Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Super szybka akcja :multi:
  2. Wpadłam na chwilę, ale się zmywam bo zbyt zmęczona na imprezy jestem :shake:
  3. Mam trochę zdjęć (ze 20), ale mi się mozilla zbuntowała i zgrać do albumu nie mogę :angryy:. Muszę się z explorerem pomęczyć i to może potrwać :roll:.
  4. *Monia*

    bzik

    Rozmnożony Bezik :loveu:. Przygotowujesz go na drugiego psa w domu? :razz:
  5. [quote name='luka1']Jak myślicie, ile w tej labladorce labladora? :lol:[/QUOTE] Tyle co i w mojej Hexolinie :evil_lol: [SIZE=1](Hexi matka była bardzo ONkowata ;))[/SIZE]. Ale jest śliczna panienka :loveu:
  6. Z jutrzejszego spotkania się nie wycofałam, tylko spacer mi się przedłużył trochę :roll: (czas z psami szybko leci). Jak pan gotuje to może jakieś mięso i ryż/makaron kupić panu trzeba?
  7. Chcę się wybrać jutro po południu, bo dzisiaj mam cały dzień zajęty. Masz adres czy wysłać Ci na PW? Możemy się umówić gdzieś i razem póść do psiaków. Teraz muszę uciekać, jak wrócę to ustalimy co i jak. Może kup środki na robaki, bo małe pewnie zarobaczone straszliwie :roll:.
  8. No to trzeba się wybrać i psiakom zawieźć jedzonko chociaż. Narazie tylko tyle mogę :roll:. Ktoś jeszcze się wybierze?
  9. Już trasa nabazgrana i czas orientacyjnie wyliczony. Nie poszła bym spać jak bym wszystkiego nie zaplanowała :evil_lol:. Ułatwiłaś mi z tymi autobusami i dzięki temu noc dłuższą będę miała. Nawet niedługo się tam jedzie ode mnie (ok. 25 min. jazdy plus przesiadki - 3 autobusy w sumie [SIZE=1]+ jeszcze 25 min na przystanek, ale tego nie wliczam, bo wybrałam autobus zamiast wukadki i mi się wydłużyło[/SIZE]). Aparat zabieram, więc szykuj psy na sesję zdjęciową :razz:
  10. Nie martw się, u mnie jest to samo. Do tego jak coś zniknie ze stołu to też jest moja wina (nawet jak w Norwegii byłam to z mojej winy kaszanka zwiała z blatu - magia jakaś :evil_lol:). Dam radę, jutro dzień na spacery zarezerwowałam :razz:. Ty nie jeździsz WKD i wiesz o przesiadce a ja nie wiedziałam :roll:. Tylko mi napisz czym tam dojechać, bo ja to jakaś nieogarnięta jeszcze jestem :oops: (wiem gdzie to, ale czym dojechać to kompletnie się nie orientuję)
  11. Półkę zepsułaś :crazyeye:. I to na drzazgi aż pokruszyłaś, zdolniacha z Ciebie :eviltong:. Na moją wiochę jedzie się kolejką WKD 16 minut. Przystanek nazywa się Opacz. Kolejka odjeżdża z centralnego ;). Od wyjścia z kolejki jest ok. 5 minut spacerkiem na pole, a ok. 8 nad wodę (zależy ile czasu psy na wąchanie poświęcają). Dziewczyny umówiły się na 19 przy Lidlu w Ursusie, ale ja z drugiej strony idę. Mi pasuje w sumie każda godzina byle nie rano :roll: (moja psica też rano wstawać nie lubi). A tak w ogóle to gdzie jakieś zdjęcia? :mad:
  12. Spray i do tego tabletki chlorofilowe polecam. Po tabletkach zielone kupy są, ale psi zapach jest mniej wyczuwalny (Hexi cieczkę psy wyczuwały dopiero z bliska i po siuśkach jeszcze, więc chodziłam z nią na sikanie daleko od bloku).
  13. [url]http://fc09.deviantart.com/fs48/i/2009/230/8/8/W_locie____by_Eqaie.jpg[/url] - Świetnie wyszła ta fotka, zdolna jesteś :cool3:
  14. [B]Delph[/B] psy chyba zjadły, bo nic nie pisze :evil_lol:. Co z naszym spacerkiem, aktualny czy boicie się Hexoliny? :evil_lol: Jak się będzie Wam chciało to możecie jutro do nas na 'wiochę' nad wodę przyjechać, bo zebrała się grupka chętnych na powłóczenie się po polach. Jak nie to ruszę się do Wawy ;).
  15. [quote name='Saite']Zresztą takie metody zastosowane do przekonanego o swojej sile psa, mogą tylko w pewnych okolicznościach doprowadzić do chęci skonfrontowania się takiego psa z człowiekiem.[/QUOTE] Byłam świadkiem sytuacji kiedy właścicielka próbowała wyegzekwować od psa "do mnie" ciągnąc go za ogon a następnie wywalając na glebę i mówiąc "Kto jest teraz alfą" :shake:. Pies (ON) uciekał na swoje miejsce jak go dorwała :roll:. Mnie wmurowało i nie mogłam wydusić słowa.. Poza tym zawsze przechodził ostatni przez drzwi i nie mógł wygrywać w przeciąganiu. Ja się do żadnej z zasad mi przekazanych nie stosowałam i nie miałam z nim dużych problemów, nawet z rzucaniem się do psów (tu musiałam się wspomóc halterem, wcześniej szkolony był siłowo, do tego na kolcach go szarpała treserka :shake:) Przyznam się, że ja też raz zastosowałam metodę dominacji na Hexi i nigdy więcej, bo bym psa swojego spaskudziła gorzej niż jest w tej chwili przy jej chwiejnej psychice :roll:. Co do komentarzy, to dzisiaj mój dziadek powiedział, że Hexa to mądry pies jest (dziadek za psami nie przepada i z jego ust to jest prawdziwy komplement ;)).
  16. [QUOTE]facet: to york? ja: tak, z tych większych.. facet: to są większe? ja: tak, są takie co ważą 3,5 kg; 2,5 kg i 1,2 kg facet: a to nawet nie wiedziałem.. [/QUOTE] Też bym tak zareagowała. York to York, jest wzorzec i nie ma podziału na większy mniejszy. Z tego co pamiętam to wzrost od 22 do 25 cm a waga do 3,5 albo 3,1 - nie pamiętam (nie wiem czy jakaś dolna granica jest)
  17. [quote name='aniyae']Wiele labradorow się rzuciło? A nie byly to raczej cane corso czy asty o podobnym do labka pysku? Znam wiele labkow. Znam jednego, ktory rzucił się na psa, ale byl mieszanką z cane corso:roll:. Labrador retriever nie rzuca się na czlowieka. Chyba że podskakuje za piłką lub kawałkeim smaka, które ma człowiek w ręku. [/QUOTE] Znam agresywną do ludzi i psów rasową goldenkę. Może została zmieszana z astem białym (idąc tokiem Twojego myślenia)? Każda rasa może być agresywna jak jest źle prowadzona. Lab znajomego jak dorastał zaczął mieć zapędy do szczekania i gryzienia ludzi (jakąś dziewczynę w tyłek ugryzł jak przechodziła), praca nad nim to opanowała. Asty hodowane były tak, żeby były łagodne do ludzi i nawet jak zmieszane z labkiem to powinny być łagodne (selekcja - asty miały walczyć z psami a ludzi nie ruszać nawet w amoku walki). Jak by tak pisać o rasach to wszystkie pracujące z ludźmi powinny być łagodne do nich, rzeczywistość jest jednak inna. Nie można generalizować :shake:.
  18. [quote name='Cavy']A co tu tak nagadane, Foxowa i Monia sobie temat znalazły wspólny :mad: :shake: Zamiast pytać się, gdzie fotki to o Norwegii rozmawiają :evil_lol:[/QUOTE] Nie bij :placz::placz:. My sobie umilałyśmy czekanie na fotki, bo ileż to można bezczynnie czekać :eviltong: [url]http://i28.tinypic.com/rc29us.jpg[/url] - dlaczego Tofik ma uszy obcięte? :mad:
  19. [quote name='Foxowa']Hehe. Z opery dawałam fotki (chyba) a jak nie to wstawię jeszcze ;-)[/QUOTE] Chętnie obejrzę :razz:. A psiaki nawet chętniej :loveu:. Ja wrzucałam u siebie fotki golasów z parku (pornografię szerzę :evil_lol:).
  20. Mogę poogłaszać jak mi się uda (jeszcze tego nie robiłam :oops:), ale nadzorować adopcji to niebardzo, bo mieszkam na drugim końcu Wawy :roll:. Kto jakiś tekst skleci? I na kogo namiary? Raczej nie na właściciela suni, bo on odda byle komu, a labkowate modne i chętni się znajdą szybko.
  21. Acha, no to gdzieś tak na 19.10 bym była na polu jak się zbierzemy :). Jeszcze z tamtą dziewczyną ustalę dokładną godzinę i wtedy będę wiedziała jak czas rozplanować.
  22. Przyszłam, ale tylko na chwilę teraz, bo brat mnie ciągnie do babci :roll:. [quote name='Foxowa']Za rok też jedę :diabloti: W Aker Brygge też byłam :cool3: W parku byłam , byłam na operze na wodzie i dużo więcej. Chodź do mnie na wątek to popiszemy ;-)[/QUOTE] Za rok to już się nie dam na żadną Norwegię namówić, nawet jak znowu mi bilet dadzą do łapki w prezencie :shake:. Na operze nie byłam. Mi się muzeum ziemi bardzo podobało, tyle zwierzątek (wypchanych niestety :roll:). Podobno wystawa psów była jakoś na początku lipca, ale mama TZa zapomniała mi przypomnieć, a ja zapomniałam że o niej czytałam :evil_lol:. Odwiedzę was wieczorem, bo teraz biegnę za bratem ;)
  23. Jak się wyrobię to bardzo chętnie. Może jeszcze jedną dogomaniaczkę wyciągnę jak się zgodzi przyjechać tak daleko :razz:. A o której?
  24. 2 labkowate i 2 ONkowate :loveu:. Niedobrze, że rasy przypominają, bo 'dobrze z oczu patrzy' nie znaczy, że będzie dobrym i odpowiedzialnym właścicielem. Pan widać jest w miarę rozsądny jak chciał by wysterylizować, ale ten łańcuch.. Czy sunia siedzi cały czas na łańcuchu? Potrzebna jakaś karma czy coś dla maluchów i mamy? Wyślij mi na PW gdzie ta działka to postaram się tam wybrać na bardzo daleki spacer w czwartek po południu ;).
  25. [quote name='Foxowa'][SIZE=1]To ja byłam po Olso, okolice Asker. I w sumie ras w Hosle u drugiego brata. A przedostatni dzień poświęciliśmy na Oslo bo była cudna pogoda. Tak to tylko na spacerek czy gdzieś. W sumie na wodą byliśmy w Sandvice i Baerum. A tak na sklepy to Drammen, Sandvika, Asker, Oslo i okolice. To my mieliśmy naszczęście polską telewizję i internet to cały czas w ruchu był. Na przeciw brata w Borgen jest stok narciarski więc jak była pogoda to tam się wybraliśmy na szczyt. A tak to nawałnice były okropne. Tunel do Oslo był zalany podczas pobytu kilkakrotnie...[/SIZE][/QUOTE] My poza Oslo nie wyjeżdżaliśmy prawie wcale, tylko na lotnisko ;). Najczęściej na zakupach bywałam w Oslo S, Aker Brygge i Mortensrud, zwiedzaliśmy różne miejsca i nazw nie pamiętam. W parku gołych rzeźb byliście? Ciekawe, i do tego jest tam łąka gdzie psy biegają :cool3:. Szkoda, że się nie zgadałyśmy wcześniej, bo bym miała towarzystwo do wędrowania po sklepach (TZ nie był chętny, a jego mama po pracy zmęczona). My mieliśmy cyfrowy polsat, a internet drugiego czy trzeciego dnia TZ załatwił :cool3:. Ja telewizję rzadko oglądam i internet był dla mnie podstawą. Najbardziej mi tam suńki mojej brakowało, ale te wszystkie badania, niepewność czy wszystkiego dopilnuję i lot psa w luku bagażowym mnie zniechęciły :roll:.
×
×
  • Create New...