-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Mnie gryzie jak nie może opanować emocji - w trakcie zabawy i jak wracam do domu:mad:. A o częstsze gryzienie to Krzyśka się możesz zapytać, bo to on jest gryzakiem młodej :diabloti:. Z tym rzuceniem się na jego mamę mam kilka teorii - jak mówiłam, mogła poczuć się niepewnie bo pańci nie było a jakaś obca baba jej 'faceta' dotykała (Krzysiek zupełnie nie panuje nad Shinulcem), mogła też skoczyć w zabawie, a może też była to obrona terenu, czyli jej dom i jej zasady, bo ktoś rządzić pod nieobecność pańci musi :roll:. Nie wiem, ale będę ją bacznie obserwować. Wyjazdu do Krzyśka w święta nie będzie, bo bez psa się nie ruszę. Niedawno byli Krzyśka znajomi i żadnych oznak agresji Shinulec nie okazywała jak mnie nie było, kurde nie wiem o co mogło chodzić z jego mamą... To jest spokojna kobieta, lubi zwierzaki, Hexa ją uwielbia, Shinulcowi dawała kiełbasę przy mnie, bułką ją karmiła i było w miarę ok.. Teraz na jej przyjazdy będzie młoda musiała siedzieć w klatce albo w kagańcu śmigać po chacie jak mnie nie będzie :shake:. Ja ją w locie powstrzymam głosem, Krzysiek nawet siłą tego nie zdziała, bo jego też dziabnąć może :shake:. I najgorsze jest to że on jej na to gryzienie bez powodu pozwala... To się znowu pożaliłam, ale jakoś mnie ta cała sytuacja zastanawia i nie mogę znaleźć jednoznacznego rozwiązania :oops:.
-
Tak wyglądamy zaraz po przebudzeniu (byłam po nocce w pracy chyba) [IMG]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63264%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3262347745349nu0mrj[/IMG] Mam jeszcze sporo fotek, ale będę wrzucać po kolei bo muszę zmniejszać najpierw. Zauważcie, że wszystkie ząbki ładnie wyrosły i całkiem imponujące ma uzębienie. A gryzie strasznie mocno :mad:.
-
No podobno Krzyśka mamę zaatakowała, ja tego nie widziałam więc nie wiem jak było :roll:. Poszczekać lubi, tak jak Hexa z resztą - takie wrzaskuny mi się trafiają.. Tak w ogóle to dziękuję za miłe zakupy i za wytrzymanie z moim potworem jak byłam w aptece :loveu:. Teraz mi właśnie tłumaczy, że trzymanie jej w domu na siłę jest bardzo złym pomysłem i pewnie zaraz weźmie się za obgryzanie czegoś z nudów :mad:. A podobno jest chora i po tych antybiotykach powinna być spokojniejsza :mad:. Ale kasłała trochę jak się cieszyła na mój widok jak wróciłam z poczty :roll:. Mamy nową obróżkę, w końcu nie za dużą :multi:.
-
Rzuciłaś urok na mojego szczeniucha :mad:. Ona w drodze powrotnej była miła dla ludzi, dawała się dotknąć, a jakiegoś chłopca to prawie wycałowała jak ją zaczął głaskać :-o. Dzieci lubiła, ale nie aż do takiego stopnia. Albo może ta wetka dała jej coś w zastrzyku i się młodej w łebku poprzestawiało :evil_lol:.
-
Już nie kaszle, ale ma focha bo jej na balkon nie pozwalam wychodzić :roll:. Z weselszych wiadomości - Hexolina ukradła rodzicom boczek :evil_lol:. Stał poza zasięgiem jej paszczy, ale jakoś wlazła na szafkę i ukradła wszystko :evil_lol:. Mama stwierdziła, że to wszystko przez moje szkolenie (dokładniej agility ;)) i to przez to taka sprytna się zrobiła. To jej odpowiedziałam, że jak psa się głodzi to pies kradnie - nastała cisza w słuchawce :diabloti:.
-
Moje małe się pochorowało, do 31go na antybiotykach ma być :shake:. Miałyśmy dzisiaj jechać do domu do Hexoliny i nic z tego, bo nie chcę Hexi narażać.. Dzisiaj i jutro Shinulca przetrzymam w domciu, żadnych spacerów żeby się nie wyziębiała i mam nadzieję, że pojutrze mi już Hexolindy nie zarazi. Od razu po wyjściu od weta napadły nas dwa psy i dopiero jak krzyknęłam że młoda zakaźnie chora jest to właściciel je odwołał. Za to pan z shi tzu nawet słysząc, że młoda zaraża nie umiał swojego psa złapać zanim obok niego przeszłyśmy. Pani jakoś nieudolnie próbowała łapać malucha później, ale jej to nie wyszło i się z młodą pooblizywał chwilę, mimo że próbowałam nie dopuścić do kontaktu. Ludzie nie myślą :shake:. Zdjęcia będą jak mi się uda odebrać obrożę z poczty i jak mój leń w końcu odpuści i mi się coś w końcu będzie chciało robić :eviltong:.
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Już pana i psa mijamy z daleka i koleś nawet nie próbuje się zbliżać ;). Jak spotkam psa bez smyczy to będę robić wrzask na całą okolicę i udawać że mam wielki uraz psychiczny :razz: (ja się psów nie boję i takie wydarzenie nie jest w stanie tego zmienić :roll:). Dzisiaj napadły nas 2 psy żeby obejrzeć moją małą jak od weta wychodziłyśmy. Od razu krzyknęłam gdzie jest właściciel i jakoś się nikt nie przyznawał. Krzyknęłam więc, że jak widać wychodzimy właśnie od weterynarza i moja mała jest zakaźnie chora, a momentalnie psy zostały odwołane :cool3:. Mała jest na prawdę chora i nawet nie oszukałam nikogo ;). Na zdjęcia czekam bardzo niecierpliwie. Też mam trochę fotek, ale 'leniwa doopa' ze mnie i na razie mi się nie chce zgrywać :p. [SIZE=1]Leniwą dupę wymyślił jeden gość w pracy, obcokrajowiec ;).[/SIZE] -
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
*Monia* replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Ja wiszę za bazarek 8 zł, więc 10 wpłacę albo na transport albo na pobyt maluchów (co jest pilniejsze). Z większymi sumami muszę się niestety wstrzymać, bo mi się małe pochorowało.. -
Zdolna dziewczynka już umie zdjęcia wklejać :loveu:. Super fotki i widzę, że Dinuś grzeczny :loveu:. A mi się sryl przeziębił i przed wyjazdem do weta zajść jeszcze trzeba :roll:.
-
[QUOTE]Tam u Ciebie w pracy sprzedajesz? Myślałam, że tylko przyjmujesz gości, a Ty masz tam same atrakcje [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] Hm, to po co mu były, jak musiałaś tłumaczyć instrukcję obsługi [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG] :evil_lol:[/QUOTE] Nie instrukcję obsługi, ale różne rodzaje i które jakie są i co w nich jest takiego że mogą być lepsze od innych :evil_lol:. Koleś stał i nie bardzo wiedział o co mi chodzi, bo się tak na tym znam jak świnia na gwiazdach (mojej ciotki ulubione powiedzenie ;)). Później przyszedł jeszcze pogadać, ale już byłam tak zmęczona, że miałam dosyć jego żartów. Nauczył się nowego stwierdzenia "leniwa doopa" i w kółko je powtarzał. Leniwą ja mu podpowiedziałam, a dupę to on chciał koniecznie dodać do tego. I jeszcze 'kapuściana głowa' - to akurat określenie na jego głupotę :evil_lol:. A nie lepiej to powiązać w takie małe supełki żeby miał więcej rozgryzania? U mnie taka zabawka przetrwała zabawy obydwu małpiszonów i jeszcze gdzieś resztka żyje. Tylko za nic sobie przypomnieć nie mogę jak to wiązanie się nazywa (chyba muszę w końcu spać iść..)
-
[quote name=' badmasi']Monia-aż dziw, że pies na smyczy a właściciel nie potrafi nad nim zapanować, ten pies powinien bezwzględnie nosić kaganiec. Ja już nauczyłam się, że takie egzemplarze omijamy z daleka. [/QUOTE] Najlepsze jest to, że ja panowałam nad identycznym psem i nie miałam problemów przed obronieniem podbiegaczy przed nim, mimo że ważyłam niewiele więcej niż pies :roll:. Pan chyba uznał, że młoda się świetnie bawi będąc tak poniewierana :shake:. Co do yorków to mamy kilka na osiedlu i chyba żaden smyczy nie posiada. Jedna pani bezstresowo pozwala się swojej yorczce bawić z moją młodą, a ta jest strasznie niedelikatna i muszę co chwila ją stopować żeby nie zdeptała maleństwa. Ja się bardziej stresuję niż właścicielka kurdupelka, który w każdej chwili może zostać uszkodzony :roll:.
-
Pomysł ze smyczami genialny. Ja chyba jednemu panu kaganiec dla psa sprezentuję, bo jak mnie drugi raz dziabnie to mogę nie mieć tyle szczęścia :roll:. Sytuacja miała miejsce w sobotę rano, czas miałam zaplanowany na wszystko - spacer godzinny z młodą, później wizyta u szczeniaków, zakupy, wieczorem wypad z koleżanką, więc zadowolona już od rana, pełna nadziei na super dzień. Przechodząc przez ulicę dojrzałam pana z ONkiem na smyczy, pies ma agresję smyczową, o czym już dawno mnie pan poinformował. Byłam pewna, że pan nas minie spokojnie z psem na krótkiej smyczy, standardowe 'dzień dobry' i pójdziemy dalej. Niestety bardzo się przeliczyłam, bo pan chciał psa przywitać z moją małą i skończyła pod ONem :angryy:. Pan oczywiście psa nie odciągnął i psisko się pastwiło nad młodą przez moment, więc postanowiłam ja się rzucić na pomoc bo nie dam swojego psa zżerać. Gdy psa próbowałam odciągnąć to mnie chwycił mocno za rękę i dopiero jak się rozdarłam na pół ulicy to mnie puścił. Pan od razu zaczął mówić o zaświadczeniu o szczepieniu, ale będąc w szoku powiedziałam, że mam to gdzieś i oddaliłam się jak najszybciej z miejsca wydarzenia :roll:. Widziało to kilka osób, ale nie przyszło mi do głowy żeby to zgłosić i poprosić świadków o zeznawanie :oops: - dla mnie najważniejsze było już nie narażać mojego psa na kolejny atak, bo mogło się skończyć gorzej dla niej :shake:. Na szczęście byłam bez Hexy, bo dla niej kolejny atak psa mógł się skończyć dużo gorszym urazem psychicznym, młoda jakoś się trzyma (chyba nie zdążyła do końca pojąć o co chodzi). Ja mam na ręku pięknego siniaka i zadrapanie :shake:. A tak się cieszyłam, że u nas ludzie psów raczej pilnują...
-
Polecam się na przyszłość :p. [SIZE=1]Właśnie sprzedawałam kolesiowi prezerwatywy i tłumaczyłam z polskiego na angielski co jest na nich napisane, ze śmiechu prawie się udusiłam :evil_lol::evil_lol:[/SIZE]
-
Nacisnąć trzeba prawym przyciskiem na zdjęcie i wybrać 'copy image location' (albo chyba może być 'kopiuj adres obrazka) i wstawić między [img] a [/img] ;). Już pisałam, że będę za Ciebie linki w zdjęcia zmieniać :eviltong:.
-
Dżok - w DOMU!!!! DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM!!!!!!!!!!
*Monia* replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Tak sobie po cichu obserwowałam Dżokusia i teraz napiszę, że cieszę się ogromnie z tego że w końcu ma super domek :multi::multi:. Taki biedny przemykał w schronisku z podkulonym ogonkiem, a teraz może wymazać wszystkie złe chwile z pamięci bo będzie tylko lepiej :loveu:. -
To ja spróbuję ;) [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/7280/img1136k.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3804/img1137u.jpg[/IMG] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/3239/img1139j.jpg[/IMG] słodki nochalek :loveu: [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/1102/img1140k.jpg[/IMG] Bierzesz 'copy image location'? Mam mozillę i bez problemu mi wszystko działa w ten sposób.
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Nie zgłosiłam. W szoku byłam i powiedziałam, że mam gdzieś to zaświadczenie :oops: (od razu zaczął mówić o zaświadczeniu o szczepieniu). Facet doskonale zdaje sobie sprawę, że pies rzuca się jak jest na smyczy (bez smyczy z Shiną się kochają), tłumaczył mi to kiedyś a i tak podlazł. Aresa utrzymywałam bez problemu, mimo że ważę tylko kilka kg więcej niż on, jak trzeba było to Resiak wisiał w górze podczas gdy mały pies skakał wokół. Za to właścicielka Aresa miałą przypadek, że się rzucił na jakąś kobietę i musiała na obserwację z nim do weta chodzić. Jak pomyślałam o zgłoszeniu to już dawno było po wszystkim, chciałam jak najszybciej uciec z Shiną żeby już się na nią nie rzucił (o sobie nawet wtedy nie myślałam, jakiś instynkt macierzyński mi się włącza w takich momentach i zero myślenia logicznego :roll:). Kurde, ile razy Aresa i Hexę rozdzielałam i nic, tylko raz kłem dostałam, a ten mnie po prostu za rękę chwycił i dopiero jak się rozdarłam na pół ulicy to puścił :shake:. Ale to nie zmienia faktu, że następnym razem nie zawaham się znowu mojego psa bronić. Całe szczęście że Hexy nie było. Teraz chyba tylko mi pozostaje zwiewanie przed panem i tłumaczenie że tak strasznie się boję tego psa :roll:. Do ochrony chyba trzeba będzie się przejść i wystąpić jako mała zastraszona dziewczynka... Nie dopisałam wcześniej, że Shina oczywiście była na smyczy, żeby nie było że zgrywam poszkodowaną a mój pies był luzem ;). Dobra, nie robię już offa :eviltong:. U Was tak mało śniegu jest czy to starsze zdjęcia? U nas jest tak ładnie biało, ale też i zimno straszliwie.. -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Jaki Frocisław inny się zrobił :-o. Jak nie ten sam pies. Teraz jest duuużo ładniejszy, taki gołopupiec :loveu:. Nie tylko psy luzem atakują. Nas w sobotę zaatakował ON na smyczy, właściciel sobie poradzić nie mógł i to ja musiałam bronić młodej :shake:. Zostałam przy tym mocno ugryziona w rękę i mam piękny ślad plus siniaka :shake:. -
[quote name='ladybird']Właśnie nic mu się nie dzieje, nie zamarzają, normalnie sobie chodzi po tym śniegu, bez problemów [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Może musisz jej butki zakupić [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG] Oj tam tylko zdjęcia i zdjęcia :eviltong: Jak będą to wstawię [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] Koziego mleka? O, to ciekawe [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wink333.gif[/IMG] Myślisz że jak psy nie trawią krowiego to kozie będą trawić? Tak, trzeba sprawdzać jogurt [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] [/QUOTE] Hexa też normalnie zawsze chodzi, a to jakieś takie głupkowate jest i lubi się wydurniać ;). Kremem nivea posmarowałam jej łapska i jest chyba lepiej. Zdjęcia, zdjęcia.. :eviltong: Kozie mleko chyba lepiej przyswajalne jest. To jutro jogurt kupić trzeba i zacząć podawać. Kefirki dosyć często podaję :).
-
Dinuśkowi też łapy zamarzają na śniegu? Moja mała od wczoraj postanowiła sobie podskakiwać na trzech łapach na zmianę i przez to wygląda jak przygłup :evil_lol:. Zdjęcia by się przydały, bo jakoś ostatnio żadnych nie było :razz:. Z tym jogurtem też spróbujemy, jak ma być taki super to trzeba sprawdzić ;). Dzisiaj młodej dałam koziego mleka i prawie z miską pochłonęła :lol:.
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
*Monia* replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Do mnie miała odezwać się pani w sprawie DT z szansą na DS i od piątku cisza :shake:. Byłyśmy u maluchów i są bardzo żywe, towarzyskie i wszędobylskie :loveu:. Jedna jest chudziutka, bo siostra zjada jej karmę, a ta 'dominująca' to taki pulpecik skoczny. Miałam wziąć aparat, ale rano zaatakował nas pies na spacerze i pamiętałam tylko o tym, żeby wyjść z domu po spacerze i jechać do szczeniaków :roll:. -
W zimę podaję moim paskudom tran codziennie na uzupełnienie diety ;). Hexa kocha śnieg, zjada go kilogramami i zawsze jest ok. Młoda też pokochała dzisiaj śnieg i też biega za kulkami prawie tak jak Hexolina, ale jej jeszcze nie sprawdziłam pod względem niechorowania zimową porą :roll:. Szukaj tego tajnego składnika i od razu zdawaj relacje :razz:. Jest chyba jakiś preparat (nazwa na 's'?) na podniesienie odporności, na weterynarii gdzieś czytałam.
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
*Monia* replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kika9004']Ucałuj je ode mnie [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG][/QUOTE] Ucałuję jak mnie nie zjedzą zanim zdążę to zrobić :lol:. Postaram się o jakieś nowe fotki, bo pewnie maluszki sporo urosły :). Nie widziałam ich od wyjazdu tej dwójki do KropkaKropka. [SIZE=1]Jedzie ze mną jakaś pani obejrzeć maluchy, więc relację zdam po powrocie ;).[/SIZE] -
[quote name='Martens']Współczuję takich historii... [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/shake.gif[/IMG] A to klient był? Czy z pracy ktoś? [/QUOTE] Klient. Na koniec miłej nocy dostał szczotą przez łeb, a później prawie spadł ze schodów :diabloti:. Usłyszał też parę miłych słów na swój temat (po angielsku, więc zasób słów odrobinę ograniczony miałam) i się dziwię że wytrzymał żeby ręki nie podnieść, bo by się skończyło dla niego tragicznie :angryy:. [QUOTE]Ty to w ogóle masz jakieś same dziwne opcje w tej pracy [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] [/QUOTE] Żeby tylko płacili więcej za takie atrakcje... [SIZE=1]Zaraz smsa wyślę ;).[/SIZE]