-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Mój chrześniak (teraz 2,5 roku) bał się psów i dzięki przebywaniu z nimi trochę na siłę się w końcu przekonał. Doszło do tego, że bawi się świetnie z Hexą, nie podskakuje na każde jej szczeknięcie i nawet nie da mi rzucić piłki bo on musi. Gdyby nie był zmuszony przebywać z psami to podejrzewam, że wyrósł by na dziecko uciekające przed każdym psem, jak jego starszy brat, który w panice uciekał przed ratlerkiem i musiałam go bronić przed bestią :roll: (miał z 10 lat). -
Ja nie tak doświadczona jak Berek, ale wtrącę swoje uwagi ;). Możliwe, że sunia wolniej je bo już nie ma konkurencji o michę. Jest wycofana, bo nie ma już oparcia w drugim psie (nie znam sytuacji, więc tylko taki domysł). Co do DT/DS dla nowego psiaka to musisz przemyśleć wszystkie za i przeciw. Też przechodziłam ten etap i już traciłam nadzieję, że psisko zaakceptuje towarzysza na stałe gdy pewne maleńkie złośliwe stworzonko przełamało lody (nie została u nas bo znalazł się właściciel). Teraz wiem, że trzeba dobrać odpowiednio, wprowadzić spokojnie do 'stada' według zasad Hexy (jedynaczka :cool1:) i wtedy będziemy sobie egzystować. Nie rasa i wygląd się liczy tylko charakter. Moje zasady oczywiście obowiązują cały czas i obydwa psy muszą ich przestrzegać. [SIZE="1"]Byłam petsitterką i jak raz po psa właściciel przyjechał to zdziwił się że na zawołanie przyszedł momentalnie (ma się motywatory w kieszeniach ;))[/SIZE]
-
Niedobra matka dała dziecku maleńkiemu psa prowadzić :mad:. Ty nieodpowiedzialna goowniaro :eviltong:. W końcu fotki :multi:. Śliczna Birma jest :loveu: i taka drobniutka jak jest na rękach :loveu:
-
Ona zawsze czyścioch była. I pomyśleć, że brałam takie małe zakurzone paskudztwo z budy :evil_lol:. Może spróbuj powoli ją przyzwyczajać do wchodzenia pod prysznic, bez wody na początku. Hexa dobrze wannę kojarzyła, bo ja się w niej kąpałam i ona też chciała, czasami mi się próbowała wepchnąć :cool3:. Teraz jak się boi czegoś to potrafi położyć się w brodziku pod prysznicem. Raz mi nawet wlazła jak bralam prysznic i obydwie się umyłyśmy :evil_lol:.
-
Nie ma macania i oglądania, to jest tylko konkurs talentów ;). W tym roku nie wrzucili programu, więc napiszę co pamiętam. Na początku właściciel przedstawia swojego psa, opowiada jego historię, co psiak lubi i jaki jest- konkurs na najlepszego prezentera to chyba jest. Później pies najbardziej podobny do właściciela - wiadomo czego dotyczy ;). Następnie pokaz umiejętności kundliszcza, sztuczki jakieś. Później konkurs wokalny :evil_lol: - psiak ma wyć, szczekać czy piszczeć (Hexi to lubi ;)). I na koniec jury wybiera 'najsympatyczniejszego kundla', rozdaje nagrody za poszczególne konkursy, wyróżnienia i przyznaje miejsca 'na podium'. Ogólnie jest ciekawie i przyjemnie, jak oczywiście psiak nie boi się tłoku i hałasu. Psiska spoza Warszawy też na pewno mile widziane są :razz:
-
lalka dla psa i inne bzdury, czyli czego to ludzie nie wymyślą
*Monia* replied to *Monia*'s topic in Wszystko o psach
Dla suczeka to jakieś bardziej zmechanizowane te lalki powinny być. Ale jakos sobie nie mogę tego wyobrazić :roll:. -
Po nagrodę szła i dlatego taka dumna :loveu::loveu:.
-
Przeglądałam stronę targów zoologicznych i znalazłam Ariulę :cool3:. Fotka ze strony: [IMG]http://www.wiz.nazwa.pl/ztw/zoomarket/galeria2/IMG_8396.JPG[/IMG] Jak by nie było widać (operę mam...) to daję link: [url]http://www.wiz.nazwa.pl/ztw/zoomarket/galeria2/IMG_8396.JPG[/url] I z nagrodą :) [url]http://www.wiz.nazwa.pl/ztw/zoomarket/galeria2/IMG_8459.JPG[/url] Paulina nie wrzuciła nic to ja przypomnę jak Ariula wygląda ;)
-
W Wawie w tamtym roku i 2 lata temu były wystawy na początku września, razem z targami i wystawą kotów. Może i w tym roku będzie. Trzeba poszukać informacji, jak znajdę to wrzucę link ;) EDIT: Mam targi :multi: [url=http://www.zoomarket.ztw.pl/].. TARGI ZOOMARKET 2009 ..[/url] I na pewno się wybiorę jak moje psisko wyrazi zgodę ;) (w tamtym roku wyprawa była kompletnym niewypałem, a 2 lata temu zgarnęłyśmy kilka nagród :lol:)
-
Jak czytam niektóre opowieści to dochodzę do wniosku, że Hexi to anioł była w szczenięctwie :evil_lol: (albo po prostu tak miło wspominam sprzątanie zakupkanych i zasikanych dywanów ;)). Ona tylko przy kłopotach trawiennych (bardzo częstych) robiła w jedno miejsce, na jeden chodnik (wymieniany na czas prania) i na szczęście pod drzwiami sypialni rodziców :diabloti:. Zbieranie śmieci na spacerach jakoś tak bezboleśnie dla mnie (z wyjątkami) przeszło, tylko zżeranie kup było i czasem teraz jest uciążliwe :mad:. Tarzanko w goowienku się zdarza jak psisko długo nie kąpane jest- kiedyś co kilka tygodni sama właziła do wanny, a teraz mi się nie chce jej kąpać, więc mnie zmusza do tego :mad:.
-
Oglądałam ostatnio w sklepie 'puppy love' Lupine i się zakochałam, tylko dlaczego to takie cieniutkie jest, obroża taka odpada :placz:. Do tego w tym sklepie taka smycz kosztuje koło 65-70 zł na nasze i głównie dlatego nie kupiłam, a jak wrócę do PL to liczę na to że mi przejdzie :evil_lol:. W Norwegii psy chodzą z linkami wyglądającymi jak skakanka (takie gumowe, często pomarańczowe) i się zastanawiam czy to w ogole praktyczne jest :roll:. Dla Hexy mam linkę taką zwykłą jak smycz, 2cm chyba i mi się świetnie sprawdza ;)
-
Hexolina kiedyś po niecałych 9 godzinach zrobila wielką kałużę na środku salonu. Sprzątał brat i zły był na cały świat :evil_lol: (ja byłam na uczelni, mama wyjechała a tata utknął gdzieś w korku i brat szedł ponad 4 kilometry żeby psicę wypuścić). Z Hexą ogólnie dużo przygod było zawsze. Taką najnajnajkoszmarniejszą chwilą było jak na moich oczach wpadła pod samochód, serce mi wtedy stanęło :oops:, później szukanie jej po całym mieście a jak już ją znalazł kolega to szał radości z mojej strony, całowanie wszystkich wokłół i wyprawa na Kubusia (kolega niepełnoletni ;)). Po tym psica chodziła przez jakiś czas tylko na smyczy, żeby przypadkiem znowu z paniki gdzieś nie uciekła :roll:. Teraz jak się przestraszy to biegnie na szczęcie do mnie a nie przed siebie.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
*Monia* replied to kell46's topic in Pogryzienia
Andzia, nie znasz się na bullach :shake:. Mania jest zwolenniczką ostrej 'zabawy' i Franio stara się sprostać jej wymaganiom :diabloti:. Taniec godowy staffików :evil_lol:.[SIZE="1"]Zawsze mi się zdjęcia Vectry psiaków podobały :loveu:[/SIZE]. Tytuł "Szczękościsk" kojarzy mi się z Hexoliny dolegliwością, którą 2 razy przechodziła, a nie jest ona astem :roll: (to tak mi się skojarzyło offowo). -
O, wróciłaś :multi:. To teraz na fotki będziemy czekać :razz:.
-
Znalazłam na weterynarii: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f346/negatywne-skutki-zastrzykow-wczesnoporonnych-u-psow-24861/?highlight=zastrzyk[/url] i to: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f346/tabletki-wczesnoporonne-9248/?highlight=zastrzyk[/url] Nie czytałam o czym tam jest, użyłam wyszukiwarki ;)
-
Jaki rodzaj broni dla samoobrony by nie rozsierdzić agresora?
*Monia* replied to Madrugada's topic in Pogryzienia
Najlepiej zabarykadować się w domu i leczyć fobię :shake:. Gaz, kij (który równie dobrze może sprowokować), kamień, łańcuch robiący dużo hałasu (np. dławik), spryskiwacz, ale najpierw odczytanie sygnałów psa a później dopiero użytek z narzędzia do samoobrony. Bardziej przy małych szczekaczach gryzących po kostkach się samoobrona przydaje. To już któryś z kolei temat o obronie przed agresorami.. -
Jeszcze chyba Paulina nie wróciła...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='malagos']A czy ktoś pamieta, jak miał na imię wodołaz z filmu o chłopcu i psie? Dawno temu.... Czy to był "Bella i Sebastian"?[/QUOTE] Czytałam książkę (daaawno temu) "Bella i Sebastian" i z tego co pamiętam to Bella była podhalanem. Filmu nie oglądalam, więc nie wiem jaki pies tam grał. Co do psa oddanego, bo nie szczekał- Hexolina jak śpi to nie słyszy czasem jak ktoś wchodzi. Śmiejemy się z niej, że jest naszym 'psem obronnym, którego trzeba bronić' :evil_lol:. Wcześniej była nazywana psem zaczepno-obronnym- najpierw zaczepia a później jej bronić trzeba (dotyczyło to kotów ;)) -
Będą zdjęcia :multi:. O ile oczywiście Birma Groszkowi rąk nie poobgryza :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='stratoos']Ale za podwójne morderstwo? E tam za stara, na miłość nigdy nie jest za późno A chociaż przystojny był? [/QUOTE] Zabił by wszystkich wokół, wariat mój :evil_lol:. Pierwsza miłość nie rdzewieje i za każdym razem co próbuje swojego ukochanego rzucić to i tak do niego wracam prędzej czy później :roll:. Raz nawet innego znalazłam, ale po 2 miesiącach i tak go zostawiłam, bo jednak w sercu miejsce tylko dla jednego :lol:. A ten Norweg taki sobie, przeciętny facet... [quote name='zerduszko']Ty rozwiązła kobieto [/QUOTE] Przecież ja aniołek jestem i nigdy nic złego nie robię :siara:. Chyba kiedyś byłam bardziej niegrzeczna, tak mi wmawiają :hmmmm:
-
Żeby TZ poszedł siedzieć za morderstwo? :evil_lol: Podobala mi się momentami gadka (w końcu coś się działo), ale to nie dla mnie. Może jak bym młodsza była to bym się zabawiła, ale na takie numery to już za stara jestem :roll:. Koleś mnie nawet za rękę trzymał i pytał czy mi serce mocniej bije :crazyeye::evil_lol:. Gwarantuję że nawet odrobinę nie przyspieszyło. [SIZE="1"]Wszystko się działo w sklepie na oczach ludzi ;)[/SIZE]
-
Zawiedziony? On mi proponował romans :mad:. I jeszcze jego teksty :roll:. Dobrze, że mu słów po angielsku zabrakło, bo jak by się bardziej zagalopował to by liścia dostał porządnego. Ale ja opanowana osóbka jestem, zacisnęłam zęby i miły uśmiech posłałam ;).
-
I bym teraz w domciu siedziała z dwoma czarnuchami, a nie w dalekiej Norwegii. Powinnaś czuć się winna :evil_lol:. A tak w ogóle to ciekawy dzień dzisiaj miałam. Poszłam sama do centrum handlowego połazić. Zobaczyłam maskotkę fajną i postanowiłam rozejrzeć się cóż jeszcze ciekawego w tym sklepie mają. Jak oglądałam dziecięce ciuszki to podszedł do mnie sprzedawca paplając coś po Norwesku. Powiedziałam że nie rozumiem i zapytał skąd jestem. Jak powiedziałam że z Polski to powiedział, że ma do mnie prośbę :-o. To wzięłam kilka rzeczy dla chrześniaka i poczekałam aż się luźniej w sklepie zrobi po czym podeszłam do kasy. Koleś zanim wyjaśnił na czym prośba polega wypytał mnie o chłopaka (:evil_lol:) i oczywiście powiedziałam mu że jestem tu z ukochanym. Później zaczął mi sypać niemoralne propozycje, prawił mi komplementy (taa, ja bez makijażu i w ciuchach spacerowych suuper musiałam wyglądać ;)) i prosił abym go przytuliła chociaż. Uśmiałam się z niego niesamowicie, poprawił mi humor na cały dzień. Nudziło się kolesiowi i podlizywał się żeby mu sprawę załatwić, bo on Polskiego nie umie :evil_lol:. Jak TZowi opowiedziałam to się troszkę wkurzył zazdrośnik i jakiś milszy się zrobił :diabloti:.
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
*Monia* replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Koniec tej opowieści jest jeszcze bardziej przerażający, ale z duchami nic wspólnego nie ma i nie będę opisywać :shake:. Niedaleko tego domu chodziłam po trawkę dla królików i szczerze mówiąc czasem wieczorem stracha miałam :roll:. Ale to bardziej ze względu na dziwnych ludzi którzy się tam kręcili. Przejście przez cały dom w nocy nie było dla mnie straszne (z TZem się pokłóciłam i polazłam przed siebie), ale jak na ścianie zobaczyłam krew to mnie zmroziło. Ten dom był przez dzieciaki nazywany 'nawiedzonym domem'. Kiedyś na wycieczce szkolnej opowiadałam historię zasłyszaną od TZa, ale za nic nie mogę sobie jej przypomnieć. Moi koledzy i koleżanki z klasy bali się z łóżek później wychodzić :evil_lol:. Jak sobie przypomnę to napiszę.