Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. [quote name='basiaap']No ja:evil_lol: Tylko że tylko ja wiem (no i TZ), jak krzyczałam na Dropsa, że się rusza nie wtedy kiedy ma i nie tam gdzie ma, jak ja aparat ustawiam:mad: Ale Drops miał mnie w głębokim....:) No i tych kilka fotek to po odsianiu jakiś 30 mizernych:evil_lol:[/quote] Aaa to norma jest :-) Zawsze naładniejsze potencjalne ujęcia poruszone lub oczy zamknięte, i większość do wywalenia. :cool3: Co do tej rasowości to zoffuję wątek. Nie raz słyszałam, ze Abi to bokser. Czasem że mastif. Z kolei normą jest, ze słysze że jest dostojnym ojcem rodziny :evil_lol: Natomiast szarpej często był brany za mopsa. Hitem było jak usłyszałam, ze to ta sama rasa. Albo że Abi to mama Layli. Wniosek z tego następujący: boksery rodzą mopsy a suki bywaja ojcami. [INDENT][SIZE=1](dla tych co nie wiedza Abi to cane corsa o Layla shar-pei)[/SIZE] [/INDENT]
  2. No albo to bracia - niekoniecznie ktoś celowo rozmnaża, tylko np. suki nie pilnuje :angryy: Tylko cos mordeczke ma inną niż Grand - chyba? No nic - jutro go zobaczę. Juz sie boję... :-(
  3. O kurcze - normalnie ta sama foremka. nie ma tam w okolicy pseudo-produkcji niby-wyżłów?? I nawet ten ogonek obcięty... :crazyeye: Ale mi go żal biedaka....
  4. Aaaaaaaaale śliczny łobuziak :loveu: Anka, a kto takie foty ładne porobił?? :razz: :evil_lol:
  5. To że z opóźnieniem to nie znaczy że cieszę sie mniej - bo cieszę się bardzo :multi: :multi: :multi:
  6. O kurde. Wyszło jaka jestem niedouczona... :oops: Uriel archanioł, groźny. Muszę zapamiętać.
  7. Anetta - bardzo mi przykro z powodu choroby twojego miśka. Wiem jak trudno jest patrzeć na chorobę zwierzaka i wiedziec, ze niewiele można pomóc. Ale jest, korzysta z życia, bawi się i cieszy i to najważniejsze! U mnie na szczęście wszystkie potffory sie dogadują bez problemów, także z psami (2) mojej mamy relacje sa doskonałe. Nie wiem czyja to zasługa - tak się jakos udało wszystko poukładać. Ale mieć 2 psy, kóre się nie tolerują... oj to musi bardzo trudne być... :shake: Sahara - doskonale rozumiem Twoje stanowisko, trzeba mierzyć siły (i możliwości) na zamiary.
  8. Kurcze swan - ale to chyba nie moje próby odchudzania Cześka wpłynęły na rozwój choroby co? On całe życie był grubasek ale taki znośny, bez przesady. Zresztą moje odchudzanie ograniczało się do karm Light i w pewnym okresie Obesity z RC (dieta weterynaryjna). Czy straszna choroba... nie wiem, na razie Czeiso jest kompletnie bez formy, nieładne futerko, śpi cały dzień ale jakby mniej sikał na tej diecie co to ją teraz mamy (M/D z Hillsa bodajże). A koszty... ech, przy moich kosztach nie odczuję tego aż tak. Zresztą teraz jak pochowane sa miski z kocim żarciem (żeby Czesiek nie podjadał nieswojego ;-) ) to tak jakby reszta kociastych mniej jadła... Ale żeby cos o psach tez tu było. Dzisiaj otrzymałam obróżkę Visiglo [IMG]http://www.superkarmy.pl/images/fullsize/Pol/Obroze/Rozowa.gif[/IMG] Świecąca. Kupowałam z myślą o szarpeju - ale wychodzi mi na to, ze otrzyma ją Szarik. W ramach prezentu urodzinowego :p Obróżka wygląda ładnie, świeci się dość deliaktnie ale myślę, że noca będzie widoczna akurat tyle, ile trzeba. Tasma świecąca jest wszyta, bateria wymienialna. Wygląda na to, że moje wysokie wymagania :cool3: zostaną zaspokojone :cool1:
  9. Tia :shake: A co u Kiray słychać wiadomo?
  10. sahara - wiem to wszystko, wiem sama utrzymuję pokaźne stadko i mocno odczuwam je po kieszeni :shake: czasu tez by sie przydało - 30-sto godzinna doba już by byla całkiem ok ;-) ale gdy pojawia się pies taki jak Benio - wtedy jest to pierwsza myśl jaka powstaje w mojej głowie :niewiem: A Benio i jego dostojność, kalectwo i zły los jaki go spotkał bardzo mnie dotknęły. Tak jakoś.
  11. Kiedy będzie wiadomo co to na tym cycku jest? Martwię się bardzo...
  12. W weekend wybiorę się do Tabsa. Nowe fotki zrobić, zobaczyc jak się pies ma. Jak ktos ma ochotę poznać przystojniaka to zapraszam :cool3:
  13. Paulina sie cieszy, że takie mądre słowa padają na wątku Szarika :fadein: Podpisuję sie pod nimi. Nie jesteśmy w stanie zdążyć pomóc wszystkim, czasem każdy ma chwile zwątpienia - no ale takie to są skutki uboczne bycia wrażliwymi :cool3: Poza tym ja lubię offy :p Tak offując właśnie - kot Teodor ma się prawie dobrze. Już tylko nieznacznie jedną nogą zamiata - ale to się trzeba przyjrzeć i wiedzieć czego sie szuka, bo on tak szybko się przemieszcza... Nie moge wyjść z podziwu dla siły tego młodego organizmu - 3 tygodnie temu ciągnął bezwładnie za sobą obie tylne nogi... Za to - żeby za kolorowo nie było - kot Czesiek, mój kot starszy ma cukrzycę. Badanie moczu wykazało. Cukier i leukocyty. Na razie uderzamy w chorobę dietą :mad: [SIZE=1]Trzymac mi tu kciuki, żeby dieta wystarczyła...:nerwy:[/SIZE]
  14. Oj... mało pomysłowi ci państwo... mało :shake: Trochę weny by im się przydało jak nic. Jezu ale mnie to w... zdenerwowało :angryy:
  15. No to byłaby piękna historia - gdyby Pańwsto w Maszy odkryli swoją zaginioną suczkę.
  16. Uf. Cieszę się, że stanęło póki co na tym, na czym stanęło. No ale będę sobą i pomarudzę troszkę. Czytając posty Lidki dojść można do wniosku, ze sunia jest kochana i głaskana i to wszystko. I to chciałabym zakwestionować. Najważniejsze jest poprawne ustalenie relacji z psem od początku a to trzeba zrobić "po psiemu". Melba musi wiedzieć kto w domu rządzi - i same głaskanie tu nie wystarczy. Pies nie myśli jak człowiek i z samej wdzięczności grzeczny (w ludzkim zrozumieniu tego slowa) nie będzie. To co że Melba ma 8 lat? Szarik jak go brałam miał 10! I w dodatku głuchy jest - ale od poczatku wiedział, ze nie ma co podskakiwać. Tak więc mimo, że przeszła niejedno i niemłoda jest i do ludzi ciepła trzeba ją teraz trzymać w ryzach, wymagać od niej jak najwięcej. A jeśli za jakiś czas wszystko będzie ok - można pomyślec o rozpieszczaniu, a jakże. Ale na początek nie. No chyba ze opatrznie zrozumiałam słowa Lidki :roll:
  17. Tak mi smutno... czemu ja nie mam domku z ogródkiem?? :shake:
  18. Oh nie... Tak bardzo mi przykro - co to za okropny okres jest. Bo z jednej strony sporo psów poszło do domów (w tym Forest słoneczko :loveu: ) ale też tyle złego się porobiło. No choćby Melba - koleżanka schroniskowa Szarika, niemłoda suka po roku poszukiwań supergoga znalała jej dom jak marzenie. I co? I Melba udusiła kota swoich Państwa i poturbowała suczkę. Mimo, ze wszyscy ją tam kochają nadal - trzeba jej szukac nowego domu. I Igor - co to już już do domu jechał... Bernardyn Benio, ślepy i niemłody - kto go pokocha?? Mój wirtualny kotek Pako od Mirki_t z Bydgoszczy umarł na FIP. I teraz Rocky... I to wszystko w niecałe 2 tygodnie wyszło. No Igor ciut wcześniej. Kurcze no. Biedny Rocky... I nie wiadomo co mu było??
×
×
  • Create New...