-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
*Monia* replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Jutro jadę do maluchów. Trzymać kciuki :razz:. -
A ja jutro będę odsypiać nockę... I to bardzo ciężką, bo koleś mi fikał i prawie w dziub dostał za zbytnie spoufalanie się :roll:. Nawet to że jestem w pracy by mi nie przeszkadzało w takim załatwieniu sprawy.. Ma szczęście, że są jeszcze 2 inni którzy go odciągnęli i zagadali bo jeszcze kilka sekund i by było baardzo nieprzyjemnie :roll:. Jeszcze mnie złość trzyma :mad:
-
U nas transporter jest do jedzenia, papki też tam jej dałam. Łóżka i materacyk są tylko do poleżenia chwilę, bo jednak na nich za gorąco jej w tyłek ;).
-
Jestem taka dumna z Shinulca, że muszę napisać. Przed chwilą wyjmowałam plecak z szafy i wysypały się z niego różne psie smakołyki. Oczywiście Shina zaraz zaczęła sprzątać i jak znalazła większe ciacho to poszła skonsumować w klatce :multi:. Sznurek też do klatki zaniosła i tam schowała - mądre dziecko :loveu:.
-
Ja bez Ciebie też nie chcę iść :evil_lol:. Nie uwierzy Ci dopóki całkowicie nie wyzdrowieje :lol:.
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
*Monia* replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
[B]Esperanza[/B] ma zapchaną skrzynkę, więc sobie pozwolę napisać tutaj odpowiedź na pytanie z innego wątku ;). Nie jest to off, bo dotyczy maluchów :eviltong: [QUOTE]*Monia* a może miałabyś szansę "maluchy z lasu" ze mną odwiedzić?[/QUOTE] Kiedy? Mam wolne w piątek i sobotę, więc mi wtedy pasuje, później już nie będę miała szansy się gdziekolwiek ruszyć :shake: . W piątek trochę czas ograniczony mam, bo młodej zapas jedzenia na święta muszę kupić, a w sobotę cały dzień mam zupełnie wolny. Jak Ci pasuje? Dostosuję się :). -
[QUOTE]Myślałam, żeby pojechać w poniedziałek, ale pasuje mi też piątek. Bo w sobotę i niedzielę pracuję [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] W pt może być o której chcesz [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG][/QUOTE] W niedzielę też mam nockę, więc poniedziałek odpada :shake:. No właśnie nie wiem o której, bo chcę się jeszcze wybrać do szczeniaków rano i po wizycie będę już wolna ;). Najbardziej by mi pasowało koło 14, ale jeszcze Ci jutro rano albo dzisiaj jeszcze dam znać jak mi Justyna odpisze bo nie wiem o której do tych maluchów będę jechać i czy w ogóle będę jechać. [QUOTE]Wygłaszczę! Cały czas go przytulam, bo jest taki strasznie smutny [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Jutro wyniki krwi będą, to mi powiecie czy wszystko jest tak jak powinno być [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG][/QUOTE] Powiedz, żeby się nie smucił i wziął w garść. Jak większość facetów się nad sobą użala :evil_lol:.
-
[B]zmierzchnica[/B]- Hexa trochę wyluzowała dzięki Shinulcowi i przestała mi ręce urywać w panice, ale to raczej ze względu na to żeby nie być 'tą słabszą', tak mi się wydaje. Wystrzałów jako takich jeszcze razem nie 'przechodziły'. Z bassetką pani chodzi o tej samej porze co my, więc mamy ciekawe spacerki - ganiają się, biegają za tropami, Shina ją przyprowadza z krzaków, no i mamy okazję do ćwiczenia posłuszeństwa w rozproszeniach ;). [quote name='Martens']Yhh ja też się boję przejmowania strachów, bo u mnie suczysko na wystrzał = zawał, a do tego duże obce psy nie zawsze kocha, zwłaszcza boksie, po kilku uroczych atakach :roll:[/QUOTE] Nielubienie psów młode psiska bardzo szybko załapują - Shina jak tylko zobaczyła Hexy złość to szła z zębami :shake:. Przy próbie odczulenia Hexy na belga Shinulec prawie go zjadła, bo Hexa się przestraszyła :shake:. [quote name='zerduszko']A Hexa wróci w ogóle?? [/QUOTE] Wróci po sylwestrze, choćbym miała stoczyć krwawą walkę z rodzicami ;). Ale jak Shina zacznie cieczkować to znowu Hexę trzeba będzie wysłać na 'wakacje', bo sobie Krzysiek nie poradzi z nimi na spacerach, a do tego one dwie na smyczy i podbiegacz to by mogło być niezbyt wesoło i dla mnie bo też bym mogła sobie nie poradzić z odganianiem :roll:. Do cieczki się powoli przygotowujemy - chlorofilowe tabletki już są, spray też niedługo nabędę i psychicznie się zaczynam nastawiać że to tylko ten jeden raz i trzeba jakoś przeżyć :roll:. [QUOTE]O nie, sylwester... Jakoś nie myślałam o tym do tej pory, ale będzie to ciężkie przeżycie u nas [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] Buziak dla Shiny [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Ja o tym cały czas myślę i kombinuję co będzie najlepsze dla psów. O wyjściu gdziekolwiek i tak nie ma mowy (nie pierwszy raz), więc tylko pozostaje pytanie gdzie się ulokować - u rodziców, w mieszkaniu u nas czy może jakaś inna ewentualność (najlepiej to do babci wyjechać; babcia mieszka w lesie z dala od cywilizacji, ale sąsiadów ma i też petard może trochę być). Shinie z morduchy śmierdzi po podrobach, więc buziaki na jutro rano zostawię ;).
-
Biedny Dinuś :-(, wygłaszcz go od nas. Zdrówka życzymy! Możesz mu podawać więcej tranu, na florę jogurty naturalne, jedzonko musi być w temperaturze pokojowej, do papek możesz dodawać ciepłej wody. Jak Hexa była przeziębiona to wet kazał dawać rutinoscorbin, a ja od siebie ubierałam ją w koszulki przed wyjściem na spacer żeby nie było takiego szoku temperaturowego (tak sobie wydedukowałam :roll:). [SIZE=1]Masz w tym tygodniu czas na zakupy? Chcę się wybrać w piątek albo w sobotę, bo później już nie będę miała kiedy..[/SIZE] [SIZE=1]Jutro odsypiam, bo dzisiaj do pracy na nockę idę.[/SIZE]
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[QUOTE][B]*Monia*[/B] - ja też kocham... u innych :diabloti: Ale mojego obiadu ani rusz! [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG][/QUOTE]A bo to raz obiad mi zwiał :evil_lol:. Kiedyś miałam wielką ochotę na krokiety z barszczem, brat mi podgrzał i wszedł na moment do mnie żeby powiedzieć że już gotowe. Zgadnijcie czy zjadłam chociaż jednego - a barszcz stał nie ruszony :diabloti:. Wtedy myślałam, że utłukę jedno i drugie - brata za głupotę a Hexę za łakomstwo :mad:. O półtora-kilogramowej karkówce też pisałam nie raz - tata biedny nie miał co jeść, a mama niesamowicie była zła na siebie i Hexę :evil_lol:. O kanapkach nawet nie warto wspominać, bo było ich tyle że nie liczę. -
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
*Monia* replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Bo jeszcze nie wiedział, że to takie fajne jest :evil_lol::evil_lol: -
Będziemy miały Plum Blossom i nowe Puppy Love dla dużych psów :loveu:. Tylko na tą drugą będzie trzeba poczekać aż do PL dotrze..
-
Kobieta na początku mówiła, że to zabawa, ale widząc (i słysząc :evil_lol:) moje wkurzenie psa zabrała bez gadania. Psisko poschroniskowe i ogólnie fajne, tylko Shina jakoś na niego tak działa :roll: (zresztą z wzajemnością..). Dzisiaj młoda ścięła się z bassetką, ale po chwili przemyślenia dalej szalały jak by się nic nie stało. Poszło o patyk, bo był za krótki i nie mogły razem go trzymać.. Niestety psy wyczuwają nastroje ludzkie i swoich pobratymców i zachowanie przejmują od nich :shake:. Shina pewnie ten strach przed psami gdzieś w oddali szczekającymi ma przez Hexę, tylko Hexa przestraszyła się czegoś innego (wtedy chyba dzików) a ta myślała że chodzi o to szczekanie. Szczeniucha po wczorajszej i dzisiejszej zabawie z bassetką jest super grzeczna w domu i nawet jej się nie chce bawić kulą smakulą :razz:. Ja wracam zamarznięta, ale warto :cool3:.
-
Mądry dzieciaczek z Bucka :loveu:. Jak ja się z TZem pokłócę to młoda się na nim (na nas) wyżywa i albo na łóżko naleje, albo kabel mu od neta przegryzie albo buty zeżre (co jest u niej czymś dziwnym). Nie wspominam już o skakaniu po nim i obgryzaniu go z każdej strony :evil_lol:. Ze spaniem to się z wiekiem przestawia, więc jest szansa że za kilka (kilkanaście ;)) miesięcy mu się zmieni i będzie wolał poleniuchować dłużej. Hexa spała ze mną do późna już w wieku 4 czy 5 miesięcy, a młoda nadal później niż o 9 nie wstaje, a wcześniej wstawała przed 7. Hexolinę najtrudniej wieczorem ściągnąć z wyrka, bo kto to słyszał żeby w nocy jakieś spacery odbywać jak trzeba przecież spać.
-
[quote name='zerduszko']Zdrowie... a psychika?? ;( [/QUOTE] Przecież zdrowie fizyczne ważniejsze i jak rany tylko niewielkie to olać resztę trzeba :eviltong:. Na tym drugim zdjęciu wygląda to jak by Hexa ją za głowę podnosiła i próbowała ciągnąć po podłodze :evil_lol:. Brakuje m tych ich szaleństw i łapania wszystkiego w locie :roll:. Na psychikę to jej jeden pies dzisiaj na spacerze wjechał - poganiał ją najpierw chwilę, a później łapał za kark i potrząsał :crazyeye:. Dobrze, że się schroniła u mnie pod nogami to ją przynajmniej byłam w stanie ochronić przed jego doskokami (kieszeń pełna mięcha też swój udział miała, bo się nią interesował). Pies przy tym warczał i nie wyglądało to na niewinną zabawę. Już wcześniej mu się młoda nie podobała, ale aż tak niemiło jej nie traktował.. Psisko jest wielkości i postury rottka. Jego pani po chwili się zorientowała, że nam się nie podoba takie zachowanie i zabrała psa na smycz. [quote name='Martens']Yyy, nie mówiłaś, że masz takie psisko, podobno miał być szczeniaczek [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG][/QUOTE] To jest mały szczeniaczek - Hexa ważyła 13 kg jak miała 3,5 miesiąca, a Shina tyle waży w wieku 5 miesięcy ;). [QUOTE]Domek świetny [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE]Już jest trochę w środku nadgryziony, bo musiałam przeczekać chwilę protestu i się nie wtrącałam w to co się w jej chałupce dzieje :roll:. [QUOTE]Tylko o sylwestrze mi przypomniałaś, o losie znowu Baryła będzie szajby dostawała... [/QUOTE]My ostatniego sylwestra spędziłyśmy w łazience, a nowy rok pod kołderką chyba pół dnia leżałyśmy :shake:. W tym roku jeszcze nie mamy konkretnych planów, tylko chodzę i myślę co będzie najlepsze dla wszystkich... Rodzice dla psiska i tak są w stanie zrezygnować z wyjścia gdziekolwiek, więc teraz za i przeciw trzeba przemyśleć. Raczej ten czas w blokowiskach jest bardziej odczuwalny niż w tej naszej wiosce.. Dobrze, że chociaż Shinulec jest w miarę normalny w tej kwestii i ma gdzieś wystrzały (sprawdzone dzisiaj).
-
Chyba tych zdjęć nie wstawiałam (nie pamiętam :roll:). Nie tylko Shina zagryza Hexę, Hexolinie też się zdarza zagryzać szczeniuchę ;) [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63273%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3258976569349nu0mrj[/img] A to zdjęcie dopiero dzisiaj dokładnie obejrzałam - Hexa ma ciekawą minę, a młoda trochę poskręcana jest :evil_lol:. Zapewniam, że z tej zabawy Shinulec wyszła bez najmniejszego uszczerbku na zdrowiu ;) [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63283%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3258968693349nu0mrj[/img]
-
No trzeba nauczyć, bardzo przydatne jest. Hexę bez problemu mogę zostawić samą w zupełnie nowym dla niej mieszkaniu i się dobrze odnajduje - nie było wycia, piszczenia, paniki, po prostu sobie zwiedzała i buszowała pewnie po kuchni :evil_lol: (kiedyś na szybko do mieszkania musiałam ją wrzucić i zostawić). Gorzej jest jak pojawią się nieznajomi ludzie (też kilka razy zostawała z obcą dla niej osobą w nie swoim mieszkaniu), bo wtedy jest spięta i niepewna. Tylko nie myślcie, że podrzucam każdemu Hexę :eviltong:. Te miejsca były nieznane jej, ale mi bardzo dobrze znane - mieszkanie Aresa i jego właścicieli, poprzednie mieszkanie Krzyśka, mieszkanie jego rodziców, również w mieszkaniu babci zostawała wiele razy ;). Shina by pewnie miała wielki problem jak bym ją zostawiła samą gdzieś poza domem, tym bardziej jak by miał tam być ktoś obcy :shake:.
-
Transporter specjalnie jest większy, żeby mogła się wyciągnąć i nie marudzić że nie ma gdzie ogona wyprostować ;). Ona się ładniejsza zrobiła niż na samym początku :evil_lol:. Chciała bym, żeby Hexa wróciła, ale jeszcze zobaczymy jak to będzie. Rodzice po dobroci nie oddadzą, a ona tam jest tak rozpuszczana, że też może później przeżywać powrót do musztry i robienia tego co ja chcę, a nie tego co ona sobie akurat życzy ;). Hexa od zawsze jest podróżniczką - jak miała 7 tygodni to pierwszą 18stkę zaliczyła, później w wieku 2,5 miesiąca tygodniowy wyjazd na wieś do Krzyśka rodziny i tak jakoś przywykła do jeżdżenia łajza jedna :lol:. Z Shiną za to jest problem, bo ona domator i wyjazdy owszem, ale nie do kogoś do domu, na spacer owszem. U rodziców staje się nadpobudliwa, wszędzie biega i nie ma czasu usiąść spokojnie - za dużo zapachów i pomieszczeń do wywąchania. Zdjęć mi się nie chce teraz wrzucać :eviltong:. Porobiłam dzisiaj trochę, ale pogoda nie sprzyjała wcale - szaro, mało śniegu w lasku i do tego Shinulec za szybko się ruszał :shake:.
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
O, tu jeszcze lepsza historia - nie tylko obrus :evil_lol:. Jak ja kocham takich łobuziaków kradnących :diabloti:. -
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
*Monia* replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
[QUOTE]Innym razem moja mama rozstawiła w pokoju stół, nakryła obrusem, bo goście mieli przyjść. Pokazywała mi akurat, że taki ładny obrus kupiła... Słyszymy nagle "łup-łup-łup"... Wbiega Frotek, z pędu wskakuje na stół, przejeżdża po nim i spada z drugiej strony razem z obrusem... My z mamą zostałyśmy z minami: [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/question.gif[/IMG], niezdolne do wykonania logicznego ruchu [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool.gif[/IMG][/QUOTE] Kochany Frotek wariat, chciała bym tą akcję zobaczyć :loveu::loveu:. Takie wbieganie i jazda na tym co akurat pod łapami jest super :lol: -
U nas początki barfowania były ciężkie - zdarzyły się wymioty, były brzydkie kupy, młoda rzucała się na jedzenie. Po chyba 2 tygodniach jakoś się unormowało, a teraz już nie ma większych problemów z trawieniem, wagą czy sierścią (wcale nie wypada). Nie je też łapczywie, wręcz się chwilę zastanawia zanim do uczty przystąpi (nazywam to 'modlitwą' :evil_lol:). Co do trzustkowców się nie wypowiem, bo się nie znam. Barfa polecam wszystkim, mimo że jeszcze 3 miesiące temu byłam nastawiona dosyć sceptycznie po doświadczeniach z Hexą ;).
-
Dzięki [B]konikowa[/B] :loveu:. Trochę jak różowy wygląda, psiakowi ślicznie w nim :loveu:. Już zamówiłam na Pełnej Misce i mam nadzieję, że do świąt dojdzie. Po nowym roku będę polować na tą nową różową dla którejś z suniek (pewnie dla Hexy, bo młoda będzie w blossomie śmigać). Tak w ogóle to Lupiny mają w rzeczywistości mniejsze rozmiary i mam nadzieję, że wszystkie bo młoda ma mniejszą szyjkę niż Hexa :roll:. Mam 2 obroże niby od 38 cm, a Hexa mająca tyle w szyi musi mieć powiększane, bo na maxa ściśnięte są sporo za małe. I pomyśleć, że kiedyś marudziłam że Lupinów nie chcę :evil_lol:
-
Moja młoda też nie dostaje codziennie czegoś na poślizg i wcale nie ma jakichś bardzo suchych kup (w przeciwieństwie do tego co się działo u Hexy). Jak mu służy i nie ma problemów z załatwianiem to może tak jeść moim zdaniem. Ja czasem podaję tran, ale to nie jakoś specjalnie na poślizg, tylko tak w nagrodę dla odmiany ;). My wczoraj ominęłyśmy dzień warzywny i dzisiaj też warzyw nie będzie, bo przyzwyczajamy się do klatki a warzywa za szybko się zjadają :roll:. Za to w przerwach między posiłkami i siedzeniem w klatce zajadamy się jabłkami na uzupełnienie witamin ;).
-
Przez Ciebie niedobra kobieto zaczęła mi się ta obroża podobać :eviltong:. Jak zobaczyłam czarnego laba w tej obroży to sobie uświadomiłam, że jednak ładnie wygląda no i się nie brudzi ;). Zamówiłam Plum Blossom na futrzakowie i nie ma, pewnie dopiero w po 22gim będzie będzie albo nawet za kilka miesięcy, kwiatków tych też nie ma :placz:. Ja muszę mieć coś na już, bo młoda na serio nie ma w czym chodzić i śmiga w za dużej obroży Hexoliny :roll:. No i co ja biedna teraz pocznę jak braki w magazynach :placz:. (na stronie jest napisane, że trzeba czekać ale myślałam że może się uda przed świętami...) Co jeszcze na szybko mogę wymyślić?
-
A ma ktoś fotkę Plum Blossom na czarnym (albo podpalanym) psie? Inaczej wygląda sama obroża, a inaczej na psie, więc wolę sobie obejrzeć zanim zamówię. O tym wzorze kiedyś dla Hexy myślałam, ale zdecydowałam się na to co widać na zdjęciu ;). Ze wszystkich obróżek, które testowałam najlepiej Lupiny wypadają, nawet to że sztywne mi się podoba ;). No i jeszcze collar ze swoim krowim kółkiem, chociaż jak by było mniejsze to wcale bym nie narzekała :evil_lol:.