-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='bonsai_88']Co jak co, ale jestem prawie że pewna, że Birmy nie urodziłam :hmmmm:[/QUOTE] Zastanów się dobrze, pomyśl, przypomnij sobie, może coś przeoczyłaś :eviltong:. Tak wogóle to jesteś jej rodziną zastępczą, więc MATKĄ można Cię nazwać :razz: :eviltong:
-
[quote name='zerduszko']Cześć :diabloti: Przyszłam śledzić inne czarne-piekne :loveu: [/QUOTE] Ty u swojego czarnego byś lepiej jakieś fotki dała :mad:. A nawet dwóch czarnych :eviltong:. [quote name='Talia']Ale ona pięknie skacze. :loveu::loveu::loveu: No i więcej, więcej zdjęć!:diabloti: [/QUOTE] Będzie więcej, ale narazie są w aparacie. Jutro po treningu wezmę się za zgrywanie i powrzucam trochę (jak nie padnę ze zmęczenia). [quote name='puchu']Żu[I]ć[/I] w końcu palenie :diabloti: ONka jak się idzie na trening? Kilka razy miałam z nią spotkanie, ale zawsze chciała się bawić, mimo, że Aria miała zgoła odmienne zdanie. [/QUOTE] Nie da rady :eviltong:. Ale w Norwegii fajki drogie, więc jak nie będzie pracy to przymusowa rezygnacja będzie :roll:. Nie, ta akurat jest niegroźna i Hexoliny nie próbuje zjeść. W Opaczy przy tym polu jest taka z dłuższym włosem, mają tam teraz też konia. [quote name='bonsai_88']Czemu Birma tak ślicznie nie skacze :placz:... moja wariatka na każdym zdjęciu w skoku wyglądała, jakby ją ktoś kopniakami przez przeszkodę przegonił :mad: [/QUOTE] Trzeba dobrego fotografa mieć :cool3:. Przyjedź, poskacz z Birmą to ładne fotki będą :razz:. Na zdjęciach skaczących nie widać Hexy podkulonego ogona i chęci ucieczki ;). Skakanie jak widać pozytywne emocje wywołuje (gorzej z siedzeniem w miejscu, ale pracujemy nad tym :p).
-
Kołysankę mu zaśpiewaj :evil_lol: Co psu zrobiłaś? :mad:
-
Hexa też porządki lubi robić i czasem się drze jak psy zbyt niedelikatnie się bawią. Kelpika nie lubi :-o. A Hexa dziwnie się przy Kelpiątku zmienia i daje ze sobą wszystko zrobić- łącznie z dosłownym włażeniem na głowę i wgryzaniem się w szyję. Muszę jej takiego Kelpika sprawić i w końcu drugiego psa będzemy mogły mieć :razz:. Jak nie zapomnę to wezmę aparat (niezbyt dobry ale fotki robi) i białego obfocę zamiast stać i się gapić ;). No on to akurat specyficznie robił :eviltong:. [SIZE=1]Kiedyś nie przepadałam za małymi psami przez kilka upierdliwych osobników, a teraz na nowo odkrywam ich uroki. Zaczęłam od Ariuli już dawno, kilka innych maluchów, później był Drops i teraz padło na Bezika. Wenę jeszcze poznać muszę bliżej ;).[/SIZE]
-
[quote name='Bzikowa']Myślę, że nie miał okazji jej w ogóle poznać ;-) Ale on suczek nie zjada bez przyczyny, ew. jeśli np ja wydaję smaczki albo się z nim bawię to wtedy może mieć jakieś odpały. Jutro będziecie? To mogą się poznać ale Bez musi być luzem a ja daleko żeby sobie nie ubzdurał czegoś. Chociaż nie wiem, nie ufam mu a nie chcę Hexie dokładać stresu... :roll: Chociaż myślę, że takiego gnojka Twoja suka oleje pewnie :lol: Oczywiście chodzi Ci o palisadę :lol: Ojj , skakał ze strefy - aż miło :roll: Muszę się za to zabrać bo zarówno wchodzenie (dzisiaj było OK) jak i schodzenie z palisady zabiera nam czas... [/QUOTE] Mijali się jak byli luzem i się nie zeżarli ;). Hexolina go nie zaczepiała, on jej też nie, więc nie mieli powodów do kłótni. Jej się zdarza mniejszego psa nie zauważyć. Kelpik ją dręczył i Hexi wykazała wieeelką cierpliwość. Co ten Kelpik ma w sobie, że wszyscy ją tak lubią? Jutro będziemy chyba na 11 jak dobrze pamiętam i w następną sobotę jak się spakuję do końca to też przyjedziemy. Tak, palisada to była :oops:. Zawsze mi się te przeszkody dwie mylą. Ale on z taką gracją skakał z tej strefy, że oderwać oczu nie mogłam. I to piszę szczerze, a nie żeby sobie z niego pożartować :roll:.
-
[quote name='Justy$ka']Śliczne zdjątka, ale nie myśl, ze zadowolą nas 2 zdjecia...!!! :evil_lol: [/QUOTE] A 2 to mało? Myślałam, że dużo :evil_lol:. Mam jeszcze kilkaset zdjęć, ale najpierw do albumu wrzucić trzeba, a ja to leń jestem :roll:. Ale obiecuję poprawe- w następnym tygodniu zasypię galerię zdjęciami i do września będzie musiało wam wystarczyć. [SIZE=1]Wątpę żeby ktokolwiek z rodziny choć jedną fotkę przez ten czas Hexolinie zrobił, bo nie robią zdjęć raczej.[/SIZE] [quote name='Bzikowa']Tak, skok w dal , ew. długi skok. Ja już kilka razy matkę ziemię witałam na treningach :lol: ale to raczej jak było bloto albo jak biegałam z innym psem niż mój :evil_lol: [/QUOTE] Wpadłam na to, szybko się uczę ;). Ja pierwszy raz się z nią przywitałam i wrażenia mam niesamowite. Moja prawie ulubiona bluza ma nieładną plamę z trawy na rękawie :placz:. Chyba zacznę wypożyczać Hexę na treningach, żeby odpocząć. Sajko taki wycisk daje, że ja płuc mało nie wydyszałam :roll:. A Hexa po odpoczynku była bardzo chętna na spacer i biegała sobie z pół godziny za listkami jakiejś roślinki, której nazwy nie pamiętam, ale jest lubiana przez Hexolinę i jej kumpla. Roślinka powoduje to że moje psisko nie myśli o tym co ostatnio w krzakach znalazła jak się zamyśliłam na moment :mad:, piłki nie są aż tak super.
-
Mój tata na pudle mówi dupelki ;). A tak w ogóle to co u Was słychać? Tzn. u Birmy :diabloti: no i u Smoka ;)
-
Jak Hexy nie próbował jeszcze zeżreć to znaczy, że nie jest źle ;). Ona działa na większość psów jak obiad na głodnego :cool1: i tak jest odkąd ją mam (czyli od 6go tygodnia jej życia). Od Bezika robiącego kładkę oczu oderwać nie mogłam. To skupienie i takie starania jak napotkał trudności :loveu:. No właśnie Barusia przykład miałam na myśli. Wystartował, ale został olany i dał sobie spokój, jak by był agresor to by nie odpuścił :evil_lol:. Chyba, że doszedł do wniosku, że pokonał intruza..
-
Postawa właściciela bardzo wpływa na psa, dzisiaj miałam tego doskonały przykład. Przechodziłyśmy koło domu, gdzie była otwarta brama (2 bramy mieli i nie zauważyłam że druga jest otwarta) i wyskoczyła na nas ONka, zaniedbana. Najpierw wzięłam Hexę na drugą stronę i chciałam iść dalej, ale podeszła tamta, więc stanęłam, poluzowałam trochę smycz i starałam się cierpliwie dać tamtej do zrozumienia żeby nie podchodziła (nie chciałam Hexy nakręcać). Niestety podeszła i zaczęły się wąchać. Nagle tamta z zębami się rzuciła, Hexa przerażenie i musiałam działać- ja do tamtej z krzykiem i zaczęła się trochę wycofywać. Na to moje odważne psisko (wagi ok 24kg) wlazło mi między nogi i szczekać zaczęło :roll:. Pies obronny nagle się z niej zrobił i taka odważna była jak czuła moją ochronę, że myślałam nad uduszeniem jej przez moment. Później suka chciała jeszcze doskakiwać, ale już się postarałam być pomiędzy psami cały czas i Hexolinę naprzód wysłałam. A gdzie właściciel tamtej? Oczywiście sobie w domu siedział :angryy: :mad:. Tamtą drogą już nie wracałam później i przez krzaki się przedzierałam, żeby uprzyjemnić sobie spacerek :shake:.
-
Dzisiaj Bezika poobserwowałam i jego skupienie na przeszkodach jest suuuper :loveu:. Szybki i dzielny jest maluch. A agresor z niego wcale taki nie jest :eviltong: [SIZE=1]Nie wiem dlaczego mi się wątek w subskrybcjach nie zapisał, więc nabazgrałam i się teraz już na pewno zapisze.[/SIZE]
-
Super hiper fotki Twe :cool3:. Dobrze, że miał kto focić :loveu:. Kelpik jest Kelpikiem i żeby za nią nadążyć to trzeba się poświęcić :eviltong: [URL="http://img25.imageshack.us/i/31790557.jpg/"][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8742/31790557.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img44.imageshack.us/i/59806576.jpg/"][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7371/59806576.jpg[/IMG][/URL] Jak to się nazywa przez co skakała? Skok w dal? Byłam pewna, że ominie, bo to nowe, ale mi niespodziankę zrobiła i olała moje myślenie :loveu:. Przyznaj, że gleba z bliska całkiem przyjemnie wygląda :diabloti:. Nie wiem dlaczego mnie kość ogonowa boli, bo wylądowałam chyba na boku. Ale Hexa parówkę dostała jak jeszcze się z podłoża nie podniosłam, o psie pomyślałam mimo że mnie ręka bolała :cool3:.
-
Ja też nie zaglądałam i postaram się jakieś fotki wrzucić po spacerze. Hexa na rodziców już uwagi nie zwraca. Jak ją mama zgania z łóżka żeby je pościelić to patrzy na nią tępym wzrokiem albo kładzie głowę i udaje że nie słyszy :evil_lol:. Ciocia o dziwo mówiła o psich ciastkach :-o. Dzisiaj miałyśmy trening. W drodze na przystanek zaatakowała nas ONka (raczej to była suczka) i musiałam się pogimnastykować, żeby mi psa nie zeżarła :mad:. Hexa jak znalazła się między moimi nogami to intruza obszczekała (odważna :roll:). Nie chciała się odczepić, ale moje wrzaski pomogły w końcu. Na treningu Hexa sobie wymyśliła burzę (czy coś równie strasznego) ale biegała ładnie :multi:. Ja też ładnie biegałam i nawet z bliska się przyjrzałam po czym biegałam :evil_lol:. Powiem szczerze, że nawierzchnię mamy całkiem przyjemną na terenie, nawet patrząc na nią z bardzo bliskiej perspektywy ;). [SIZE=1]Musiałam odpocząć, ile to można biegać i krzyczeć 'hop', 'tunel', 'hop' i tak w kółko :lol:.[/SIZE]
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Świetny duet tworzą :evil_lol:. Lizka aniołek, Sadie diabełek. Nie można ich rozdzielić :eviltong:. -
W WKD dobrze się z psem jedzie jak się miejsce dobre ma. Jak się wsiada na centralnym z większym psiakiem to najlepiej w pierwszym wagonie tuż przy drzwiach maszynisty tam gdzie siedzenie 2-osobowe (a nie te 2x2), psa pod oknem ulokować i nikt go deptał nie będzie ;). Trochę się najeździłam i wolę żeby mi jednak psa nie deptali i nie macali wszyscy :roll:. Jak wrócę z 'wakacji' to pewnie na spacery będziemy tylko na lince śmigać, więc do września raczej Hexa biegać z psami nie będzie :shake: (nie wiem jak bardzo mi pies się zepsuje..).
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Hexa ma sznurek, który miała chyba od 6go miesiąca zniszczyła dopiero z pół roku temu. Czyli 4 lata przetrwał :cool3:. Za to maskotki, gumowe misie i inne zwierzaki, piłki tenisowe i inne psie zabawki są niszczone jak jej się nudzi. Podusię swoją też ostatnio nadgryzła, bo się zapomniała, a później ją dokładnie oblizała, bleee. Teraz ma kilka(naście) zabawek walających się po piętrach i o dziwo całe są :razz:. Lizka to mądra sunia i dba o to żeby jej się piłki nie znudziły- co kilka dni nowe ma :evil_lol:. -
O tamtej stronie nie pomyślałam :oops:. Hexolina dzisiaj z racji pogody (grzmiało a później jeszcze padało) miała domową głupawkę. Wczoraj też za dużo nie pobiegała, bo pańci nie było. Myślałam, że ona może ze 2-3 dni nie biegać, ale jednak się myliłam. Psisko skałało po łóżkach, kanapach i parapetach :roll:.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Ja bym tych ludzi :chainsaw: Ostatnio facet mi mówi, ze oddaje swojego psa, bo na blokach się męczy... pies ma 4 lata. Ale wczesniej pojedzie z nim na "sex".... żeby miał coś z życia :mad: [/QUOTE] Ja jestem na etapie odciągania cioci od pokrycia jej "astki". Sterylkę będzie miała, ale cioci się szczeniaków zachciało :shake:. Poprzednia suczka miała sterylkę aborcyjną pod koniec ciąży (zwlekali) i momentami żałowali decyzji :roll:. Niektórzy wierzą, że jak suczka nie ma małych to jest głupsza, a po szczeniakach się zmienia, uspokaja (na podst. Hexy zachowania i Sabuli (*) wydana opinia :mad:). Życzymy Lizce miłej zabawy :cool3:. U nas piłka czasem tylko 10 minut żyje :roll:. -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Jak by było to ze 2 tygodnie wcześniej to jakoś może by się dało, ale teraz już nawet bilet mam na wyjazd :shake: (szukałam pretekstu żeby się nie ruszać, ale nie znalazłam :roll:). -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Lizka 2 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/pilne-piekna-sunia-14kg-potrzebny-dt-od-jutra-bo-pojdzie-do-schronu-140179/"][COLOR=#000000]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pi...chronu-140179/[/COLOR][/URL] [/QUOTE] Czarnuch :placz:. A ja wyjeżdżam za tydzień i nie dam rady wziąć :placz:. Zaglądam do was regularnie i na bieżąco jestem :cool3: -
Znajomi mojej cioci mają psiaka z tej "Niemieckiej hodowli" :roll:. Mieści się w Polsce i dzięki obcojęzyczności budzi zainteresowanie. Mopsy ze stojącymi ucholami wymiatają ;).
-
Jak będzie pogoda to i tak z Hexą się będziemy tam kręciły. Chętnych zapraszamy :razz:.
-
Z dworca centralnego jest kolejka WKD (20 i 50 po) i chyba 7 przystanek to jest Opacz. 16 minut drogi. Ewentualnie jest jeszcze aż 1 autobus- 177, jeździ z Okęcia i z Ursusa. Na przystanek oczywiście wyjdziemy z Hexą ;). Z tego co się ostatnio orientowałam na wukadkę biletu psu nie trzeba kupować na tą strefę, a jeździ się tam na kartę miejską normalnie. Paulina niech też Ariulę szykuje na spacerek- w kupie raźniej :razz:.
-
Za tydzień w sobotę ja mogę z Hexą, ale dopiero po południu pewnie (w niedzielę raniutko wylatuję i będzie to mój ostatni spacer z Hexą przed wakacjami :roll:). Możemy iść na pola w Opaczy, tam ładne bajorko do pływania jest :razz:. Dojazd dobry kolejką WKD- przystanek Opacz i tylko kawałek na pola :cool3:. Rowerzystów i innych ludzi tam raczej się nie spotka (sporadycznie ktoś przechodzi). Na Tarchomin tak rano nie dam rady dotrzeć, a zresztą w niedzielę trening mamy.
-
Z tego co kojarzę to Hexolina je\adła najpierw 4 razy dziennie, później 3, a po skończeniu chyba pół roku dopiero 2 posiłki. Szczeniak powinien jeść mało a często (tak jak małe dzieci). Zabawa po jedzeniu... Hexa miała zabawę przed jedzeniem i po jedzeniu zwykle szła spać. Raz po jedzeniu zabrałam ją na spacer i mi zasnęła na środku chodnika :evil_lol:.
-
[QUOTE]Oj, w Ariuli to chyba więcej grzywacza niż teriera... [/QUOTE] Zależy jak wyskubana ;)