-
Posts
860 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CoolCaty
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
CoolCaty replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
zapraszam na wątek Bobisia z wygryzionym oczkiem: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1161/bobis-z-boguszyc-z-wygryzionym-na-wierzch-oczkiem-potrzebny-dt-147928/"]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/bobis-z-boguszyc-z-wygryzionym-na-wierzch-oczkiem-potrzebny-dt-147928/[/URL] -
29-y września. Jadę do Boguszyc. Zostaje mi przyniesiony do salki operayjnej mały, brzydki piesek. "A bo go pogryzły" słyszę. Patrzę na niego. Mały brzydki piesek ma na wierzchu lewe oko. Próbuję je obejrzeć. Próbuję dotknąć psa, ale ten wyje i warczy, broni się. Ok, myślę sobie, trzeba go znieczulić. Pies zasypia, oglądam oko dokładniej. Oko jest poza czaszką, opuchnięte, leje się spod niego ropa. Patrzę blizej. Oko widzi. Żrenica reaguje, mięśnie gałki ocznej pracują. Siadam przy nim i myślę. Co mam zrobić? To oko można uratować. Wsadzić je do oczodołu, wyleczyć. Ale to wymaga pracy, zakraplania, masowania, wyciskania wylewającej się spod oka ropy. Tego nikt tu nie zrobi. Jak go mam zostawić, to muszę mu to oko usunąć. Zapalam papierosa, chodzę po salce, rozmawiam z agnest. Nie wiem, no ciągle nie wiem co mam zrobić. Proszę telefonicznie o pomoc na dgm, ale wiem, ze cudów nie ma, że tymczas w ciągu kilku godzin się nie znajdzie. Gaszę papierosa. Gole okolicę oka, próbuję odprowadzić gałkę oczną na miejsce. W mądrych książkach piszą, że po odpowiednim masażu i nawilżeniu oko łatwo odprowadzić. Taaa, ale nie w Boguszycach chyba. Nacinam brzeg oka, robi sie więcej miejsca w oczodole. Oko pięknie "wchodzi" na miejsce. Zaszywamy powieki, żeby utrzymać je na miejscu i zostawiamy szparkę małą, żeby ropa mogłą odpływać i żeby można było to płukać co kilka godzin. "I co dalej?" - pytam Agnest. Ona zapala papierosa. Biorę kocyk z darów od Niemców. Piękny, zielony w białe żabki. Wyglada jak jakiś kiepski żart w tym co nas otacza. Zabieramy psa do auta. Pytam jak ma na imię - nikt nie wie. 30-y września. Pies jest totalną histerią. Patrzy na mnie i trzęsie się jak galareta. Dotknąć się da. Albo kamienieje, albo sie trzęsie. Na dworze koszmar. Maleńki siedzi i się trzęsie. Nie je, nie pije, nie sika, nie robi kupy. Myślę: "Co ja zrobiłam. I jemu i sobie". Chodzę za nim, proszę, mówię, a on się boi. Wieczorem daje sobie przepłukać oczko po dobroci, tylko się trzęsąc. Zasuwam do sklepu po mięso, może to zje. Zjada. Dalej chowa się za klatkę kotów. Zostawiam go na noc z włączonym radiem. To podobno psa uspokaja, bo czuje się jak w domu. Kolejny kiepski żart jeśli chodzi o boguszyckiego psa... 01-y października. W nocy wszystko zjadł. Na dworze usiadłam z nim na trawie. Trząsł się, ale wszedł pod moje kolana i siedział. Dotykał mnie. To chyba dobrze, no tak mi się wydaje przynajmniej. Wracając już musiałam go nieść, bo za bardzo się bał. Postawiłam go w lecznicy i odeszłam. Poszłam do kotów, sprzątam im i czuje, ze coś mnie dotyka z tyłu. Noskiem dotyka. Oglądam się powoli. Małe oczko wpatruje się we mnie i znowu dotyka mnie noskiem. Siadam. Małe oczko siada obok mnie i się o mnie opiera. Głaskam. Główka z małym oczkiem się podsuwa pod rękę. "Już jestes mój" - myślę. Po godzinie znów targam go na trawę. Staje, patrzy na mnie i .... staje na tylnych nóżkach i przednimi łapie mnie za nogę. "Spróbujemy kawałek pójść" - mówię do niego. Właściciel małego oczka idzie, bardzo blisko, ale idzie. Siku robi. Ja się cieszę. 02-i października. Do pracy, to wchodzę najpierw do pomieszczenia kotów. Robię co jest do zrobienia. Słyszę, że skrobie w drzwi. Uchylam je. Mała główka z jednym oczkiem najpierw tylko pojawia się na chwilę. Za chwilę mały pocisk wybiega z pomieszczenia obok, skacze, uśmiecha się, przytula się, wystawia brzuszek do głaskania. Idziemy na spacer. Normalnie, na szelkach, na smyczy, wśród ludzi, na trawkę. Jest kupka i siku. I to jakie siku - z podniesioną nogą na drzewko. "To prawdziwe siku. Jesteś super" mówię do niego. "Chodź Bobiś" - krzyczę, a on pędzi i skacze i cieszy się. Wracamy do lecznicy. On cały czas przy mnie, cały czas. Bez żadnej przerwy, nawet na sen. Bobiś musi trafić do domu tymczasowego. Nie może być u mnie w lecznicy. Nie teraz. Teraz jest za dużo zwierząt i sytuacja jest już zbyt napięta. Jutro Bobiś będzie miał usunięte szwy, oczko rokuje na całkowite wyzdrowienie. Proszę o dom tymczasowy dla niego. Ma około 3 lat. Jest wykastrowany (trzy dni temu). Jest zaszczepiony na wściekliznę i zaczipowany. Bardzo proszę o tymczas w imieniu Bobisia. Bardzo!
-
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
CoolCaty replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
wkleiłam tu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f97/najmniejsza-najbiedniejsza-najstarsza-sunia-poszukiwana-147828/index2.html#post13076560"]http://www.dogomania.pl/forum/f97/najmniejsza-najbiedniejsza-najstarsza-sunia-poszukiwana-147828/index2.html#post13076560[/URL] -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
CoolCaty replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Były wysłane, były i to już dawno. Dajcie adresy - jeszcze raz wyślę :shake: -
Pudel staruszek - Łódź, za kilka dni schronisko! Ma dom.
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Pudelek pojechał dziś do starszej pani. Czy na stałe? Nie wiem. Zobaczymy. Narazie ma go przechować. Pani będzie z małym przychodzić do lecznicy. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Może się uda... -
Pudel staruszek - Łódź, za kilka dni schronisko! Ma dom.
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Pudelek cichutki, spokojny. Jest, a jakby go nie było. Taki cichutki aniołek. Dzisiaj jak go wynosiłam na trawkę, to mnie obsikał, bo już się nie mógł doczekać, aż go postawię. Niezły model z niego. Wydaje się być słaby i zmęczony, ale ładnie je i pije, produkuje siuśki i kupki. Jakoś powolutku ciagnie. Naprawdę nie możemy go trzymać w lecznicy. Bardzo mi przykro. Zostanie ile będzie mógł. Jeśli jutro się okaże, że pomieszczenie w którym przebywa, będzie od pojutrza zajęte, to niestety będzie musiał pojechac do schroniska. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
CoolCaty replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
jesooo - To Hipolit jest? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: -
Boguszyckie ONki - Nuka, Bary Kaja -znalazły ds.
CoolCaty replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
A ja dzisiaj widziałam Barrego :loveu: Wy tez niedługo zobaczycie jak Ania wstawi fotki. Piękny jest i szczęśliwy. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
CoolCaty replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dziś Boguszyce opuściła Gwiazda, własnie powinna docierać do hoteliku. Dopiero teraz, bo wróciłysmy przed chwilą czekając w Boguszycach na jakąkolwiek szansę dla psa z wygryzionym na wierzch okiem. Dzięki Anka, ze wstawiłaś na różnych wątkach naszą prośbę o tymczas i życie dla tego psa. Dziękuję Ci, ze się postarałaś. -
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
CoolCaty replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny - bardzo mi przykro, ale nie dałyśmy rady zrobić małej fotek za dużo się działo. W sobotę to nadrobimy. -
Pudel staruszek - Łódź, za kilka dni schronisko! Ma dom.
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
[quote name='Equus']Jaki biedaczek? Czy on wymaga teraz opieki wet?[/QUOTE] W tej chwili mały nie wymaga opieki wet. Musi mieć podawane tabletki, które bez problemu zjada z jedzeniem. Pojutrze kończy mu się termin pobytu w lecznicy :( -
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
CoolCaty replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Marlenko, postaram się z Agą z całych sił wypromowac małą jak tylko się da. Tak, zabieramy dziś Gwiazdę. Czeka na nas tez pies, który ma wygryzione oko :shake: -
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
CoolCaty replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Dziś będe u Ciebie malutka, postaramy się z agnest o nowe fotki do ogłoszeń. -
Pudel staruszek - Łódź, za kilka dni schronisko! Ma dom.
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
[quote name='LadyBell']ale on jest śliczny...( ah ta moja słabość do pudli..) jak będzie trzeba porobić ogłoszenia w necie to ja bardzo chętnie mogę się podjąć ale prosiłabym tylko o gotowy lub zbliżony wzór treści ogłoszenia.[/QUOTE] Narazie zrobiłam allegro i alegratkę: [url=http://www.allegro.pl/item756717456_bialy_pudelek_szuka_domu.html]Biały pudelek szuka domu. (756717456) - Aukcje internetowe Allegro[/url] -
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
CoolCaty replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Marlenko, sunia na pewno będzie sterylizowana. Nie mogę dopuścić do sytuacji, że dostanie cieczki w stadzie wielkich, niekastrowanych psów. Owszem, będzie strach z jej zabiegiem, ale poprostu musimy to zrobić, dla jej bezpieczeństwa i zdrowia. -
Pudel staruszek - Łódź, za kilka dni schronisko! Ma dom.
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
[quote name='anovip1']W weekend do schroniska telefonowała osoba poszukująca białego pudla.[/QUOTE] W weekend pytałam przez wolontariuszy o to, czy ktoś nie szuka takiego psiaka. Otrzymałam informację, że osoby szukające zwierząt mogą to zgłosić na stronie schroniska i tam mam szukać, ale nie widziałam tam takiego ogłoszenia. Jutro podjadę jeszcze sama do schroniska i zapytam. -
Pudelek staruszek z Łodzi ma kilka dni, potem trafi do schroniska :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1159/pudel-staruszek-lodz-za-kilka-dni-schronisko-147624/#post13055485"]http://www.dogomania.pl/forum/f1159/pudel-staruszek-lodz-za-kilka-dni-schronisko-147624/#post13055485[/URL] [IMG]http://images41.fotosik.pl/202/987808847af63082med.jpg[/IMG]
-
Pudel staruszek - Łódź, za kilka dni schronisko! Ma dom.
CoolCaty posted a topic in Już w nowym domu
W połowie zeszłego tygodnia do lecznicy dla zwierząt został przyniesiony pudel w stanie wycieńczenia. Piesek został znaleziony na ulicy Szczecińskiej w Łodzi. Pani, która go przywiozła, zostawiła go w lecznicy. Piesek nie może tam dłużej przebywać. Ma czas do końca miesiąca, czyli kilka dni, bo do tego czasu nie będzi eużytkowane pomieszczenie, w którym przebywa. Piesek ma około 12 lat, jest wychudzony. Został ostrzyżony, wykąpany, odpchlony. Miał usunięty guz skóry na boku ciałka i malutki guz odbytu. Zostały mu wyczyszczone zęby, które były w tragicznym stanie. Miał zrobione badania krwi. Ma złe wyniki wątrobowe i dostaje leki. Został wykastrowany. Ma apetyt i dobrze sobie radzi, To typowo domowy piesek, jednak nikt go nie szuka. Nie ma ogłoszeń papierowych w okolicy znalezienia, ani żadnych wzmianek w necie. Bardzo, bardzo, bardzo, proszę o dom tymczasowy dla niego. Psiak może liczyć na darmową opiekę wet lecznicy, w której przebywa. On naprawdę nie może u nas zostać, a w schronisku przecież sobie nie poradzi. [IMG]http://images40.fotosik.pl/202/9205b04cce42ee35med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/202/d588b570a8a72ea8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/206/8a25542f77bbd284med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/202/987808847af63082med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/206/bed6de6287a2ec25med.jpg[/IMG] kontakt: CoolCaty [email]amrozek1@interia.pl[/email] 693-564-537 -
Ta malutka trafiła do Boguszyc razem z drugą starszą ruda sunią nazywaną przeze mnie Omi. Możliwe, ze jest jej córką. Obie sunie były wrzucone w worku przez płot na teren przytuliska. Sunieczka z tego wątku wygryzła zabkami dziurę w worku, w którym była przerzucona. Miała na szyi zardzewiały łancuch. Ranki po łańcuchu pięknie się wygoiły. Ta maleńka ma około 10 miesięcy jest zaszczepiona na wściekliznę i inne zakaźne choroby, jest wysterylizowana, zaczipowana, odrobaczona. Tak jak dziewczyny piszą, jest super kontakową i wesołą istotką.
-
Kto pokocha OMI - 10 letnia sunię z Boguszyc
CoolCaty replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Ta sunieczka zachwyca każdego kto ją widzi. To starsza suczka, ma około 10 lat. Została wrzucona do Boguszyc razem z drugą sunią w worku po ziemniakach przez płot. Obie sunie miały na szyi zardzewiałe łańcuchy. Ruda sunieczka (nazywam ją Omi) była początkowo kupką strachu i przerażenia. Była strasznie wychudzona, nie miala prawie sierści. To maleństwo musiało żyć wiele lat na łańcuchu, ponieważ na szyi ma głęboką bliznę, która musiała powstawać latami. Obecnie Omi sama podchodzi chętnie do ludzi, macha ogonkiem, pięknie zjada przysmaki z ręki. Sunieczka nie jest wysterylizowana. Jest zaszczepiona na wściekliznę, parwowirozę, nosówkę, chorbę Rubartha i parainfluenzę. Jest odrobaczona i zaczipowana. Ta maleńka potrzebuje szczęścia, domu i miłości. -
I bardzo, bardzo dobrze. Teraz niech się tylko telefony urywają. SzuSzu, trzymam za Ciebie kciuki rybko maleńka.
-
Boguszyckie ONki - Nuka, Bary Kaja -znalazły ds.
CoolCaty replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images45.fotosik.pl/206/b89a0de75539b273med.jpg[/IMG] a ty z Pańciem oczywiście? :lol: