Jump to content
Dogomania

*Gajowa*

Members
  • Posts

    6045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Gajowa*

  1. Widziałam szansę rozpoczęcia nauki chodzenia na smyczy przy pomocy Karmelka - wspólny spacer. Karmel całkiem dobrze chodzi na smyczy. Niestety sama z dwoma psami nie dam rady zwłaszcza, ze jest bardzo ślisko. Apelowałam kilka postów wcześniej o pomoc ale nikt się nie zgłosił. Nauka chodzenia na smyczy przypadnie prawdopodobnie nowym właścicielom Charlin.
  2. Poczekajmy z nową aukcją do 12tego. Nie chcę zapeszyć ale Charlin ma dużą szansę na domek w Rudzie Śląskiej - trzymajmy kciuki.
  3. A jednak ją przetrzymałam - w końcu położyła się na posłaniu Gajki i zamilkła. Póżniej przyszedł do domu Norton, przywitali się ładnie i razem leżeli sobie w kuchni i patrzyli jak przygotowuję dla nich kolację. A jak włączyłam telewizor Charlin bardzo się dziwiła, podchodziła i wąchała - jestem pewna, że widziała go po raz pierwszy. Na kolację Charlin wróciła do Karmelka... ale lody przełamane. Jutro potrzymam ją dłużej. Myślę, że szybko zaadoptuje się do życia domowego /ale z dala od Karmelka/. Jutro będzie też test z kotem.
  4. Niestety cały czas szczeka, a głosik ma donośny, świdrujący. Nie ucieka przede mną nie chowa się po kątach, a nawet położyła sie na tapczniku koło koputera /dobrze,że moje psy tego nie widzą/ ale cały czas szczeka. Przestaje tylko na chwilę jak podaje smakołyk ale nie mogę podawać za szczekanie. Daje sie głaskać, nie ucieka mimo, ze jest spora powierzchnia do dyspozycji. A szczeka na mnie - wyraźnie mówi mi "wypuść mnie do cholery".
  5. Dzwoniła do mnie Pani z Ostrowca Świetokrzyskiego, rozmawiałyśmy dość długo. Największym problemem jest to, ze sunia musiałaby zostawać w domu sama - Państwo nie mogą wziąć urlopu na ten początkowy okres. Mają się zastanowić, Charlin im się bardzo podoba. A Charlin jest aktualnie ze mną w domu, ale cały czas szczeka, skacze na drzwi balkonowe jak tylko Zaszczeka Gaja. Jest jej za gorąco, dyszy mimo, że temeperatura w domu 18 st. Karmel słyszy ją i cały czas wyje, Długo tego nie wytrzymam i uwolnie ją tzn. wypuszczę na dwór.
  6. Też chciałabym wiedzieć czy jest więcej chętnych. Poprzednia sunia, która u mnie była ponad miesiąc znalazła dom właśnie w Rudzie Śląskiej.
  7. Ja też piszę się na zdjęcie-obrazek jeżeli coś zostało . Może jest coś z "moimi psiakami" ?
  8. Lara się nie odzywa, więc nie wiem czy test się odbędzie.
  9. A Karmelek nie lubi zabiegów, które muszę wykonywać conajmniej dwa razy dziennie. Ucieka jak tylko zobaczy i poczuje, że mam w ręku wacik nasączony płynem. Naprawdę mam kłopot, żeby dokładnie przetrzeć mu pachy, sutki i najbliższe okolice. Oby to coś pomogło. Ciągle cisza - ani jednego telefonu.
  10. Lara o której jutro mogłybyśmy przyjechać z Charlinką na koci test? Kiedy zainteresowani Państwo mają podjąć decyzję - czy coś wiadomo ? Najlepszy oczywiście dla Charlinki byłby dom z psem lub suką rezydentem ale koty też zaakceptuje. Dzisiaj zakupiłam Charlin szeleczki za 16,90 zł - musi mieć swoje do transportu.
  11. Właśnie sterylka byłaby najlepszą okazją, żeby ją przenieść do domu. Pierwszy dzień prześpi, drugi też uda mi się ją utrzymać z dala od Karmelka, a później może się przekona, że w domu jest fajnie. Tak naprawdę największą przeszkodą jest Karmelek niestety i podejrzewam, że ona się będzie wyrywać do niego.
  12. No właśnie - czy załatwiać sterylkę ? Potrzebna decyzja czy działamy szybko, czy też czekamy aż zrobią to nowi właściciele.
  13. Weszłam tu na chwilę, a tu takie dobre wiadomosci. Kot do testu powinien być śmiały i na swoim terenie czyli Charlinka powinna być dowieziona. A ona taka bojaźliwa, że w nowym miejscu za wszelką cenę będzie chciała się schować, a kota całkiem zignoruje. Ważne jest, zeby Pani zdawała sobie sprawę, ze Charlin nie chodzi na smyczy, prawdopodobnie nie zna schodów i z pewnoscią nie można bedzie jej zostawiać samej w domu, przynajmniej na początku. Z czystością w domu nie powinno być problemów - Charlin nie załatwiła się w kojcu ani razu. No to gdzie ten kotek ?
  14. A Charlinka zaczyna psocić. Wywlokła moje buty z garażu i jeden dosyć dokładnie pogryzła - na szczęście to były buty "ogródkowe". Załatwiła też posłanie z pianki Gaji, które wykładam na zadaszonym ganku. Dzisiaj jak wyszliśmy z Karmelem do weta Charlin bardzo rozpaczała. Nie było nas ze dwie godziny i jak wracaliśmy to też słyszałam jej ciche już zawodzenie. Nie wyobrażam sobie jej rozstania z Karmelkiem.
  15. Z pewnością WŁASNY PAN jest potrzebny Karmelkowi najbardziej i oby jak najszybciej ten PAN go znalazł. O ile wiem poza allegro jest ogłoszony na 4łapy i Eurocity. Co do kastracji to dziś wetka też mówiła, że jest konieczna w jego przypadku.
  16. Nie mam rozeznania jeżeli chodzi o karmy - moje psy nie chciały jeść suchego pokarmu i wobec tego gotuję im. Podobno najbardziej uczula wołowina, a więc ostatnio kupiłam i daję karmę z królika. Wg wetki efekty działania karmy mogą być zauważalne po około dwóch miesiącach. Karmel nie został zaszczepiony dziś p/wściekliźnie, ponieważ wetka twierdzi, że powinien być całkiem zdrowy i szczepienie mogłoby mu w obecnym stanie zaszkodzić. Za wizytę zapłaciłam 20 zł.
  17. Otóż sutki /najbliżej pach/ wyglądają nieładnie, są podrapane, powiększone i zaczewienione. Również skóra w okolicy pach jest podrażniona i podrapana, w pachwinach też skóra podrażniona. Nie wiadomo jaka przyczyna, bo już wykluczamy świerzba. Pani powiedziała, że proces dochodzenia skóry do zdrowia jest bardzo długi. Te podrażnienia mogą być naskutek drapania /może mieć nawyk drapania/ wdaję się bakterie i grzyby co powoduje swędzenie i "tak w koło Macieju". Może być też alergia pokarmowa - też daje podobne objawy. Przez tydzień mam przemywać te miejsca - otrzymałam płyn i zobaczymy czy będzie poprawa.
  18. Byliśmy u wetki - zrobiliśmy dłuuuugi spacer. W jedną stronę przez las, a z powrotem uliczkami. W lesie Karmel czuł się trochę nieswojo, był jakby zagubiony i szedł z tyłu, momentami musiałam go trochę pociągnąć. Uliczkami szedł śmiało przodem, boi się przejeżdżających samochodów. Wetka obejrzała go bardzo dokładnie, przewróciła go /z moją pomocą/ na bok. Trochę się wyrywał ale w końcu sie poddał. cdn.
  19. Na pierwszym maluje się jeszcze smutek i niepewność, a na drugim zniknęła niepewność. Szkoda, że nie udało sie uchwycić Charlin roześmianej. Charlin jest teraz wesołą, roześmianą suczką tylko ciągle jeszcze bojaźliwą.
  20. Jutro jak nic nie stanie na przeszkodzie wybiorę się z Karmelem do wetki piechotką ok 3 km w jedną stronę. Zdjęcia Karmelka też przydałoby się wstawić tutaj bo nie kazdy przeczyta post z linkiem.Czy ktoś może wstawić ?
  21. A dzisiaj na spacerku z Gają widziałyśmy na duzej posesji psa lub sunię niemal identycznego jak Charlin, może trochę drobniejszy był. Charlin musi nauczyć się chodzić na smyczy, obojętnie gdzie będzie mieszkać w bloku czy domku z ogrodem. Jedyną szansę na naukę widzę we wspólnym spacerze z Karmelem lub Gają. Ja jednak nie dam sobie rady z dwójką i potrzebna byłaby ciocia-ochotnik do wspólnego spacerku. Czy ktoś się zgłasza ?
  22. Bardzo dziękuję avii za wstawienie zdjęć. Jutro tzn.dzisiaj postaram się napisać co nowego u Gajki.
  23. Tylko te, na których jest Gaja razem z psiakami oraz sama Gajka.
  24. Chciałabym umieścić zdjęcia też w wątku Gaji ale nie umiem tego zrobić.
×
×
  • Create New...