Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. Nie rozumiem, to ona wciaz jeszcze w schronie? Mimo,ze oferowalismy DT? No to sobie pohopajacie dalej. Az sunia przez TM przejdzie. Wtedy mozna jej jeszcze wirtualna swieczke zapalic i napisac " biegaj szczesliwie za TM" :angryy:
  2. Czyli rozumiem, ze one do nas nie przyjada, tylko jada do Frankfurtu nad Odra lub do Gorzowa? Czy dobrze rozumiem?
  3. [QUOTE]to czy koszty związane z psami tzn. wyżywienie, wet, i inne były by całkowicie pokrywane przez Twoją Fundację? (chcę się tylko upewnić) bo jak rozumiem psy mogły by zostać u Ciebie do czasu znalezienia domu a to może trwać bardzo długo [/QUOTE] Koszty utrzymania beda pokrywane przez nas, jak rowniez ew. koszty weterynaryjne. U nas nie zawsze psy sa kastrowane, zalezy od tego, ile pieniedze mamy, ale cieczkowe sunie sa zawsze odizolowane od psow w cieczkowym pokoju. Dracule znamy a on doskonale wie, gdzie nasze przytulisko sie znajduje, gdyz czesto tam bywal. Psiaki mozecie w kazdej chwili przywiezc, tylko, jak pisalam, wazne, aby byly odrobaczone i zaszczepione, i to nie tylko na wscieklizne, ale i na wirusowki. Mamy zbyt duzo psiakow, jak rowniez pare szczeniakow i naprawde boimy sie kazdego ryzyka. Pozdrawiam
  4. Albi, serce mi rozdzierasz. Mysle, jak by najszybciej pomoc. Chyba sie uda.
  5. [QUOTE]to trzeba by tylko zakupić 3 komplety smyczy i obroży [/QUOTE] Nie potrzeba, jesliby by jechaly z Mielca, to przywieziemy nasze. Jesliby sie nie udalo z Mielca, to trzeba niestety cos pozyczyc, aby w drodze z nimi na sio wyjsc.
  6. [QUOTE]Pajunia czy jeżeli transport jakimś cudem by się znalazł to psiaki mogły by jechać od razu do Ciebie czy w jakimś określonym terminie?[/QUOTE] Dianko, gdyby transport sie udalo zalatwic, to wlasciciwie w kazdej chwili by mogly przyjechac, za wyjatkiem tego weekendu ( do wtorku). Od srody po ustaleniu terminu, by mogly do nas trafic. Oczywiscie bedziemy musieli je najpierw odizolowac i stopniow do stada wprowadzac. Jeszcze ma jedno pytanie. Czy one sa odrobaczone i zaszczepione? Gdyz my nie mozemy do nas brac psiakow, ktore sa nie odrobaczone i nie zaszczepione ( na wscieklizne i wirusowki). Zbyt duzo u nas psiakow jest ( tez maluchy), aby narazic je na jakies chorobsko ( np .parwo lub nosowka)
  7. Macioszku, do naszego przytuliska , 16 km od Starogardu Gdanskiego. To niestety bardzo daleko, bo na drugim koncu Polski. Chyba , ze jest jeszcze jedna opcja, Gdzies za dwa tygodnie bedziemy w okolicach Mielca, lub Ostowca Sw. Gdyby je tam dowiezc, tez bysmy je mogli zabrac.
  8. Diano, bedziemy je tutaj oglaszali, moze akurat ktos sie znajdzie, kto im trzem razem dom da. Druga sprawa, jesli zorganizujecie transport do nas, to je przejmiemy w naszej fundacji. Ale nie jestesmy w stanie po nie przyjechac.
  9. Albi, czy dostalas mojego maila? Bo nie mam od Ciebie zadnej odpowiedzi.:shake:
  10. Diano, czarno widze znalezienie domu dla nich razem.:placz: To raczej nierealne, chyba, ze cud by sie zdarzyl. Ale mozliwe jest wszystko. Jak one sie z innymi psiakami dogaduja? Czy mozna je do wiekszego stada dac ?
  11. jesli rzeczywiscie pomoc jest potrzebna, skontaktujcie sie prosze z kierowniczka naszego przytuliska. Ona by je mogla na DT przejac.
  12. Albi, jak pieknie, ale i smutnie napisane:placz: Lzy mi sie w oczach pokazaly. Jeslibyscie pomocy potrzebowali, piszcie do mnie na maila [email]jamniczka@aol.com[/email]. Mysle, ze gdzies za dwa tygodnie choc jednego ze staruszkow mozemy przejac. Bedziemy wtedy w okolicach Mielca.
  13. Kochanu, my nie mozemy w nieskonczonosc tego miejsca dla suni trzymac. Codziennie osiagaja nas prosby o pomoc i przejecie psiakow, i musimy niektorym odmawiac, gdyz trzymamy to miejsce dla Sadzy. Wiec musicie sie naprawde w koncu zdecydowac, czy ona ma do nas przyjechac, czy nie. To miejsce naprawde byloby potrzebne dla innego psa w potrzebie, a tak czeka juz tak dlugo na Sadze, i oprocz hopania, nic z tego nie wychodzi. Wiec albo sunia do nas przyjedzie, albo przykro nam, ale na to miejsce inny psiak przyjedzie.
  14. [QUOTE]Chyba ze udzielisz nam kredytu [/QUOTE] okay, tylko nie zawiedzcie mnie.
  15. jeszcze Andziu nie. Musi poczekac. Mamy dwie sunie teraz po ciezkich operacjach i one wymagaja specjalnej opieki, dlatego , gdyby Sprintera teraz wykastrowac, nie byloby nikogo, kto moglby nad nim czuwac.
  16. z tego podnoszenia, to raczej nic nie wyjdzie, moze jakies bazarki by jej zrobic, ogloszenia. Czy ma Allegro? I gdzie jest oglaszana?
  17. jesli znajdziecie Busie, to ja jej dobry dom znajde lub zabiore do siebie do mojego domu na DS.
  18. Ambra wie, tylko tez nie moga duzo pomoc, gdyz Sprinter niezbyt dobrze sie zgadza z innymi psami . a charciarze przewaznie wiecej psiakow w domu maja. .
  19. Wedle zyczenia moderatora, chcialabym rozliczyc tutaj nasze dwa bazarki na Lapke, ktore zostaly zakonczone. Wpisuje te kwoty po odliczeniu 7 zl na koszta przesylki. Mysle, ze to okay? Aga76 30 zl Maks i Spark 20 zl Patussia 10 zl Ludwa 38 zl Irysek 40 zl ( koszta przesylki odliczone 10 zl) Anilla 20 zl razem 158 zl Lapka zostala operowana. Niestety, w trakcie operacji dzwonil do mnie lekarz i poinformowal, ze jednak lapeczki nie sie uratowac. Stawy i miesnie sa zbyt zesztywniale i trzeba lapcie jednak amputowac. Operacja kosztowala 400 zl. Zdjecia RTG 120,- zl. Lapka juz czuje sie dobrze, niedlugo beda wyjete szwy. Rana ladnie sie goi. Niestety nie mam nowych zdjec, gdyz cyfrowka wysiadla w przytulisku, ale niedlugo bedzie nowa. Wtedy beda zdjecia. Dziekuje za poratowanie Lapki i niedlugo zaloze nowe bazaki z naprawde slicznymi rzeczami. Bedzie duzo ladnych, bardzo oryginalnych swieczek, smyczek, obrozek, ubranek dla psiakow, zabawek, beda lozeczka dla psiakow i inne sliczne rzeczy. Musze tylko wszystko ladnie pofotografowac. I bedziemy prosili o zywy udzial w naszych bazarkach. Zalozony bedzie bazarek m.in. na operacje Amika, ktory zostal bardzo brutalnie skopany, nozka byla w wielu miejscach polamana. Wszystko zle sie zroslo. Trzeba lapke lamac i na nowo ustawiac. Amik jest przekochany.
  20. Andziu, podaj , wyslij na [email]jamniczka@aol.com[/email] U nas sie dwa domy zglosily, ale :mad: nic nie warte.
  21. Vivierna, my to wszystko wiemy :lol:. Ja od 30 lat mam psy, kiedys trenowalam je i tylko pozytywnymi emocjami, mam w tej chwili 15 psow w domu i wiekszosc jest po przejsciach, czasami potwornych, ale czasami sytuacje mnie przerastaja, jak wlasnie ta, ktora opisalam. Ale juz jest dobrze i mam nadzieje, ze juz teraz bedzie tylko lepiej. Dziekuje za wszelkie porady. Pozdrawiam.
  22. Lepiej. Wczoraj byl caly czas w pokoju stolowym na dlugiej lince, aby nie schowal sie w pokoju dzieciecym i dzis o dziwo, spuszczony juz z tej linki, nie zalatwil sie u dziecka, tylko na dworze. Mamy nadzieje, ze sie uda. Musimy jeszcze poczekac. Byloby wspaniale, gdyby juz sie tak szybko odzwyczail.
  23. [QUOTE]Mam jedno pytanie, czy ktoś z Was kiedykolwiek dzwonił do mnie, bo ja trochę czasu temu otrzymałam telefon od Pani, której nazwiska nie pamiętam i która pytała mnie czy przydadzą mi się smyczki?[/QUOTE] Tak Jolanto, to ze mna byla ta rozmowa.:lol:
  24. Mamy karmiaca sunie, ale niestety na drugim koncu Polski:placz: Jesli by ktos jechal, czy pomogl w transporcie, w kazdej chwili mozemy je wziasc. Tylko one takie maciupkie. :placz: A moze Bianka z Wroclawia? Tyle juz maluchow odchowala.
×
×
  • Create New...