Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Wszystkie psiaki wymienione przez esperanzę wyjechały i dotarły szczęśliwie. Zdjęć trochę porobiłyśmy i swoje później wrzucę.
  2. Matka szczeniuchów jest śliczna i bardzo do nich podobna (raczej one do niej, ale to taki szczegół mały ;)). Tylko jest bardzo duża w porównaniu do maluszków, jest taka jak belg mniej więcej. Zdziwiłam się, że dzieci ma takie drobniutkie, bo inną suczkę podejrzewałam o bycie ich matką :roll:. Ja zdjęć matki niestety nie robiłam, bo zajęłam się bieganiem za inną suczką - matką Wiki :loveu:.
  3. Zabrałam się na wycieczkę do Kruszewa. Wrażenia dużo lepsze niż po Paluchu, więc traumy nie przeżyłam jakiejś wielkiej i stwierdzam, że częściej takie wycieczki mogę odbywać. Za to podróż powrotna dostarczyła nam takich wrażeń zapachowych, że długo będę pamiętać :evil_lol: - 4 psiaki-skunksiaki z nami jechały. Jak by tak co tydzień 4 wywozić to by się luźniej zrobiło... :roll:
  4. No i ktoś chciał pomachać nam przed odjazdem, ale się to na niej zemściło i pojechała z nami :evil_lol:. To teraz wszystkim pomacha na dobranoc ;) [IMG]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63244%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3257%3B96954349nu0mrj[/IMG] [IMG]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63254%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3257%3B96952349nu0mrj[/IMG]
  5. Jak zgrywam zdjęcia to nadal czuję ten zniewalający zapach :evil_lol: (etui na aparat nim przeszło :evil_lol:). No to jak mi się uda to pokażę. Zmieniłam album i nie wiem cóż mi za zdjęcia wyjdą :roll: I jak tu się w tych oczach nie zakochać :loveu: (ogólnie budowa mi bardzo do gustu przypadła, mimo że nie mój typ). Zdjęcia słabe, bo co chwila mnie ktoś macał po tyłku albo skakał ze wszystkich stron ;) [IMG]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63258%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3257%3B96%3B49349nu0mrj[/IMG] [IMG]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63276%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3257%3B84399349nu0mrj[/IMG] [IMG]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63246%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3257%3B96%3B39349nu0mrj[/IMG] [img]http://images5a.snapfish.com/232323232%7Ffp63237%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3257%3B96%3A%3C%3B349nu0mrj[/img] [img]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp6327%3B%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3257%3B843%3A6349nu0mrj[/img]
  6. To super :loveu:. Teraz tylko musi się przekonać, że ludzie to fajne stworzonka i nowe domki będą się o niego biły :cool3:.
  7. Świetny piłeczkowy szaleniec :loveu:. Ale nie mam głośników, więc nie posłucham "upiornego głosu" :placz:
  8. Shinulec wczoraj znowu mi na łóżko nalała :angryy:. I to najprawdopodobniej przez to, że Krzysiek tam spał jedną noc (zajęłam całe jego łóżko) i chciała sobie je zaznaczyć swoim 'zapachem' :shake:. Kałuża była na pół łóżka, a płyn do prania się skończył, więc prałam proszkiem i jest plama... Urwę główkę i powieszę nad łóżkiem :diabloti:. A ja dzisiaj byłam na wycieczce i wróciłam brudna, zmarznięta i śmierdząca :evil_lol:. Mam zdjęcie jak wyglądał kawałek mojej kurtki, ale coś mi się wrzucać fotki do albumu nie chcą :roll:. Dodam jeszcze, że się znowu zakochałam, ale miłość tylko na odległość pozostaje, bo nie mam warunków na inną ;).
  9. Podróżował dzielnie, trochę popiskiwał na początku, ale później już był cichutko i grzecznie leżał w transporterku :). Czekamy na info jak dalsza część podróży..
  10. To się nie mogę doczekać, ja straszliwie niecierpliwa jestem - już prawie ami playa zamówiłam :roll:. Szczeniucha chodzi teraz w półzacisku Hexy, który jest na nią za duży.. Ale przez to że jest również szeroki (2,5 cm) to zaczynam się przyzwyczajać do takiej szerokości na małej i może taką jej kupię lupinkę :razz:.
  11. Ok, dzięki :loveu:. W takim razie poczekamy na lupina różowego. Od dawna chciałam róż Hexolinie jakiś sprawić, ale nic mi nie pasowało. Ciekawe kiedy będzie dostępny u nas nowy wzorek...
  12. Muszę młodej kupić obrożę i się zastanawiam między ami play a lupine :roll:. Chcę wziąć im takie same obróżki i ta 'nowość' lupine mi by bardzo pasowała. Ale z drugiej strony młoda już ma na koncie zerwanie zapięcia w obroży (nawet Hexa tego nie dokonała, a dużo bardziej ciągała) i musi być zacisk, teraz już nie ma w czym chodzić, a na lupina będzie trzeba poczekać.. Z ami playa bym wzięła różowy z kwiatkami najchętniej, a z lupina te dwie takie same w różnych rozmiarach. Ale nie wiem jak z wytrzymałością ami play :roll:. No i jaka jest szerokość tych mniejszych? Jest napisane, że 2 i 2,5 cm, czyli obroża ma 2,5 a ta tasiemka ozdobna 2cm? Jak znacie jeszcze jakieś niedrogie takie obroże w różnych rozmiarach (dla czarnucha z podpisu i czarnucha podpalanego) to jestem otwarta na propozycje :razz:. Mi akurat te wpadły w oko, a że muszę jakoś szybko młodej coś kupić to i Hexolinie kupię to samo żeby pasowały do siebie paskudy.
  13. Jak ją wzięłam, to od razu stwierdziłam że mała ma adhd :evil_lol:. A wybierając malucha do niesienia sądziłam, że mniejsze będzie łatwiejsze w 'obsłudze' - i się bardzo pomyliłam :p. Ona pod kurtką nie wytrzymała nawet minuty, a puszczona na moment na trawkę zdążyła zrobić kilka okrążeń i nie chciała się zatrzymać. Po moim szczeniuchu leniuszku to dla mnie szokujące było :evil_lol:. Teraz tylko odkarmić i do domków nowych wytransportować szybciutko :razz:.
  14. Melduję gotowość na jutro :p. Aparat naładowany. Krzysiek się burzy ale sobie może pogadać :mad:. Tylko mi napisz co, gdzie i o której ;).
  15. 2 szczeniaki (chłopczyk i dziewczynka, ale nie wiem które) pojechały do KropkaKropka. Chłopczyk jest w miarę spokojny, a dziewuszka ruchliwa i strasznie ciekawska, obydwoje żarłoczni i weseli :loveu:. To takie małe okruszki, że nawet nie czułam że coś niosę :lol:. Szczegóły napisze esperanza, bo ja to tylko pojechałam towarzysko, żeby sobie pomacać srylki ;).
  16. Może się zabić na zakręcie :eviltong:
  17. U mnie młoda inaczej przeżywa brak Hexy - gania jak głupek po domu, jest nadpobudliwa i za każdym psem na spacerze się ogląda. Dzisiaj dałam się jej pobawić z suczką, której wcześniej nie znała i super razem szalały. Moje obydwie żarłoczne, więc problemu nie jedzenia z tęsknoty nie znamy :evil_lol:.
  18. Mało kto dołącza do wyprawki swoje skarpetki :evil_lol:. Cztery na dwa daje dwa :eviltong:. Ale ja więcej psów mieć nie mogę, bo wystarczy mi problemów z tymi paskudami :cool1:. Hexa najbardziej szukała cockerki, która była u nas tydzień (nie darzyły się większymi uczuciami), a najmniej to za dobkiem tęskniła bo wyraźnie jej na nerwy działał ;). Psy też mają swoje 'miłości' i na swój sposób przeżywają rozstania.
  19. *Monia*

    Barf

    My mamy malutką zamrażarkę i dajemy radę - po prostu sobie mrożonek nie kupujemy albo są ze 2-3 małe paczki czegoś. Dzisiaj wypróbowałam skrzydła gęsi i młoda zachwycona chodzi :). Podzieliłam skrzydło na 3 części i teraz tylko jedną dostała (ku jej niezadowoleniu, bo by chętnie pożarła więcej), a na kolację pozostałe dwie. W prawie kilogramowym opakowaniu były 3 skrzydła, więc mamy jeszcze jedzenia na półtora dnia. Nam barf wychodzi taniej niż karma. Moja szczeniucha waży już 13 kg :-o. Hexa ważyła tyle jak miała 3,5 miesiąca, ale młoda i tak mniejsza od niej miała być (chociaż w ciągu ostatnich tygodni podobno znowu sporo urosła) i ma zupełnie inne tempo wzrostu. Jak Shinę tydzień temu ważyłam to wyszło mi góra 12,5 kg, czyli się jej przytyło :razz:.
  20. Moja ciotka mieszka (mieszkała, bo się wyprowadziłam od rodziców) tuż obok nas, ale i tak widujemy się tylko przelotem bo od dawna do nich nie chodzę. Najgorsze jest to, że tej znieczulicy uczą się dzieci :-(.. Teraz moja mama dokarmia koty i bardzo jej ich szkoda, więc jedyne co im teraz może zagrażać to przeganianie przez Hexę :roll:, jedzenie mają. Ale mam nadzieję, że jakoś do garażu się wprowadzą i zimę przetrwają. Kociaków nie widziałam, ale według niedoświadczonego w zwierzęcych sprawach oka mamy mają koło 6-8 tygodni.. A Shinulec ma kolejny nowy pomysł - jak się chce kupkę czy siusiu to trzeba iść do łazienki i tam się wypróżnić :mdleje:. Teraz tylko kibelek jej trzeba przygotować do psich spraw (jakaś nakładka na deskę czy coś) i na spacery przestaniemy wychodzić bo i po co :cool3:.
  21. No i dodzwonić się nie mogę, próbuję od 10 :-(. Jak mi się uda dodzwonić w końcu to się na jutro postaram wprosić, bo chyba na jutro goście się nie zapowiadali do maluchów? Dzisiaj mogę nie zdążyć dojechać, bo mieszkam na zadoopiu z drugiej strony Wawy.. Jak by było coś przewieźć czy zawieźć gdzieś to do wtorku mam wolne (z wyjątkiem zajęć w poniedziałek do 11.30), w grę wchodzi komunikacja miejska bo samochodu nie posiadam :roll:. Aparat mam naładowany, więc zdjęć psiakom narobię trochę ;). Śliczne maluchy :loveu:.
  22. Suki sterylizuje (2 miała, a teraz jest trzecia, tym razem pseudorasowa i walczę żeby jednak nie było szczeniaków), a koty olewa bo to koty :angryy:. Miałam brać kocicę na sterylkę, ale co ja bym z nią później zrobiła? Ciotka też mi głowę zawracała sterylką, ale jak już było ustalone to coś zawsze wypadało :shake:. Ja już na nią siły nie mam od dawna (kiedyś pisałam o sytuacji całej). Kilka dni w domu przetrzymać kota to dla nich wielkie obciążenie by nie było (teraz już nie ma jak), ale 'po co?' :cool1:. Zagryzać znaczy.... no zagryzać, a dowiedziałam się o tym ostatnio od brata ciotecznego :-(. Taka jakby selekcja naturalna :wallbash:.
  23. I w końcu spać poszła :multi:. Dzisiaj Hexa miała gościa na podwórku - amstafkę cioci mieszkającej obok :cool1:. Na szczęście obydwie wyszły z tego cało, bo rodzice zauważyli i tata zrobił porządek, również z dziurą, którą Fiona zrobiła w siatce. Podobno się radośnie ganiały, ale ja jestem za daleko, żeby móc interweniować w razie gdyby zabawa przestała być zabawą, a jakoś nie wierzę w super zabawy między nimi (Fiona była chwalona za darcie mordy na psy, a Hexa innych psów na swoim terenie nie lubi; teraz nie wiem czy nie spróbuje chwycić zębami, a wtedy w ścięciu ta ciamajda ma marne szanse na wyjście w całości :shake:). A kilka dni temu inny gość zaskoczył Hexę - mały kotek, którego mama zapomniała już że Hexa tam mieszka :lol:. Kicio może trochę przygłuchy wyszedł spod tarasu gdzie się zapoznawali, ale nie tknięty bo mama Hexolinę do domu zabrała (Hexa też przeżyła, mimo że koty to takie strrraszne zwierzątka :evil_lol:). Kociska od cioci się do nas przeniosły, bo ich astowata suka zaczęła je zagryzać :shake::-( (i to właśnie ona przyszła do Hexoliny na podwórko, więc mój strach o nią nie jest taki bezpodstawny :roll:). U nas koty jedynie ogłuchnąć mogą, ale życia nie stracą, bo ten głupol bardziej się boi ich niż one jej ;).
  24. [QUOTE]Pytanie do warszawiaków : czy w Złotych Tarasach zastanę Rogzy,Hiltony ew. coś 'fajnego' ? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG] [o kakadu mi chodzi bo chyba tylko ten zoolog tam jest,tak ? ] [/QUOTE]Moim zdaniem tam nic ciekawego nie ma, ale dosyć dawno tam byam i może się coś zmieniło ;). W arkadii na pewno są rogzy.
×
×
  • Create New...