-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Na słowo można słowem odpowiedzieć, a nie czynem, i to takim :shake:. Przed chwilą dowiedziałam się, że Hexa jest wściekłym psem :evil_lol:. Powiedział to pan usuwając się nam z drogi, mimo że Hexolina wcale na niego uwagi nie zwróciła. -
Co tu tak bez fotek? :mad: Ja mam jeszcze ponad miesiąc wakacji :multi: :eviltong:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Też miałam problem z sąsiadem i sąsiadką z wyższego piętra narzekającymi na psa w windzie, na psa na klatce, i ogólnie na Aresa bo go nie znosili. Ale przenigdy by mi do głowy nie przyszło żeby być złośliwą czy wręcz chamską w taki sposób wobec nich :shake:. Wariatów trzeba wyminąć i iść przed siebie nie zwracając uwagi na ich gadanie. Ja spokojny człowiek i dopóki mi nikt psa skrzywdzić nie chce to niech sobie narzeka (najwyżej się mi trochę w środku pogotuje a później przejdzie ;)). -
Już chyba kolejną będę miała tymczasowiczkę jak tego diabełka się pozbędę. Tak żeby za bardzo nie tęsknić za szczeniakiem w domu :evil_lol:. Czarna kicia :loveu:, mam słabość do czarnuchów wszelkich (nie tylko przez Hexę ;)).
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
*Monia* replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Aż mi się w tą grę zachciało zagrać. Jeszcze trochę czasu zostało do otwarcia hotelu, więc pozostaje mi poczekać i dopiero zobaczę i dam znać jak mi się podobało. -
Moje pierwsze słowa były o umowie :evil_lol:. Zabieram tą Waszą umowę, innej nie mam. Może pani się w końcu ujawni, bo ja tu będę chciała dostawać bieżące informacje o suni no i zdjęcia jak moja maleńka dorasta :mad: ;). Pani ma kota (jeśli dobrze pamiętam to też z dogo), miała psiaka ze schroniska, który odszedł 2 lata temu i ma synka w wieku przedszkolnym. Jutro sobie z dzieckiem pogadam o piesku, z jego mamą o obsłudze małej i pojutrze zaopatrzona w chusteczki do smarkania zawiozę małą razem z książeczką i podpiszemy umowę (albo jutro już to zrobimy, się zobaczy). [SIZE=1]Wiedziałam, że branie tymczasów i oddawanie psiaków jest nie na moje siły, bo przeżywam wszystko za bardzo[/SIZE] :roll:.
-
Z braku czasu można napisać ON (owczarek niemiecki), ale wilczur i owczarek w długości słowa różnią się tylko 1 literą (policzyłam :evil_lol:). Moja ciocia miała taką mieszankę asta z ONem (z dwóch rasowych przedstawicieli tych ras - wpadka :angryy:) i była to mieszanka wybuchowa. Przy obydwu rasach na agresję trzeba uważać i robienie z takiego mixa agresora jest baardzo ryzykowne bo wybucha w niewiadomym momencie :shake:. Sabulec (sunia cioci) potrafiła się rzucić w mojej obronie do człowieka, na drzwi samochodu jak ktoś o coś pytał, ulotkarzom prawie ręce poobgryzała jak wkładali coś w bramę, nie lubiła kierowców dużych samochodów i nogi im chciała odgryzać, a większości psów nie tolerowała (kochała bernardyny i tolerowała mniejsze oraz nieliczne większe). Im była starsza tym spokojniejsza, ale i tak trzeba było uważać na spacerach. Na szczęście dzieci wszystkie kochała i ciotka zostawiała czasem ją z dzieciakiem na podwórku. Jak była ciężko chora (padaczka ją wyniszczała, leki nie pomagały :-() to na widok swojego małego pańcia najbardziej się cieszyła. Ciekawe rzeczy tu są, aż miło się czyta i doedukować się można :evil_lol: ;)
-
Szczeniak w DT w Warszawie. Potrzebne ogłoszenia!! Udało się! MA DOM:)
*Monia* replied to fibi:)'s topic in Już w nowym domu
Pogadam z TZem i jak by co to weźmiemy Figulę na tymczas. Moja szczylówa chyba niedługo do domciu pojedzie i będę miała miejsce, ale na czas moich egzaminów (koocham poprawki wrześniowe :evil_lol:) muszę kogoś wynająć do pomocy ;) (TZa oczywiście, bo rodzinka nie da sobie rady). Najpóźniej pojutrze będę wiedziała na czym stoję. -
To wesoło tam ma :loveu:. Przyszłą panią 'mojej' małej też będę namawiać na agility, bo ma sryl niezły zapał i bardzo nakręcona na współpracę i zabawki jest. Za to jedzenia nie lubi i uważa za stratę cennego czasu :evil_lol:.
-
Już po rozmowie z panią. Musiałam się przed tym uspokoić, zrelaksować i upewnić, że małą muszę oddać :roll:. Jutro jadę panią poznać, zobaczyć dziecko i jak wszystko będzie ok to pojutrze mała już będzie w nowym domku szaleć a ja się w końcu wyśpię. Teraz mam dwoje dzieci i dwa psy na głowie, tata aż z domu poszedł, więc wesoło jest. Mała się zaczyna coraz bardziej otwierać na obcych :multi: (nawet do sklepu ją zabieram, żeby ktoś wygłaskał, nawet propozycje częstszych wizyt dostałam u jednej pani :razz:)
-
Jeśli Hexolinie nic nie grozi to wszystko mogę wkręcić do domu. Koty i agresory odpadają :shake:. Tata się pytał czy mamie powiedziałam i się śmiał, że tego nie zrobiłam, żeby się nie złościła i nie stresowała na wakacjach :evil_lol:. Tata ustępuje swojej córci w prawie wszystkim :razz:, za to synka ma grzeczniejszego i się równoważy wszystko. Ciekawe jak się Bziki bawią na obozie..
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Moją tymczasowiczkę (podobną do biszkoptowego laba trochę) pani nazywała goldenem kilka razy i nie chciało mi się tłumaczyć, że to do laba jest podobna i tylko powiedziałam, że to najzwyklejszy kundel po rodzicach kundlach. Pani i tak się mała podobała, mimo nierasowaści ;). Jest taka śmieszna babka na ulicy obok mnie, która wczoraj za każdym razem co mnie widziała (ze 3 razy) na podwórku to pytała "Szczeniaczek jeszcze domu nie znalazł? Biedactwo..". Poczułam się jak bym małą dręczyła :evil_lol:. Ta sama pani: "Ale śliczny" (na podwórku mój chrześniak, Hexa i mała), ja: "kto?" pani: "No ten mały szczeniak, a kto inny", nie mogłam się nie roześmiać :lol:. EDIT: [B]Erazm[/B], prawie spadłam z krzesła, ludzie to mają wyobraźnię :shake:. Historię suni czytałam jakiś czas temu. -
Teoretycznie tak - czarna podpalana. Ona jeszcze u pana na działkach jest. No i ta u mnie, ale mam nadzieję, że domek będzie w porządku i umowy się nie przestraszy. A będę maglować, bo się z małą zżyłam :roll:.
-
Trzeba sobie wychować rodziców :razz:. Wczoraj tata przyjechał po paru dniach nieobecności i zobaczył u mnie w pokoju bałagan, a na łóżku małą sunię. Oczywiście było pytanie "Co to jest? I co tutaj robi?", to mu powiedziałam, że wygląda jak pies i spała dopóki jej nie obudził. Wyszedł mrucząc o odchodzących podłogach i konieczności pozbycia się szczeniaka. Nic więcej, bo wiedział, że ze mną kłótnia nie ma sensu. Mama wraca za tydzień i nie wiem czy sunia doczeka się jej powrotu (nowy dom się szykuje), ale ona gada więcej niż tata i ciekawszy wykład by mi dała :evil_lol: - dużo gada mało zrobić może :diabloti:.
-
Nie przypominam sobie, żeby Hexa mi jakieś znaki pokazywała jak jej się chciało. Wychodziłam z nią regularnie, żeby zrozumiała, że sikamy na zewnątrz i nie przyszło mi do głowy, że da się nauczyć psa w jakiś sposób sygnalizować chęć wyjścia. Jest to kwestia psa jak sygnalizuje - piszczy/ staje pod drzwiami i marudzi/ ciągnie za rękę i prowadzi do drzwi/ smycz przynosi/ siada pod drzwiami i na nie patrzy (wtedy właściciel nie ma możliwości wychwycenia tego jak nie widzi drzwi)/drapie w drzwi, itp. Także to raczej kwestia inwencji twórczej psa moim zdaniem.
-
[quote name='zerduszko']O jaki słodziak :loveu: Zamieniamy się?? :eviltong:[/QUOTE] Tak :multi::multi:. [quote name='zmierzchnica']Ja, ja? :diabloti: Chyba raczej ktoś inny :siara: [/QUOTE] No dobra, zakochałam się, będę za nią ryczeć (już ryczę :oops:). Mam zapytanie o małą i muszę zbierać odwagę, żeby napisać smsa i czekać na telefon od pani, ciężko mi :-(. Też szczeniaka nie chciałam absolutnie, ale jestem zbyt wrażliwa i nie mogłam nie wziąć którejś bidy :roll:. Tyle ganiania ze ścierką, tyle gryzienia po uszach, twarzy i nogach a zaraz spokój może zapanować, normalnie szok przeżyję :shake:. [quote name='Cavy']Cześć, co u Was?[/QUOTE] Dogo nie działało wczoraj a wam się pisać udało? Żyjemy wszyscy, Hexa ucieka przez małym zębolcem, ale nauczyła się już nie wyskakiwać do małej przy zabawkach na podwórku (w domu olewa małą zupełnie). Srylowi w końcu apetytu się trochę pojawiło i zajada ciastka Hexy (to je z chęcią i namawiać nie muszę) i ze swojej miski trochę podskubuje jak nad nią siedzę.
-
Dogo mi nie działało wczoraj :angryy:. Mała w porządku. Mamy wzloty i upadki, ale jakoś żyjemy ;). Mam cały dywan zalany, łazienka za każdym razem jak małą zostawię (dla bezpieczeństwa, bo kable wszędzie są) cała pływa i jest darcie paszczy niesamowite (Hexa ucieka przed tym :evil_lol:). Mam zapytanie o małą i jak już ogarnę towarzystwa spacery i karmienie to napiszę do pani. Mała zaszczepiona w niedzielę (wet mi na krechę zaszczepił, bo miałam tylko 2,80 w portfelu :roll:, ale już mu oddałam bo nienawidzę długów mieć), skacze po ogródku i jes małym gryzącym wampirem. Ze spokojnego psiaka już mało w niej zostało i nie nadążam jej wszystkiego z paszczy wyciągać. Zaczyna szczekać jak obcych za siatką zobaczy albo jak usłyszy hałas w domu. Brat i Hexa obszczekiwani co chwila, tata jakoś uniknął tego bo mała zaspana była. Będę ryczeć jak bóbr przy oddawaniu, bo się zakochałam. Ale cóż, tak to chyba jest z tymczasami :cool1:. Wczoraj jej puchatą siostrzyczkę do nowego domu zawiozłam. Umowa podpisana, nowi państwo zadowoleni i niech się maluśka dobrze chowa. Wytrzymała tyle godzin jazdy, więc dzielny szczeniak z niej, tak jak z mojej (robocze imię na złość TZowi jest Gucia :diabloti:). Tamta jest sporo lżejsza od mojej łobuzicy, ale też taka strachliwa do obcych. Miałam jak zwykle przygody wczoraj - pana na działce nie było jak przyjechałam i szukali go wszyscy. Niezwykle mili ludzie tam są i nie dość że go znaleźli to jeszcze sobie pogadałam trochę. Teraz najważniejsze to tamtej odważniaczce szukać domu i ogłaszać gdzie się da.
-
Też nie mogę Hexolinie sypać do pełna, bo zje wszystko co dostanie.Dostaje teraz odribinę więcej niż na opakowaniu i przytyła, więc jednak za dużo. Za to trafiłam na tymczasowiczkę która nie docenia nawet tuńczyka, kurczaka, polewania oliwą, o jedzeniu dla szczeniaków nie wspominam :shake:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Nie pytanie, ale stwierdzenie pewnej pani jak mówiła do męża (tak żebym usłyszala): "Nosi tego szczeniaka tutaj żeby się pochwalić". Ugryzłam się w język i poszłam dalej, ale już miałam ochotę coś powiedzieć. Moja sprawa co robię ze szczeniakiem i ile razy go targam żeby śmieci wyrzucić (przez szczyla wyprodukowane zresztą). Chociaż jak tak analizuję, to istnieje możliwość, że mnie po prostu nigdy wcześniej tu nie widziała i stąd to stwierdzenie (ale w to wątpię :roll:) -
Na gazety nauczyć robić i po problemie :eviltong:.
-
Gratuluję, zdolniacha z Ciebie :evil_lol:. Na miejscu Smoka też bym brawa biła :evil_lol:. Przyślij mi Smoka na szkolenie :razz:. Nie mam doświadczenia z psim niejadkiem (szczególnie małym) i zaczynam się o szczylówę martwić. Biega, skacze, cieszy się, ale żarcie to tylko jak musi. Nawet tuńczyk był fajny tylko na chwilę, bo już na drugi posiłek był ble.. Jedno żarłoczne a drugie niejadek, ze skrajności w skrajność :cool1:. A grubasek to z niej jest niezły, brzuchol zwisa ;).
-
Ja szczeniaka nazywam sryl (moją tymczasowiczkę, jeszcze imienia nie ma :evil_lol:). Uczę ją teraz sikania na gazetę i już w drugim dniu załapała, że to na gazetkę trzeba iść. Siuśki jednak nie zawsze do gazet doniesie i zostawi tuż przed nimi, więc poluję żeby ją przestawić w razie czego. Kupkę jednak szybciej załapała i śmiesznie wygląda jak się ustawia żeby trafić :loveu:. Oczywiście odrazu radocha wielka, bo niunia zrobiła co trzeba (śmieję się z jej celowania, ale ona nie musi wiedzieć że to akurat z tego). Cieszę się głośno, chwalę i mała po zrzuceniu balastu aż podskakuje podzielając mój entuzjazm. Jest niejadkiem raczej (2 posiłki tylko dzisiaj zjadła w całości, a powinna 4), ale za to uwielbia głaskanie i przeciąganie się sznurkiem. Metodę nagradzania do psa również trzeba dopasować - Hexolina jest żarłok, a mała niejadek i to dwa różne światy jeśli chodzi o naukę.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
*Monia* replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Ale ja nie lubię takiego stylu zwracania uwagi. Wtedy byłam akurat strasznie zmęczona i akurat najmniej potrzebowałam podrzucenia mi dzieciaka (spałam wtedy godzinę w nocy i byłam po długiej podróży). Zwykle tłumaczę, że psa boli i się może zdenerwować i oddać, a jak odda to zębami, i tym podobne morały. -
[quote name='Zulcia']W dodatku starcie samca i samicy zdarza się bardzo rzadko, w końcu przetrwanie gatunku najważniejsze, nie?[/QUOTE] Z tym się nie zgodzę. Ares z Hexą starcia (albo fazę 'przedstarciową' bo ja wkraczałam) mieli dosyć często. I nie miało to związku ze sterylką (jak wiele osob sugerowało), bo przed nią było to samo. Na Hexę też wiele samców się rzuca, a Ares jak mu się coś nie spodobało to i sukę przyatakować potrafił. Także ta reguła moim zdaniem się nie sprawdza, bo to sprawa osobnicza.
-
Niecywilizowana (ludzie straszne są jak na klatce na łapkach swoich stanęła, telewizory też), ale laptopa to by chciala non stop dla siebie mieć :evil_lol:. TZ pisze smsy i pyta co ja mam zamiar z małą zrobić. Może chce mieć Gucię dla siebie? :evil_lol: O dziwo o stan mieszkania i podłogi się nie pyta, więc mu napisałam, prawdę nawet - goowniara kupka i już nawet sika na gazety :multi:. Trochę ciężko jej celować (ograniczona ilość papieru niestety, a do sklepu mi daleko), ale z moją maleńką pomocą większość na gazecie ląduje :).