-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pajunia
-
Jezeli sie tu teraz rozpeta nastepna , brudna wojna o usypianie slepych miotow, to natychmiast koncze informowac ogol o Kondze i jedynie osoby bezposrednio zainteresowane, beda bezposrednio informowane. Wstyd, Konga jeszcze nie urodzila, nie wiadomo, jak sie to wszystko skonczy, my sie martwimy niesamowicie, a tu sie juz nastepna " jatka" kroi :angryy::mad:
-
[QUOTE]sunia szuka domu..[/QUOTE] Andzius. Z tym szukaniem domu, to powoli. Jeszcze nie urodzila, a jesli wszystko bedzie okay, to jeszcze wychowac dzieci musi, a to potrwa ze trzy miesiace, wiec nie ma co sie na razie spieszyc z szukaniem domu. Konga dzis zjadla do tej pory 2 miski suchej karmy i trzy miski gotowanego. Nie nadazamy z gotowaniem, :evil_lol: Konga tylko mamla. A gruba, jak beczka :evil_lol: Juz blagam Boga, aby nie wystawial naszej cierpliwosci na taka probe. Konge lepiej ubierac, niz zywic.:evil_lol:
-
Ale Arko, nie wiem, czy ten nadmierny apetyt mozna powiazac z Depogestonem? Szczerze mowiac nie znam sie na tym, czy hormony powoduja taki apetyt. U ludzi wiem, ze czesto kuracje hormonalne powoduja tycie, ale apetyt raczej nie wzrasta. Ona wlasciwie od poczatku bardzo duzo jadla. W pierwszym tygodniu 6 kg przytyla. Juz sama nie wiem, co myslec. To nie byla wlasciwie kuracja hormonalna, to bylo jednorazowe podanie hormonow, mysle , ze w celach wlasnie aborcyjnych. Tylko, jak wiemy, ( rowniez od naszego weta i z forum Oazy) to podanie tego hormonu bylo w niewlasciwym czasie. Przypuszczam, ze juz po pokryciu. Pozostaje nam odczekac, kiedy wielmozna pani zdecyduje sie "rozsypac" i caly czas mamy nadzieje, ze porod odbedzie sie normalnie. A z ta cieczka, to hm....wlasciwie powinno sie wiedziec, gdy sie ma psy, kiedy sa plodne dni w czasie cieczki. A te napewno nie sa w poczatkowym okresie cieczki, gdy sunia mocno krwawi. Ja rozumiem, ze wszystko sie moze zdarzyc, gdy sie ma wiele psow, mozna nie dopilnowac ( co nie znaczy, ze mi sie cos takiego zdarzylo), ale o co mam pretensje, ze nas nie poinformowano o tej mozliwosci pokrycia Kongi. Gdybysmy wiedzieli, to by sie sterylke zaraz na poczatku pobytu u nas , zrobilo, i nie byloby problemu i tej obawy, ze moze cos sie stac.
-
Chyba to za mocno powiedziane, ze Met nienawidzi zwierzat. I blagam, nie krzyczcie juz tak. To i tak niczego nie zmieni. Gdy Konga urodzi, to bedziemy wiedzieli, kiedy zostala pokryta. W tej chwili spekulacje nic nie daja, Konga dzis rano nie miala apetytu i nawet wody sie nie napila. Nadzieja w nas wstapila, ze juz sie zaczyna. Konga pospacerowala i poszla spac. Po godzinie wstala no i ..... statecznym, ciezkim krokiem udala sie w kierunku miski. Zalamani , patrzylismy, jak wsadza glowe w miske i cala jej zawartosc w tempie przyspieszonym konsumuje. :placz: Potem podeszla do drugiej miski i rowniez ja wyczyscila. Po powrocie z USG, znowu sie najadla i teraz spi. Ona nas najwyrazniej w balona robi.:evil_lol: Wierzyc sie nie chce, gdzie to sie miesci. Konga zjada dziennie tyle, co conajmniej 3 inne, wieksze psy.:evil_lol: W sumie od jej przyjazdu przytyla okolo 12 kg, wazyla wtedy 17 kg, teraz wazy prawie 30 kg. Oczywiscie nie wiadomo, ile maluchy waza. Brzuch ma niesamowicie duzy, mleko tylko w dwoch tylnych sutkach. Ona nas nerwowo wykonczy. Niechby juz w koncu zaczela rodzic, nim wszyscy w wariatkowie wyladuja.:evil_lol:
-
Wrocilismy z USG, vet szacuje, ze jeszcze z 3 dni to potrwa. Gdy wtedy nie urodzi. bedzie cesarka. Na razie wszystko jest w normie. Dzis Konga jest u nas 50 dni. przytaczam wypowiedz naszego weta, ktora zamiescila Ulv. [QUOTE]Wet ocenił, że została pokryta około tygodnia przed wyjazdem od met [/QUOTE] Chyba, ze ktos mi chce zarzucic, ze ja Koge zaplodnilam.
-
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
pajunia replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
Poker, sorry, ale ja nie musze sprawdzac. Ja przeciez wiem, co sie u mnie w domu dzieje. Pare postow wczesniej juz sytuacje opisalam. Ach, szkoda gadac. -
No tak Iwop,racja, gdyby u mnie doszlo do tego, to watek by juz mial chyba ponad 200 stron . Rozdarto by mnie na strzepy, ze jaka kase chce trzepac na chorej, wycienczonej suni. Ale tak, ach, tu nie pajunia "zawinila", wiec po co pisac. Witaj Swieta Hipokryzjo!!!!!:diabloti: A Konga jeszcze nie urodzila. Aby do jutra, rano jedziemy do weta, na nastepne USG.
-
Justyna , na tym podanym przez Ciebie linku do tego forum, najbardziej spodobalo mi sie zdanie: [QUOTE][B]Staramy się ograniczyć problem bezdomności małych zwierząt [/B][/QUOTE] Pasuje do Kongi z olbrzymim brzuchem jak znalazl. Nie wiedzialam, ze sposobem ograniczania problemu bezdomnosci zwierzat, jest ich krycie. Wciaz sie czegos nowego ucze, sorry za ten sarkazmus, ale jestem zbyt rozgoryczona ta sytuacja.:angryy:
-
[QUOTE]moze met 'łaskawie' by napisala kiedy Konga byla kryta skoro nagle podawala suce hormonyTak przynajmnij wiadomo byloby kiedy spodziewac sie porodu[/QUOTE] Jak nigdy, ale w tym wypadku zgadzam sie calkowicie z Arka. Nam bardzo tez zalezy, aby sie dowiedziec o dacie pokrycia. To wyczekiwanie jest nerwowo wyczerpujace, szczegolnie, ze porod jesli by musiala byc cesarka, moze byc zagrozeniem rowniez dla zycia Kongi. .
-
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
pajunia replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
Outsi, w razie jakichkolwiek brzydko pachnacych insynuacjach, nie widze zadnego problemu w naocznym sie przekonaniu na temat mojej jasnej i klarownej wypowiedzi na temat Kacperka. Wypowiedz moja jest pare postow wyzej umieszczona. Odwiedziny u nas sa mile widziane. Dalsza dyskusja jest dla mnie zbedna. -
Tak Alicjo, to sie moze zdarzyc, choc mamy nadzieje, ze jest juz na tyle silna, ze nawrotu nie bedzie. Konga dostaje najlepsza karme, jaka mamy, oprocz tego codziennie jest dla niej specjalnie gotowane jedzenie, a trzeba przyznac, ze apetyt ma nieziemski, z czego sie bardzo cieszymy.:lol: Oprocz tego rozne dodatki witaminowe i mineralia. Musi byc cobrze, wierzymy w to bardzo mocno. A Wy wszyscy przesylajcie jej jak najwiecej pozytywnej energii, aby porod odbyl sie naturalnie, a nie przez cesarke .I aby wszystko sie dobrze skonczylo.
-
Alicja, ona nie ma nawrotu nuzycy, wrecz przciwnie. Wlasciwie jest wyleczona, skora jest bardzo ladna, siersc juz odrasta, Konga sie drapie, bo ja ta odrastajaca siersc swedzi. I wyglada bez porownania lepiej, niz wtedy, gdy do nas przyjechala. I mamy nadzieje, ze jej nuzyca to przeszlosc. Zobaczysz za pare tygodni, gdy cala siersc odrosnie. Konga bedzie piekna sunia. A jej charakter, to cos niewyobrazalnego- wrecz cudowny. Aby tylko wszystko dobrze poszlo. Tym sie najbardziej martwimy. Na zmiane sa przy niej dyzury, aby gdy tylko cos sie zacznie z porodem, zaraz do weta. Juz myslelismy, ze wczoraj cos sie zacznie, bo sie juz niespokojnie krecila i dopiero o 2 w nocy usnela. Czekamy.
-
Black cat, Konga sie bardzo dobrze czuje, chora juz nie jest i mamy nadzieje, ze tak pozostanie. Ona jest tylko krotko przed porodem i na zmiane sie przy niej dyzuruje, aby w razie rozpoczecia sie porodu, zaraz lekarza zawiadamiac. I zgadzam sie z Ulv, gdybysmy byli poinformowani, ze Konga zostala pokryta, lub nawet, ze takie podejrzenie istnieje, mogla zostac zaraz wysterylizowana i nie byloby problemu. A teraz drzymy i sie niepokoimy , czy aby wszystko dobrze pojdzie.
-
Wg Met, Konga dostala tydzien przed przyjazdem do nas Depogeston. Bylo to juz pod koniec cieczki. Cytuje z Forum " Oazy" [QUOTE][B]Żadnych [/B]gestagenów nie powinno się stosować podczas trwania fazy estrus cyklu u suki ( w tej fazie suka jest zainteresowana psami, pozwala się kryć, wydzielina z pochwy jest mniej krwista niż na początku rui). Jest to spowodowane tym, że działanie szkodliwe tych związków jest dodatkowo potęgowane przez podwyższone stężenie estrogenów ( a ma to miejsce właśnie w tej fazie). Podanie gestagenów w fazie estrus predysponuje do wystąpienia w suki ropomacicza. Dopuszczalne jest stosowanie tych preparatów we wczesnym proestrus - fazie cyklu, w której u suki występuje obrzęk warg sromowych i surowiczo-krwisty wypływ z dróg rodnych, psy interesują się suką, ale ona je odpędza – czyli po ludzku jt .początek cieczki. Należy jednak stosować w tym czasie tabletki (czas oddziaływania leku na organizm jest krótszy) a nie zastrzyki ( zawierające lek w większej dawce i przedłużonym okresie działania). [/QUOTE] Czyli to podanie jej tego preparatu pod koniec cieczki i najprawdopodobniej juz po pokryciu, bylo niewlasciwe i nie zapobieglo ciazy. Takie samo zdanie ma nasz wet. Podanie tego preparatu moze miec duzy wplyw na porod, ktory najprawdopodobniej zakonczy sie cesarka. Konga jest pod stala opieka lekarska i w razie potrzeby, lekarz zaraz bedzie przy porodzie pomagal. Mamy cicha nadzieje, ze porod odbedzie sie normalnie, ale nic nie wiadomo. Jak rowniez nie wiadomo, czy szczeniaki beda zdolne do zycia. Na razie USG wykazalo 2 zyjace, ale Konga ma dziwnie ulozona macice ( zdrozna - nie wiem, co to oznacza :shake:) i moze byc ich wiecej. Musimy odczekac, co najblizsze dni przyniosa.
-
Konga , zdaniem lekarza, jest wyleczona. Kontrola za miesiac, gdyby rzeczywiscie byla potrzeba, to ew. dostanie jeszcze 2- 3 zastrzyki iwermektyny. W tym miejscu dziekuje Pani Zosi, dzieki ktorej Konga jest wlasciwie wyleczona.:lol: Konga ma cudowny charakter, zgadza sie z wszystkimi psami, do ludzi cudowna. Absolutnie bezproblematyczny psiak.
-
[QUOTE]Pajuniu , dlaczego Ty nas wszystkich masz za idiotów ? [/QUOTE] Nie mam, to juz wylacznie Twoja wlasna zasluga .:diabloti: I nie rozumiem, dlaczego piszesz o sobie w liczbie mnogiej. :crazyeye::crazyeye: [QUOTE]No i oczywiście czekamy z utęsknieniem na zdjęcia Kongi wyleczonej przez CIEBIE ...... [/QUOTE] Osoby bezposrednio zainteresowane rzeczywisciem dobrem Kongi, a nie klotniami , zadyma i biciem piany, sa na biezaco informowane o stanie Kongi, jak rowniez otrzymaja zdjecia Kongi leczonej i wyleczonej przeze MNIE..
-
[QUOTE]Swoje chamskie odzywki to kieruj do takich jak sama jestes, ok?!! [/QUOTE] Z jakim przestajesz, takim sie stajesz, a ja tylko twojemu poziomowi usiluje dorownac. A moze ten watek zamknac i nowy tylko Kondze zalozyc, bo widze, ze Arka ze swoja swita, nastepny watek w bagno nie na temat zamienia.:angryy: [QUOTE]marketing o ktorym kazdy wiedzial, wiel masz takich 'marketingow' na koncie[/QUOTE] hahaha, nie rozsmieszaj mnie. Konga jest juz u mnie od trzech tygodni i nikt nie wiedzial i by sie nie dowiedzial, gdyz to byl warunek, dla ktorego wzielam Konge do siebie. Tylko twoja przyjaciolka chciala sie wykazac. A zreszta z takim kims jak ty, nie bede na watku Kongi dyskutowac. Proponowalam, abys ja wziela, wypielas sie, wiec odczep sie teraz ode mnie i od Kongi.