Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. Sliczny Nosku, co Ty tutaj jeszcze robisz? A moze ciotka Pajunia domku w Niemczech bedzie szukala? Co myslisz o tym Nosku?
  2. Moze ze mnie zejda, a na was wejda?:evil_lol::evil_lol:
  3. Kto mi moze pomoc, znalezc zdjecia mamy Guziczkow? Na ktorej one sa stronie i gdzie? Dzieki. Mam zapytanie na labradorke/ Mixa.
  4. Na razie nie, bo cos mi sie pokicialo z Frickiem, z ktorego zdjecia wstawialam, i nie wiem, gdzie indziej jakiegos serwera szukac, aby zdjecia tam umieszczac. A z fotosikiem cos mi nie wychodzi, probuje je sciagac i wciaz dostaje informacje, ze blad i mam skonsultowac admina. Wiec nie wiem, jak bede je wklejala. A zreszta obiecalam sobie i innym , mi " bardzo zyczliwym" ze juz nic o psach, ktorym domy znalazlam, na dogo pisac nie bede. Ew powysylam na maila, gdy nowe dostane, tylko Galka sie wlasciwie nic nie zmienil.:evil_lol:
  5. Galka , jak na razie jeszcze u Michaeli na tymczasie, ale to bedzie juz staly tymczas.:evil_lol: Przestalismy szukac domku dla niego, gdyz nigdzie lepiej nie bedzie mial, tam juz jest dlugo, wszystkich kocha i wszyscy go kochaja, wiec tam zostanie do konca. Ale z pewnoscia jeszcze dlugo, gdyz Galka jest bardzo zywotnym strauszkiem , a po tym, gdy zostal wykastrowany i zrobione zostaly zabki, to odmlodnial i bardzo dobrze sie czuje. Jedynie co, to tabletki na serce bedzie musial do konca zycia brac, bo serduszko juz nie najlepsze.
  6. Kochani. Dostalam rowniez sliczne fotki Morki z nowego domu. Cos mi sie jednak nie udaje wkleic, nie wiem, dlaczego. Komu moge wyslac na maila, aby wkleil? Dzieki A tak pisze kolezanka- Carmen ( z jednej, z organizacji szwajcarskich),ktora prosilam o zrobienie kontroli poadopcyjnej: [QUOTE]Guten Abend allerseits Heute hatte ich die Nachkontrolle von Mirka gemacht und hier mein Bericht: Fotos kann ich erst morgen schicken, da ich im Moment die Fotos nicht auf den PC kop. kann..aber sicherlich kommen sie morgen!! Der kleinen Mirka geht es bei ihrer neuen Familie sehr gut - alle haben grosse Freude an ihr, speziell ihr Frauchen, denn sie ist äussert liebenswürdig und sehr anhänglich. Auch gegenüber mir zeigte sie keine Scheu, frass mir die Gutzis aus der Hand und war einfach nur süss!! Die Kleine fühlt sich sehr wohl und geborgen und sie vermittelte mir einen überaus glücklichen Zustand! Auch die Verletzung ist gut geheilt - habe ihr noch empfohlen die Haut etwas mit Narbensalbe zu behandeln, welches sie bereits macht! Alles in allem, Mirka ist in keinem Versuchslabor - sie hat endlich ihre Familie gefunden welche sie über alles liebt! Ganz deutlich auch auf den Fotos zu sehen!! [/QUOTE] Tlumaczenia: Dzisiaj zrobilam kontrole poadopcyjna u Morki i oto moja relacja: Mala Morka ma sie bardzo dobrze u swojej, nowej rodziny. Wszyscy badrzo sie ciesza, ze ona u nich jest, specjalnie nowa Pancia, gdyz Morka jest bardzo kochana i przymilna. Rowniez w stosunku do mnie nie byla przestraszona, jadla mi ciasteczka z reki i byla przeslodka. Ta mala czuje sie tam bardzo dobrze , i sprawila na mnie wrazenie bardzo szczesliwej. Rowniez ta rana jest dobrze zagojona, poradzilam, aby ta rane smarowano mascia na blizny. co tez jest robione. Rezulat , Morka nie jest w zadnym laboratorium doswiadczalnym, tylko znalazla w koncu swoja Rodzine, ktora ja ponad wszystko kocha. To widac na tych zdjeciach.
  7. jakie to malenkie cudenko. Sliczna jestes, teraz tylko domku szukaj, takiego najlepszego z najlepszych.
  8. [quote]płaczxliwą pajunię na głowę[/quote] [B][COLOR=green]Post usunięty jako łamiący 2 punkt Regulaminu Forum.[/COLOR][/B] [B][/B] 2. Zabrania się umieszczania na forum postów o treści: - obraźliwej - niecenzuralnej
  9. Kasuje moja odpowiedz dla Akuchy. Przepraszam za zasmiecenie watku.
  10. sorry, kasuje moja odpowiedz dla Arki. . Zbyz duzo mam szacunku dla tych, co doprowadzili do znalezienia takiego dobrego domu dla Tigra, abym znizala sie do jakis bzdurnych polemik z co niektorymi. [B]Zyj dluuuuugo w nowym domku .piesku[/B] Bardzo was przepraszam za moje nietaktowne posty tutaj.
  11. [QUOTE]ta wypowiedz zostala wyslana moderatorowi jako szerzenie klamstw, opartych na wywodach pajuni [/QUOTE] Moje wywody nie sa klamstwem. Mam korespondencje prawnicza z domem, do ktorego ta zmarla sunia pojechala. I dobrze o tym wiecie, gdyz zostaliscie o tym poinformowani ( gdy sunia zmarla)
  12. Euredyka, a moze wystarczy tych Twoich insynuacji pod moim adresem, na temat stracenia zaufania do mnie, na temat zlych doswiadczen ze mna i moimi adopcjami , jak rowniez wydawania psow w nieznane.itd. Dla przypomnienia, gdyz, jak czytam, pamiec masz krotka. 1) Sprawa Perra - pytalas mnie na Maila w maju zeszlego roku ( czyli 1,5 roku temu) jak to bylo z Perrem. Wyslalam Ci obszerny, dlugi Mail z opisem tej calej historii. Wtedy to zaakceptowalas, i i jakos nie mialas watpliwosci i nie bylo pisaniny o braku zaufania. Nawet sama sie chcialas z ta kancelaria adwokacka kontaktowac.Przypominam Ci jeszcze wypowiedz Irmy z tego okresu czasu: A wiec wtedy, czyli 1,5 roku temu, zostal nawiazany kontakt z nowymi wlascicielami. I co, nagle po 1,5 roku sie okazuje, ze nagle tego kontaktu znowu nie ma. I trzeba znowu dokopac Pajuni. 2) Moze sobie przypomnisz Wasza sunie Maskotke? Mala, bardzo sia bojaca i siedzaca bardzo dlugo, w Waszym schronie , Maskotke. Maskotce znalazlam dom w Niemczech u starszej pani. Dla przypomnienia - umowa adopcyjna zostala podpisana miedzy ta pania, a waszym schroniskiem, Ta umowe dostaliscie ode mnie. Maskotka byla psem bojacym sie, przez pierwsze dwa tygodnie, dzien w dzien sikala u kupkala na lozko nowej panci. Czy zdajesz sobie sprawe, ilu innych, polskich nowych wlascicieli takiego psa, by go z powotem do schroniska przyprowadzili? Ja prawie codziennie tam jezdzilam, gdyz ta pani byla juz na granicy wytrzymalosci , pomagalam tam, ile moglam. Maskotka w koncu stala sie wspanialym psiakiem. Zreszta na jej watku sporo zdjec pozamieszczalam. Maskotka na pewno nie zniknela tak sobie. 3) Nastepne do przypomnienia. W zeszlym roku znalazlam domy dla dwoch Waszych malych, czarnych sunieczek. Gdy tu przyjechaly, okazalo sie, ze jedna z nich, wcale nie byla ta, ktora miala przyjechac. Wyslaliscie inna, bedac przekonani, ze glupia Pajunia nie spostrzeze roznicy. W dodatku ta sunia byla tak chora, ze mimo intensywnego leczenia, po 4 tygodniach zmarla. A zapewnialiscie, ze sa absolutnie zdrowe. Byly nawet przed wyjazdem , badane przez weta. Nowy dom tej suni, podal mnie za to do sadu , a Niufek wypisuje, ze przywoze smiertelnie chore szczeniaki z Polski. A teraz ty piszesz o straceniu zaufania do mnie, o zlych doswiadczeniach z moimi adopcjami. O wysylaniu przeze mnie Waszych psow w nieznane. Bardzo to dziwne. To ja moge raczej powiedziec, ze naduzyliscie mojego zaufania, podmieniajac psa, ktory do mnie jechal i wysylajac go smiertelnie chorego , jako zdrowego. Naraziliscie rodzine, ktora zdecydowala sie dac temu psu, dom, na cierpienie psychiczne, na mase kosztow leczenia. Ta rodzina nigdy juz zadnego psa z Polski nie wezmie. A dla Niufek to byla nastepna atrakcja, aby Pajuni dowalic. Nie pisze juz o mnie, o zalu za ta sunia, i o problemach sadowych. I te dwie sunie na pewno nie zniknely tak sobie. Ta druga sunieczka mieszka w Ludwigshafen i ma sie dobrze. ( tez dlugo chorowala po przyjezdzie, ale dzieki Bogu przezyla) Euredyka, zawsze mialam o Tobie wyjatkowo wysokie mniemanie. Bylas dla mnie zawsze osoba obiektywna, uczciwa, majaca swoje zdanie, nie dajaca sie manipulowac. To, ze teraz nagle tak sie dajesz manipulowac, wywolalo u mnie glebokie zdziwienie, gorycz, wrecz niezrozumienie. Wiec rowniez musze napisac, ze ta moja strata zaufania do Ciebie mnie rowniez bardzo boli ( choc z pewnoscia Tobie to jest obojetne). Zawsze boli strata zaufania do ludzi, ktorym sie ufalo. Na tym koncze swoja wypowiedz. Sorry za offa, ale bylam wywolana do tablicy. Mam nadzieje, ze jednak pomyslicie o Klusce , co bedzie dla niej najlepsze. Zegnam.
  13. Rozmawialam z Heidi, z hundehilfe ch. Morka znalazla domek kolo Berna. Ta rodzina nie ma computera i cyfrowki, wiec na razie zdjec nie moga wyslac. Ale prosilam kolezanke ze Szwajcarii, aby sie tam przejechala, zobaczyla, jak sie Morka w nowym domku czuje i pare zdjec zrobila. mysle, ze jeszcze w tym tygodniu podjedzie i wtedy zaraz napisze o nowym domu Morki i zdjecia stamtad wkleje.
  14. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/70/15cff0e0aaa9ded7.jpg[/IMG][/URL]
  15. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/70/707bd4206425a10a.jpg[/IMG][/URL]
  16. Reksiu, biegiem do domku, sliczny jestes.
  17. Ciotka Aga, a ktory z waszych ulubiencow nie lubi wcinac kielbasy?:evil_lol: ( Lub slawny, ozdrawiajacy rosolek Ciotki Agi?):evil_lol:
  18. Zdrojka, mam rowniez bardzo dobre doswiadczenia z kroplami Bacha. Oczywiscie, jak wszystkie srodki homopatyczne, nie dzialaja od razu, ale dopiero po dluzszym podawaniu. Na takie stany, ktore opisalas, mozna rowniez Star of Beethleem podawac. To dziala w wypadku stanow niepewnosci u psa. Krople bacha nie maja zadnych skutkow ubocznych.
  19. [QUOTE]A psow tych ze schronisk co zabralas bylo dokladnie 23, na ranczo, nawet nie wiesz sama ile. [/QUOTE] Ja dokladnie wiem, ile psow jest na ranchu. A ty zapomnialas o tych 20, ktore przebywaja na tymczasach i tez wroca tam, skad przybyly. [QUOTE]Skoro sprawa przeciwko tobie zostala skierowana przez powiatowgo weta do prokuratury to chyba twoja pomoc byla 'psom na bude'[/QUOTE] Tylko o jednym zapomnialas, psy, nawet w mniemaniu Pow. Weta byly bardzo zadbane , zsocjalizowane. A do prokuratora poszly zarzuty typowo formalne, wynoszace sie z twojego donosu na nasze rancho.
  20. [quote name='AlfaLS']Koniecznie powinien zostać surowo ukarany. Przecież ten biedny psiak cierpi tylko dlatego że on nie potrafił zostawić go w spokoju i pozwolić żeby inni pomagali bezbronnemu zwierzakowi. Można nie lubić ale wtedy wystarczy nie pomagać ale żeby krzywdzić. To barbarzyństwo:mad:[/QUOTE] Swiete slowa, to rowniez dotyczy wielu dogomaniakow, ktorzy uwielbiaja innym przeszkadzac , wrecz niszczyc, prace tych, ktorzy naprawde psom pomagaja. Bardzo mi sie podoba to sformulowanie [QUOTE]Można nie lubić ale wtedy wystarczy nie pomagać ale żeby krzywdzić. To barbarzyństwo:[/QUOTE] A tak wlasnie postepuje Arka. a to jest wlasnie tez barbarzynstwem.:angryy::angryy: Zniszczyla dom dla prawie 40 psow.
  21. Sisia, to zapraszam mile do nas. Nie az tak daleko, ca 200 km, moze z Przemkiem przyjedziesz, zostaniecie na weekend i pohopasz z Bogusiem.:lol:
  22. Milord zaczal biegac, ale jedynie na trzech lapkach. Prawa, tylnia jeszcze sie niezbyt dobrze potrafi poslugiwac. Psy bedace do tej pory pod moja opieka, beda wracaly tam, skad przybyly. W ich imieniu, dziekuje Arce. Np z tych 48 tys zl, ktore tylko w tym roku wylozylam z wlasnej kieszeni na ten "dochodowy interes handlu polskimi psami schroniskowymi". I na wiecej nienormalnych dyskusji nie mam czasu, likwidacja i sprzedaz rancha pochlaniaja cala moja uwage.
×
×
  • Create New...