Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. *Monia*

    Barf

    A ja mogę prosić o ten jadłospis? Z góry dziękuję :loveu:. Z młodą przestawiam się na samą surowiznę bez gotowanego i zobaczymy co wyjdzie z tego. A Hexa wraca na samo gotowane ze sporadyczną kością co kilka dni, bo źle się czuje po większej ilości kości - na spacerze zakupkała cały trawnik i ma mniej energii jakoś :roll:.
  2. [quote name='Owieczka']Wiki nadaje sie tylko do domu z ogrodem bo strasznie źle reaguje na zamknięcie gdziekowliek :shake: ani kojec ani w mieszkaniu. Tragedia. Musi widzieć człowieka i koniec. Za to nie pcha się na łóżko, kocyk w kaciku domu całkowicie jej wystarcza. Jest straszna pieszczocha ale lubi mieć zajęcie ( lubi prace z człowiekiem ) [/QUOTE] Ta mała mi leży na sercu i tacie poleciłam ogłaszać gdzie się da. A z drugim psem jak by zostawała to lepiej by znosiła samotność? Moja też kontakt musi mieć ze mną cały czas, pierwszy miesiąc to nawet w łazience musiała mi towarzyszyć, ale jak zostaje z Hexą to nie cierpi aż tak bardzo (trochę pisku i spać idą). Czytając o Wiki to jak bym o Shinie czytała ;)
  3. U mnie Hexa nie ustawiła szczeniuchy na tyle, źeby z innymi psami bawiła sięodpowiednio. Wręczdaje sobie na głowę wchodzić i młoda się rozbestwiła :shake:. Hexa była przez ponad 5 lat jedynaczką i każdy pies w domu był wrogiem do wykurzenia, jedynie młodej się upiekło i została z nami również z tego powodu ;). Jedyne momenty 'ataków' na szczeniuchę to jak ma coś cennego albo usłyszy "Shina fe" - wtedy pędzi i zajmuje młodą zabawą w gryzienie. Nauczyła ją straszliwie warczeć w zabawie i zawsze mam istny koncert pomrukowy, obawiam się że kiedyś mnie wsadzą za walki psów :evil_lol:.
  4. *Monia*

    Barf

    Hali Mirowskiej nie odwiedziłam, ale za to na centralnym wykupiłam trochę kości i mięsa. Nadźwigałam się ale było warto bo psiska dręczyły świńskie nóżki i cudnie to wyglądało :cool3:. Na jutro kości cielęce mamy, pojutrze indycze szyje, a później kurczaka próbujemy i zobaczę czy młoda zacznie przyswajać. Kości wołowe jeszcze muszę dokupić i będzie kompletnie zapchana zamrażarka. Do tego muszę jeszcze jakoś wkomponować warzywa i szczeniucha będzie mogła samego barfa wcinać. Dzisiaj zostawiła duży kawałek nogi - mięso wyjadła a kość została, nawet nie miała ochoty dojeść później, i w końcu skończyła ze skokami na szafki, stoły, krzesła :multi:. Barfowanie jej służy w tym względzie, ale zobaczymy co z kupkami na dłuższą metę będzie :roll:.
  5. [QUOTE]Może lepiej nie pytać, śmierdzi sprawa na kilometr :P Do pracy na 22? :evil_lol:[/QUOTE] No Krzysiek wyjechał na tydzień to i na nocki chodzić mogę :evil_lol::evil_lol:. Ale niestety w poprzednim poście się przyznałam i nici z tajemniczości mojej pracy :roll:.
  6. Nie tam gdzie mogłaś pomyśleć :evil_lol:. W hostelu pracuję. Idę sobie pospać jak mi nikt nie będzie głowy zawracał i szwendał się po recepcji :razz:. Wzięłam pierwszą pracę która się nawinęła i nadal szukam czegoś lepszego.. Angielski sobie ćwiczę, bo tam rzadko po polsku ktoś rozumie - nie ma tego złego.. ;)
  7. Z lampą w świetle wieczornym też ładnie zdjęcia wychodzą :eviltong:
  8. Nie wiem dlaczego, ale [URL="http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/069-1.jpg"]to[/URL] zdjęcie mi się bardzo podoba :loveu:. Tak jesiennie już, wilgotno i liście opadnięte :-(. Do tego zimno dzisiaj straszliwie, a ja muszę o 22 wyjść do pracy... [QUOTE]Z dzisiaj może będzie trochę w ruchu. Na pewno jest kilka pociętych na kładce na PM. [/QUOTE] Wrzucaj zdjęcia, chętnie pooglądam :razz:
  9. To super, że już po sikaniu ;). Moja biedulka od razu po wyjściu z samochodu pobiegła kupkać jak by trzymała cały zabieg :evil_lol:. Oczywiście karmiona nie była przed, ale tak się jakoś jej uzbierało. Teraz tylko żeby się wszystko dobrze zagoiło i suńka będzie jak nowa :razz:. Hexa długo robiła z siebie ofiarę, ale po chyba tygodniu już szalała po domu.
  10. [quote name='Shirai - Koki']A np: nasz weterynarz ma skonczona dodatkowo spacjalizacje z ustawiania psow i wlasnie ona byla naszym zoopsychologie, gdy mielismy podobne problemy z warczeniem i nawet gryzieiem ???!!! Wiec ja generalnie radze uwagi Pani wet sobie wziac do serca [/QUOTE] Ustawianie psów... Pokaż mi dobrego weta i jednocześnie psiego behawiorystę. Ja się z takim nie spotkałam (ale to nie znaczy, że takiego gdzieś w okolicy nie ma). Rady weta są cenne jeśli chodzi o choroby, ale jeśli chodzi o szkolenie to można psu zaszkodzić stosując się do porad (znam taki przypadek; problem z agresją był). Do serca wszystkie uwagi trzeba brać, ale nie wszystkie okazują się pomocne ;). [QUOTE]Moje "dziecko" jak mnie probowalo dominowac i w reke "bzykac" mialo 8 tygodni, wtedy go chcialam odepchnac i mnie ugryzl w reke !!!![/QUOTE] Mógł być zestresowany, rozładowywać napięcie w nim nagromadzone. "Bzykanie" ręki, nogi, poduszki, zabawki, itp. wcale nie znaczy że pies musi to zdominować. Hexa dawno temu w taki sposób traktowała moją poduszkę, mimo że jest raczej uległym psem.
  11. Ja raczej kwarantanny nie do końca przestrzegałam, bo u jednej miałam duże problemy z lękiem, a u drugiej zaczęło się to samo. Zabieranie wszędzie to nie wszystko, musi mieć też kontakt z ludźmi (u mnie kontakt z psami też był bardzo istotny, bo szczeniątko zaczęło być agresywne i zabawy przekształcały się w walki. Takie dziecko i dominacja to mi trochę nie pasuje, raczej lękliwość i ze strachu warczy. Strach może się w przyszłości przerodzić w agresję, więc trzeba uważać. Sama mam lękliwe psy, więc wiem ile to pracy wymaga i jak trzeba pilnować żeby czegoś nie spaprać. Z małą mam już sukces - przez ostatnie 2 spotkania z jej koleżanką ni było żadnego warczenia i zabawa w końcu była zabawą a nie walką kto silniejszy :).
  12. [B]AngelOfDeath_200[/B] zainstaluj Mozillę - podkreśla słowa z błędem/błędami :cool3:. Wet to nie behawiorysta, leczy problemy fizyczne a nie psychiczne. Pracować musisz z małą cały czas, zabierać ze sobą w miejsca gdzie obcy ludzie mogą ją pogłaskać, dać smaka, pobawić się z nią chwilę. Temperować to można kredki w przedszkolu. Przede wszystkim chwalić za dobre zachowanie, uczyć że obcy nie są źli, zapoznawać z różnymi ludźmi, sytuacjami. Nie czekaj na pójście do przedszkola, bo kilka tygodni to dużo czasu. Dla takiego malucha każdy dzień jest ważny i każde nowe doświadczenie (złe czy dobre) może mieć konsekwencje (miłe lub niemiłe) w przyszłości. Ja zabierałam (i zabieram) swoje suńki na wszelkie imprezy, wyjazdy, spacery dalsze żeby miały możliwość poznawania nowości. Jak się któraś czegoś przestraszy to badamy obiekt wspólnie (jak się da oczywiście) i się przekonujemy czy rzeczywiście taki straszny jest. Pochwały i nagrody za dobre zachowanie to oczywiście podstawa :).
  13. *Monia*

    Barf

    A w HM gdzie ten mięsny jest? Tam jeszcze nie byłam i mogę się zgubić :evil_lol:. Jutro chcę łapki kupić, żeby brat coś mógł psom dać na śniadanie jak mnie nie będzie. Ledwo brata namówiłam, żeby mi z psami został na 2 noce jak będę w pracy i nie chcę żeby mu dawały popalić jak będą głodne i niewybiegane :roll:.
  14. *Monia*

    Barf

    Dominium jest jak stoisz przodem do McDonalda i tyłem do tramwai w stronę Mokotowa to po prawej i tam są schodki obok tego Dominium, na rogu kiosk. Po tych schodkach wchodzisz i idziesz prosto, po prawej będzie mięsny (nie sposób nie zauważyć, bo jest na rogu ;)).
  15. *Monia*

    Barf

    Niedaleko WKD. Jak się idzie do wukadki od strony Mc donalda w podziemiach, mija się dominium, kiosk i przed dojściem do kas po prawej jest ten mięsny. Nie umiem tłumaczyć :oops:.
  16. *Monia*

    Barf

    Na centralnym :p. Przynajmniej ja z moim nikłym doświadczeniem w psich kościach tak uważam ;). Są kości cielęce, świńskie ogony, kręgosłupy, jakieś takie wyglądające jak kawałek biodra (?), świńskie nogi, mięso dla psów za 2 zł za kilogram (tłuste strasznie, ale jako dodatek może być), ścinki wołowe. Mi się wydaje że to dużo, bo w żadnym innym mięsnym tyle tego nie widziałam.
  17. *Monia*

    Barf

    Ogony też mnie interesowały, ale byłam jeszcze nieuświadomiona że można dawać jednak wieprzowinę ;). Kości karkowych jeszcze nie widziałam i nawet nie wiem jak wyglądają :roll:. Wiem że jeszcze jakieś kręgosłupy były w tym mięsnym gdzie jest duży wybór psich kości, ale mam tam kompletnie nie po drodze..
  18. [QUOTE]oczywiscie okazało sie ze figa taka świetą psina nie jest. dzisiaj, w zabawie bo w zabawie ale warczała i szczekała namnie i rzucała sie z zębami. kiedy krzyknełem to sie uspokoiła. ale dostała w dupe i poszła do piwnicy na 2 godziny a ja na cmentarz.[/QUOTE] :mdleje: [SIZE=1]brak mi słów na skomentowanie [/SIZE][QUOTE]lub gdy ma jakies chore akcje to zaczyna latac po domu i gryzc mnie i warczeć. ale mysle ze damy sobie z figą z tym rade. dostanie wiecej ruchu. bo jej ograniczyłem wyjscia bo wiadomo szczeniak 3 miesiace a na polku 4 stopnie:-( [/QUOTE] Więcej ruchu powinno pomóc. Jak na spacerach ma dużo ruchu to nie zdąży zmarznąć. Moja też ma odchyły szalone i mi to wcale nie przeszkadza, przeciwnie - bawi mnie taka głupawka :evil_lol:. Hexa jak ma taki napad na spacerze to potrafi mi na rękawie zawisnąć z dzikim warkotem, miny przechodniów bardzo ciekawe :razz:. Siniaki na rękach trochę mniej interesujące, ale lubimy się tak czasem 'pogryźć' dla rozładowania napięcia ;).
  19. *Monia*

    Barf

    No to nieuważnie czytałam :oops:. Tak ostatnio mnie kusiło, żeby nóżkę Hexi sprezentować, ale zwyciężyła obawa o jej zdrowie. Dzięki za uświadomienie :). Lista zakupów wydłużona o kolejną pozycję :razz:.
  20. *Monia*

    Barf

    Tak mi się teraz pomyślało - dajecie nogi świńskie? Hexa się nimi kiedyś zajadała i była to jedyna surowizna, którą brała do pyska (wywaliłam raz z kilogram mielonego mięsa z dodatkami, 2 dni miskę omijała :cool1:), a później gdzieś przeczytałam że wieprzowiny nie powinno się podawać. Na którymś wątku barfowym przeczytałam, że jednak kości wieprzowe można podawać (czytam i zgłębiam tajniki diety ;)) ale mają mało wartości odżywczych. Jak to w końcu jest? Chcę we wtorek iść na zakupy i tworzę sobie listę rzeczy do kupienia, mam zamiar obydwu zwiększyć ilość surowizny - tylko śniadanie z braku czasu będzie gotowane, później pewnie zamienimy na coś barfowego do szybkiego zjedzenia. Mam ambitny plan, ale co z niego wyjdzie to nie wiem :roll:.
  21. Moim zdaniem próbować. Też się zraziłam po wymiotach, ale dalej próbujemy i jest coraz lepiej - wiem mniej więcej co wyeliminować a co jest ok. Po surowych kościach indyczych (też od nich zaczęłam) moja mała też wymiotowała, więc na jakiś czas odstawiłam i przerzuciłam na kości cielęce, później wołowe, korpusy i skrzydełka z kurczaka. Ogólnie kurczaka unikam raczej, bo mała kupkuje po nim straszliwie i mam mieszkanie do sprzątania i wietrzenia :roll:. Najczęściej podaję szyje indycze, kości wołowe i cielęce. Chrząstki też mile widziane ;).
  22. Znalazłam Was :multi:. Cuudne maleństwo :loveu:, ale ja wcale nie zazdroszczę bo jestem na etapie świętowania drastycznie zmniejszonej ilości kałuż w domu i mi się wcale nie marzy powtórka z rozrywki :evil_lol:. Wczoraj dla zabicia czasu wykopywałam kupę spod dywanu, bo mała uznała że nie powinnam wieczorem wychodzić do koleżanki i zrobiła bunt :cool1:. Cudowny szczenięcy czas :lol:. Oczywiście życzę spokojnego dorastania smerfiątka i jak najmniej szkód w domu ;). [SIZE=1]Mi się coś pokręciło i myślałam, że maluch już lada dzień się pojawi, a to jeszcze 2,5 tygodnia.. Szybko zleci :razz:.[/SIZE]
  23. Hexa je surowe + gotowane (oddzielne posiłki) i kupki nie tylko małe, ale i nie takie częste jak po suchej karmie. Po samym gotowanym byłam już przeszczęśliwa z kupek, a jak doszła do tego surowizna to muszę się wysilić żeby kupę w trawie znaleźć :lol:.
  24. *Monia*

    Barf

    No to we wtorek po pracy pójdę się rozejrzeć co jeszcze tam mają do zaproponowania. Na razie żywimy się metodą prób i błędów, bo nie wiem co im będzie najlepiej służyło. Kupię po trochu różnych rzeczy i spróbuję wprowadzać w dni wolne od pracy ;).
  25. [quote name='Saite'][B]Monia[/B], coś z tymi kośćmi wołowymi jest, bo jeden z moich psów absolutnie nie trawi takich kości. Potrafi męczyć się dwie doby po takim "rarytasie", jednocześnie każdy inny rodzaj kości trawiąc bez zarzutu.[/QUOTE] Hexa i po cielęcych czasem ma problem, ale ich nie dostaje z innego powodu - kilka razy się dusiła i mam uraz do nich :roll:. [quote name='O1us_89']A jakie części kuraka i indyka dajesz? Myślę karmić szczeniuchę małą gotowanym, bo takiej kruszynie boję się dawać surowiznę, a do granulatów jakoś zaufania nie mam...[/QUOTE] Indyka skrzydełka (dzielę) i szyje, czasem się trafi korpus w sklepie obok nas. Kurczaka skrzydełka, łapki, korpus (przemogłam się) i szyje. Niestety mała zawsze po kurczaku ma jakieś rewolucje i zakupkowuje mieszkanie :cool1:. [quote name='O1us_89']Na poslizg najlepsze są kefirki, jogurty naturalne, serek biały;D tak co dwa, trzy dni mały kubeczek, jogurciku albo kefirku, możesz smiało dawać:smile: A jeśli chodzi o łączenie BARF-a z gotowanym to wydaję mi się, że jeżeli psicom takie połączenie odpowaida i żadnych rewolucji nie ma to jest ok.[/QUOTE] Daję jogurty, kefiry, śmietanę do wylizania, szczeniątko czasem kawą z mlekiem zapije :mad:. O serku białym kompletnie zapomniałam, dzięki za przypomnienie :). Rewolucje ma tylko młoda czasem, a Hexa robi kupki jak york :razz:. Oczywiście w jednym posiłku nigdy nie mieszam ;). Aż mnie żołądek rozbolał od tego pisania o BARFie :evil_lol:.
×
×
  • Create New...