Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. [quote name='basiaap'] Pikuś czeka biedulek - ale dobrze że choć z tą skórką lepiej o 80 % - to bardzo dużo:)[/quote] Tabsik :mad: :eviltong:
  2. Ja nie mogę. 1.5 tygodnia mnie nie było i 3 psy (Ataman, Forest i Melba) które były mi bliskie a które już długo na dogo domów szukały, znalazły. To ja muszę częściej wyjeżdżać :p Kasie - dobrze zrobiłaś. Ataman bedzie miał, tfu MA!, dobrze, zobaczysz!
  3. Mam wieści - dobre wieści - z domu pikulinowego :loveu: Pikuś nie jest już Pikusiem - jest Kazikiem vel Kazimierzem. Bardzo fajne imię, bez dwóch zdań :lol: Jest przyzwoicie grzeczny, troszke broi ale nie za dużo, okazało się, ze jest pieszczochem i nawet gości lubi :-o Oto co dają miłość, wyrozumialość i cierpliwość. Jeszcze raz bardzo bardzo dziękuje Kasi i Dorocie, że go przygarnęły i pokazały mu, jak fajne może byc psie życie...
  4. Ale fajny misiek z niego. I wcale nie widac, ze nie ma migdałka ;)
  5. No i sie wzruszyłam jak nie wiadomo co. Bo ja wiedziałam przecież że Forest w domu jest. I wiedziałam przeciez że dom jest dobry takie że najlepszy. Ale i tak ... no i tak... :oops: nadwrażliwość oczu dała znac o sobie. I Forest kochany w domku jest och ach.
  6. [quote name='safarii'] bo on tak bardzo się stara, po lekarzach jeździ, zastrzyki dostaje i antybiotyki bierze .... :p[/quote] oj tak... i jaki dzielny jest przy tym, ani nie piśnie! dziękuję cioteczki za podnoszenie wątku!
  7. Hej, na dogo nie zaglądam ostatnio z braku czasu - ale z p.Lidią jestem w kontakcie. Czekam teraz na odpowiedź. I mocno trzymam kciuki. Wydaje mi się, że nie będzie to łatwe - ale przy cierpliwości, konsekwencji i z czasem powinno sie udać, tak sądzę. Tfu - wierze w to ;) Z Szarikiem sytuacja była o tyle inna, że był z kotami na ograniczonej przestrzeni i pod kontrolą w mieszkaniu, nie miał możliwości zaatakowania kota na ogródku. Chociaż - basiaap musisz przyznać - pierwsze spotkanie oko w oko z Halutkiem wyglądało groźnie...
  8. Szarik i dziewczyny jadą wakacjować. Na ogródku u mojej mamy. Mama specjalnie urlop też wzięła... no bo 5 psów to już nie lada obowiązek - dzielna ta moja mama. A ja już sie stresuję, czy wszystko będzie dobrze, czy żaden szarpej nie ucieknie przez płot, czy żadna korso się nie pochoruje, czy żaden poniemiecki nie pomyśli że rządzić tam może? Ech... no już normalnie lepiej nigdzie nie wyjeżdżać... :shake:
  9. Myślę, że sugestia Tanitki jest warta rozpatrzenia. A moze warto byłoby się skontaktowac z fundacją Emir? Oni dużo psów na SGGW dają, same trudne przypadki, pewnie mają też zniżki. Niestety "moja ostatnia warszawska deska" od jutra nie pomoże bo wyjeżdżamy... kurde frak, akurat teraz! :placz: Bardzo się będę denerwować - wyjeżdżam na tydzień, netu mieć nie będę - nie będę mogla śledzic losów "mojego" pierwszego kaukaza co się go nie bałam... :-(
  10. Żegnam się ślicznie z Demi - nie będzie mnie ponad tydzień bez możliwości netowania... ech, a tyle tutaj spraw pilnych i naglących rozgrzebanych. Demi wielkie uściski, jak znowu będe o Tobie czytać - lub Cię zobaczę :cool3: - będziesz już pewnie prawie zdrowa :loveu:
  11. Ej no. Byliśmy wczoraj u weterynarza - Tabs i ja. Wg słów pani doktor - naszej pani kasi ukochanej - która widziała go po raz pierwszy, [B]Tabs jest w 80% wyleczony[/B]. :multi: Teraz dostaliśmy antybiotyk na następny tydzień, Tabsio dostal 2 zastrzyki (dopiero przy tych zastrzykach pani kasia stwierdziła "ooj skóra gruba już widzę co to musiało być") i obróżke kiltix, żeby żadne nowe pchełki sie już nie przyplątały. Wszystkie te koszta wzięła na siebie Fundacja Animalia - w wielkiej części dzięki bazarkom, za co wszystkim bardzo dziękujemy: Tabs i ja :cool3: Potem Tabs był przez chwile u mnie (czekał na transport do domu) i niestety moje czipsy zachwycone tym nie były... zachowały się podle :angryy:
  12. Kasie - gdzies kiedyś juz Ci pisalam o odżywkach firmy orling. Ale wtedy znałam je ze słyszenia. Teraz stosuje u szarpeja (bo mój szarpej niestety stawów za mocnych nie ma - albo przynajmniej nie tak mocne są te jego stawy ja potrzebowałyby być żeby za jej pomysłami i temperamentem nadążyć). Produkt który stosuje nazywa się Gelacan. Duże opakowanie - pół kilo - kosztowało mnie z wysyłka 112 pln. A starczy na pół roku! Wkleję ci opis tego cuda: Ja póki co jestem bardzo zadowolona. Poza tym przekonuje mnie to, ze proszek ten działa ciut inaczej niz wszystkie arthroflexy których Laluś zjadła już sporo.
  13. [quote name='karina1002']No tak, ciągle zapominam, że [B]zanim coś napiszę na wątkach koszalińskich[/B], [B]powinnam [/B][B]się zastanowić trzy razy[/B] - czy przypadkiem jakiegoś podtekstu nie wrzucam :p .[/quote] nie martw się - z czasem wyrobisz sobie instynkt samozachowawczy :cool3: A kinga cos przepadła - czyżby termin ostateczny ją dopadł??
  14. Ech tak mi sie jakoś smutno zrobiło - co z tym Forestem począć? :shake: Gdybym miała chociaż tyci ogródeczek - ale nie mam :niewiem:
  15. Jeden dorzucił 100 do kennelu :lying: Drugi koty nosi na rękach i caluje ukradkiem :mdleje: (czy ukradkiem nosi a całuje Demi.. :hmmmm:). Ja nie mogę z tymi waszymi tezetami - dziewczyny takich tezetów to normalnie ze święcą szukać! :candle: Brawa dla chłopaków! :klacz:
  16. I jakieś wieści z czwartkowego poranka?? Ech no - pozytywnie i wzruszająco sie tu porobiło. :loveu: Kalolina - gdzie robią takich Andrzejów?? :cool3:
  17. Cieszę się, że już jest po. Ale to taka ostrożna radość co nieśmiało wygląda - co nas dalej czeka??
  18. [quote name='kinga']...i dlatego jak nieopatrznie poprosiłaś przez telefon o DWA FORESTY w dowód wdzięczności [/quote] bosz... ty to ale masz pamięć :crazyeye: A tak zgadza się wszystko - codojoty!
  19. [quote name='kinga']ciiiichoooo :mad: jak już i tak wpakuję sie w kłopoty służbowe z tym nieprzekraczalnym terminem - to moze chociaż ugram coś na kaukazach przerzucanych do Kasi :oops:[/quote] ale to w dwie strony można... bo większa nadinterpretacja to wzięcie Twoich słów o kaukazach szykowanych do drogi przez 3/4 Polski jako żart :evil_lol:
  20. Karma u mnie jedzona w miarę ze smakiem (sucha karma jest bardzo ble) jest Purina Pro Plan.
  21. Ale dlaczego cebulę? :crazyeye: Ja słyszałam o pilniku ukrytym w bochenku chleba na przykład...
×
×
  • Create New...