Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Ale się porobiło... :-( Strasznie mi przykro z powodu tej sytuacji. Aż nie wiem co napisać. Że mi wszystkich żal? Że nie mam jak pomóc? Gośka - trzymaj się.
  2. O rety... Benio jest boski - ciotke supergośka jesteś niemożliwa z tymi psami, co jeden to bardziej fanatstyczny. Ja nie moge ja chcę Benia :placz: Szkoda, ze chcieć nie równa się móc... :-(
  3. Wszystko się układa - ty masz kaukazy a mama Atosa co na wszystkich warczy a na nią jedna nie.
  4. Noooo i miałam o Teodorku napisać. Czarny kotek mój czuje się o niebo lepiej. Powiedziałabym ze czuje się [B][U][SIZE=6]za[/SIZE][/U][/B] dobrze :diabloti: .....bo gdy odkrył dziurę w siatce zabezpieczającej balkon - wyszarpanej tępym nożem przez bandę podrostków osiedlowych gdyż zapragnęli mojej bluzy i starych spodni co się suszyły na suszarce - natychmiast wydostał się na podwórko i szukaj wiatru w polu (czyli czarnego kota w czarnych krzakach). Biegania i szukania było na 4 godziny, sukces osiągnięto o 3.30 :mad: Postanowiłam więc nie zamykac go więcej w transporterku - bo wtedy po wypuszczeniu na pokoje szalał za pięciu, niech już lepiej szaleje za jednego Teodora :roll: Dostaje cały czas wit.B komplex i mam nadzieję, że za czas jakis wszystko wróci do normy.
  5. Aaa czy jakąś extra 6 w totka dla mnie pzrewidujesz do tego?? :razz: No - Szarik przestał się zachowywac jak czołowy reproduktor okolicy w stosunku do Abi i mógł powrócić na stare śmieci. Chyba sie nawet ucieszył. Wreszcie może zająć się swoimi ulubionymi czynnościami: wyjadaniem resztek kolacji i śniadan po dziewczynach i doprowadzaniem ich misek do stanu wyskokiego połysku. Bo tak to miski były... no nie były na połysk... :oops: Niestety ten tydzien i następny w pracy mam niemożliwie dużo pracy - w związku z tym rano jeżdżę z czipsami do mamy (tam teraz mieszka przeważająca większośc mojej rodziny, gdyz rodzina uznała że w domku z ogrodkiem dużo lepiej się wychowuje małe pełzające 8-mio miesięczne dziewczynki) i tam porzucam. Siedza więc sobie kulturalnie na ogródku, grzeją pupy na słońcu lub ewentualnie na kanapie w salonie i czekają kiedy pańcia (czyli ja) przyjedzie i zabierze na spacer późnonocny. Kociska mają gorzej, bo siedzą same od wczesnego rana do późnej nocy... ale pocieszam się, że mają siebie :cool3: i się w związku z tym nie nudzą - co ewidentnie widac po stanie, w jakim znajduję mieszkanie po powrocie :mad:
  6. [quote name='kinga'] kochana - Ty mi tu moich psów nie dyskredytuj :mad: [/quote] gdziez bym śmiała... :shake: przeciez Twoje psy sa najanjnaj :loveu: [quote name='kinga']one[U] już teraz[/U] są b. duże a jakbyś je jeszcze odkarmiła, wychuchała... to :loveu: [/quote] ... to byłyby wychuchane i odkarmione prawda?? :cool3: [quote name='kinga']i wrezscie miałabyś tyyyyle dużych psów, że pan sąsiad byłby usatysfakcjonowany :multi:[/quote] no mój sąsiad to by na zawał mógł zejść bo ona ma psio-fobię :razz: biedaczek :shake: ten pan był całkiem obcy i mi nie znany - kinga na boga ale ty nie chcesz usatysfakcjonowywac wszystkich nieznanych mi i obcych panów , którzy jednakowoż mnie z widzenia znają bo się z czipsami rzucam w oczy?
  7. Ładne te Twoje pieski kinga, ładne :cool3: Wega do szarika pasowałaby jak ulał. Ale czy one są większe od Abi?? :hmmmm: [URL="http://www.fotosik.pl"][URL="http://images20.fotosik.pl/268/95bede730633a231.jpg"]Obrazek[/URL][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][URL="http://images21.fotosik.pl/213/6dc5ed80a2e074a8.jpg"]Obrazek[/URL][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][URL="http://images21.fotosik.pl/213/3726b640e742f5c9.jpg"]Obrazek[/URL][/URL]
  8. Hehe - kinga o tym samym sobie pomyślałam :p ....pamiętaj tylko, on musi być większy i od Abisi!!! :evil_lol:
  9. No żesz kurde frak. Taki fajny psiak. :angryy:
  10. No! To ja trzymam za psotkę kciuki o!
  11. ooo i piłeczkę ma i kosteczki... i kolegą i przede wszystkim kochających ludzi... ech bosko :loveu: :loveu: :loveu:
  12. [quote name='Kasie']Ja chyba mam teorie co do jego mruczenia: wziełam go na spacer, mama sie na mnie wkurzyła ze nie dbam o psa i zaczęła go czesać. No i na nia tez warczał wiec mówię żeby przestała bo warczy i warczy ale na tym sie skończyło. Po prostu warczał i stał. Moze ten tym tak ma?[/quote] To mi bardzo przypomina zachowanie Bariego, co to jest u mojej mamy a znaleziony został zima na działkach ze skorupą lodu w sierści zamiast sierści. Bari też warczal na nas - trudno powiedzieć czy ze strachu czy niepewności, nawet ze 3 razy złapał ostrzegawczo za rękę. warczał głównie przy czesaniu, nie dawał sie dotknąć po doopce itp. Z czasem wszystko to mu minęło - jak nam zaufał (i został wykatrowany ;) ) daje się miziać, wystawia brzuch, lubi żeby go czesać i uwielbia małą 8miesięczną Zuzię, moją siostrzenicę. I nawet są do siebie trochę podobne, Bari i Atos - dwa czarnuchy podpalane :cool1:
  13. [quote name='Jagoda']:lol: :lol: :lol: oj kobiecino:loveu:[/quote] Ciiiiiiii bo się wyda.... :diabloti:
  14. Z ciekawostek. Chodze teraz na spacery po okolicy ze stadem uszczuplonym o Szarika. Jest więc Abi co to ostatnio "zmężniała" i waży ponad 58 kg ( :-o ) i szarpej waryjot. I ide sobie uliczką z tyłu za moim osiedlem. W pewnym momencie podchodzi do mnie człowiek, co to go pierwszy raz na ocza widzę, pan stateczny w wieku moich rodziców pewnie i odzywa się do mnie tymi słowy: [I]<< przepraszam a gdzie są te pani dwa duże psy?? >>[/I] no powiem krótko - zgłupiałam wybałuszyłam ślepia na niego o tak :crazyeye: pokazałam na Abisię i powiedziałam, że ten tutaj to mój największy jest pan nie ustępował: [I]<< no ale te dwa większe od tego - pani ma przeciez cztery psy>>[/I] :mdleje: w końcu pan przyjął do wiadomości że są normalnie trzy a nie cztery i że ten trzeci co go nie ma nie jest większy od tego dużego co jest wniosek z tego prosty: czy masz trzy czy cztery psy nie stanowi to już dla innych różnicy :evil_lol: bo i tak jesteś :stupid: :lol:
  15. Tabsik sie przypomina... Dla przypomnienia - Tabsik to ten szorstkowłosy przystojniak :cool3:
  16. Zaparło mi dech i brak mi słów....... :multi: :multi: :loveu: :loveu: :loveu:
  17. [quote name='Kasie']No nie, Pytia jest obłędna! Albo Iwona&Wiki takie super zdjęcia umie robić...[/quote] albo jedno i drugie - Pytia rules :loveu:
  18. Dobrze Kaise, ze sie nim zajęłaś... co za ludzie? Wziąc i przywiązać do przystanku...:angryy:
  19. No wróciłam - no już ponad tydzien temu :roll: Wakacje udały sie nie powiem - ale powrót był kiepściutki, gdyż moje obawy przed wyjazdem i zostawieniem siedniopaku okazały się uzasadnione. Psy mają się dobrze - ale za to koty gorzej. Kot Teodorek miał wypadek. Zaklinował się w uchylnym balkonie i doznał urazu kręgosłupa. Na szczeście został od razu uwolniony, nie ma żadnych złamań - ale ucisk spowodował upośledzienie przewodzenia i tylne nóżki Teodora nie działają tak jak powinny. Kocio spedzil więc 2 tygodnie w transporterku u mojej mamy bo tam miał większy spokój, wypuszczany tylko na karmienie i lekarstwa. Teraz wrócil już do mnie i powoli pozwalam mu coraz więcej chodzić. Porusza się całkiem szybko, mimo ze jedna z nóżek w zasadzie nie funkcjonuje, próbuje skakać i jest wesoły. Nie widac żeby cierpiał. Wetka moja jest dobrej myśli - no zobaczymy. Do tego Czesio - moje najstarsze kocie - mocno schódł w ostatnim czasie, jestem więc w trakcie badania go w te i nazad i na razie najbardziej prawdopodobne wydaje sie podejrzenie cukrzycy. Musze "tylko" złapac jego sioo a to okazuje sie byc super-hiper trudne. Abi ma cieczkę do tego - wiec głównemu bohaterowi wątku wydłużaja sie wakacje u mojej mamy. Czuje sie chłopak tam dobrze, cały dzien śpi na tarasie lub ogródku. Czegóż więcej chcieć? Dobrze tam ma.
  20. Czyli postepy są - super. Co prawda ja bylabym ostrożna z tym karmieniem, zwłaszcza kota przed psem - ale jeśli jest poprawa kocio-melbowych stosunków to najważniejsze :)
  21. Uh, biedny Igor. Ale najważniejsze jest, ze on jest teraz szczęśliwy, kochany i doglądany. I że bedzie bezpieczny. I bedzie miał kogoś kto mu pomoże. Dziewczyny - podziwiam.
  22. Dokładnie takie samo wrażenie miałam na poczatku mojej z nimi znajomości - byłam przekonana że maja imiona na odwrót. Ech tylko nie wiem kiedy uda mi się do Tabsa pojechać... Zawaliło mnie robotą - a ktoś na te psie i kocie chrupki musi zarobić niestety :shake:
×
×
  • Create New...