-
Posts
860 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CoolCaty
-
Witajcie. Większość z Was wie, że pracuję w łódzkim schronisku. Jeśli chodzi o młodego jamnika ze zmianami skórnymi. Piesek jest juz w zasadzie na końcówce leczenia. Bardzo ładnie zareagował na Biocan M i zmiany cofnęły się już w około 90%. On jest agresor do innych psów. Nie ważne suka, pies, szczeniak - nie cierpi go i już. Do ludzi sama słodycz. W boksie macha ogonem takmocno, że zdarza się, ze porani końcówkę ogona waląc o ścianę. Jest wykastrowany. Co do Szalika poznałam go lepiej kilka dni temu. Był u mnie w lecznicy na kastracji, sanacji jamy ustnej i usunięciu chirurgicznym krwiaka ucha oraz zepsutych zębów. Piesek przebywa w gabinecie Pani Dyrektor i wdaje się tam w konflikty z inymi psami. Wynika to pewnie z tego, że piesek słabiej słyszy niż zdrowy pies. W lecznicy u mnie, jak był tylko z jedną młodą sunia, to był zupełnie innym pieskiem. Delikatny kochany, spali z sunieczka przytuleni. Szalik chodzi powolutku, uwielbia głaskanie i branie na ręce. Byłoby wspaniale jakby znalazł swój dom.
-
Gracja... amstafka, w swoim domu:)Dziękujemy Kana:)
CoolCaty replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Własnie wróciłam z dwugodzinnego spacerku z Gracją. Alez miała radochę. Buszowała po krzakach, tarzała się w trawie, skakała jak pasikonik. Oczy roześmiane na maxa. Potem resztką sił połaziła po Centrum i wyżebrała od jego pracowników smakołyki. Padła jak betka. Kupki nadal ładne, apetyt doskonały. Dostała odrobaczenie. Mam już wyniki niuni. Ma lekko podrażnioną wątrobę, niskią kreatynine, co świadczy o długim niedożywieniu. Ma słabą morfologię, ale to wszystko się szybko powinno wyregulować. Dostanie tableteczki, dobrze podje i będzie ok. Trzeba będzie tez popracować nad jej odgniotkami na skórze skoków, ale to kosmetyka. Kana, o której trzeba o tej godzinie przyjadę do lecznicy - tak żeby Wam było wygodnie. Jak coś to dzwoń na nr 692-564-537 albo 502-413-002. Tu wyniki krwi małej: [url]http://www11.speedyshare.com/files/24599425/download/Centrum%20Dr.%20Seidla%2007720865%202010-10-08.pdf[/url] -
Gracja... amstafka, w swoim domu:)Dziękujemy Kana:)
CoolCaty replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Kochani , wychodze już do pracy. Jestem do 20-ej na miejscu. Jak coś, to nr tel do pracy 42-6500074 -
LUSIA - schronisko Łódź - foksterierka szuka domu
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Lusia już w swoim domku. Została przywitana po królewsku. Obcałowała nową Panią na dzień dobry, a Pani obcałowała Lusieńkę. W końcu maleńka doczekała się domu, którego tak bardzo potrzebowała. Ogonkiem wywijała jak szalona, pozwiedzała wszystkie pokoje. Widać było, że bardzo jej się podoba. I wcale nie chciała z nami wychodzić. I bardzo dobrze, w końcu o to chodzi :) Trzymaj się Luśka i bądź grzeczna kochana laleczko :) -
LUSIA - schronisko Łódź - foksterierka szuka domu
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Ogłoszenia już dawno porobione. Dzisiaj Lusieńka jedzie do nowego domku na Olechowie. Będzie miała dwie Panie - mamę i córkę, dorosłe osoby, dużo terenów do spacerowania i wiele, wiele miłości. -
Poznajcie Lusię. [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1931/dsc0482k.jpg[/IMG] Lusia jako młoda psinka pojawiła się na jednej z podłódzkich wsi. Błąkała się tam dwa lata. Spała na dworze, była dokarmiana przez mieszkańców wsi ale nikt nie przygarnął jej do siebie. Sunia rodziła szczenięta dwa razy do roku. Trafiła do ódziego schroniska w zawansowanej ciąży. Po sterylizacji miała wrócić na wieś. Zabrałam ją do lecznicy, w której pracuję. Obecnie Lusia jest już ostrzyżona, wykąpana, ma podleczoną skórę, jest wysterylizowana. Kończymy leczyć uszy. Ma ząożony mikroczip, jest odrobaczona i zaszczepiona. Jest bardzo łagodna i delikatna. Taki spokojny psiaczek, który nie chce nic od życia oprócz własnego człowieka. Uwielbia siedzieć na kolankach i się przytulać. Pięknie rozdaje całuski i wystawia brzuszek do głaskania. Jest nauczona zachowania czystości, pięknie umie chodzić na smyczy a kiedy biega bez niej - pięnie przychodzi na zawołanie. Lusia boi się dużych psów. Na ich widok kuli ogonek i szybciutko odchodzi. Nie lubi kotów. Zarówno do dosrosłych jak i do dzieci jest bardzo przyjacielska. Obecnie niunia przebywa w Centrum dr Seidla, w lecznicy dla zwierząt. Nie może tam siedzieć zbyt długo. Jeśli to możliwe, to proszę o pomoc w znalezieniu dla Lusi nowego domu. [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/9435/dsc0471qy.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/5746/dsc0458m.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/5224/dsc0433jr.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2937/dsc0413u.jpg[/IMG] Kontakt do mnie: [email]amrozek1@interia.pl[/email]; 692-564-537; (42)6500074 Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dla Lusi.
-
[IMG]http://img836.imageshack.us/img836/8809/dsc0485k.jpg[/IMG] Lusia - schronisko Łódź (DT w Centrum dr Seidla, Łódź, Pojezierska 93 lecznica dla zwierzat). Mała ma 3 lata. Przez 2 lata błąkała się po podłódzkiej wsi, gdzie rodziła szczeniaki dwa razy do roku. Po sterylizacji. Delikatna i kochana. Nauczona zachowania czystości. Lubi ludzi, w tym również dzieci. Uwielbia siedzieć na kolankach i być głaskana i przytulana. Pięknie rozdaje całuski. Na smyczy bez problemu. Boi się dużych psów. Nie lubi kotów. Kontakt: [email]amrozek1@interia.pl[/email]; 692-564-537; (42) 6500074 Nie może zostać długo w lecznicy. Dość szybko potrebny domek.
-
Snoopi czuje się dobrze. Je, pije, porusza się dużo lepiej. Nadal ma problem np z wypięciem się do zrobienia kupki, ale już np zaczął podnosić nogę do sikania. Dużo więcej macha ogonem, ecydowanie sprawniej gramoli się na swoje posłanie. Oprócz wolontariuszki Ani, która jest u niego codziennie, odwiedzają do ludzie rozważający jego adopcję. Bardzo mili i ciepli i mocno zdeterminowani, żeby pomóc Snoopkowi.
-
[quote name='maciaszek']Kiedy zapadnie ostateczna decyzja Czy pies cierpi, tzn. czy są tego zewnętrzne oznaki? Pewne jest , że leczenie dłuższy czas nie pomoże? Pewne jest, że nie może z takim uszkodzeniem żyć, tzn. żyć normalnie, może nie w pełni sprawnie, ale bez cierpienia?[/QUOTE] Ostateczna dezyzja ma zapaść w sobotę. Pies wykazuje bolesność podczas jedzenia z miski, drepcze małymi kroczkami, ma problem z zejściem z palety na której ma posłanie. Przy omacywaniu zwłaszcza barku warczy i szczerzy zęby. Na 90% jest pewne, ze dłuższe leczenie nie pomoże, bo jest uszkodzony centralny układ nerwowy. Pozostałe 10 % zostawiam na te sytuacje, gdzi epsy mimo założeń medycyny wykaraskują się z sytuacji zdawałoby się beznadziejnych. A propos komfortu życia. specjalnie wczoraj przewertowałam opisy takich samych objawów i zmian u ludzi, bo tam są opisane uczucia. Pies ma odnosząc go do odczuć ludzi, zawroty głowy, raczej silne, brak możliwości skupienia się, mdłości, ból szyi. U ludzi tak chorych narasta depresja związana z niemożnością wykonania wielu czynności. Snoopi tak naprawdę żyje tylko dlatego, że ma tak potężne mięsnie karku, bo to na nich zatrzymały się kręgi szyjne nie przerywając zupełnie rdzenia kręgowego. Domyślam się, że usztywnia te mięśnie cały czas, żeby zmniejszyć bolesność. Każde lekkie rozlużnienie, to przesuwanie kręgów szyjnych i drażnienie uszkodzonego rdzenia kręgowego.
-
Dzisiaj Snoopi pojechał do lecznicy zewnętrznej na prześwietlenia. Ma przetrącony kręgosłup szyjny w dwóch miejscach i odpryski kostne w obrębie prawego stawu barkowego. Dokładne badanie wzroku uwidoczniło pionowy oczopląs. Niestety to nie są dobre wieści, bo cały obraz psa, świadczy o uszkodzeniu centralnego układu nerwowego. Najprawdopodobniej pies po urazie szyi i głowy dostał bardzo silnego obrzęku układu nerwowego w okolicy rdzenia kręgowego i byyć może pnia mózgu. Obrzęk trwał na tyle długo, że ucisk doprowadził do uszodzeń w obrębie centralnego układu nerwowego. Takiej sytuacji mogłoby zapobiec podanie leków przeciwobrzękowych w ciągu 48 godzin od urazu. Snoopi dostaje te leki od pierwszego dnia pobytu w schronisku. Niestety nie wiemy, czy trafił do nas tuż po urazie, czy np kilka dni czy tygodni po nim. Zalecenia z lecznicy zewnętrznej, to kontynuowanie podawanych leków przez kilka dni i w razie braku poprawy eutanazja. Pies cierpi.
-
Tak, jest, ale wierz mi, ze nikt z nim nie pojedzie, bo to kilka godzin siedzenia w lecznicy, a kierowcy, cytuję: "nie mają na to czasu". Jeśłi jakiś wolontariusz zgodziłby się we własnym zakresie pojechac ze Snoopim, to spokojnie można go na rtg wysłać na koszt schroniska. Obawiam się również o to, że go znieczulą do zdjęcia, co nie jest dobre w obliczu dzisiejszej narkozy. Jeśli znajdzie się chętny, żeby z nim pojechac, to go wyślemy.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
CoolCaty replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Sunieczka poszła do bardzo miłej Pani, która straciła ze starości swojego psiaka. Kobieta około 40 lat, miła, ciepła. Sunia poszła na umowę adopcyjną. Jeśli znajdzie się właściciel bedzie musiała pieska zwrócić. Musielibyście zobaczyć jaka maleńka była szczęsliwa na smyczce już poza schroniskiem. Podskakiwała jak mały zajączek wpatrzona z wdzięcznoscią w nową Pańcię. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
CoolCaty replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Nasza łodzka lalunia poszła dzis do nowego domu. Bardzo się cieszę!!! -
Dzisiaj nasze "maleństwo" zostało znieczulone, wykastrowane i dokładnie obmacane. Tatuazu nie ma, uszy są czyste i zdrowe. Jest silna bolesność prawego podramienia, ramienia, kręgosłupa szyjnego i prawej łopatki. Na macanki nic nie jest złamane. Pobrałam krew do zbadania. Niuniuś szybko się wybudził i machał ogonkiem do Ani wolontaruszki, która go miziała i obcałowywała. Powinno byc dobrze z chłopakiem, bo najprawdopodobniej jest to bardzo silne stłuczenie, dotyczące tez głowy. Chłopak już ładnie reaguje na leki. Dostaje je w mięsie i zjada bez problemu. Jak tylko będę miała wyniki krwi - od razu dam znać.
-
Dziś Snoopek dużo lepiej z równowagą głowy, ale mocniej boli go prawa rzednia łapa. On jest chyba po jakimś potrąceniu, bo obolały jest mocno. Jutro będzie miał badania krwi i kastrację. Nr tel do mnie: 692-564-537 - ostrzegam, że jutro od rana jestem w schronisku i może być cięzko się do mnie dodzwonić.
-
Jestem, przeczytałam, postaram się dziś zbadać go tak dokładnie jak się da. Jeśli nie będę mogła sobie poradzić, to dostanie znieczulenie. W tej chwili Snoopcio dostaje leki raz dziennie, w postaci tabletek, podawane w kurczaku, kiełbasce, czy czymkolwiek innym i zjada bez problemu. Musimy jednak pamiętać, że w schronisku mamy ograniczone możliwości diagnostyczne. Nie damy rady zrobić na szybko badań krwi, czy prześwietlenia.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
CoolCaty replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Bliss, nasza sznupcia jest słodka i delikatna. Wzięta na ręce wtula się w człowieka i leciutko macha ogonkiem. Uwielbia całuski i głaskanie. Nie ma w niej cienia agresji. Przełożyłam ją dzis w szpitaliu do osobnego boksu i dałam kurczaczka. Od razu zjadła, była bardzo głodna, więc musi ustępowac tez innym psiakom, nawet przy misce, co w schronisku nie jest dobrą wiadomością. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
CoolCaty replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Suczka ma kwarantannę do 26-go czerwca. Jak do końca kwarantanny nie znajdzie ise nikt chętny do adopcji, to z ogromną radością wyślemy malutką do DT. Bliss, ogromnie, ogromnie dziękuję. Skąd jesteś? Będę dawac znać na bieżąco, czy ktoś niunią się interesuje. -
Oczywiście Snoopcio może iśc na DT. W takiej sytuacji podpisujemy jednak umowę adopcyjną, w której zaznaczone jest, że jeśli do czasu zakończenia kwarantanny znajdzie się własciciel psa, to psiak musi do niego wrócić. Trzeba to wziąść pod uwagę. Jeśli tylko znajdzie się dobre miejsce dla Snoopiego, to zrobimy ze strony schroniska wszystko, żeby niuniuś mógł do niego trafić. Jeżeli Snoopi trafi do DT w Krakowie, to panu, który oferował mu DS bardz, bardzo polecam Tessę: http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=4407. tylko ostrzegam, że Tessa to moja ulubienica i domek musi mieć dobry, kochający, bo ona ma serce na dłoni i nie zniesie kolejnego porzucenia. Bardzo, bardzo bym chciała, żeby Snoopek opuścił schronisko. Czekam mocno na wieści.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
CoolCaty replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Tu nasza łódzka sznaucerka - już po sterylce i ścięciu kłaków: [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/8636/003az.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/3226/002azy.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/9805/001alh.jpg[/IMG] -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
CoolCaty replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Oczywiście, że nie wyjdzie ze schroniska bez sterylizacji - nie ma w ogóle takiej opcji. Tu zdjęcia małej: [URL="http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=4803"]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=4803[/URL]