Jump to content
Dogomania

nefesza

Members
  • Posts

    2909
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nefesza

  1. [quote name='LAZY']Czasami żałuję, ze nie mam podwójnego laktatora ale szkoda mi było pieniędzy.[/QUOTE] A nie mowilam? ;) Idealne, jezeli sciaganie jest podstawa, a nie tylko zdarza sie okazjonalnie.... sledz rozne aukcje, zawsze mozna taniej cos upolowac, a naprawde warto. Oszczednosc czasu nieoceniona! Tym bardziej, ze ja na podwojnym potrafie sciagac nawet godzine... brrrr nie wyobrazam sobie tego na pojedynczym teraz.
  2. [quote name='jukutek']Małgosia potrafi zjeść i 230 ml na porcję....ale [/QUOTE] :-o:-o:-o To ja sie chyba ciesze, ze Filip takim zarlokiem nie byl :) On TERAZ (skonczone 8 miesiecy) czasem zjada 230-250, ale i to nie zawsze! Przeciez nie dalabym rady! LAZY jak tylko mozesz, to tatusia angazuj w karmienie. Wtedy juz w ogole bedziesz mogla miec wychodne na czas karmienia :) A dopytam jeszcze, ile czasu zajmuje Ci sciaganie? I udaje Ci sie tak "do ostatniej kropli"?
  3. [quote name='LAZY'] a potem ulewa i marnuje moje drogocenne mleko:) [/QUOTE] To i tak nic! A jak mi zal, jak mleczko podgrzane, przygtowane a Filipo nie chce jesc? Wiadomo, ze jest juz do wylania... wtedy przykro, jak do zlewu wylewasz... Mowisz, ze masz zapas w lodowce - czyli jak robisz, sciagasz przed jedzeniem i dajesz swieze? A co z tym zapasem? Nie moze przeciez stac za dlugo w lodowce. Ja sie doilam po karmieniu, jak Filip zasypial po jedzeniu i mialam spokoj. Swieze mleczko szlo do lodowki, a dostawal oczywiscie "najstarsze", bo jak sie sciagnelo wiecej, albo jakis "wypadl" (np z powodu wizyty u lekarza) to czasem mialam na 2-3 karmienia do przodu mleka. I sciaganie regularne jest wazne, bo sie piersi dostosowuja - nawet nie wiem, czy nie szybciej, niz przy karmieniu piersia na zadanie ;) A jak sie Medela sprawdza?
  4. [quote name='jukutek']Lazy, przy "dojeniu" obojętne czy dzieckiem, czy laktatorem oksytocyna się wytwarza i macica obkurcza :)[/QUOTE] Dokladnie tak! Obecnie pokarm sciagam 2-3 razy na dobe (przed praca 7-8 rano, zaraz po czyli ok 18 oraz okolo polnocy, jak mam jeszcze sile. Ale Filip juz dwa posilki zjada niemleczne, czyli raz owocki, raz zupke, a na noc kaszke - ale na moim mleczku. Laktacja mi nie zanikla i sama sie dziwilam, ale mleczka mam zawsze tyle, ile maly potrzebowal. Jak zaczal wiecej wypijac, to mi sie wiecej sciagalo. Na poczatku sciagalam tyle razy, ile razy go karmilam. Czyli co 3 godziny (6-9-12-15-18-21-24-3), pozniej oposcilam 3 w nocy. Dosyc dlugo go karmilam (i sciagalm) te 7 razy, pozniej oposcilam jeden posilek i sciagalam 6 razy, az doszlam do 5 teraz. Ale zabij mnie, nie wiem, nie pamietam juz, jak mi to wyszlo! Pamietam tylko, ze martwilam sie o ibliczalam, jak to zrobic... az samo jakos wyszlo. Ale Twoj Olus to zarlok! Juz zjada 150 na raz???? Filip 150 na raz zjadal, jak mial ok 5-6 miesiecy!
  5. [quote name='jukutek']to tylko ja jestem wyrodna matka z osobnym pokojem dla dziecka? :)[/QUOTE] Ja chyba pol wyrodna, bo Filipo spi w swoim lozeczku, chociaz z nami w pokoju. No ale to byla inna bajka, balismy sie go zostawic w innym pokoju, ze moze "nie dobiegniemy" jakby co, albo nie uslyszymy monitoru oddechu... Czyli nasza sypialnia przerobiona na pokoj dzieciecy, tyle, ze z naszym wyrkiem. A potem bylo oddanie sypialni/dzieciecego tesciowej (co wytrzymala tydzien) i lozeczko z przewijakiem Filipa wyladowalo w naszym salonie. Za to teraz ja spie oddzielnie, i moj TZ w pokoju z Filipem, a ja w oddzielnym pokoju (po tesciowej). Czasem nad ranem, jak chcemy jeszcze pospac (czyli w weekendy) czy zwyczajnie polezec w lozku, a on sie juz zorientuje, ze sie obudzilismy - to zaczyna glosno domagac sie uwagi i wtedy bierzemy go na lozko do nas. Ale poki widzi, ze jeszcze spimy (lub "spimy") to bawi sie sam cichutko.
  6. [quote name='ludwa'](ale wtedy to ja już będę miała argument na karę, że będę przy kolegach i dziewczynach niuniała;))[/QUOTE] Niezle! Zapamietam i pozwole sobie wykorzystac na przyszlosc :)
  7. [quote name='gameta']Natomiast nawiązując do wspomnianej Tracy Hogg, zacytuję pewną moją znajomą lekarkę: "tracy hogg to idiotka". No i cóż, w obliczu tego, że warunkuje samodzielność dziecka poprzez spanie lub nie z rodzicami, muszę się niestety zgodzić z tą wypowiedzią.[/QUOTE] Kazdy ma wlasna opinie, i chyba najlepiej wyrobic sobie wlasnie WLASNA a nie powtarzac po kims. Ale to juz taka polska tradycja ;) A tego, ze warunkuje sie samodzielnosc przez spanie samemu lub nie - tego nie powiedzialam przeciez. Az sama siebie zacytuje: - o spaniu oddzielnie: "Jest tez zdecydowane zalecenie, zeby dziecko spalo w swoim lozeczku - z wielu wzgledow." - o samodzielnosci: "dziecko powinno sie uczyc samodzielnosci juz od pierwszych dni zycia. W ksiazce jest takie fajny akapit na ten temat"
  8. [quote name='kacha_wawa']Wszystko z serduszkiem Elli jest w porządku :loveu: Na dodatek odwróciła się w końcu głową w dół i widmo cesarki poszło w zapomnienie :loveu: Przeszczęśliwa jestem :-) Jutro mam jeszcze standardowe usg, ale generalnie już nie wiem po co mi one ;-) Już wiem, że Młoda leży głową w dół. Przynajmniej sobie Ją jutro pooglądam jeszcze :-)[/QUOTE] Super!!! To dobra wiadomosc! Kupilam przed chwila wozek spacerowy na allegro za 20,50 zl... z mysla, ze jak chcemy jechac na weekend nad morze, zeby "domowego" wozka nie zapiaszczyc (szczegolnie kol). Jestem ciekawa, czy sie bedzie ten wozek do czegos nadawal :)
  9. [quote name='ludwa']a ja usłyszałam w tv mądrą radę, że każdemu dziecku wedle potrzeb:) [/QUOTE] AMEN! Z tym, ze nie wyklucza to zapoznania sie z roznymi radami, i propozycjami, i punktami widzenia, a juz samo wyjdzie, co z tego sie sprawdzi przy naszym dzieciatku ;) A ambitne poglady i plany zycie na pewno zweryfikuje, u mnie juz sie to zaczelo :)
  10. [quote name='Ania+Milva i Ulver']A co powiecie w temacie przewijaków?:) [/QUOTE] Ja mam przewijak z przerobionego stolika komputerowego (troche podwyzszony) i na to usztywniany ceratowy przewijak. Moja rada - nie kupujcie z laczonej ceraty (2 kolory) bo szybko sie drze na laczeniu. O wiele wygodniejsze dla mnie, niz na lozku.
  11. [quote name='Cudak']Do jakiego wieku wg Waszej psycholog dziecko może spać z rodzicami?[/QUOTE] Tracy Hogg, czy jak jej tam, (ksiazka Jezyk Niemowlat) twierdzi, ze dziecko powinno sie uczyc samodzielnosci juz od pierwszych dni zycia. W ksiazce jest takie fajny akapit na ten temat. Jest tez zdecydowane zalecenie, zeby dziecko spalo w swoim lozeczku - z wielu wzgledow. Polecam ta ksiazke, naprawde fajna. Jak to z poradnikami bywa, trudno sie stosowac w 100% (chyba, ze komus to odpowiada) ale porady w wiekszosci fajne, z uzasadnieniami, dobrze napisana i kazda mama znajdzie tam cos dla siebie. Powinnam miec ta ksiazke w pdfie, wiec jak ktos chce to poszukam.
  12. Cudowna! I wlasnie mialam powiedziec - jaki sliczny rozowy pajacyk :)
  13. Jak nie "tym bardziej" obolala, bo juz znieczulenie nie dziala, tylko prochy/czopki jej zostaja....
  14. Mowisz, ze takie duze dzieci juz rodzily sie daawno. A to ostatnio chyba wlasnie duze dzieci sie rodza (ok 4 kg) i lekarze zaczynaja podejrzewac, czy to nie od nadmiernej suplementacji kobiet w ciazy witaminkami itd. Moja lekarka byla przeciwna... tylko kwas foliowy moglam brac a i to nie przez cala ciaze.... tylko - wstyd sie przyznac - nie posluchalam jej.... No bo jak tu nie brac czegos, co powinno "pomoc"? Tym bardziej, ze ja ani specjalnie zdrowo sie nie odzywialam, ani nic - wiec skad ten maluszek mial wszystko czerpac? I jeszcze nie zrujnowac mi organizmu?
  15. Ja tez trzymam kciuki i sle pozdrowienia! To fakt, ze najwazniejsze, ze obie zdrowe... ale takie postepowanie personelu to szok! z zupelnie innej beczki - dziewczyny, moze juz natknelyscie sie na historie Laury? ja dopiero w sobote i cale popoludnie przesiedzialam czytajac i poplakujac.... jakby ktoras chciala: [URL="http://www.kochamylaure.pl"]www.kochamylaure.pl[/URL] historia niesamowita!
  16. Kolory owszem piekne! Z ta stabilnoscia - niby usztywnienie rurkami, niby usztywniony materacyk... ale jak Filip sie potoczy do boku, to robi sie dolek i juz trudno mu sie wytoczyc.... moze dla wiekszych dzieci (albo calkiem malutkich) nie ma takiego problemu, ale moj 8 miesieczniak ma. Na stale nie polecam!
  17. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Czy któraś z Was używała/używa tzw łóżeczko turystyczne zamiast zwykłego drewnianego?[/QUOTE] Ja kupilam turystyczne na dzialke. Niby ok, ale nie wyobrazam sobie go "zamiast", szczegolnie podwieszany poziom. W lozeczku jest chociaz stabilnie.
  18. [quote name='Katcherine']jest nawal pokarmu- hormony- i jak sie nie sciaga itd- to boli jak.......Nie bede sie wyrazac. Poza tym siare musi dziecko dostac- wiec tak czy siak musisz podac piers :P.[/QUOTE] Ja nawalu nigdy nie mialam, a siare... wytarlam w chusteczke higieniczna.... bo jak zaczelam sciagac, to nikt mi nie powiedzial, ze te pierwsze krople najwazniejsze i juz 1 ml moge przyniesc do podania Filipowi (w strzykawce). Jakos o siarze zapomnialam i "czekalam" az mi pokarm "siknie" z piersi i jakos nie zdawalam sobie sprawy, ze na to trzeba chwile poczekac.... doczytalam, jak juz bylo za pozno :( I tak nie rozumiem, skad moj organizm wiedzial, co sie stanie - po na koncowce sutek w jednej piersi jakies kropelki pokazaly sie dzien przed porodem - nie planowanym przeciez!
  19. [quote name='agnieszka32']Zapomniałaś, że odpadnie mi najgorsze - dojenie siebie przez kilka razy dziennie :diabloti:, obolałe popękane sutki, nabrzmiałe piersi itd :eviltong::eviltong::eviltong: :evil_lol:[/QUOTE] dobra masz racje.... [quote name='agnieszka32'] Co do suszarki - to mam dokładnie taką ;) [/QUOTE] a ja taka: [URL]http://e-zabawkowo.pl/pl/p/NUBY-NATURAL-TOUCH-SUSZARKA-DO-BUTELEK/1624[/URL] i nie wyobrazam sobie zycia bez niej. No i bez sterylizatora do mikrofali :) Dziewczyny nie straszcie, jak to "przegapic nocnikowanie"?????
  20. [quote name='agnieszka32'] Jak tak czytam te Wasze "przeboje" z "dojarkami", odciąganiem, przechowywaniem, to tym bardziej utwierdzam się w swojej decyzji o niekarmieniu piersią :eviltong: ;) [/QUOTE] A co Ty myslisz, ze lepiej bedziesz miala? Tylko mycie laktatora Ci odpadnie i przechowywanie, reszta identycznie :) Za to nas wyjdzie wszystko taniej :D Zaciekawilo mnie tylko, jak pisalas o suszarce do butelek. Mialas na mysli stojaczek, czy jakies specjalne urzadzenie do tego celu? LAZY - samo odciaganie ma tez dobre strony, zawsze bedziesz sie mogla zatrudnic meza do karmienia i sama sie "urwac" :)
  21. [quote name='LAZY']Z I tak już czuję się jak krówka przy dojarce:) [/QUOTE] hihihhi ja tam zawsze mowie, ze ide sie doic, a nie sciagac :)
  22. LAZY gratuluje takiej ilosci mleka tak szybko!!!! Chyba o to, ze Ci zabraknie nie musisz sie martwic i nie bedziesz musiala! Laktatory to wytrzymale maszyny i nie rozumiem, dlaczego sie meczysz na recznym, jak mozesz sie podlaczyc do pradu :) Jezeli masz pozyczony Avent IQ Isis, to naprawde wyprobuj sobie, jak on dziala jako elektryczny. Moj daje rade jak mowilam juz 7 miesiecy (nie mialam go od poczatku) i to przy pracy 8 razy na dobe na poczatku. Nie wiem, jak to jest z Medela oprocz tego, ze jest najpopularniejsza i prawie na kazdym oddziale polozniczym jest. Ale chyba nie ma tak plynnej regulacji sily i szybkosci ssania, a uwierz mi, ze przysciaganiu czestym (jesli nie jedynym, bo dziecko nie ssie) jest to po prostu nieocenione. Mowie to z wlasnego doswiadczenia, majac za soba laktator bez regulacji szybkosci i z. Nie ma porownania! Niby wszystkie sie reklamuja, ze maja regulacje sily ssania, ale to lipa i regulacja jest tak mala, ze prawie nieodczuwalna (przynajmniej w NUK). I jeszcze jedna rada. Jezeli naprawde czujesz, ze czeka Cie wylacznie sciagania to od razu zainwestuj w laktator podwojny. Szkoda kasy na pojedynczy, chyba, ze chcesz go po prostu tylko wyprobowac. Podwojny to duuuza oszczednosc czasu i wygoda. Naprawde warto. Jak nie Aventu, to widzialam tez na rynku Ameda chyba, i tam mi sie podobal, ze ma duuuzo mozliwosci regulacji wlasnie sily i szybkosci. Co prawda jest z pokretlami (w Avencie robisz to sama, raczka) ale to juz cos. Sama sie nad nim zastanawialam, poki nie trafil mi sie ten, co mam. A po mleku doskonale widac, z ktorej jest "fazy". Pierwsze jest wodniste i wyglada, jak lekko zabarwiona woda. Drugie jest juz prawdziwie biale. A trzecie, jak leci (a przeciez widac w laktatorze, jak tryska ;)) to juz na oko widac, ze jest jakby gesciejsze i nieprzezroczysto biale. I mleko z 2-3 fazy (bez pierwszej, czasem tak mam, jak pierwsza czesc odleje wczesniej) jest takie fajne, bardzo biale, na oko nawet "zawiesiste" i przypomina mi krowie z wygladu. I to nie 0% :D Mleko przechowuje w lodowce, mam wydzielona polke, a wszelka surowizne (mieso) staram sie trzymac w jak najkrocej i jak najdalej. Az tak teraz na biezaco nie mam, potrafi dawac dobowe. Zreszta zawsze przed przygotowaniem je probuje. I zdarza sie, ze nie jest zepsute, ale ma taki dziwny, lekko zmieniony smak. Jak to mowi moja mama, jakby proszek do prania dosypano. I zalezy - jak mam wiekszy zapas, to takie wylewam, jak nie mam za duzo, to daje i nic sie nie dzieje. No chyba, ze faktycznie juz jest "za duzo proszku" wtedy wylewam chocbym miala malo... Dietetyczka z CZD powiedziala mi: mleko w temp. pokojowej najlepiej przechowywac do 6 godzin, w ldowce do 24, w zamrazalniku do miesiaca, w zamrazarce do 3 miesiecy (dluzej nie ma sensu, bo zmienia sie sklad w miare rosniecia dziecka i czego innego w roznych fazach zycia potrzebuje). To sa krotsze terminy, niz sie spotyka podawane powszechnie. Ale wtedy masz pewnosc, ze mleko jest dobre i jest zminimalizowane ryzyko, ze cos sie w nim namnozylo, czego lepiej, zeby nie bylo. Oczywiscie podgrzanego mleka nie mozna ponownie schlodzic. Jak nie zjedzone, wylewamy (jak mi zal czasem!) Mi sie tez mrozenie nie udaje. Wszystko robie, jak sie powinno. Ale i tak moje rozmrozone smierdzi i jest jakby "zwazone". A rozmraza sie powoli, w lodowce. zamrazalam tez raz swieze, zaraz po sciagnieciu, ale probowalam tez zamrazac schlodzone. Efekt ten sam - czyli ja nie mroze. agnieszka32 - trzymam kciuki!
  23. agnieszka32 - zycze Ci z calego serca, zeby wszystkko bylo dobrze! bo nagle i awaryjne porody nie sa nigdy dobre... (chociaz ratuja zycie)
  24. LAZY to ja Ci gratuluje ilosci mleka tak szybko!!! Ja 80 z obu piersi sciagalam po ok 8 tygodniach... Mowisz, ze Avent Ci nie sluzy? A masz ten elektryczny taki, ze sama raczka ustawiasz szybkosc i sile i dalej ciagnie tak, jak ustawilas (tak dziala moj podwojny, ale pojedyncze tez sa takie, znaczy z ta sada). I zakladasz do niego tylko raczke i robi sie reczny, tak? (tak jest w moim, wtedy sie robi pojedynczy reczny). No ale chyba przy takiej ilosci mleka juz teraz nie musisz dodatkowo wspomagac laktacji.... Za to przeczytalam raz ciekawa rzecz, a mianowicie, zeby sciagac "do konca" a nie tylko tyle, co latwo leci. Bo mleko ma 3 "fazy" plyniecia - woda do napicia, mleko wlasciwie i na samym koncu "smietanka". A jak sie np nie bedzie sciagalo 3 fazy, to po prostu przestanie byc produkowana... a zal by bylo, bo to najcenniejsze jest. Ja tak wlasnie robie, sciagam az "do ostatniej kropli". I juz na samym swiezym mleku widze oczka tluszczu, jak na rosole :) A jak wyjmuje z lodowki, to mam sporo smietanki na mleku - nic, tylko maselko robic :D
  25. I az trudno mi samej uwierzyc, ze udalo mi sie go kupic na Allegro za 214 zl! I to w stanie idealnym, zadnych sladow uzytkowania (a mam porownanie, bo wiem, jak wyglada teraz). W komplecie brakowalo tylko 2 duzych butelek, ale to juz bez znaczenia! Wystawione bylo bez ceny min i ja glupia do ostatniej sekundy przebijalam o kilka zl tylko i cudem mi sie udalo! Jakbym wiedziala, ile to naprawde warte i jak mi dobrze posluzy, to nie zafundowalabym sobie takiego horroru, tylko od razu bym dala ze 400 zl jako moj max :)
×
×
  • Create New...