurczaka". By-products to "produkty POCHODZENIA zwierzęcego", co oznacza przede wszystkim: pazury, dzioby, wnętrzności, pióra. Jeśli producet chce napisać, że jedo karma zawiera mięso z kurczaka to pisze: chicken meat, a jeśli karma kawiera mączkę z kurczaka to pisze: chicken meal. Czasami producenci wkładają raz kurczaka, raz gęś, raz kaczkę, raz indyka - nigdy nie wiadomo co nam się trafi, wówczas karma ma w opisie: poultry meat/meal - czyli ogólnie mączkę lub mięso z drobiu. Jeśli to co zostało dodane do karmy trudno nazwać mięsem - to właśnie zostaje określone jako "by-products"....
-
Cortez jak był mały to dostawał Royala i Eucanubę. Trudno powiedzieć, że był to świadomy wybór... ;) Jeśli masz więcej kasy to wybrałabym: Eagle Pack, Canidae, ANF, Nutram lub Nutrience. Jeśli masz mniejszy budżet to wybrałabym: Acana, ProFormance lub Chicopee. Mój pies jest na diecie mieszanej i nie jest żywiony wyłącznie suchą karmą. Gotuję mu, poza tym dostaje dania z "menu BARF-iarza" ;)
-
Wyciągam temat, bo jak dobrze rozumiem tylko "meat meal" czyli mączka mięsna w składzie karmy daje pewność, że pokarm zawiera dużo białka pochodzenia zwierzęcego. Samo "meat" czyli mięso - to mięso świeże (?). Tymczasem pierwszym składnikiem w karmach uważanych powszechnie za dobre pierwszym składnikiem jest właśnie meat, np. Eukanuba, Nutrience, ANF, Purina Pro Plan - przy czym w składzie podane jest np. kurczak (>30%), albo jagnięcina (19%). Czy to oznacza, że te karmy są zrobione ze świeżego mięsa? Jak się zorientować przy takim opisie ile białka pochodzi z mięsa, a ile ze zbóż?
-
Obydwa prawdopodobnie alergizują. BHA może powodować zaburzenia w pracy wątroby i owrzodzenia dwunastnicy.
-
Na zdjęciu wklejonym przez Gazuś najbardziej rzuca mi sie w oczy prosty jak struna ogon. Jestem prawie pewna, że ogon był przytrzymywany ręką. Wzorzec wymaga ogona noszonego na wysokości grzbietu, jednak bolączką wielu goldenów (ale także innych ras) jest ogon noszony wesoło i wysoko. Ponoć niektóre rasy zmieniły nawet wzorce, gdyż jak się okazało wesołego ogona nie dało się wyeliminować. Cortez ma np. ogon jak chorągiewka. No i cóż.... przynajmniej dobrze go widać w trawie ;)
-
Mniej lub bardziej pod wpływem różnych opinii - także z forum zamówiłam karmę PROFormance dla swojego psiura. Tu prośba głównie do SAWY - jeśli masz jakieś materiały dotyczące tej karmy - np. dokładna analiza składu, itp. to byłabym zainteresowana.
-
Moim najnowszym hobby jest analiza składu karm... Przejrzałam ofertę karm Tessab i... Karma Oib Can reklamuje się jako karma z wysoką zawartością białka "+ 80%" cokolwiek to ma znaczyć. Tymczasem głównym składnikiem karmy Oib Can Maintenence są... płatki zbożowe. A przynajmniej są na pierwszym miejscu. Na drugim miejscu jest "mięso", zawartość białka w karmie to 22%. Czy ktoś ma pojęcie o co chodzi?
-
A mnie się ta torba podoba. Jakbym miała psa rasy miniaturowej to kupiłabym sobie taką, żeby mój pies mógł bezpiecznie i wygodnie przebywać ze mną jak najwięcej w ciągu dnia.
-
No właśnie JA zabieram. A jak psu się coś przytrafi? Wypadek, ucieknie? Pomijam już kwestie osobistego bezpieczeństwa.
-
1. kłopoty z pęcherzem wykluczy badanie lekarskie i analiza moczu 2. zastanów się, czy oddawanie moczu nie jest związane ze stresem jaki przeżywa twój pies? wiele psów okazuje podporządkowanie posikując na widok właściciela - a ty najwyraźniej jeszczą ją każesz, co niewątpliwie nie ułatwia utrzymania pęcherza na wodzy 3. bardzo możliwe, że z psem trzeba rozpocząć naukę czystości "od podstaw"
-
Własnego psa przywiązać i działać - jeśli ktoś ma odwagę - np. odciągnąć suczkę, albo udać, że to nasza psica i prosić o zabranie psa. Minimum - to zadzwonić jak najszybciej na straż miejską - powinni się zająć i hordą psów i pijanym facetem. (P.S. nie wierzę, że w dzisiejszych czasach ktokolwiek rusza się z domu bez telefonu...)
-
Badania genetyczne są drogie - ale jeśli próbki wyśle się grupowo to koszty rozkładają się i są do przyjęcia. Można także badać regularnie psa u psiego okulisty - jednak wynik takiego badania mówi tylko, czy oczy są zdrowe w chwili badania. Badanie takie trzeba powtarzać co roku, ew. przed każdym kryciem. Nie jestem na bieżąco jeśli chodzi o ceny badań genetycznych, ale na pwno opłaca się je zrobić - cena corocznego badania okulistycznego to od 50-100 złotych.
-
Płacimy wszyscy - korzystamy różnie. To nie powód żeby działać jak Robin Hooda "ukraść bogatym, a zabrać... SOBIE". Jeśli oszczędność jest "śmieszna", to po co wykupywałaś lek ze zniżką? Wolałabym, aby moich pieniędzy nie przejadali politycy. Wolałabym również, aby nie wykorzystywali ich inni obywatele w celu leczenia swoich zwierząt. Ja się nie złoszczę. Bynajmniej. Ale jeśli już przekombinowałaś z receptą - trzeba było zachować to dla siebie. Neo-Pankreatinum - można spokojnie kupić bez recepty, w cenie ok. 9 zł za 30 tabl. Kreon jest rzeczywiście droższy - 67,28 za 50 szt tego silniejszego.
-
Trucizny (rodzynki, winogrona, cebula, czekolada i inne)
Cathedral replied to basia's topic in Domowe jedzenie
Jak dla mnie nie ma się nad czym zastanawiać - jeśli cebula, czosnek i winogrona mogą zaszkodzić - to po prostu nie należy ich dawać. Tyle jest innych warzyw i owoców, że te trzy pozycje można śmiało wykreślić z jadłospisu. Wg różnych źródeł ilośći toksyczne tych roślin są duże - tzn. za wyjątkiem zwierząt bardzo wrażliwych trzebaby podać spore ilości, żeby wywołać realne, groźne zatrucie. Nie sądzę, żeby ktoś chciał to sprawdzać na swoim psie... wydaje się jednak, że po przypadkowym zjedzeniu gronka lub ząbku czosnku pies jest bezpieczny. -
[quote name='moth'] To fakt, Kreon jest drogi. Mój pies na szczęście zażywal dawkę 25000, więc lek przepisywal mi ludzki lekarz. Placilam 10 pln za 50 kapsulek.[/quote] I tym sposobem Ty zaoszczędziłaś, ale do leczenie Twojego psa dopłaciliśmy my wszyscy - podatnicy... z publicznych pieniędzy. Jak ktoś chce być "przebiegły" to powinien ubezpieczyć psa.
-
Znam wiele osób (ludzi), którzy stosują z powodzeniem Neo Pankreatynę.