-
Posts
2909 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nefesza
-
A ja dodam slowko jeszcze w tym temacie - wkurzaja mnie kampanie w tramwajach i autobusach teraz pt "Przyjacielu ustap miejsca" - tylko nie ma wizualizacji kobiety w ciazy! Zupelnie pomijajac fakt, ze sam tekst i forma jest malo wspolczesna i przemawiajaca. Powiec do 15-latka "przyjacielu" i popatrz na reakcje! A te wszytskie mlode niunie, ktore sobie siedzialy i odwracaly glowe klelam w duchu i zyczylam im, zeby tez kiedys im nikt nie ustapil... W kolejkach najgorsi byli panowie. Zreszta, w ogole wiek jak pisalam ok 50 lat najgorsi byli.... Generalnie - jak sie o swoje nie upomnisz, to sobie stoj...
-
A propo komunikacji: A ja na bezczela wchodzilam i po prostu prosilam o ustapienie :) Tak samo w kolejce, raz sie nacielam, bo przede mna rodzinka miala wieeeelkie zakupy w kasie uprzywilejowanej, to ja od razu o swoje sie upominam.. a dziewczyna tez z brzuszkiem - tylko go w ogole widac nie bylo od tylu ;) Starszych nie zwalalam i ZADNA starsza osoba nigdy mi nie ustapila. Najczesciej kobiety w przedziale 40-50. Acha i raz jeden jedyny kasjerka mnie poprosila sama do przodu!!! Najlepsze, ze ja w ogole jestem gruba i to otyloscia brzuszna - i czesciej mi ustepowali miejsca, gdy nie bylam w ciazy :D Acha, uwielbiam miejsca dla kobiet w ciazy pod Carrefourem :) A brzuszki przyszlych mam kocham! Chociaz nigdy bym cudzego nie pocalowala ;) Czasem dobrych znajomych zapytam, czy moge poglaskac.... bo dla mnie brzuszek to cud i swietosc... tak mi sie jakos po wlasnej ciazy zrobilo ;) Jutro napisze wiecej bo i mnie dopadaja watpliwosci i mam dylematy co do karmienia Filipa (i rozszerzania diety). Ale jutro, bo wlasnie skonczylam walke z moim komputerem (TZ z Filipem uciekli do drugiego pokoju, na szczescie bitwa wygrana), a musze jeszcze isc z kundlami na spacer i sie wydoic....
-
Mi pediatra sama doradzila, zeby rotawirusa odpuscic... bo i tak nie masz gwarancji, ze dziecko nie dostanie biegunki i nie wyladuje z odwodnieniem w szpitalu. A na rota szczepionka najdrozsza. No ale wszystko zalezy od stopnia narazenia dziecka, czyli zlobek, starsze rodzenstwo itd. Tak samo jak ze szczepieniem na menignokoki - my juz wytrzymamy do roku i bedzie tylko jedna dawka. Ja pamietam na szkole rodzenia jak zapytalam polozna, czy sama zaszczepila swoje dzieci. I czy te dodatkowe szczepienia to sa naprawde potrzebne, ile statystycznie dzieci choruje na to czy tamto i jakie jest ryzyko zakazenia, czy to tylko lobby firm je produkujacych (vide slawetne szczepienia na swinska czy tam ptasia grype). Usmiechnela sie tylko pod nosem...
-
Na co i czym szczepilyscie? Mi wychodzilo cos ok 600 zl - za Hexe i Pneumokoki. Rota sobie darowalam. A propo poduszek - uzywalam do karmienia, ale ta mniejsza "fasolke".
-
Rany jakie duze te Wasze "malenstwa" :D:D:D LAZY - wloski Olusia mnie powalaja!
-
Kacha wielkie gratulacje!!! Witamy Laure!!! Ze tez tak szybko wypuszczaja Was do domu - u nas chyba "z zasady" 2 doby to minimum... Rodzice - mi pomagala coca-cola ;) (oczywiscie nie pita litrami...)
-
zaraz tam litosciwie, bana sie boisz za obrazliwe i powszechnie uwazane za niecenzuralne slowa :eviltong:
-
[B]ojasia[/B] - no o tym samym pare postow wczesniej napisalam. To juz nei chodzi o wypasiony fotelik czynie - to chodzi przeciez o bezpieczenstwo naszego dziecka!!! Ja moge mu nie kupic 100 nowego body i 102 grzechotki - ale fotelik musi byc porzadny, chocbym jezdzila raz na miesiac kilometr. Fotelik kupowany pod policje, lub wozenie dziecka bez fitelika to dla mnie skrajna nieodpowiedzialnosc. Co do fotelikow od 0-18 kg - zawsze to jakies rozwiazanie, jezeli ktos naprawde nie ma za duzo pieniadzy, chce bezpieczny fotelik i nie zalezy mu, zeby dziecko wyjmowac z fotelikiem z auta (bo na przyklad do przenoszenia jest fotelik od wozka, czyli bezgwiazdkowy). Sama sie nad takim zastanawialam, poki mi ktos nie powiedzial, ze za duzy fotelik tez nie jest dobry, bo za duzo luzu tez niedobrze. Ale skoro takie robia i w testach maja po 4 gwiazki zawsze to jakies rozwiazanie.... o wiele lepsze, niz nawet najlepszy fotelik z grupy 0-13 kg, ale w ktorym dziecko sie juz nie miesci a rodzicow nie stac na kupno nowego. Pol glowy wystaje poza fotelik - tylko to dopiero jest niebezpieczne. [B]ageralion[/B] - ja nawet za wielu testow nie ogladalam, tylko te, ktorych foteliki mnie interesowaly. Plus oczywiscie ta glosna sprawe z fotelikami Chicco i Emmaljunga, jak sie pasy wyrywaly. I z glowy wyobrazilam sobie pekajace foteliki i kawalki plastiku - a jak mowisz, tak sie zdarzalo naprawde. [B]Rodzice [/B]- ciesze sie, ze pomoglam ;) Po to ta wymiana doswiadczen tutaj :)
-
Rodzice zdjecia z Filipem to faktycznie taka niby profesjonalna sesja - pisze niby, bo pare zdjec zrobili na targach i wyslali 3 najlepsze. W sumie jako swoja reklame: [URL="http://www.jestemdzieckiem.pl"]www.jestemdzieckiem.pl[/URL] O fotelikach bylo juz duzo powiedziane. A moze dobrym pomyslem byloby dla Was - Rodzice - zakup fotelika lepszego, drozszego, ale ktory na dluzej starczy, czyli z wieksza tolerancja wagowa (0-18) Podejrzewam, ze wtedy musza miec jakies wkladki dla maluszkow.... Co to atestow, testow i takich tam.... nie odwazylabym sie na zakup fotelika z supermarketu. Nie wiadomo, gdzie, jak i z czego sa wyprodukowane. A co, jesli nawet przy niewielkiej stluczce fotelik popeka na ostre kawalki i zamiast chronic dziecko, powbija mu sie w cialo (uff makabryczna wizja). Jak dla mnie, to te foteliki sa "pod policje", a nie dla bezpieczenstwa...
-
Dzieki dziewczyny za mile slowa! Ja chyba jakies dziwne te terowe mam, bo nijak "szmatowate" sie zrobic nie chca. A nawet raz zostaly ciut zafarbowane przez moja mame i tak dlugo wygotowywane, az zafarbowanie zniknelo. A mam pieluchy kolorowe z Allegro :) Nie moglam sie zdecydowac, co do wzorku i mam chyba z 10 tetrowcyh i cos kolo tego flanelowych. I wystarcza. Nie wiem dokladnie, bo dokupywalam na raty ;) To wlasnie ten komfort teraz mamy - czegos Ci brakuje, wchodzisz na allegro i za 2 dni masz w domu :) Albo idziesz do sklepu i masz od reki (tylko pewnie drozej, nawet po doliczeniu kosztow wysylki ;)) Ja flanelowych uzywalam rzadko - wlasnie pod glowke do spania, w lato jako lekka kolderka. A tetrowe wlasnie do ulewania i teraz jako sliniaczki podczas karmienia :)
-
O kurcze jukutek strasznie przykro to slyszec! Ja mam juz diete eliminacyjna za soba - nie jadlam nabialu od kwietnia do teraz... Faktycznie, Ty waczylas o to karmienie swoim mleczkiem jak malo kto... rozumiem, ze Ci teraz trudno.... Ale czego sie nie zrobi i nie przezyje dla zdrowia naszych maluszkow!
-
Dzieki kacha! Do Taty tez Filip jest podobny, jak nie bardziej :) A na pewneo od pasa w dol ;) [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/6167/mg0205.jpg[/IMG] A co jej sie ma spieszyc :) Dobra corcia, daje mamie jeszcze chwile na odpoczynek :D
-
[quote name='havana']jak mala byla mala to na flanelowej pieluszce na okolicznosc ulewania teraz bezposrednio na przescieradle, bo wedruje w nocy na maxa[/QUOTE] Lepiej bym tego sama nie powiedziala :) Jedna z fotek, jaka nam na wspominanych targach zrobili: [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4834/mg0208.jpg[/IMG]
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']edit: - a czemu poduszka dla malucha nie wskazana? przeciez one są praktycznie płaskie....[/QUOTE] To tym bardziej niepotrzebne ;) Po pierwsze - jednak miekciejsza niz sam materacyk, dziecko moze sie w nia buzia "zapasc" i trudniej mu oddychac (ze juz nie powiem o podduszeniu). Po drugie - chodzi o kregoslup. Jak najdluzej na plaskim i rownym dziecko powinno lezec, ale o szczegoly to juz ortopede pytaj ;). A tak nawiasem mowiac, nie wyobrazam sobie nawet teraz u Filipa poduszki, jak on spi co chwile w roznym koncu lozeczka. Ba - kladzie sie go w jednym, a budze go w drugim :)
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Dzięki nefesza- no my na pewno zakupimy ten monitor .[/QUOTE] Polecam! No i blogoslawie wrecz monitor, jak Filip ma katar (jak teraz). Jestem spokojna, ze nosek drozny i oddycha spokojnie, a tak chyba bym siedziala nad nim caly czas.... Nie mowiac o spaniu na brzuszku. Od kiedy Filip zaczal sie sam przekrecac, teraz spi glownie na brzuszku, czasem na boczku....
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']A czy używacie oddzielnego pojemnika na zużyte pieluchy? bo teraz wypatrzyłam na stronie angelcare i się zastanawiam czy to rzeczywiście potrzebne, czy tylko taki wymysł jak nie masz na co kasy wydawać;)[/QUOTE] Dla mnie bajer tylko. Wiadomo, ze kupa rozami nie pachnie. Chociaz TZ sie ze mnie smial, ze wachalam kupki, jak Filip byl tylko na mleczku. No podobal mi sie ten zapach i juz :P Ale bez przesady - szczelnie je owijam i zapinam pieluszka, do worka na smieci wyrzucam, smieci raz na dobe i daje sie rade. Zmienilismy tylko worki na smieci na mniejsze, bo wczesniej uzywalismy wiekszych. Fotliki z isofixem maja o jedna gwiazdke wiecej. Sama baza kosztuje tyle, co fotelik co najmniej. W naszym aucie zaczepow do isofixu fabrycznych nie ma, wiec fotelik tylko na pasach jest. Mysle, ze na bezpieczenstwo nie ma to az takiego wplywu, jak jest dobrze pasami zapiety. Bo zbyt czesto sie zapomina, ze ogolnie gwiazki to nie tylko bezpieczenstwo, ale tez latwosc uzytkowania, zdejmowany pokrowiec itd. A isofix jest latwiejszy w stosowaniu. Maxi-cosi sa super (juz wczesniej pisalam o nich). w grupie do 13 kg od najtanszych maja: citi, cabrio-fix i pebble. My mamy cabrio-fix. Ale teraz jakbym miala kupowac, kupilabym zdecydowanie pebble. Sa najdrozsze, ale najwygodniejsze w uzytkowaniu i maja kilka ulatwiajacych zycie rozwiazan. Np - jak ktos probowal chowac daszek w cabrio, to wie o czym mowie. A w pebble pokrywa, za ktora sie chowa daszek jest elastyczna, z miekkiej gumy i sam daszek nie ma sztywnego drutu. Chociaz wszystkie maja ten sam poziom bezpieczenstwa, to juz kwestia kasy i wyboru...
-
[quote name='dzodzo']Nie spinam sie z tą wyprawka, bo potem polowa rzeczy sie nie przyda.Jak coś bedzie potrzba to po prostu dokupie;)[/QUOTE] Swiete slowa! Ale jaka przyjemnosc kupowania! (poki to jeszcze przyjemnosc, a nie schiza ;)) [quote name='Ania+Milva i Ulver']I odnośnie monitora oddechu- jaki polecacie?[/QUOTE] Polecam Angel Care. Ja mam z elektroniczna niania i nie raz sie to przydalo. Z tym, ze ja z zasady mam pecha do zakupu rzeczy elektronicznych i dopiero 3 egzemplarz dzialal poprawnie (pierwszy wlaczal sie za pozno, drugi piszczal za cicho). Ale u mnie to norma, aparat fotograficzny mial zwalony podglad, komorka ma zwalone oprogramowanie, aparat stacjonarny mial padniety glosnik, komputer tez cos szwankuje (tylko nie moge sie wybrac, zeby oddac do naprawy, a jeszcze na gwarancji jest). Ale Angel Care specjalizuje sie wlasnie w monitorach. Model bez niani jest tanszy. A ja tam uwazam, ze to zadna aparatura (z tym, ze musi byc plaski materacyk i nie za gruby, do 10 cm chyba). A komfort duzy. Ja sobie teraz bez monitora nie wyobrazam usnac spokojnie... chociaz na wakacjach, jak spal w wozku to nie uzywalismy i jakos dawalam rade, ale budzilam sie w nocy i sprawdzalam, czy Filip oddycha... A raz wydawalo mi sie, ze slabo i narobilam paniki, obudzilam TZ i oboje do rana czuwalismy nad nim. No i minus ten, ze lozeczko blisko kontaktu musi byc. Pewnie, ze wiele, a raczej wiekszosc dzieci wychowalo sie bez tego. I pewnie gdyby nie potrzeba (a nawet warunek, zeby Filip mogl wyjsc z OIOMu) pewnie nie wiedzialabym, ze cos takiego istnieje i bym nie uzywala. Ja mowie swoje zdanie, jakie mam teraz. I opinie mojego lekarza. To jak z fotelikiem i pasami bezpieczenstwa - niby nie ma znaczenia, jaki fotelik i czy pasy zapiete, czy nie - az cos sie nie stanie. SIDS nie spotyka kazdego dziecka, jak nie kazdy bierze udzial w wypadku samochodowym, ale jednak sie zdarza i to, i to... Mala dygresja a propo pasow. Ostatnio przezylam szok jak dowiedzialam sie, ze moja znajoma w trakcie jazdy wyjmuje coreczke z fotelika i jedzie trzymajac ja na kolanach (w trasie!) - "Bo mala placze i nie moge jej inaczej uspokoic". Albo drugi znajomy, ktory tez wozi corcie bez pasow "bo ona nie chce". Mowie tutaj o kilku i kilkunasto miesiecznych maluchach! A oboje uwazalam za rozsadnych.... A moze tylko ja mam takiego swira na punkcie bezpieczenstwa.... pewnie dlatego, ze tak dlugo na Filipa czekalismy i bylismy o krok od jego utracenia.... teraz na zimne dmucham. Stad tez monitor, dylemat na temat fotelika.... acha, na deser - kolejna znajoma, jak jej dziecko wyroslo z fotelika pierwszego, poszla do Reala i kupila pierwszy lepszy za 200 zl o jej szybko byl potrzebny (dodam, ze obok tego Reala jest Swiat Dziecka, Smyk i Mothercare).... jak mi to powiedziala, to myslalam, ze zemdleje.... dla mnie to szafowanie bezpieczenstwem dziecka. Zeby nie bylo - kupno dobrego fotelika za kilka setek nie jest poza jej mozliwosciami finansowymi.
-
To ja tez odpowiem hurtem: - Moj Filip za rozkiem nie przepadal, a jeszcze mniej ja. Wolalam go nosic w kocyku zaiwnietego, bo go lepiej "czulam" na rekach. O usztywnieniu nie wspomne. POdobala mi sie opinia poloznej w moim szpitalu - kocyki lepsze, bo sie maluszka zawinie dokladnie i dobrze przylega, a w rozkach to "wiatr hula". Rozek mialam, bo kupilam z kompletem poscieli. Generalenie - dla mnie malo przydatne. - Ubranka zawsze mozna dokupic. Uzywane czy nowe - na allegro zamawiasz i za 2 dni masz w domu. Ja tez myslalam, ze tych najmniejszych nie bede potrzebowac, a tu prosze - musialam uzywac "tiny baby" czyli dla wczesniakow. Mimo wszystko radze wiecej 56 niz kilka, bo naprawde czesto sie je zmienia, a nieekonomicznie jest prac 3 sztuki ;) Nie wiem jakiego giganta musialabys urodzic, zeby nosil od razu rozmiar 3-6 m. (chociaz ubranka w tym rozmiarze przydadza sie szybciej niz myslisz). Jak sama piszesz - to jest ryzyk-fizyk, a i ubranka nie zawsze trzymaja rozmiar... - Spiworek jest dla mnie genialnym wynalazkiem i Filip spi w spiworku od przyjscia do domu. Mi sie jakos nie zsuwa, mial takie na ramiaczkach, przez lato uzywalismy tylko kocyka, a teraz na jesien kupilam az dwa, i to z odpinanymi rekawkami, jeden cienszy drugi troszke grubszy, i takie na wyrost juz. Jak dla mnie - strzal w dziesiatke. Jestem spokojna - nie odkryje sie, nie rozkopie, nozki zawsze przykryte :)Ale jak rozmawialam z kolezankami, dziecko musi byc przyzwyczajone od poczatku, bo im pozniej tym sie nie daje w spiworek "zapakowac". Agnieszka32 - a d;aczego nie ukladac w spiworku na boczku? Ja Filipa ukladalam. Z tym, ze mial spiworek zapinany przez srodek (niektore sa z boku) wiec nic mu nie przeszkadzalo... bo my oczywiscie nie mowimy o takim spiworku do wozka, tylko do spania, prawda? - rampersy z racji braku stopek na lato sa dobre. Osobiscie uwielniam body i polspiochy, chociaz mialam tez faze na kaftaniki. Pajacyki tez sa ok, za to klasycznych spiochow nie znosze. Wszystko kwestia gustow i tego, co Ci podpasuje. Sama sie przekonasz :) Wazne tylko, zeby ciuszki mialy jak najmniej - a najlepiej wcale - ozdobek na pleckach. Mam na mysli naszywki, zapiecia, guziczki, kieszonki itd Moze fajnie wyglada, ale musi byc malo wygodne. Wyobraz sobie lezec na czyms takim i nie moc sie samemu przekrecic? Ja przyjelam taka zasade, ze probuje sie sobie wyobrazic w danym ubranku i w danej sytuacji (np. lezac na plecach). Tak samo nie moga byc za duze, zeby sie nie zwijaly, ale i nie za male, zeby maluch mial swobode ruchow. Zwroc tez uwage kupujac pajacyki - czesc ma dziwnie krotkie nogawki. Ze niby nozki sa podkulone i bla bla bla, ale mnie to nie przekonalo. - z "bajerow" polecam ograniczniki do spania. Uzywalam i jestem zadowolona, szczegolnie po jedzeniu jak kladlam Filipa na bok i nie balam sie, ze sie przekreci na brzuszek. Co prawda uzywalam nie za dlugo i pozniej zastapilam zrolowanymi 2 kocykami (jakos miekciejsze mi sie wydaly) alepomysl fajny. A jak maluch bedzie mial tendencje do ulewania, to nawet niezbedny... - kombinezon wystarczy zdecydowanie 62. 68 to juz "gigant" i noworodek sie w nim utopi. Nawet duzy noworodek. Rozmiar 68 nosi jeszcze moj 9 miesieczny Filip. My mielismy 62 i nagle okazalo sie, ze Filip miesci sie calutki w srodku, czyli tam, gdzie powinien byc tylko tulow. - ciazka donoszona i w terminie to 40 tydzien. Chociaz juz za "bezpieczne" uwaza sie narodziny od 36 tc - zielone wody plodowe oznaczaja, ze dziecko jeszcze w brzuchu zrobi kupke, czyli wydali smolke. Tyle nas nauczyli na szkole rodzenia. Ze jak beda nam odchodzic zielone wody, to szybko do szpitala. Chociaz niz nie mowili o tym, ze dziecko od tego sie dusi, raczej, ze moze dojsc do jakiegos zakazenia. Dziecko przeciez wciaz oddycha przez pepowine... - recznik z kapturkiem jest po prostu praktyczny :) - polecam monitor oddechu. Wydatek spory ale spokojnie mozna zasnac i nie bac sie o nagla smierc lozeczkowa. My uzywalismy z musu, ale polecam kazdemu. Zreszta nasz pediatra ze szpitala (Trzeciakowki) tez uwazal, ze przez co najmniej 6 miesiecy kazde dziecko powinno spac pod kontrola monitora oddechu. agaga21 - jednak bebetto? Gratulacje. Prosze nie zapomniec, ze tez podrzucilam do nich linka ;) Rodzice - a ja dalej swoje, co nowy wozek to nowy.....
-
Uf to wlasnie mialam na mysli 20 (podst) + 2 (dowolne) :) teraz. Napisalam niestety, bo wydaje mi sie, ze liczy sie jednak data urodzenia. Tak rozmawialam z kadrowka nasza. Ale moge porozmawiac jeszcze raz i sie upewnic, ona bardzo skrupulatna jest i bardzo na biezaco. A ja to jest naprawde - zalezy, jak Ci zechce uznac Twoja kadrowa ;)
-
Rodzice niestety - liczy sie data urodzenia dziecka, a planowanego terminu porodu. Jak sie urodzi w grudniu, to tylko 20+2 tyg macierzynskiego... ale TZ bedzie mogl swoj dodatkowy tydzien wykorzystac. Bo tak, czas na wykorzystanie do roku, wiec sie zalapie na 2 tyg tacierzynskiego, bo o ile wiem tutaj nie jest wazny dzien urodzenia, tylko kiedy bierzesz.
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']Roana Maritę nową, bodajże na rocznej gwarancji.[/QUOTE] Na jakiej rocznej? Przeciez teraz na WSZYSTKO jest 2 lata gwarancji. kacha, dzodzo - fajnie macie :) mnie to oczekiwanie ominelo, a i tak zawczasu martwilam sie, jak poznam, ze to "juz" :) Trzymam za Was obie kciuki!!!
-
wsadze przyslowiowy kij w mrowisko i podrzuce wozki bebetto (tez o nich myslalam) [URL="http://www.bebtto.pl"]www.bebtto.pl[/URL] a propo wozkow uzywanych czy nowych - ja nie mialam dylematu, nowy zawsze ma gwarancje :)
-
Najpierw odpowiem: [quote name='Rodzice Maciusia :)']a ten Roan Marita - jak długo go używają? [/QUOTE] Dlugo, Synek ma juz 3 latka i bardzo sobie chwala, i smigaja po Otwocku i na wszelkich wyjazdach. Ale nie dopytam, bo koleznaka wlasnie na macierzynskim - tym razem z coreczka :) I nie wiem teraz mowiac szczerze, czy kupila nowy wozek, czy ma ten po Synku. Bo sie minelysmy - ja wrocilam z macierzynskiego a ona juz poszla na zwolnienie przed porodem. Szkoda, ze nie mialam czasu usiasc do netu, Rodzice, mam nadzieje, ze trafiliscie do salonu w Aleji Solidarnosci? Tam jest szalony wybor :) Jukutek o nim wspomniala. Fakt, ciasno, ale mozna sobie wybranym wyjechac na zewnatrz (jesli ta dziupla po schodach). Kacha - przesylam usciski ;)
-
To nie tyle retro, co klasyka gatunku - czyli w sumie sprawdzone juz patenty ;) Retro to jest ten: [URL]http://dino.sklep.pl/nowy/classica-balestrino-inglesina-2010-podw-spacer-gondolafotelik-p-4730.html[/URL] A to, co widac ze zdjecia - teb wozek nie ma chyba zadnej amortyzacji na przednich kolach, na tylnych nie widac....
-
Wracajac do wozkow w przystepnych cenach - moja kolezanka ma Roan Marita i bardzo sobie chwali, a mieszka pod Warszawa. [URL]http://www.roan.pl/index1.php?p=mar[/URL] Ja tez sie nad nim zastanawialam, tylko kosz na zakupy jak dla mnie byl za maly :)