Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Nie będzie, bo jak coś mu zaśmierdzi to i po nim będę sprzątać, wrażliwiec jeden :mad:. Wczoraj mała bąki puszczała to pod kołdrą pół wieczoru spędził :evil_lol:. Ale przynajmniej jedno ma srylówka wmontowane - kupkamy na gazetkę a nie na dywan czy podlogę, i to tak sama z siebie :cool3:.
  2. No to szmatki jakieś :razz:. Czarnych też za dużo nie mam, ale noszę raczej ciemne i nie widać kudłów. Mam fajną różowiutką bluzę polarową :loveu:, ale niestety za każdym razem muszę ją obskubywać bo się sierść strasznie w nią wbija. Ale i tak rzadko mnie nachodzi na róż ;).
  3. [quote name='zerduszko']Monia, a ta mamę to trzeba byłoby ciachu ciachu? Ps. Szczylek boski :loveu: [/QUOTE] Mama będzie ciachnięta niedługo :p. Słodka jest, ale jakoś mniej emocji we mnie budzi niż poprzednia :oops:. Ciekawa sytuacja dzisiaj była z małą. Siedzę na fotelu z laptopem na kolanach, przede mną jest dywanik gdzie mała sobie gryzie to co dostanie. Krzysiek siedział na fotelu obok i raptem się cieszyć zaczął i do mnie "Patrz jak ona fajnie siusia" :mad:. Myślałam, że go ukatrupię :angryy:. Zanim odłożyłam lapka to mała już skończyła i nie było sensu jej targać na gazetę. A ten mój inteligent zamiast się jarzyć to powinien wziąć ją i przenieść, chwaleniem już bym się zajęła. Jego dywan obsikała a on w tym tylko coś śmiesznego widział, głupol jeden :cool1:. Mała leje na podlogę, obgryza kwiatki i też nic nie mówi, ja bym chyba rozniosla takich niespodziewanych gości :evil_lol:. Jedyne czego malej nie wolno to dochodzenie do kabli i w tym mi akurat pomaga. Właśnie opieprz mi się dostało za nakarmienie srylki kefirem, bo "jeszcze sraczki dostanie i co będzie?". Ach te chłopy...
  4. zobaczyla wodę [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436255[/IMG] oko- za szybko się rusza sryl ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436264[/IMG] grzeczny szczeniuś :loveu: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436269[/IMG] wstawiałam chyba, ale mi się podoba to zdjęcie więc się powtórzę :p [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436279[/IMG] Aktualnych nie mam, bo nie posiadam przy sobie ani kabla ani przejściówki do karty pamięci :roll:
  5. głowa brudna bo jadła tak: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436245[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436246[/IMG] z jedzonkiem, które mamie dałyśmy [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436247[/IMG] mama [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436249[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436251[/IMG]
  6. Pokażę Wam z czyjego powodu na spacer się nie wybiorę. Bluza niestety nie wyschła, ale przynajmniej czysta jest :roll:. Srylek trochę nadpobudliwy i brak witamin chyba ma (beton na balkonie i ziemię z kwiatków chce jeść). Tak biegała po ogródku: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436220[/IMG] Do zdjęcia trzeba było trzymać (podczas odrobaczania i odpchlania sesja zdjęciowa była robiona) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436221[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436222[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436223[/IMG] brudas [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436248[/IMG]
  7. Z esperanzą musisz się skontaktować na priv (pewnie wieczorem będzie na dogo) i uzgodnić co i jak. Tylko musisz pamiętać, że szczeniaki pochłaniają duużo czasu, cierpliwości i uwagi. Zanim wzięłam pierwszą tymczasowiczkę to dokładnie przemyślałam decyzję i zdawalam sobie sprawę, że może zostać dłużej niż tydzień czy dwa. Żeby móc dać psiaka na tymczas musi być pewność, że za kilka/kilkanaście dni nie będzie akcji natychmiastowego zabierania bo coś wypadło (były już takie sytuacje na dogo). No i oddawanie szczeniaka do DS nie na własną rękę bez niczego, tylko umowa musi być i sprawdzenie domku, skonsultowanie się z bardziej doświadczonymi w razie jakichkolwiek wątpliwości. Nie straszę, ale piszę jak ja to odbieram. Trochę nieskładnie, ale kabli muszę pilnować. Sama jestem początkującym DT ;).
  8. Zmień papier na chusteczki :razz:. Mi kudły nie przeszkadzają, ale wiem że białych ciuchów nie powinnam kupować bo i tak zaraz czarne od kudłów będą. Jak bym miała jeszcze bialego sypiącego się psa psa to nie wiem w czym bym chodziła :evil_lol:. Rodzicom kudły przeszkadzały na początku, ale ich tolerancja na nie z czasem się zwiększyła ;).
  9. Ja nie mam jak wstawić, bo nawet przejściówki do karty nie wzięłam :roll:. Zdjęć nie mam i tak dużo, bo ona nie lubi jak jej coś świeci i ucieka. Nie śpimy od 5 :mad:, a wzięcie na łóżko żeby przestała w końcu tupać i kwiatki podgryzać kończy się złością i powrotem na podłogę. Mój chłopak stwierdził, że jest nienormalna, że na łóżku nie chce spać :evil_lol:. Ale dla nowego domu lepiej, bo nie będzie musiał oduczać ;).
  10. Napiszę tylko, że mała ma się dobrze. Sika sporo, troszeczkę szaleje, mało je i duuużo śpi. Jest dużo spokojniejsza w domu niż siostra :-o, nie gryzie tak wszystkiego i nie drze paszczy jak na chwilę jej z oczu znikniemy. Jest większą indywidualistką i sama sobą się zajmuje jak nie zwracamy na nią uwagi. Grzecznie bawi się 'panem kiełbaską' :razz: (gumowa zabawka) i sznurkiem, kapcie tylko do położenia się na nich służą. Nie chce leżeć na łóżku, woli podłogę :crazyeye::-o. Najczęściej można ją znaleźć pod fotelem lub pod łóżkiem, dywany i kocyk omija. Sikanie na gazety jeszcze nam nie wychodzi, ale też pewnie szybko załapie ;). To tyle na tą chwilę, bo dopiero się poznajemy. Mała jest u mnie na DT. Pojechałam, zabrałam i tak się u mnie znalazła bo nie było na co czekać :evil_lol:. Pan bardzo się ucieszył i teraz tylko sunię ciachnąć trzeba. Ale jej już na tymczas po sterylce nie wezmę :shake:. Zdjęć nie mam, bo nie mam kabla do telefonu ze sobą, a aparat w serwisie. Jak Justynie doszedł MMS to w wolnej chwili wstawi ;).
  11. To niby wady miały by być? To są drobne niedoskonałości na które się uwagi nie zwraca :eviltong:
  12. Mam dom, ale nie przystosowany do szczeniaków. A dorosłe przy Hexolinie odpadają :shake:. Jestem na tarchominie i nie wiem czy małą będę jutro wieźć do domu. Jak pogoda będzie jak dzisiaj to podróże odpadają, bo mi się przeziębi w końcu. Dzisaj zmokłyśmy strasznie i byłam tak brudna, że Krzysiek od razu kazał mi ciuchy do pralki wpakować :evil_lol:. Srylek wykąpany został (śmierdziała jak skunksior i ociekała błotem :roll:) a ja ubrań nie mam. Ogólnie super i wesoło mamy ;). Ta jest grzeczniejsza niż jej siostra, mimo że wydawała się bardziej szalona. W domu nie szaleje bardzo, nie drze paszczy jak na chwilę nas z oczu straci i ogólnie powolniejsza jest. Nie gryzie też tak bardzo, daje podłogę zmywać i ładnie zajmuje się zabawkami. Jednak cechą wspólną jest nie jedzenie, co dla mnie jest niesamowicie dziwne :lol:. Komputer mam tylko na chwilę, bo chłop wrócił i się rządzi :mad:.
  13. Mojego TZ boli (np. głowa) najbardziej na świecie i nikogo jeszcze bardziej nie bolało :evil_lol:. Mnie przecież na pewno aż tak boleć nic nie może, bo kobiety są słabsze i bym nie wytrzymała :cool1:
  14. U mnie Hexolina się zmieniła przy małej niesamowicie - nie warczała przy zabawkach, nie wyskakiwała z mordą[B], [/B]dzieliła się łóżkiem, bawiła się ze srylkiem i cieszyła się na jej widok. Mogę powiedzieć, że mała wywarła na Hexę świetny wpływ i coś Hexolinie w główce zaskoczyło :evil_lol:. Bardzo szybko się przyzwyczaiłam do nowego harmonogramu dnia. Nigdy nie popadam w rutynę, więc zmiany żadne mi nie straszne ;). Spacery mam o tyle ułatwione, że mam własne podwórko i jak Hexa musi za potrzebą to schodzę i otwieram drzwi. Na dłuższe spacery chodzimy niedaleko na pole (skosili nam wczoraj i już mi pies w chaszcze nie pójdzie bo ich nie ma :multi:) i nieobecność góra godzina do dwóch razy dziennie. Zwykle więcej biegamy po podwórku, bo na polu to psisko zwykle nochala od ziemi nie odrywa a jak oderwie to i tak muszę pilnować bardzo i nie rzucać kijków/zabawek za daleko (zepsuł mi się kundel trochę po wakacjach). [quote name='zmierzchnica']A jak był już Frotek i musiałam wychodzić na dwie raty, to w ogóle tragedia, tydzień nie mogłam się przyzwyczaić[/QUOTE] Ja z Aresem i Hexą też na raty wychodziłam. Przestawienie się na codzienne wychodzenie z nimi na zmianę zajęło mi 2 dni (musiałam godziny jakoś ustawić sobie). Wtedy akurat popadłam w rutynę i żyłam spacerami, karmieniem siebie i psów, telewizją i dogo, wszystko rozplanowane - nuuda :evil_lol: [SIZE=1]A tak na koniec jeszcze napiszę, że dzisiaj jadę sobie po takie coś małego, straszliwie ruchliwego i gryzącego ;)[/SIZE]
  15. Myślałam, że już chociaż kilka domek znalazło, a tu zastój :shake:. A szansa na zdjęcia nowe jest? Ogłoszenie u weta w Michałowicach mogę powiesić jak będę, tylko proszę o treść jakąś bo ja w pisaniu dobra nie jestem.
  16. [quote name='isabelle30']Monia, a twoim zdaniem powinnam wtedy wyjsc z windy i jej ustapic? czy co? za kazdym razem kobieta sie czepia czegokolwiek. jak nie bylo psa, przeszkadzalo jej dziecko, bo spiewa jadac winda na przyklad. jak zaczela mi wymyslac przy 5letniej wtedy corce tez mialam siedziec cicho i przytakiwac jej? pokazujac dziecku ze kazdy ma prawo obrazac bezkarnie i ja i mnie? teraz moja corka serwuje czasem teksty lepsze niz ja. a ja glownie ograniczam sie do stwierdzenia "ja tez zycze panu/pani milego dnia". zauwazylam ze w wielu przypadkach niewiele brakuje aby zaszla potrzeba wzywania erki.... szkoda gadac. gdzies czytala, chyba nawet na dogomanii ze nie kazdy musi lubic psy, tak jak nie kazdy musi lubic kwiatki czy zupe mleczna, ale fobie nalezy leczyc a nie pielegnowac. pozwalajac na takie zachowania wzgledem nas, wlascicieli zwierzat z pelna pokora, dajemy zezwolenie na okrucienstwo wobec zwierzat wogole, brak empatii, wspolczucia, traktowanie ich jak przedmioty. co bedzie dalej? eksterminacja golebi bo sraja? wroble utluc bo rano robia halas? koty do pieca bo w marcu spac nie daja?[/quote] Nie wychodzić z windy, bo nie ma zakazu jeżdżenia z psem. Ale to że babka wkurzająca jest, nie jest powodem żeby ją pies brudził. Ja mam gdzieś co ludzie sobie gadają i staram się być opanowana. Babka, jak by nie patrzeć, miała prawo żądać od Ciebie zwrotu kosztów prania spodni i nic byś nie mogła zrobić. Jak mnie/dziecko/psa ktoś obraża to zdarza mi się zdenerwować, ale staram się powiedzieć coś co pójdzie w pięty i zdenerwuje tą osobę bardziej, ale są to zwykle teksty wypowiedziane miłym tonem i nie w stylu "bujaj się stara jędzo". Źle zrozumiałaś to co chciałam przekazać. To się odnosiło tylko do ubrudzenia spodni i narzekania ludzi. Ale to nie wątek o chamstwie tylko o komentarzach ;). Ostatnio miałam okazję się nasłuchać samych miłych tekstów o kundelkach: są najmądrzejsze, najwierniejsze i najkochańsze. "A rasowce to takie głupie, wie pani. Ja miałam rasowego i taki był głupi, a teraz mam kundelka i jest najmądrzejszym psem" (cytat pani, którą spotkałam w autobusie). Stwierdziłam, że zostawię bez komentarza :cool1:.
  17. Sweterki rozwalone na łóżku :loveu:. Co do gryzoni, to moja króliśka przez pierwszy tydzień wyłaziła jakimś cudem z klatki (gigaklatka domowej roboty z dużymi 'dziurami') i przychodziła do mnie do łóżka. Żeby się wyspać musiałam się na to zgodzić, bo bym całą noc chodziła od łóżka do klatki. Później dokupiłam jej towarzyszkę i się uspokoiła ;).
  18. Mój facet jest jedynakiem i to jest zue :mad:. Ale Hexolina rodzeństwa mieć nie będzie (przynajmniej nie w tym roku akademickim). [SIZE=1]Odwyk? Jutro będę miała kontynuację nawyku - siostrę srylówy :evil_lol:. Ktoś mnie chyba zabije (TZ albo tata) :roll:[/SIZE]. [SIZE=1]Ogłaszać ją muszę, żeby szybko oddać i nie cierpieć :roll:. Znowu się zakocham pewnie...[/SIZE]
  19. Faceta się nie upilnuje i jak chce pracować to będzie to robił nawet jak się go uwiąże :evil_lol:. Mój tata skrócił sobie palce jakimś urządzeniem jak deski przycinał (dzięki Bogu w domu byłam, a miałam iść opijać egzamin) i po paru dniach kombinował co by zrobić ciekawego w domu. Nawet z tym paluchami zabandażowanymi naczynia zmywał :crazyeye:. A zwolnienie dostał chyba na 3 tygodnie, bo pisać nie mógł, więc w pracy biurowej mu przeszkadzało trochę. Za to mój TZ jest leń i jak tylko go gardło boli to już jest umierający :mad:.
  20. A ja za to ostatnio miałam same miłe sytuacje z małą kundelką. Większość pytała czy to labrador, a jak odpowiadałam, że to kundel po najzwyklejszych kundlach, do tego z budy (musiałam podkreślić, że żaden rodzic nic z rasy nie miał), to tylko słyszałam "Bo kundelki to najmądrzejsze/najwierniejsze/najkochańsze są" :cool3:. Nikt nie odskakiwał z oburzeniem, tylko głaskanie (nawet prosić musiałam żeby głaskali, a nie tylko się zachwycali z daleka :-o). Nawet jak mówiłam, że śmierdzi trochę ze względu na warunki w jakich mieszkała to i tak całowały ją panie :razz:. A podróżowałam ze szczeniakiem dużo po Wawie, więc się zachwytów trochę nasłuchałam ;).
  21. Zgoda na psa była moim prezentem na 18stkę od rodziców :loveu:. Nie chciałam od nich już żadnych prezentów, jak się pytali o to po daniu zgody :evil_lol:. I mam taką jedynaczkę ;) [SIZE=1]Już głupia Monika zadzwoniła do koleżanki i powiedziała, że chce małe czarne coś (słodkie :loveu:) na tymczas. Ale nie dostanie, bo na razie jest z mamusiąi nie potrzebuje pilnie tymczasu :roll:. Ja to na prawdę głupol jestem, bo dopiero jedną przeżywałam a już drugą chcę :diabloti:. W nałóg wpadam.... ? [/SIZE]
  22. Jak coś to od następnego tygodnia. Justyna (esperanza) napisze więcej. Rozmawiałam z nią przed chwilką i info mam świeże ;).
  23. Justynko, Ty to masz szczęście do tych bid... Ta czarna malusia może do mnie przyjechać na DT jak potrzeba :loveu:
  24. Mi dogo wcale nie dziłało :angryy:. Komputery padają w najmniej odpowiedniej porze zawsze :shake: Nauka korzystania z nocniczka z dziadkiem, to może być ciekawe :cool3:
  25. Wiem, że szczeniaki czekają i dlatego będzie pewnie następny jak się trafi. Swoje szczęście czterołape to mam tylko jedno, do tego rozpuszczone i nie lubiące konkurencji :roll: (tylko szczeniakom ustępuje, ale też nie wszystkim)
×
×
  • Create New...