Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. *Monia*

    Barf

    Ja musiałam chować, bo Hexa polowała na niedojedzone kości a jej nie służyły. Młoda już nad jedzeniem się nie modli i dzisiaj zauważyłam, że się tucznik mały zrobił (ale sierść ma gęstą, więc po odjęciu kudłów jest ok). Kupiłam dzisiaj głowę łososia i 1/3 została pożarta. Podobno młoda śmierdzi niesamowicie (ja nie czuję), ale biega szczęśliwa i aż podskakuje z tej radości :lol:. Na początku długo myślała co to i po co, ale po namyśle zjadła :razz:
  2. Skarpetki :roflt:. Ja uparcie twierdziłam przez chyba miesiąc, że nie mam warunków na drugiego psa, ale się stało tak że warunki się zrobiły :evil_lol:.
  3. Najpierw to ja bym chciała wiedzieć gdzie jest mój szczeniuszek :mad:. Miałam takiego fajniutkiego grzeczniutkiego paskudziaka i gdzieś się zapodział, teraz mam diablika z adhd i odchyłami :cool1:. Ja kcem mojego maluszka przytulaczka :placz:. A teraz relacja z głowy - przyniosłam, ochrzan dostałam oczywiście :evil_lol:, no i się zaczęła zabawa w zabijanie ;). Najpierw patrzyła się na głowę z wielkim obrzydzeniem i nie rozumiała o co mi chodzi. Później oblizała ją trochę, a następnie zabrała się za jedzenie. Z pół godziny z przerwami konsumowała i zostawiła 1/3, bo się nie zmieściło. Teraz młoda ma głupawkę, a Krzysiek nie chce nas znać :evil_lol:.
  4. Cwana bestyjka z niego :evil_lol:
  5. Oporny ten smok. A myślałam, że już się przestawił na 'dużego chłopca'. Na zdjęciach to on jakoś tak 'starzej' wygląda ;).
  6. [quote name='zerduszko']Lizka dama staje pod drzwiami jak jej sie bardzo chce koooo. Ale Klusia wyznaje zasadę: zesr*j się, a nie daj się :evil_lol:[/QUOTE] Niezła zasada :evil_lol::evil_lol:. Hexa wolała by ogonem do żyrandola się przywiązać niż narobić w domu - taki typ, i nawet jak ma sraczkę to skręcając się i drąc na cały blok biegnie na trawkę po drugiej stronie ulicy - jak biedny katowany psiaczek :roll:. Już bym wolała żeby się zesrała niż wyczyniała takie akcje :oops:. [quote name='deer_1987']a kiedy jakies foty? do nas zapraszam..[/QUOTE] Jutro, bo już mam trochę miejsca na dysku (ok 1 giga :cool3:). U Was bywam regularnie, ale nie piszę, bo czasu mało :eviltong:. [quote name='zmierzchnica']...Kraby? Grzyby? Obcy? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG][/QUOTE] Raczej mógł być plasterek parówki, który się rozłożył na części pierwsze bo go nie zauważyłam, albo po prostu zwietrzała karma jej zaszkodziła. Kraby Hexolina lubi :razz:. [QUOTE]Tylko wiesz, ja tak mam, że baaardzo długo się przyzwyczajam do psów [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] A o tym myślałam "mój" tego samego dnia, co go wzięłam, co dla mnie samej było szokiem :diabloti: Ooo... To Frotek na początku był dokładnie taki jak ten dobek, tylko że nie łagodny [/QUOTE]Dla mnie wszystkie psiaki pod moją opieką są 'moje' i jak moje są traktowane - rozpuszczam wszystko co do mnie przybędzie :diabloti:, ale też posłuszeństwa wymagam - coś za coś. [QUOTE]Gratuluje [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Moje pokraki tylko stają przed drzwiami, ale to i tak dużo [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG][/QUOTE]Już mi Krzysiek spsuł szczeniuszka wczoraj wieczorem :mad:. Jak zawsze poszłam spać wieczorem (koło 20) i zamknęłam się z młodą w pokoju. Budzik miałam ustawiony na 22, żeby przed nocą jeszcze z młodą wyskoczyć. Przed 22 przyleciał Krzysiek z zasłoniętym nosem i oznajmił, że młoda nasrała w łazience (kur.., ciekawe jak, bo była zamknięta ze mną :angryy:). Stwierdził, że piszczała, więc ją wypuścił z pokoju i oczywiście nie pomyślał po co ona piszczała - że chce jej się wyjść :shake:. Kiedyś coś mu zrobię jak nie zmieni swojego myślenia, a raczej jak nie zacznie myśleć :mad:. [quote name='Martens']Brawo... A mi rośnie kolejne pokolenie psie, które chcąc załatwić potrzebę rozkracza się tam gdzie stoi, zero komunikatu, nawet subtelnego... :shake:[/QUOTE] Przynajmniej na łóżku Wam nie leje... :roll: Młoda dopiero niedawno zaczęła wysyłać komunikaty dźwiękowe i cieszę się z tego bardzo, ale do tej pory to ciężko się było połapać co i kiedy :shake:. A już od dawna na każdym spacerku jest załatwianie potrzeb, więc w domu by mogła już nie robić. A pisałam, że młoda nalała w niedzielę mamie na łóżko? Mamuśka stwierdziła tylko, że ma szczęście że nie na białą pościel, bo by uszy szczylowi pourywała :evil_lol:.
  7. Nie smuć się, masz jeszcze 3 psiaki [SIZE=1](a czwarty jak będzie miał się pojawić to się pojawi kiedyś ;))[/SIZE]. I wyobraź sobie ganianie z 4 kundliszczami oddzielnie na spacery - cały dzień na spacery byś musiała poświęcać, jedną rundkę byś skończyła to zaraz następną byś zaczynała :razz:. Do tego sprzątanie po szczyku.. Fajne stadko - każdy inny :loveu:
  8. [QUOTE]Patrzenie to i tak dużo, bo moja Klusia, to trzyma nawet jak ma biegunkę i nawet nie patrzy.... a pomyśleć, że jak miała już rok, to potrafiła w środku seansu filmowego zrobić kangurka pod telewizorem i bez krępacji zrobić nam własny seans [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG][/QUOTE] Jak sobie to wyobraziłam to nie mogłam się nie roześmiać :evil_lol:. Hexa jak jej się chce to informuje bardzo wyraźnie - piszczenie, pokazywanie drzwi, jak nie pomaga to łapie za rękę i prowadzi do przedpokoju robiąc oczywiście dużo hałasu złożonego z różnych odgłosów. I to nie tylko jak jej się bardzo chce, bo w domu tatę tak co 4-5 godzin dręczy ;).
  9. *Monia*

    Dino :)

    Staram się zachowywać całkiem normalnie w mięsnych, bo przecież kupowanie np. przełyku to coś zupełnie naturalnego :evil_lol:. Ostatnio zanim wymówiłam co ja chcę to musiałam kilka razy odetchnąć głęboko.. Nie będę się rozwodzić co się dzieje z moim przewodem pokarmowym jak niektóre części zwierząt podaję młodej :cool1:. Jak te głowy będą na mnie patrzeć to chyba wymięknę i 'daruję im życie' :shake:.
  10. *Monia*

    Barf

    Co do lania to ja się wolę nie wypowiadać, bo moja młoda to istną powódź przez kilka godzin potrafiła zrobić (podkład nie był w stanie wsiąkać tego wszystkiego). A w nocy wytrzymać potrafiła 7-9 godzin. O sikaniu na łóżko wolę już zapomnieć :cool1:. Kupki tutaj na bieżąco opisywałam :evil_lol:
  11. [QUOTE]No tak, Shina przyzwyczaiła się do zabaw z Hexą ;) A jak Hexa znosi rozłąkę z małą? Ma to gdzieś raczej? ;)[/QUOTE] Hexa ma teraz wszystko na zawołanie, więc nie słyszałam narzekania z jej strony :evil_lol:. Wczoraj jak rozmawiałam z mamą to tata akurat dawał Hexolinie kolację i musiałyśmy skończyć rozmowę, bo się nie słyszałyśmy :evil_lol:. Ale podobno Hexolina znalazła coś w mojej spacerowej saszetce (nie używanej od 3 miesięcy) i wymiotowała 2 razy, nie mam pojęcia cóż tam mogło być :roll:. [QUOTE]Serce wielkie czy nie, jak dostałam cynk, że ktoś zostawił szczeniaka jamnika na działkach całkiem samego to z wieeelką niechęcią ([IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG]) postanowiłam mu pomóc [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] Ja nie chciałam mieć 3 psów (naprawdę!), 4 też nie chcę, co nie zmienia faktu, że jak patrzę na tego jamniora to się rozpływam :cool1:[/QUOTE] Każdy psiak ma w sobie coś i skrada serce. Jedyny psiak, za którym jakoś specjalnie nie tęskniłam to dobek - oblewał stół dookoła, drapał drzwi, wył straszliwie jak wychodziłam, podarł ubrania, na początku nie wracał na wołanie, nie potrafił nawet w nocy spokojnie poleżeć, jak jadł to chodził non stop, takie adhd. Był u mnie 2 razy po 2-3 dni. Ale i tak go bardzo lubiłam, bo był niesamowicie łagodny i radosny, ludzi i psy kochał wszystkie bez wyjątku ;). [QUOTE]Hexa tobie to przynajmniej ktoś może psy wyprowadzić... a ja teraz mimo zapalenia płuc musiałam z młodą po lesie biegać - tylko mi nie ucieknie, resztę świata ma głęboko pod ogonem [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]... pocieszam się, że jeszcze tylko trochę wytrzymam i będzie lepiej - mama i Kamil uparcie ćwiczą z młodą, co by się ich też słuchała[/QUOTE] U mnie dopiero od niedawna Krzysiek wyprowadza psy, ale i tak sporadycznie :cool1:. Jak byłam chora to i tak ganiałam kilka razy dziennie z nimi, mimo że ledwo się ruszać mogłam. I przez takie wietrzenie się zamiast kilka dni to chorowałam ponad 4 tygodnie, momentami tak że cały dzień leżałam bez ruchu (poza wyjściami z psami na siku). Puścić ze smyczy suniek nikt nie może, bo ich nie opanuje. Krzysiek Shiny nie puszcza, bo ona tylko mnie uznaje a inni nie istnieją :shake:. Sąsiad chciał być dzisiaj super mądry i stwierdził, że jemu da się pogłaskać, oczywiście się nie dała i tylko się z nią poszarpałam :cool1:. Za to wczoraj dała się pogłaskać znajomemu, któremu nigdy wcześniej nie dała się zbliżyć :cool3:. Dzisiaj młoda wpadła na nowy pomysł. Odsypiałam jak zwykle nockę i koło 17 zadzwonił domofon. Ja nie słyszałam, ale Shina zaczęła szczekać, więc Krzysiek otworzył drzwi od pokoju. Zasnęłam momentalnie, ale młodej się chyba siusiu chciało, więc przyszła się tulić. Ja nieprzytomna, więc się tyłkiem odwróciłam, a ta zaczęła na mnie szczekać tuż nad moim uchem :mad:. Nie miałam wyjścia i wstać musiałam, żeby z nią wyjść. Jak z samym Krzyśkiem siedzi to potrzeb podobno nie sygnalizuje, a jak ja jestem to już prosi o wyjście :multi:. Fakt, że najczęściej tak dyskretnie że nie wiem o co chodzi, ale jest postęp bo piszczy w przedpokoju a nie tylko gapi się w oczy :multi:.
  12. Zawsze jest ciężkie, mówię to jako były DT i petsitterka - też ciężko było momentami, bo ja się szybko przywiązuję do psiaków :roll:. Stres zawsze przy tym jest :shake:. A tak wogóle to nie wiem dlaczego ja Was w subskrypcjach nie miałam, a byłam pewna że mam :oops:
  13. *Monia*

    Dino :)

    Ja się najbardziej brzydziłam pazurów w łapkach i długo je obcinałam, dopiero niedawno się przemogłam :roll:. Teraz najchętniej bym podawała kości cielęce, bo takie mało żywe, ale jakoś daję radę podawać wszystko inne ;). W sklepie mięsnym zawsze mnie odrzuca widok tego wszystkiego i chyba muszę dziwne miny robić, bo sprzedawcy się na mnie krzywo patrzą :evil_lol:.
  14. *Monia*

    Barf

    No to już 2 posiłki zjadł ;). Tylko po takim podjadaniu trudno trafić ze spacerami, bo trawienie jest w sumie cały czas i w naszym przypadku było częstsze kupkanie :roll:. Teraz się już uspokoiło bo szybciej zjada, ale TZowi zawsze rano narobi jak ja jestem w pracy, i to bez względu na porę kolacji - chyba go bardzo lubi :diabloti:.
  15. No to jakieś mamy dziwne i wybredne te szczeniaki ;). Hexa wymiatała z miski wszystko co w niej miała i ile posiłków by nie dostała to nigdy nie marudziła. Strajk zrobiła tylko raz - jak dostałam 'paczuszkę dla maluszka' z pedigree i chciałam to zużyć (pies mądrzejszy od pańci :oops:). Czekamy na fotki małego zabójcy :diabloti: i Baryłki współuczestniczącej w zbrodniach :razz:. [QUOTE]No już mnie nieraz napoczyna jak śpię [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Mnie ostatnio młoda złapała za bark jak za wolno się z łóżka zwlekałam :mad:
  16. *Monia*

    Barf

    [QUOTE]heheMonika, widze ze barf sluzy nie tylko psom [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Dokładnie :evil_lol:. U nas nie służy tylko Hexolinie, bo zawsze jakieś problemy po większej ilości kości są. Tata kość pozostałą po Shinulcu wolała wyrzucić niż dać Hexi, bo chciał mieć noc bez wstawania dodatkowego :roll:. [QUOTE]Ja mam inne pytanie. Mam na barfie 11-tygodniowego szczeniaka, teoretycznie powinien jeść 4 razy dziennie, ale on zwyczajnie nie chce tak często, grymasi, zje trochę albo wcale przy niektórych posiłkach, jakby nie miał w ogóle okazji zgłodnieć. Od kilku dni jesteśmy na 3 i wszystko idzie jak w zegarku i pies przynajmniej się ożywia jak widzi miskę [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] Można tak karmić, nic mu nie będzie? [/QUOTE] Moja też jadła 3 posiłki (i nadal je) i nic jej nie było, nie chudła ani nic złego się nie działo. U nas było spowodowane długim czasem spożywania posiłku (nawet do godziny jak większa kość), więc nie była po prostu głodna tak często i nie było sensu częstszego karmienia. Czasami obiadek ją nie interesował i wychodziły tylko 2 posiłki, bo zjadała kość dopiero na kolację :roll:.
  17. Taki maluszek z kurzą łapką :loveu:. Pisz jak jego wrażenia. U mnie młoda bardzo ciężko przechodziła początki barfa (miała z 10 tygodni jak była pierwsza próba) i jestem ciekawa jak Smerfiątko trawi kostki. Ja sobie bardzo chwalę barfa u swojej młodej. Je surowe już ponad miesiąc i wygląda świetnie - sierść lśniąca, nie wypada wcale, ładnie się rozwija, ma dużo energii, wszystkie ząbki wypadły (z kłem był problem, ale po kości cielęcej w końcu wypadł) i nowe ładnie wyszły, nie było problemu z gryzieniem wszystkiego, bo kości tą chęć zaspokajały. Shina ma teraz 5 miesięcy, więc jeszcze dzieciuch. [QUOTE]No a poza tym obserwowanie takiego malucha nawet na fotach jest niezwykle intrygujące więc nam ich nie szczędź [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] Podpisuję się pod tym stwierdzeniem :cool3:
  18. Shinulec smyczy raczej nie gryzie, chyba że się nakręci i nie wie co ze sobą zrobić to wtedy łapie smycz (mam tylko 2 ręce i 2 psy, więc nie mam zwykle miejsca na gryzak/sznurek). Urosła troszkę odkąd u mnie jest, już prawie 13 kg waży :razz: (razem się ważyłyśmy). Teraz znowu ciałka nabiera i robi się taka mniej szczeniakowata, chociaż ciamajdą jest nadal :evil_lol:. A dzisiaj moje kochane maleństwo miało dzień głupawki - najpierw pogryzła Krzyśkowi buta, później szalała z zabawką, później z kością, jak spałam to postanowiła po mnie poskakać i oblizać, następnie zaczęli z Krzyśkiem dzikie zabawy urządzać. Oczywiście po wczorajszej nocce w pracy się nie wyspałam, a dzisiaj znowu nocka :cool1:. Shinie chyba po prostu Hexy brakuje i nam to pokazuje bardzo wyraźnie :mad:. Tobie jeszcze mało psów? Nie ma to jak wielkie serce podzielone na kawałeczki :evil_lol:. Ja i tak chciałam jakieś drugie paskudztwo mieć i moje serce wyrywało się do pierwszej małej, a później do drugiej. Gdyby młoda była u mnie z tydzień to by kolejny szczeniak zajął jej miejsce (czarnuch najprawdopodobniej). Ale młoda się wkradła na dłużej i jej wyrzucić nie mogłam ;). Teraz mam psa, który jest tylko mój a resztę rodziny ma w nosie :roll:. Za to Hexa kocha całą rodzinę i znajomych, więc równowaga zachowana. Ale słuchają się tylko mnie..
  19. *Monia*

    Dino :)

    No to wrzucam (w pracy już jestem) [IMG]http://img339.imageshack.us/ifs/4424/img526/1/img1129u.jpg[/IMG] [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/622/img1126yx.jpg[/IMG] połykanie kurczaka (lubię patrzeć jak psiska łapy pożerają :lol:) [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/6798/img1133z.jpg[/IMG] a tu przełyk pożera? czy jakąś część kurczaka? [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/1299/img1130.jpg[/IMG]
  20. *Monia*

    Dino :)

    Ja tak zrobiłam i zadziałało :roll: [IMG]http://img12.imageshack.us/ifs/2655/img526/3/img1125lh.jpg[/IMG]
  21. *Monia*

    Dino :)

    To nie takie trudne, wystarczy link wstawić między [img] a [/img] i zdjęcie się pojawia ;). Ale i tak tu wchodzę, więc mogę linki zamieniać w zdjęcia :eviltong:. Tylko nie przesadzaj i nie zasypuj nas setką linków, 20 dziennie w zupełności wystarczy :evil_lol:.
  22. Super :multi:. Życzymy długiego i szczęśliwego życia z nową rodzinką :loveu:
  23. *Monia*

    Dino :)

    [IMG]http://img514.imageshack.us/ifs/7158/img526/1/img1115j.jpg[/IMG] Proszę :p.
  24. *Monia*

    Barf

    U nas w zamrażarce jakoś tak mało tłoczno się zrobiło, tylko kilka kości i filety. Za to dzisiaj TZ prawie mnie w sklepie udusił jak chciałam surową rybę młodej kupić :roll:. Stwierdził, że on woli dać kilka zł więcej za filety i nie martwić się że psu się coś stanie od ości :-o. Mowę mi odebrało, bo jakoś wcześniej żadnych uczuć i zainteresowania psim jedzeniem nie przejawiał, a teraz nawet o kości się czepia - "mięso jej kupić trzeba, a nie tylko kości, bo ty ją męczysz i źle żywisz". Nie dotarło jak tłumaczyłam, że kości musi dostawać, bo na tym to polega. Do warzyw też podszedł z dystansem, bo przecież "psy to zwierzęta mięsożerne". Zmienia mi się TZ na tej diecie barfowej :evil_lol:, o karmę czy gotowane się nigdy nie czepiał. A młoda na potwierdzenie, że nie jest roślinożerna zrobiła mały strajk przy obiedzie i tylko pogrzebała trochę w misce. Ale na kolację wylizała warzywka wszystkie i później na deserek dostała kurzą łapkę (która jej również nie przypadła do gustu po bliższym powąchaniu - się wybredna robi). Za to na karmę w nagrodę na spacerach się rzuca jak by z tydzień nie jadła i moje paluszki cierpią :mad:. Chyba surowizna ją mniej pociąga, mimo że dostaje różne 'zwierzątka' i różne ich części. Jutro serek biały, jajko i kefirek, ciekawe cóż powie na to jej przewód pokarmowy :cool1:.
  25. Wypisz sobie wszystkie za i przeciw oraz wady i zalety danej rasy, a później pomyśl na czym Ci najbardziej zależy ;). Na karteczce lepiej widać co jest najbardziej istotne, wygląd to sprawa najmniej ważna (moim zdaniem, które się zmieniło odkąd małą paskudę mam :evil_lol:).
×
×
  • Create New...