-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Aha.... Mi w domu w sumie nie jest potrzebne lustro bo mam w miarę dobry kompakt.. Jak psy i robaczki tym obiektywem się da sfotografować to biorę :lol: [SIZE=1](nie od razu, ale chcę już teraz rozplanować wydatki :p)[/SIZE] 18-200 i 70-300 niewiele się cenowo różnią...
-
W moich super krzakach mam ograniczony zasięg, więc daleko nie odbiegają :eviltong:. Zasugerowałam się tym że jako jeden z niewielu miał napisane ile ma zoomu :oops:. Jest Tamron 18-200, też rozważałam, rozważałam też 70-300. Nie wiem czym się różnią (nie ma napisane ile zoomu mają :mad:). Ma któraś z Was cierpliwość żeby mi wyjaśnić? :evil_lol: Chcę oddzielnie, bo w zestawach drożej wychodzi albo nie ma zestawu jaki bym chciała ;). W jednym sklepie patrzę i akurat mają te obiektywy i body niedrogie (d3000). Muszę chyba sponsora poszukać :evil_lol::evil_lol:
-
I jeszcze mam pytanie jak może zajrzy tu ktoś obeznany ;). Czy warto kupić [URL="http://www.sklepfotograficzny.pl/obiektywy-akcesoria/obiektywy/Nikon/AFS-DX-18-105mm-f3.5-5.6G-ED-VR/"]Nikkor AF-S DX 18-105 mm[/URL] jako taki pierwszy obiektyw do pstrykania?
-
Przyjedź do Wawy to Ci ją na godzinkę pożyczę, po kilkunastu minutach już byś jej nie lubiła :cool3:. Moja mama nigdy psom nic nie daje i też mają bunt bo po co się słuchać jak i tak nic z tego nie mają :evil_lol:. Tata się nauczył je nagradzać, ale nagradza też złe rzeczy, np. pchanie nosów do lodówki bo kiełbaska za chwilę będzie albo żebranie przy stole bo jak tata zje kurczaka to pójdzie dać chrząstki :mad: (one myślą że to nagroda za ich trud i proszenie :angryy:). Zapomniałam dopisać, że dzisiaj jak już wracałyśmy na dworcu przyczepił się do nas Ukrainiec i najpierw Hexolinę wygłaskał (no spoko, niech sobie głaszcze jak już musi...), później po swojemu ją szkolił, a później wpychał łapy w kaganiec i tarmosił ją za pysk, fafle i nos :mdleje:. Kolo chyba szukał wrażeń albo nikt mu nie wyjaśnił że obcemu psu się w pysk łap nie pakuje :shake:. Niestety nie rozumiał po polsku i wyjaśnić mu nie mogła... Hexa olała, ale gdyby to nie był taki spokojny pies to by było kuku i paluszki pa pa. Z czyjej winy?... Głupota ludzi mnie przeraża :shake:. PS. Hexa ma taki kaganiec jak [URL="http://images.okazje.info.pl/p/sport-i-hobby/8151/ferplast-kaganiec-regulowany-safe-medium-.jpg"]ten po lewej[/URL] poluzowany tak żeby mogła dyszeć, złapać zabawkę i bez problemu pić/jeść. Zdjęcia Hexoliny w kagańcu nie mam bo zakładam tylko do komunikacji miejskiej ;)
-
[quote name='gops']pff mialam nadzieje na jakies krwawe opowiesci :evil_lol: Krwawe by były jak bym miała Shinę bo to zadziorne i lubi adrenalinkę :diabloti: Aza wygląda tak jak Hexa po przytyciu, czyli jeszcze trochę zrzuci i będzie super ;) Hexolinie od czasu do czasu taka rozrywka się przyda ;). Nawet się trochę zmęczyła :evil_lol:. Ale już na dworcu nie było tak miło bo koleś pchał jej łapy w kaganiec, tarmosił za pysk i za nic się nie mogłam dogadać bo nie rozumiał po polsku :mdleje: (Hexa nie narzekała zbytnio, ale mnie to wkurzyło)
-
Bardzo chętnie się jeszcze wybierzemy :cool3: Twoja wcale nie durna suka stwierdziła że nie warto tchórzem się przejmować :evil_lol:
-
Albo aparat mi się zużył albo program mi psuje zdjęcia :roll: Hexolina-zakręceniec pokręcony [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Aza%20i%20Hexa/CIMG9430.jpg?t=1286041914[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Aza%20i%20Hexa/CIMG9432.jpg?t=1286041917[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Aza%20i%20Hexa/CIMG9437.jpg?t=1286041918[/img] "rzuć, rzuć!" [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Aza%20i%20Hexa/CIMG9436.jpg?t=1286041920[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Aza%20i%20Hexa/CIMG9435.jpg?t=1286042059[/img] Koniec :p Przy tym psie jak jest bez smyczy i widzi coś do rzucania nie da się ani zdjęć porobić ani spokojnie postać i pogadać :mad:. Ale to trzeba zobaczyć i doświadczyć jej upierdliwości żeby uwierzyć :evil_lol:
-
I ostatnie 2 Azowe skoki z roślinką :lol: i latający pies :razz:
-
Jeszcze raz dziękujemy za spacerek :loveu:. Hexa po wylewnym powitaniu z Shiną, zjedzeniu kolacji i pobuszowaniu po szafkach w kuchni w końcu poszła spać ;) Zdjęć nie rozmazanych i nie od strony tyłka mam całe 13 :roll: Jak by ktoś miał wątpliwości to Aza ma wcięcie w talii i nawet żebra u niej da się wyczuć :p taka jakaś dziwna mina :lol: podskakiwać też potrafi ;)
-
Trzymam kciuki żeby dobrze się Bobiś zaprezentował jutro :kciuki: Ja nawet mając 2 psy (w tym szczeniaka) nie rezygnowałam z wyjść wieczornych od czasu do czasu, mimo że nie miałam nikogo kto by z nimi wyszedł. Czasem tylko szczeniucha mi robiła śmierdzące niespodzianki, ale po kilku drinkach dawało się to przeżyć :evil_lol:.
-
[quote name='Izabela124.'][URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Roslinki/CIMG9190.jpg?t=1285537644"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1285537644[/URL] [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Roslinki/CIMG9194.jpg?t=1285537647"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1285537647[/URL] ładne kwiatki :p[/QUOTE] Teraz już są brzydkie bo płatki im opadły :p [quote name='Izabela124.'][URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Psy/CIMG8924.jpg?t=1285673521"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1285673521[/URL] buhahaha jaka mina :evil_lol:[/QUOTE] Mina napaleńca :lol: [quote name='gops']mam nadzieje Monia ze wzielas aparat na spotkanie z Agnes ;p [/QUOTE] Wzięłam, ale zdjęć będzie mało bo Hexolina się straszliwie nakręciła i nie dała mi odetchnąć ani fot porobić a później zaszło nam słońce... Suczydła mimo drobnego spięcia o patyk są całe i zdrowe :eviltong:. A Azie żebra wymacałam :cool3: [quote name='evl'] [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0429.jpg?t=1285883860"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1285883860[/URL] jakoś tak szlachetnie tu wyszła :lol: [/QUOTE] Przecież ONa ma w genach :diabloti: Ten kundel jest wiecznie taki napalony na wszystko i bardzo często takie miny robi :evil_lol: Relacja ze spaceru z Agnes i Azą będzie zwięzła, bo się już nagadałam dzisiaj :evil_lol:. Było bardzo miło, kundlice się raczej olewały, bo zabawa im jakoś nie wychodziła (Hexolina się szczerzyła do Azy jak ta była w kagańcu i bieganie się nie udało). Było ścięcie o patyk, ale obydwie nie są zawzięte więc szybko się konflikt zakończył (Shina by nie odpuściła :roll:). Aza sobie pobiegała za piłeczką, Hexa pofrizbowała i nawet kilka razy jej się udało ładnie wyskoczyć i spaść na 4 łapy (mam świadka :razz:), a najlepiej skakała jak Agnes jej rzucała jakieś roślinki ;). Azie też się roślinki spodobały ;). Koniec :eviltong: Zdjęcia będą jak zrzucę i pozmniejszam, bo dopiero do domu dotarłam
-
Naskrobałam maila, mam nadzieję że chociaż to dojdzie :evil_lol:. Ja pechowa ogólnie jestem :p
-
Ares to mój były podopieczny (byłam jego nianią ponad 3 lata ;)), duży agresywny do niektórych ludzi i psów ON. Ale i tak na swój sposób był kochany i nadal za nim tęsknię :loveu: Taa, aparat to będzie jak się dorobię :placz:. To stary dziadzio Canon tak potrafi i dlatego tak mi ciężko było się do Nikona przekonać, nadal jeszcze rozważam opcję kupna Canona 1000d, ale też choruję na nikona d5000 bo go w sklepie wymacałam i całkiem miły w dotyku, ale cena nie dla mnie bo obiektyw muszę i tak dokupić, wielki i ciężki też w sumie jest. Za to Nikon d3000 lepiej mi się w rączkach mieści, jest lżejszy, ale LV ni ma :shake:. Mamy ostatnio taką rozrywkę że oglądamy w każdym sklepie te same aparaty bo głupio stać w jednym i macać aparaty przez pół godziny nic nie kupując i odmawiając jakiejkolwiek pomocy ze strony osób tam pracujących :evil_lol:. A Sony są warte rozważenia?? Bawiłam się Soniakiem i w sumie działał ładnie z kitem... A co to Pentax jest? Ciekawe czy ktoś jeszcze będzie miał cierpliwość żeby mi wyjaśnić :evil_lol::evil_lol:
-
Biedne suczydło :-(. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia :kciuki:
-
Nie mam w zwyczaju olewać, domyśliłam się że coś nie tak musi być na łączu ;) (chociaż Ciebie też o olewanie w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać :eviltong:). Nr mam dobry, ale może to być wina nowego gg które mnie przerasta :roll:. Skopiowałam na stare gg i przesłałam, daj znać czy doszło ;)
-
Momentami mi Aresa przypomina, a ja tak takiego drugiego owczara nie chciałam :evil_lol:. Młoda też tylko na piłki nakręcona, jej wszystko jedno jaka piłka aby tylko była okrągła albo była piłką po tuningu :evil_lol:. Frisbee tylko wtedy kiedy nie mam piłki nigdzie w zasięgu oczu i nosa kundla, ale nie jest to takie szaleństwo. Rzucanie się do psów z piłką jest komiczne, a szczekanie przy ogrodzeniu bez wypluwania piłki mnie rozwala i czasem ze śmiechu nie mogę jej ostro zabronić. Ale i tak już nie drą paszczy bardzo zajadle.
-
Zawsze wypracowania mi wychodzą :lol:, To na koniec dam jeszcze kwiatki, które pewnie już dawałam i idę spać bo rano do pracy :roll: rósioffe ffiatuski :loveu: i nawet ładnie wyszły jak na focenie w ekstremalnych warunkach ;) (muszę mieć LV w aparacie bo oczy mi się zamęczą a nos się spłaszczy, do tego istnieje ryzyko zrobienia sobie krzywdy bo nie widzę co się dzieje wokół, nie wspomnę o kontrolowaniu co psy robią.. nieprędko to lustro będzie, bo cena idzie w górę wraz z moimi wymaganiami...) [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0422.jpg?t=1285885237[/IMG]
-
I mały piłkowy szaleniec [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0432.jpg?t=1285883856[/IMG] widać wcięcie w talii :razz: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0409.jpg?t=1285884480[/IMG] młode niecierpliwe trochę się złości jak za długo robię zdjęcia i nie rzucam [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0425.jpg?t=1285883859[/IMG] Shiny obsesja piłkowa wchodzi na niebezpieczny grunt, bo już nawet kupa i siku z piłką w zębach (o ile w ogóle pamięta o sprawach fizjologicznych :shake:). Ja na podwórku z psami = piłkowanie i młoda o niczym innym nie myśli, więc leczymy głupotę i wychodzę raz na jakiś czas zapalić bez piłki. Oj cierpią wtedy obydwie i już nawet liście mi przynosiły :evil_lol:. Raz piłkę Shina za szczekanie straciła i mało Hexy wzrokiem nie zabiła jak zobaczyła że Hexolina swoją piłkę ma i jej rzucam :evil_lol:. Piłek nie mają prawa sobie zabierać, więc karę odczuła boleśnie i może następnym razem piłki z ryja nie wypuści jak będzie chciała poszczekać :p
-
Zimno, mokro, deszczowo i się z domu wychodzić nie chce, nie mówiąc już o robieniu jakichkolwiek zdjęć czy pójściu na pole... Ostatnio psy mają nową rozrywkę - wcinanie orzechów pod drzewem :lol:. Poza tym tylko trochę biegania za piłką, spacerki fizjologiczne i spanie. Hexa oczywiście swoje odchyły z nudów ma i na podwórku dręczy Shinę, a w domu jak nas nie było dzisiaj zeżarła pakę paluszków i porozwalała po pokoju skorupki od orzechów które skrupulatnie wrzucałam do reklamówki żeby nie naśmiecić na biurku :mad:. Po paluszkach wypiła 2 michy wody i jak zobaczyła że jeden paluszek na biurku został to mało mi na głowę nie wlazła prosząc o niego :angryy:. Rozpuszczone cholerstwo nie zna granic żadnych :angryy: Tak wygląda morda sprawcy dzisiejszej rozpie*duchy [SIZE=1](zdjęcie robione jak pogoda była...)[/SIZE] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0429.jpg?t=1285883860[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0399.jpg?t=1285884427[/img] tak sprawca zawsze protestuje [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0382.jpg?t=1285884485[/img] a tak obmyśla nowy plan [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0404.jpg?t=1285884571[/img] mam wrażenie że te zdjęcia wrzucałam, ale skleroza mnie dopadła i nie pamiętam czy rzeczywiście tak było....
-
Ten wet podobno ostatnio jest zabiegany i tylko pobieżnie pacjentów ogląda (wyczytałam na którymś wątku). Agnes napisałam na gg wypracowanie Preventic vs. Contra Tix. Nie pomyliłam nru? :roll:
-
Tak, amitraza to to co miał preventic i ma Contra Tix. Zaraz poszukam bo mam pudełko gdzieś w szafce ;). Doszło i odpisałam, ale mi się komp zawiesza jak PW dostają i nie wiem jak wyłączyć to wyskakujące okienko :roll:
-
No to mi się wyczerpały pomysły... Pozostało tylko popytać o dobrego weta od skóry albo alergii... No i odporność podnieść jej jakoś. Żebyś wiedziała że się pofatyguję, bo ja lubię jeździć ;) Widziałam :mdleje:. Ten C-T też ma amitrazę, jak odnajdę pudełko od preventica to porównam proporcje czy co to tam napisali...
-
Nie wiedziałam że nie działa wapno :roll:. Jak ona ma się tak męczyć to popytaj o dobrego weta od chorób skórnych, może ktoś miał podobny problem... Smarować na własną rękę czymkolwiek też nie za bardzo... Aby tylko sterydów w nią wet nie chciał ładować, bo to tylko maskowanie problemu (przynajmniej w Aresa przypadku) i szkoda zdrowia psa. Hydroxyzyna (to te malutkie różowe tabletki?) to chyba homeopatyczny lek (?), więc zaszkodzić nie powinno. Hexa i Ares to dostali na uspokojenie. Pess Per Shina nosiła a to jest łajza krzakowa i ani jednego wbitego kleszcza nie było. Po samym fiprexie jeden wbity. Ale używałam też pachnącej obróżki za 6 zł i nic nie łapała... A advantix, exspot? Nie próbowałam, więc o skuteczności się nie wypowiem. Z obroży jeszcze bolfo może? Chociaż czytałam że średni... To Twoje Fiprexy na allegro? Jak Twe to możliwy odbiór osobisty? :razz:
-
A coś do łagodzenia wet zalecił? Pamiętam że Aresa przy tych wszystkich jego alergiach czasem właścicielka smarowała, Hexa też dostała maść jak miała wysypkę na brzuchu (wet przepisał Flucinar). Może wapno jakieś czy coś żeby wzmocnić.. Wiem jak to jest patrzeć na psiaka który się non stop skubie i drapie, bo Ares non stop coś łapał :shake:. A Parasitex? Nie testowałam jeszcze, ale może jakieś opinie gdzieś są na jego temat.. Ja stosuję Contra-Tix, przewinął się Pess Per i nie narzekam, ale moje psiska nie są takie delikatne i wszystkie krople czy obroże które na nich stosowałam znoszą dobrze. Obroże używam z kroplami, ale rzadziej zakraplam jak mają podwójne zabezpieczenie. Zauważyłam że jak mają obroże to i w domu bardzo rzadko jakiś kleszcz się trafia, po samym fiprexie jakieś śnięte osobniki się trafiały.
-
Może się zrobił 'tylko' stan zapalny i stąd ospałość i jęki. Musi być dobrze ;). Hexa w początkowym stadium babeszji (niedużo pierwotniaków w niej siedziało) nie chciała w ogóle na jedzenie patrzeć a żarłok z niej straszny. Gorączki nie ma? Leki wet jej jakieś dawał?