Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. o, to kolejnego psiaka będziesz miała? :evil_lol: A tym razem jakiego? Odrazu wątek mu zakladaj :cool3:
  2. A ja myślałam, że nie zauważyły sztućców w mojej kieszeni :placz:. Na mleko jeszcze za młode były, ale mięsko mniam :razz:. [SIZE="1"]Tylko mi jakoś mięso nie smakuje i bym się musiała zmusić :roll:[/SIZE]
  3. [quote name='puchu']W Polsce sobie odbijesz :P Zresztą jak kupie okucia, to zrobię dla Hexy na pierwsze zawody [/QUOTE] Jak pracę znajdę to sobie odbiję. Jak narazie zero widokow na cokolwiek :shake:. Na te zawody zapisy do 15go września? Bo muszę się zdążyć do ZK zapisać i nie wiem czy jeszcze na zapisy na zawody się załapię (czy miejsca będą).
  4. [quote name='bonsai_88']A ja nie widzę fotek [/QUOTE] Tym razem dobrze wkleiłam :mad: Krówki mam rozmazane bo uciekły przede mną :evil_lol:. Straszna chyba jestem :evil_lol:. Ślimaki narazie na karcie w telefonie siedzą, ale będzie ich jeszcze trochę :razz:. [B]Bzikowa[/B] chcialam ci bilet oddać to nie chcialaś :eviltong:. Psów nie mam czasu focić, bo przeważnie je dopadam i głaszczę albo stoję i się gapię :loveu: (brak własnego psa mi dokucza :placz:). Ale już jeden ON mnie obszczekal jak sobie spokojnie nad wodą siedziałam- pewnie zdjęcie chciał a ja durna kaczki fociłam :mad:.
  5. Świetna fotka :cool3:. Ja się wyleczyłam z obrożocholizmu jak w zoologach ceny zobaczyłam (nie idą w parze z jakoscią). Zwykła taśmowa obroża, delikatna kosztuje ok. 50 zł :crazyeye:.
  6. Jak w wiadomościach usłyszycie o grasującej po Oslo wariatce, która dziwnie gada do napotkanych psów i później je prawie zagłaskuje, to będę ja :evil_lol::evil_lol:. Właściciele stoją w szoku (najpierw pytam czy mogę) i później odchodzą śmiejąc się ze mnie. Z właścicielami raczej w rozmowy się nie wdaję i to chyba jest dla nich takie dziwne, mimo że oni coś tam próbują zagadywać :roll:. Wczoraj małego asta dorwalam :loveu: (mialam akurat doła) i pan nie wiedział czy uciekać czy stać i czekać aż się opanuję :evil_lol:. Maluch podgryzał mi ręce, lizał, podskakiwał i nie mogłam się oderwać. Wcześniej z labkiem miałam bliskie spotkanie i właściciel się przeraził jak tamten skoczył, ale sama tego chciałam i z uśmiechem to zniosłam ;). Dam widok na górkę (pisalam już że gór nie lubię?) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404354[/IMG] strumyk, z ktorego krówki piją (dlatego ogrodzenie jest) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1405596[/IMG] ślimak z góry [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404352[/IMG] I wcina listka :razz: (nie jest aż tak obrzydliwe ;)) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1405594[/IMG] Mam jeszcze trochę widoków ładnych znad jeziorka i duużo ślimaków i kaczek :lol:.
  7. O, tytuł zmieniony :evil_lol::evil_lol:. No to gratuluję oficjalnego drugiego psa :multi:.
  8. Tu wszyscy nieoficjalnie wiedzą gdzie Lizki miejsce, ale oficjalnie to jakoś nie kwapią się do wystąpienia z wiadomością :mad:. Ale my swoje wiemy i tylko ktoś tytuł zmienić powinien na jakiś ciekawszy. U mnie zdolności takich brak, więc może ktoś inny zaproponuje tytuł :razz:.
  9. Mi się ślimaczek podoba najbardziej :loveu:. A przybliżenia gęby jego w ogóle super, ale niektórym by mogly apetyt odebrać, więc was oszczędzę narazie :evil_lol:. Chmurki lepiej na żywo z okna wyglądają :cool3:. Najbardziej mi się lot podobał z obecnego tu pobytu, a teraz zaczynam już pierd*lca z nudów dostawać :roll:.
  10. Wina opery :mad:. Internet explorer chyba lepszy ;).
  11. A ja widzę :roll:. Zaraz zobaczę co jest grane...
  12. Chmurki z okna samolotu :lol: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404364[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404366[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404367[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404365[/IMG] i ląd :razz: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404373[/IMG] Na razie tyle. Hexolina też będzie za jakiś czas (zaległych zdjęć mam sporo)
  13. Nikt do nas nie zagląda, ale wrzucę kilka zdjęć przyrody w Oslo :cool3: kaczuszki [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404347[/IMG] i ślimaczek [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404350[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404351[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=26499&photoID=1404352[/IMG] Ślimak akurat wcinał listek. Mam jego lepsze zdjęcia (jak gębę otwiera), ale narazie wystarczy tyle ;)
  14. I co się cieszysz, było wiadomo, że zostanie i nawet nie zadaję zbędnych pytań :eviltong::eviltong: :diabloti:. Wiem, że są do niczego, ale rodzice mi kupili jak miałam chyba z 8 lat i zamiast psa mi podarowali książkę o królikach (o psach już miałam). No i dziecko jak już podrosło i była klatka to zebrało kasę i przytargało śliczną miniaturkę angorkę z jakąś tam książeczką, że to miniatura rasowa. No a po jakichś 2 tygodniach znowu przytargało drugiego malucha, mixa angory i grzywacza, bo Zuza musiala mieć towarzystwo (co noc znajdowałam ją w swoim łóżku). I tak sobie żyły samoluby moje dwa :loveu:, skakały na siebie non stop (dwie panienki) i było wesoło. Miałam do kompletu później myszę, świnkę i kota :evil_lol:.
  15. [quote name='Wet-siostra']Wy tu gadu-gadu o królikach,a tymczasem chyba trzeba zacząć się cieszyć,że suczka ma domek stały???[/QUOTE] Już radość z tego powodu dawno byla i trzeba przejść nad tym do porządku dziennego :eviltong:. A króliki to temat ciekawy i się trochę doedukowałam (przez 8 lat posiadania uszatych przeczytałam tylko 1 książkę o nich :roll:)
  16. Ja nigdy nie widziałam atakujących królików zanim moje się nie zaczęly tak zachowywać (nie tylko w klatce czy w domu, Zuzka na spacerze psa zaatakowała). Wet, którego ostrzegłam przed charakterkiem Zuzy, został tak podrapany że krew się porządnie polała :roll: i później wszelkie zabiegi starałam się sama wykonywać nie narażając niewinnych ludzi. To była angorka, więc śliczne puchate maleństwo, ale diabeł wcielony. Mimo że nie chcę już mieć uszatych to i tak kocham te stworzonka kicające :loveu:.
  17. Zostaw jej mordkę w spokoju :mad:. Ona jak wyskubana to bardzo ciemna jest.
  18. Do moich nikt spokojnie wlożyć ręki nie mógł (tata tylko). I pomyśleć, że jedna spała kiedyś ze mną w łóżku :roll:
  19. Ariula wyskubana czy mi się wydaje? Na drugim zdjęciu taka ciemna wyszła..
  20. Hexolina nawet po przeciwbólowych była spokojna. Zresztą ona w domu ogólnie spokojna jest i nie mam problemu z położeniem jej do łóżka jak mam taki kaprys ;). Za to jak po sterylce przestało boleć po kilku dniach to zaczęła po parapetach skakać i paszczę drzeć :mad:. Posterylkowa Hexa miała długi urlop od biegania (kilka tygodni), bo mnie wet straszył, że w środku długo się goi i to co na zewnątrz jest ok to w środku może być jeszcze nie zagojone. Co do sportowców to wiem jak to jest, bo TZ grał w piłkę i wiem jak po kontuzjach marudził :evil_lol:.
  21. Jak tam trening? Zdjęcia jakieś będą? Tęskni mi się za treningami :placz:
  22. Wszystkie dzieci są kochane jak śpią :evil_lol:. Ale burza u nas była:-o. Tak grzmotnęło o 9 rano, że podskoczylam i w TZa się wtuliłam jak dziecko :evil_lol:. Ubaw ze mnie ma nadal :oops:. Idziemy kaczuszki karmić, bo chleba mamy dużo. Zdjęć nie mam nawet jak zgrać, bo płyty z programem nie wzięłam. Ale Hexoliny zdjęcia mam gdzieś jakieś z pływania i wrzucę jak kompa na dłużej dorwę. Narazie TZa mama przejmuje laptopa a my zmykamy w góry, co mnie wcale nie cieszy bo nie lubię gór :roll:. Najbardziej ze wszystkiego to mi się latanie samolotem podoba.
  23. O przeciwbólowe musiałam weta prosić, więc lepiej się zapytać. Hexa nie piszczała, ale ruszała się tak wolno i niechętnie, że aż mi jej szkoda bylo. Wet niechętnie, ale dał zastrzyk przeciwbólowy (twierdził, że jak boli to nie będzie szalała :mad:) ale i tak spowolniona była- musiałam psa po schodach wnosić i na łóżko podsadzać. Ale Hexolina podobno się lubi nad sobą użalać (tak inny wet twierdzi) i do tego podobno ma przewrażliwioną pańcię :roll:.
  24. Świetne fotki :loveu::loveu: Skąd ja znam agresywne króliki :evil_lol::evil_lol:. Miałam dwie paskudy które Hexolinę ustawiały, a jednej z nich zdarzało się też inne psy atakować. Jak miałam kota (daaawno temu) to przez jakiś czas lukiem klatkę królic obchodził i czasem do klatki świniaka wlazil. Ale ja to zawsze trafiałam na pieprznięte zwierzaki :roll:. Jak tak się zastanawiam to żadne z moich zwierzorów nie było normalne :cool1:, może trochę szczur ale nie do końca..
  25. *Monia*

    bzik

    Hexolina podobno przewala się tylko na łóżkach, okupuje wszystkie możliwe w domu. Ale podobno na moje rzadko się kładzie :-(. Tęskni? Gdzie jakieś fotki? :mad:
×
×
  • Create New...