Jump to content
Dogomania

CoolCaty

Members
  • Posts

    860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by CoolCaty

  1. Dziś Trinisia była u nas w lecznicy, bo uszka się jej pochorowały. Standardowo dla psa z Boguszyc ma w nich świerzbowca. Dostała już kropelki do uszu. Sunieczka bardzo się zmieniła. Już widac, ze troszkę schudła i jest taka spokojniejsza. Widać, że poczuła się w końcu dobrze i odzyskała równowagę. Teraz jeszcze tylko domek potrzebny.
  2. Będzie dobrze, będzie dobrze. No i oficjalne gratulacje dla całej rodzinki i oczywiście dla Cekina, że ma w końcu swoją żonę :lol:
  3. [quote name='idusiek']na pewno będzie dobrze :multi:[/QUOTE] musi być dobrze, innego scenariusza nie przyjmuje do wiadomości :razz:
  4. Spacerek z Dingiem to nie takie hop siup. Rano tak mnie przeciągnął po łączce, ze aż się zadyszałam z lekka. Zasuwam za nim na pełnych obrotach a on luzaczek truchcikiem galopuje i sobie krzaczki obszczywa. Narazie nie chce za bardzo jeśc, wode pije, ściany w lecznicy obsikuje. Jest wszystko ok.
  5. Na trzeciej stronie wątku odnotowano już pierwsze wpłaty. Dziękuję moim kochanym łódzkim forumowiczkom miau za wsparcie psiaka.
  6. Leni kochana, dzięki za wieści. Ciesze się, że niuniuś tak sobie dobrze radzi :multi:
  7. mgie - a pomyśl, że fragglesy będa dwa, bo jak Dżibiemu odrośnie sierśc, to na pewno będzie miał identyczną fryzurę :cool3:
  8. Dingo już w Łodzi. Podróż zniósł bardzo ładnie, chociaż zrobił mi piękne kupy z tasiemcem na tylne siedzenie :razz: W lecznicy od razu zakochał się w jednej z pań doktor. Jak sie obeznał ze swoim pokoikiem, to po pierwsze pokazał, że sobie umie otwierac drzwi stając na tylnych łapkach i naciskając przednimi klamkę, a po drugie zauważył, że ma swój prywatny telewizor w postaci myszek w wolierze. Gapi się w nie jak zaczarowany i macha do nich ogonem. Miłość do pani doktor objawia się wystawianiem dupki z jednoczesnym przyklękaniem na przednie łapki i wymachiwaniem ogonem oraz podawaniem łapek na przemian jednej i potem drugiej. Jak pani doktor przestaje do niego ciumkać i piszczeć, to szanowny Dingo łapie ją za rękaw ząbkami i ciągnie, żeby go głaskała. Do mojego Tomka wpychał się na kolana - nie wiem, chyba mu się wydaje, że jest ratlerkiem. On chce na kolanka i już. No ewentualnie może się zadowolić wepchaniem głowy pod pachę, pod warunkiem drapania po grzbieciku. Śmieszny jest na maxa. Sytuacja prawna Dingo w tej chwili jest taka, że jest on dowodem w sprawie i do czasu jej rozstrzygnięcia, pozostaje pod moją opieką i jestem za niego odpowiedzialna. Do tego momentu pies nie może trafić do adopcji.
  9. [quote name='malawaszka']czy ten mały ma ogonek? czy obcięty?[/QUOTE] ogonek ma obcięty z tego co pamiętam :)
  10. Pojechałam dziś do Boguszyc po Dżibiego. Na miejscu była policja o czym można pewnie przeczytać na jakimś innym wątku. Po załatwieniu formalności z policją powiedziałam, że chcę zabrać Dżibiego, ale pani Bożena Wahl powiedziała, że nie chce go oddawać, bo to jej osobisty pies. Opowiedziałam jej o domu jaki na niego czeka, o tym, że osobiście będę za niego odpowiadać i zapewniałam, że będzie miał jak pączek w maśle. Pani Wahl zgodziła sie na jego adopcję, zaznaczając, że to dla niej bardzo ciężka decyzja. Pracownica powiedziała, ze nie wie jak złapie Dżibiego, bo on jest wredny i gryzie. Jakoś jednak się udało. Dżibi pojechał ze mną do Łodzi. W drodze był bardzo grzeczny, nie piskał, nie załatwił się, nie zwymiotował. W lecznicy dał sobie bez protestów wyczyścić uszy (są zasyfiałe) i wyczyścić oczy, bo nad jednym z nich ma ranę po ugryzieniu i oczko jest przez to chore. Potem to już tylko chodził, lizał mnie po rękach i się przytulał. Ja nie wiem o co chodziło z jego agresja w schronisku, ale piesek w lecznicy mimo, że to obce srodowisko, w którym był przez chwilę, był słodki, przytulaśny i kochany. Po pół godzinie pojawili się nowi właściciele ze swoją sunią, która naprawde jest klonem Dżibiego. Pieski na dzień dobry się pocałowały, a Dżibi wtulił się w panią i już było wiadomo, ze będzie wielka miłość. Państwo rozczulili się nad tym jaki Dżibi jest grzeczny i przytulasty. Po załatwieniu formalności Dżibi z nowymi rodzicami i swoją nową żoną Almą powędrowali razem do auta. Dżibi zasuwał w szelkach i na smyczy jakby nic innego nie robił całe życie. Przed lecznicą żegnał mnie obraz uśmiechniętego od ucha do ucha pana prowadzącego samochód i machającą mi z tylnego siedzenia pani z Dżibim po prawej tsronie i Almą po swojej stronie lewej. Jestem pewna, że Dżibi będzie fantastycznym psiakiem, który w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi. Bardzo dziękuję leni, ze zajęła sie watkiem Dżibiego, wszystkim którzy robili mu ogłoszenia, każdemu kto nie zwątpił w szansę na dom dla niego. To dzięki Wam Dżibi będzie spał dziś w swoim własnym domu i zacznie nowe - najlepsze życie jakie psa może dotyczyć.
  11. Nie będzie żadnych problemów z oddaniem małego - już ja tego dopilnuję :diabloti: Wątroba posypała sie najprawdopodobnije na skutek zatrucia i jedzenia potem jakiś paskudnych rzeczy w lesie, w którym mieszkał z jakims bezdomnym panem, który podobno znalazł go w lesie. W tej chwili nie dajemy już antybiotyku ani lków doustnych na watobę. Mały dostaje ornipural, witaminy i został dziś pierwszy raz odrobaczony. 7 wrzesnia badamy krew i patrzymy jakie sa wyniki. Jesli będa super, to wezme sie za zrobienie mu porządku w buzi, kastracje i ostrzyżenie go porządne. Pani Ela powyrywała mu już wszystkie rzepy i poobcinała dredy.
  12. No i ma Piękna piękny wątek - dzięki Zosiu jak nie wiem co. Postaram się zająć jedną z wazniejszych kwestii Pięknej, mianowicie zebrania pieniązków na jej utrzymanie w hoteliku. Miesięczny koszt utrzymania to 450 zł plus koszty leczenia. [B][U][SIZE="5"][COLOR="Blue"]Potrzebne deklarację na pobyt suni - stałe i jednorazowe.[/COLOR][/SIZE][/U][/B] Nie zostawiajmy "małej". Trzeba opłacić jej pobyt. [B]Tu będą rozliczenia:[/B] [U]wpłaty jednorazowe:[/U] -Sis z forum miau - 30zł -andorka z forum miau - 50 zł -gośka_bs z forum miau - 10 zł -Gerog-ini z forum miau - 10 zł -annskr z forum miau - 50 zł -magdaradek z forum miau - 20 zł -pisiokot z forum miau - 30 zł - Bożena M ([COLOR="Red"]moja mama kochana[/COLOR]) - 20 zł - Femka z forum miau - 100 zł razem: 320 zł
  13. Agnimus już napisała, które szczeniaki są do adopcji. Czarna kudłata dziewczynka najprawdopodobnije pojedzie do swojego nowego domu do Kutna - jeszcze dogaduję szczegóły. Dam znac od razu na wątku jak będzie to na 100% pewne.
  14. Piesek był dziś w lecznicy. Czuje się dużo lepiej, ale jest jeszcze bardzo chudziutki. Waży 5570g. Fotki -pokaz slajdów: [URL="http://coolcaty.fotosik.pl/slideshow.php?id=678011&type=album&add1=coolcaty"]http://coolcaty.fotosik.pl/slideshow.php?id=678011&type=album&add1=coolcaty[/URL] Fotki w albumie - [URL="http://coolcaty.fotosik.pl/albumy/678011.html"]http://coolcaty.fotosik.pl/albumy/678011.html[/URL]
  15. Pani Ela będzie u mnie jutro. Dzis dzwoniła.Piesek czuje się lepiej, jet żywszy i weselszy. Tyle wiem.
  16. Karmę przekazłam, a moją osobista paczuszkę dla Biafrowych psiaków nie. O ja gooopia. No nic, dozbieram jeszcze do paczki trochę tych dowymieniowych specyfików i wyślę.
  17. Rozmawiałam dziś z Anią. Wiem, ze jest ciezko, bo sunia faktycznie kłapała zebami na próby zbliżenia, nie chciała jeść. wchodzić do domu, ani z niego wychodzić. JEdnak dziś zjadła, sama wyszła z domku i własnie próbowała zwrócić na siebie uwagę psów. Walcz maleńka o siebie! To chodzi o Twoje życie i zdrowie. Trzymam kciuki zaCiebie słoneczko. Aniu i Marcinie - bardzo Wam dziękuję za to co robicie.
  18. Szkoda maleńkiej, ale na pewno szybko się zagoi. No i widać, ze głupia nie jest - wie, ze od weta trzeba zwiewać :diabloti:
  19. W Łodzi :) Zajmę się wszystkim :)
  20. Już rozmawiałam dziś z panią Ulą przez telefon. Jestesmy umówione na ogladanie Dżibiego w Łodzi. Psiak wyjedzie z Boguszyc i przyjedzie ze mną do Łodzi. Bardzo prosze osoby z Boguszyc podczytujące ten watek - dajcie mu szansę i pozwólcie go zabrac!
  21. Lonia nadal u mnie w lecznicy, Braciak, Pinokio i staruszek ciągle w Boguszycach. Zrobiłam Loni nowe allegro. Możliwe, ze Braciak i Pinokio pojada do domu w niedzielę, ale to jeszcze nie jest pewne.
  22. Pani nie zadzwoniła. Szukamy dalej.
  23. Biedna maleńka. Wiedziałam, ze nie będzie z nią łatwo, ale nie przypuszczałam, że będzie aż tak kiepsko. W czwartek podjadę do niej. Mam nadzieję, ze zrozumie, ze już jest dobrze i zacznie się uspołeczniać.
  24. [quote name='Marlin78']CoolCaty mam pytanko , ponieważ od dłuższego czasu szukam ONka dla mojej rodzinki możesz mi powiedzieć coś więcej o tej 2,5 letniej suni ? najbardziej dla mnie ważne jest to , jak sunia się zachowuje w zabawie z dziećmi w wieku mniej więcej 3 i 6 lat ? i jak na z chodzeniem na smyczy[/QUOTE] Na to pytanie będę potrafiła odpowiedzieć za kilka dni najwcześniej. Suczka trafiła do domu tymczasowego, w którym są małe dzieci, więc będziemy wiedzieć jaka jest w stosunku do nich. Chodzić na smyczy na pewno nie potrafi, ale to młody pies i nie będzie problemu, żeby ją tego nauczyć. W tej chwili sunia dopiero poznaje życie, które do tej pory ograniczało się dla niej do przebywania w Boguszycach. W czwartek jadę ją odwiedzić i będę miała nowe wiadomości od opiekunów na tema tego jaka jest.
  25. Malawaszko, mam dom tymczasowy dla Haśka od drugiej połowy wrzesnia. Dom doświadczony w opiece nad niewidomym psem. Dom, który pomaga nam w adopcjach psów z Boguszyc i na dodatek jest "po przejściach" z panią Wahl, panią Krzętowską i psami z Białki. Haśko będzie bezpieczny. Gwarantuję to!
×
×
  • Create New...