-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Spóźnione najlepszego dla Tinki, duuużo kostek i ciasteczek :loveu: [SIZE=1][COLOR=Orange] Jak teraz pisałam to sobie przypomniałam że jak byłam dzieciak to ze 4 szczeniaki pod rząd które znajdowaliśmy nazywałam Tina, oczywiście suczki [/COLOR][/SIZE];)
-
Jak ja się cieszę, że moje kundle nie mają pomysłów na demolki i jedyne co na poważnie cierpi to poduszki, bo wyrywają je sobie jak się z nami witają (z łóżek kradną i śmigają z nimi po piętrach, zabawki nie są w stanie poduszek zastąpić ;)). Ale za to Hexa to złodziej jedzenia :mad:. Oczywiście Kry nie pobije, bo Hexolina za delikatna jest na sianie zniszczenia, ale kradnie wszystko co stoi/leży w zasięgu jej łap i paszczy. Ostatnio jak się na moment odwróciłam to zniknęła kanapka ze stołu :mad:. Jak widzi że coś leży w zasięgu paszczy to tylko czeka aż wszyscy opuszczą kuchnię, wygląda zza ściany czy na pewno nikt nie idzie i szybko biegnie to coś ukraść. Nie raz zauważyłam jak idzie niby się nie interesując niczym, a później czeka na dogodny moment. Niby staramy się pilnować jedzenia, ale ona i tak okazuje się sprytniejsza. Niech mi ktoś powie że psy nie potrafią planować to zaproszę żeby Hexę poobserwował albo ją nagram jak obmyśla plan w swojej pustej główce i odmierza odległości :evil_lol:. A Shina mi zrobiła niespodziankę i upiększyła skarpetkę. Założyłam ją a przy kostce był piękny kilkucentymetrowy wywietrznik żeby mi się nóżka nie spociła :lol:.
-
[url]http://lh4.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TMVR9ZUJ3dI/AAAAAAAAGLg/NMQ8aODZryI/Obraz%20111.jpg[/url] :roflt: [url]http://lh5.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TMVRgtHRUVI/AAAAAAAAGKQ/jrJpWUn5tSc/Obraz%20142.jpg[/url] - Shina ma taką samą obróżkę ;) Pamirowi super ten rogz pasuje :loveu: A Funia jaką uśmiechniętą mordę ma :loveu:
-
No to tym bardziej dziwne ;) Może kiedyś Was przyjadę podejrzeć na treningu jakimś ;).
-
Acha... Trochę dziwnie, bo z tego co pamiętam to w tworzeniu Cavano Ela też swój udział miała.. Ale nie wnikam. Przeciwwskazań zdrowotnych i psychicznych u Hexy nie ma :lol: [SIZE=1](poza jej schizami które się zmniejszyły)[/SIZE]. Może w końcu się gdzieś załapiemy jak się zdecyduję że dam radę czasowo ;)
-
Nie mówię że mnie nie kusisz bo wręcz przeciwnie ;), ale jest pewne 'ale' co do mej skromnej osóbki i testów kwalifikujących bym zapewne nie przeszła :p. Shina i tak jeszcze nie jest gotowa mimo że jest ogromny postęp [SIZE=1](ona w przeciwieństwie do Hexy jest agresywna :roll:)[/SIZE], a Hexa to Hexa i się już nie zmieni mimo że na jej posłuszeństwo już nie narzekam a tor nadal ją kręci tak, że nawet niemożliwe przeszkody na PM chciała pokonywać ;). A co się stało że klub zmieniłaś jeśli można spytać? Czy to tylko zmiana nazwy? Na stronie niewiele info jest..
-
O, to nowość jakaś ;). Teraz bliżej będziecie miały na treningi :)
-
[quote name='annber']a mam jeszcze takie małe pytanie jaki jest miesieczny koszt zywienia barfem psa max 30 kg w wieku 3 lat ?? wzorując sie np na tym jadłospisie 18 dniowym autorstwa Martens [URL]http://www.dogomania.pl/threads/122910-Barf-jadlospisy[/URL]!!! ale gdyby go tak pociagnac do miesieca:smile:[/QUOTE] Zależy od cen w miejscu gdzie się zaopatrujesz ;). Kiedyś zrobiłam ambitnie spis ile wydaję na młodej żarełko (wtedy ok 14-15kg rosnący psiak, obecnie 18,5kg więc kurdupelek ale je dużo mniej niż wtedy), dawałam jej sporo jedzenia bo i też miała duże zapotrzebowanie. Korpusy drobiowe/łapki/skrzydła i kości cielęce jako podstawa, trochę wołowych, rzadziej wieprzowe. Do tego jakieś ścinki cielęce jako dodatek mięsny do mniej mięsnych kości, raz chyba śledzik się wtedy trafił. Podroby głównie drobiowe, rzadziej wołowe czy cielęce. Dodatki typu oliwa, tran, miód były w domu więc nie doliczałam. Wyszło jeśli dobrze pamiętam ok. 45 zł w tamtym jednym miesiącu, później mi się zapomniało o spisywaniu ;). Obecnie karmię karmą plus jakieś dodatki żeby nie było zbyt monotonnie i miesięcznie wychodzi trochę więcej. To takie moje porównanie jak było/jest, większy pies pewnie ze 2 razy więcej wcina ale też zależy od indywidualnego zapotrzebowania ;).
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Nie do końca komentarz, ale o psach. Ciotka dzisiaj do mnie (zeszłam na dół bo z łóżka mnie psy spychały prosząc o kolację): "Ty z tymi śmierdziuchami na łóżku leżysz?" :mad: Na moją twierdzącą odpowiedź zaczęła śpiewkę o obrzydliwości, brudzie, smrodzie itp., więc powiedziałam że mama jakoś wcale nie narzeka jak jej się psy do łóżka pakują (no, może trochę na brak miejsca :p). Na co ciotka: "No kto jak kto ale TY w łóżku z psami?! Odbija Ci już." :evil_lol: Jak mamusia zaczęła opowiadać jak się Hexolina słodko w łóżeczku rozpycha i jak tata marudzi że piesek powinien mieć więcej miejsca to ciocia w końcu drzwi znalazła i zrobiła z nich użytek :diabloti: [SIZE=1]PS. Ciotka kiedyś bardzo zwierzęta lubiła, znosiła bezdomniaki do domu a w tej chwili za nimi nie przepada[/SIZE][SIZE=1]. I komu odbiło...[/SIZE] -
Ja psami wolę nie straszyć, bo cholera wie na kogo trafi a moje psy często same po podwórku biegają... A to tak żebyście nie zapomniały jak moje kundle wyglądają :lol: ryjuch Hexoliny [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-10-10%20jesien/CIMG0359.jpg?t=1288638806[/img] i Shinulina przypakowała odrobinkę :razz: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-10-10%20jesien/CIMG0457.jpg?t=1288638806[/img] Tyle bo mi się zmniejszać nie chce. Zdjęcia świeżutkie, dopiero zgrałam, jest w sumie ze 120 z dzisiaj, plus z wczoraj i z przedwczoraj podobna ilość - zaległości zdjęciowe nadrabiam :evil_lol:
-
I masz rację że nie wierzysz, bo na to zarzuciłam grubą kurtkę [SIZE=1](na szczęście nie mój zimowy płaszcz w którym mnie nie widać :diabloti:)[/SIZE] którą zrzuciłam z siebie jak tylko dotarłyśmy do naszego miejsca na polu i tak niemalże na golasa :evil_lol: siedziałam. Shina przynajmniej miała na czym leżeć w przerwach od biegania za piłką a Hexa mogła kieszenie przegrzebywać jak się odwracałam :p. Chyba czas zacząć spoglądać na termometr przed wyjściem z domu, bo jak bym się wybierała gdzieś dalej to by trochę ciężko było :lol: Dzisiaj z okazji Halloween dzieci chodziły i co chwilę mi psy denerwowały dzwoniąc domofonem :mad:. Za każdym razem mama dzieciaki odprawiała, czego efektem była "psikusowa" kartka '[I]Pomoc nie nadejdzie'[/I] . Mam nadzieję że innych, mniej niewinnych psikusów nie odnotuję :mad:
-
Ups :oops: :evil_lol:. Poprawę obiecuję ;) Ale pogoda jest tak ładna że nawet maila dzisiaj nie sprawdziłam... Wczoraj wydaje mi się że rano sprawdzałam :p. Zakręcona jestem bo tyle wolnego i ładna pogoda, słońce w główkę przyświeca... :evil_lol: Dzisiaj w 1 golfie i 1 bluzie na polu siedziałam 2 godziny, a gorąco mi było przestraszliwie :razz:
-
A i jeszcze się pochwalę :cool3:. Młoda dzisiaj (po kilkumiesięcznej przerwie i zapomnieniu o co chodzi) załapała w czasie 1 sesji klikerowej wchodzenie łapami do miski i ruszanie zadka w bok na moje kiwnięcie palcem :multi: :loveu:. Jestem z niej tak dumna że nie da się tego wyrazić, bo jakiś czas temu już dałam sobie spokój z klikaniem jej twierdząc że jest zbyt ograniczona umysłowo :diabloti: a teraz się okazuje że jednak coś tam w tym łebku wykiełkowało i może w przyszłości wyrośnie tam móżdżek :cool3:. W każdym razie bierzemy się do roboty żeby nie przeszła jej chęć do nauki, bo z nią nigdy nic nie wiadomo... Zaczęłyśmy też podawanie łapy (tata bardzo chce żeby mu łapkę podawała ;)), ale jakoś ani mi ani jej specjalnie nie zależy żeby się tego nauczyć; tego nie mam zamiaru klikać tylko nagradzać słownie żeby się za bardzo nie wczuwała ;). No to się pochwaliłam i znowu zniknę pewnie na jakiś czas. Chyba że w przypływie dobrego nastroju wrzucę kilka fot, ale na razie mi się nie chce :lol:
-
[quote name='zmierzchnica']Taaaaa, u mnie też tak było, dokładnie - i kto chciał, żeby "taki kochany piesek" został? :evil_lol: Już miałam ogłoszenia robić i widzę te maślane oczy mojej mamy... Przy jamniku nr 2 było to samo, ale się nie dałam i pojechał hen hen (mama miesiąc to odchorowywała) :diabloti:[/QUOTE] U mnie tylko na tatę w takiej kwestii bym mogła liczyć, mama jest nieugięta i na pewno na kolejnego psa by się nie zgodziła :shake:. Chyba że do kojca na podwórko, ale na to z kolei ja bym się zgodzić nie mogła... [SIZE=1](była rozmowa o emerytowanym policyjnym ONku którego mojej mamie policjant proponował, ale kategorycznie odmówiła; mi powiedziała że kolejnemu psu to by trzeba było budę i kojec zmontować, czym mnie zdziwiła bo bym się nie spodziewała takiego miłosierdzia do obcego psa po niej :evil_lol:, ale później dodała że kolejny wydatek na karmę i weta to zbyt dużo i nawet kojca z budą nie będzie :p. Ale i tak byłam pod wrażeniem że trzeci pies by nie wyleciał od razu z hukiem z naszego 'terenu' :lol:)[/SIZE]. [QUOTE]Czemu Shina tak źle na niego reaguje? Mieli jakieś zatargi czy on się zachowuje nieodpowiednio czy jak? :roll: Najbardziej na świecie nie znoszę jak ludzie ignorują to, co się do nich mówi, a potem mają pretensje...[/QUOTE] On się zachowuje specyficznie, do tego boi się psów a stara się to ukryć ale pies jak wiadomo wyczuwa emocje... Kiedyś też ją nastraszył szczekając na nią :mad:. Młody w sumie pretensji nie ma, ale chyba w końcu ostatnio mu coś do łebka trafiło bo się zachowuje normalniej w stosunku do Shiny. Wczoraj nawet machnęła do niego ogonem jak się zmaterializował nagle przed drzwiami jak wychodziłyśmy na spacer. Może jeszcze nie wszystko zepsuł ;) [quote name='zmierzchnica']Dokładnie takie same myśli mi chodzą po głowie, kiedy siedzę na uczelni :cool3:[/QUOTE] Wczoraj i dzisiaj wykorzystałam super pogodę i bawiłyśmy się świetnie na polach :multi:. Psy po tygodniowym zaniedbaniu tak się cieszyły spacerem że nawet Hexolina nie myślała o szukaniu wrażeń w krzakach. Dzisiaj wprawdzie poszła sobie po godzinie biegania za piłką i kopała w krzakach, ale stwierdziłam że lepiej jak kopie na polu niż na środku podwórka co ostatnio czyni dosyć często :mad:. [quote name='Izabela124.'][URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9673.jpg?t=1287343177"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1287343177[/URL] buhahha jak ona śmiesznie śpi :evil_lol: [/QUOTE] Jej głupota nawet podczas snu się ujawnia bo to jej najczęstsza pozycja do spania ;) Ale ostatnio jestem dumna z psów, bo mimo że nie mam dla nich czasu to i tak są grzeczne :loveu:. Ogrodzenie już prawie skończone i o wiele mniej drą paszcze bo mniej widzą przez sztachetki :razz:. Shina uczy się nowych rzeczy i chyba coś w łebku się przestawiło bo łapie nowości momentalnie :cool3:. Slalom między nogami już jest perfekcyjny, skok przez nogę też już prawie za każdym razem wychodzi i już nie włącza sprężynki powrotnej :evil_lol: [SIZE=1](kilka dni temu po przeskoczeniu nogi momentalnie przeskakiwała z powrotem ;)).[SIZE=2] Do tego jest bardzo szybka i zwinna [SIZE=1](jak była mała wiele osób twierdziło że nie będzie zwrotna ani szybka, ja w sumie też się nie spodziewałam po niej żadnych rewelacji ;))[/SIZE][/SIZE][/SIZE] więc możliwe że na wiosnę jakiegoś agility spróbujemy jak się posłuszeństwo nie spaprze. Frisbee raczej na razie nie, bo jakoś jej nie kręcą talerze na dłuższą metę - pobiegnie kilka razy i widzę że szuka piłki albo ciekawszego zajęcia. Się mi kundlisko wyrobiło, nie jest już tą głupkowatą szczeniuchą, w końcu się zaczęła rozwijać psychicznie :loveu:. A u Hexy też wszystko dobrze - poluje na polach na myszy, gania za piłką, kradnie jedzenie z szafek/stołu/kuchni, jest wiecznie głodna, zaczepia młodą do zabawy jak jej się nudzi, wyleguje się na łóżkach, sierść ma błyszczącą, zdrówko i kondycja w porządku, tak jakby trochę mniej się stresuje wystrzałami i tego typu straszydłami, nadal koty obszczekiwać lubi. I chyba już nic poza tym się ciekawego nie dzieje u nas ;).
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
Biedny szalony Zuzolec... Jakoś dacie radę jak będzie móżdżek intensywnie pracował, u nas pomagała praca nochalem ;). Ograniczenie ruchu teraz młoda miała przez tydzień z powodu rozwalonego palucha i żyjemy, ale ile mam ran szarpano-drapanych bo piesek się nudził to tylko ja wiem :evil_lol:. -
[quote name='puchu']Nie wiem czy wiesz, ale w Opaczy można już spokojnie chodzić :) Co byś powiedziała na spacer kiedyś? Bym jeszcze Gonza zgarnęła. Btw. znalazłam Ci trzeciego psa :eviltong: [URL]http://www.goldenline.pl/forum/1952476/4-5-mcy-malinka-szuka-domu-help-dowioze-w-kazde-miejsce-w-polsce[/URL][/QUOTE] Śliczna morda :loveu::loveu::loveu:. Gdyby to ode mnie zależało... Jak tylko wspomnę że jak by były 3 psy to coś tam (np. miejsca na łóżku by nie było, głośniej, problem by był z zabawą w przeciąganie, itp.) to mama robi ogromne oczy i mówi "absolutnie, nawet nie waż się tak myśleć, a tym bardziej wypowiadać na głos" :evil_lol::evil_lol: :diabloti: Na spacerek chętnie, dawno tam nie byłam ;). Weekendy mam wolne, więc z Hexoliną chętnie powędruję. Shina żyje w świecie piłki, więc odpada :lol: [quote name='evl']Widziałam dzisiaj na mieście normalnie identycznego psa jak Shina :crazyeye: tyle, że to samiec był... Akurat podskakiwał na wysokość twarzy jakiejś dziewczyny i dawał jej buziaki, fuj :eviltong:[/QUOTE] Pewnie był tej samej rasy :cool3:. Ta rasa jest bardzo skoczna i dla swoich ludzi bardzo wylewna :evil_lol:. Wczoraj mój kochany brat cioteczny znowu postanowił się zmierzyć z Shiną, bo stwierdził że jak jego mama może u nas normalnie siedzieć jak młoda jest nie zamknięta to i on sobie wejdzie bezstresowo :mad:. Zanim czwarty raz powtórzyłam nie wchodź to wlazł i młoda go zastopowała skacząc na niego i drąc się patrząc mu w oczy. Jak ja wskoczyłam to się wycofała na górę i zamknęłam kundle u siebie. Nie wiem czy do niego dotrze że się w ten sposób nie robi... Jak mu kiedyś zawiśnie na ręku czy na nodze to się może obudzi... Rozdarty sweter nic go nie nauczył :angryy:. Mam ostatnio trochę problemów i dodatkowe potrzebne mi nie są :shake:. W pracy wszystko ok, nadal zadowolona jestem ;). Tylko mi szkoda tej ładnej pogody którą bym mogła na spacery z psami wykorzystać... :roll:
-
[quote name='zerduszko']Polecam joserę festival - super na kudły. Liz jest czorna jak smoła :)_[/QUOTE] Miałam i super się sprawdził, szczególnie polany wodą ;). Ale chcę popróbować różnych smaków, bo młodej szybko się jedzenie nudzi i zaczyna wybrzydzać. Albo znowu jej hormony zaczynają do łebka uderzać, chociaż cieczki ni widu ni słychu :roll: [quote name='Darianna']A czemu Hexie nie wolno gryźć patyków?[/QUOTE] Bo kilka razy jej kawałek utknął w gardle, kilkanaście razy między zębami i za każdym razem muszę ją ratować :shake:. A po akcji nadziania się gardłem na patyka posprzątałam kijki z drogi krokodylego* lotu Hexoliny :roll: [SIZE=1]*lot krokodyla to bieg z otwartą paszczą tuż przy ziemi i łapanie leżącej piłki\kija\zabawki bez zatrzymania[/SIZE]
-
Teraz już jest w sam raz :p. Ale jak patrzę na starsze fotki to rzeczywiście grubas była i do tego jeszcze straszliwie ofutrzona ;). Kundlom kudły nie wypadają, a są na Bricie od miesiąca. Czyli tamten worek po którym się Hexolinie sierść popsuła musiał być jakiś zwietrzały... Od następnego tygodnia próbujemy Joserę z kaczką :razz:. Shina wczoraj już wybrzydzała przy śniadaniu i do tego zaczęła na kocie kupy polować, więc czas najwyższy karmę zmienić :roll:. A Hexolinie się porządek dnia dzisiaj zawalił, bo rodzice wyjechali z samego rana i nie wrócili na noc. Biedna śpi prawie na schodach, bo chyba myśli że tacie się w pracy przedłużyło :evil_lol:. Rodzice zawsze są na noc w domu, a tu psikus i się porządek zawalił :evil_lol: (ze mną nigdy nic nie wiadomo, więc przeżywa jedynie samo moje wyjście z domu). Na spacerach też zawsze odlicza czy nikt się nie zgubił, a jak Shina szuka za długo piłki to Hexa kontroluje czy wszystko ok i dopiero wraca do mnie żebym dalej jej rzucała. Strażniczka porządku się znalazła :evil_lol:
-
Tak sobie szukam zdjęcia jednego i znaleźć nie mogę, ale znalazłam Shiny zdjęcia z czerwca i porównanie z sierpniem - zupełnie inny pies :crazyeye: czerwiec [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6039.jpg?t=1287872943[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6127.jpg?t=1287872647[/img] sierpień (wtedy chudła i traciła kudły) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7865.jpg?t=1287872613[/img] łysy chudzielec [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7582.jpg?t=1287872854[/img] nasze ostatnie chwile w tamtym mieszkaniu... spacer z piłką a niedługo po tym się łapka popsuła :roll: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7878.jpg?t=1287872566[/img] Ze szczenięctwa nie będę odgrzebywać, bo ona była paskudnym dzieckiem :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Luzia&Funia']Czyli że Shiny głupota nie jest dziedziczna :evil_lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9844.jpg?t=1287343652[/URL] Ohhh dziękuję :loveu: Teraz jeszcze zapakuj i mi wyślij :razz:[/QUOTE] Nie będę sprawdzać, bo jak bym miała mieć drugą (albo nawet więcej) Shinę to bym w psychiatryku wylądowała :evil_lol:. Ale jest taka słodka jak śpi albo prosi mnie tymi oczętami żebym się jedzeniem czy kawą podzieliła :loveu:. Muszę je najpierw zerwać, a żeby to zrobić muszę pójść za dom, a tam bywam rzadko bo jak już wychodzę z psami to idę na pola albo robię rundkę po okolicy :eviltong:. Hexa mnie dzisiaj wystraszyła trochę. Szłyśmy sobie pół godziny temu ciemną uliczką i nagle zaczęła się strasznie złościć i drzeć paszczę inaczej niż na koty [SIZE=1](poznaję kiedy na koty szczeka bo to pomieszanie strachu i złości z dozą dystansu i chęci zemsty :evil_lol:)[/SIZE] patrząc na coś co jest za drzewem. Już zaczęłam obmyślać plan ewakuacji jak by się okazało że jest tam ktoś i ma ochotę nam dokuczyć, ale poszłam odważniak i się okazało że mój pies ma zwidy, bo tam zupełnie nic czego można by się obawiać nie było. Uspokojona poszłam dalej, a ta wariatka jeszcze jakiś czas sobie pod nosem burczała :evil_lol:. Shina olała sprawę, bo ona woli działać niż krzyczeć i uznała że nie ma powodu do robienia cyrków. tych fotek chyba nie dawałam... taki zwykły spacerowy widok ryjków ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9681.jpg?t=1287872159[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9698.jpg?t=1287872181[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9699.jpg?t=1287872195[/img] Hexa wie że patyków gryźć nie wolno, ale udaje że mnie nie widzi i nie słyszy :p [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9694.jpg?t=1287872172[/img] i jakaś ususzona roślinka [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9784.jpg?t=1287872412[/img]
-
Odkopię wątek ;) Hexa przyniosła poduszkę, a Shina skorzystała :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/16%20i%2017-10/CIMG9673.jpg?t=1287851090[/img]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ostatnio będąc na polach (za wysokimi krzakami, gdzie inni ludzie rzadko się zapuszczają) usłyszałam facetów szukających swoich psów. Chodzili, nawoływali, a jeden z nich trzymał małego psiaka (wyglądał jak jack russel). Złapałam swoje kundlice i stałam czekając aż pójdą. Panowie puścili psiaka i dalej szukali pozostałych dwóch. Jak jeden z nich usłyszał co moje kundle myślą o tym małym piesku buszującym po krzakach i idącym w naszą stronę (tylko sobie burczały pod nosami bo paszcze zatkałam piłką i patykiem) to szybko złapał malucha ze słowami: "chodź tutaj szybko bo tam siedzą zabójcy psów" :evil_lol: po czym się oddalili. Chyba stwierdzili że nie ma co szukać tam pozostałych dwóch psiaków, pewnie skończyły w brzuchach zabójców :diabloti:. -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Co tam u Was słychać? :razz: -
Hexa tylko do psów niedotykalska jest, do ludzi wręcz się pcha i często na kolanka by chciała się zmieścić, krowa wstrętna :evil_lol:. Chyba muszę pomyśleć o zgraniu fotek ;). Rzadko bywam ostatnio na dogo, nawet mi się włączyć kompa nie chce, ale coś może wrzucę jutro... I tak tu u nas nie ma tłoku, więc nie mam motywacji, nawet pisać mi się nie chce bo się w pracy nagadam, później z mamą podyskutuję, wyjdę z psami i je poochrzaniam, z bratem parę słów zamienię, z TZem i tak dni lecą :lol:. Stwierdziłam wczoraj że mam jakąś moc przyciągającą dziwnych ludzi, ale o tym się nie będę rozwodzić :evil_lol:. Dzisiaj mi się młoda znowu zezłościła na Hexolinę :mad:. Dobrze że Hexa ma w nosie zaczepki bo by się znowu ścięły... A poszło jej o... jej zakrwawiony bandaż :mdleje:. O piłkę już nie ma złości, Hexa może nawet ją wziąć (tak się zaaferzyła dzisiaj spacerem że wzięła Shiny piłkę, prosto spod jej nosa), jedzenie też nie powoduje problemów a głupi bandaż ją sprowokował... Ale może rozwalona łapa ją bolała, opatrunek ją sfrustrował i postanowiła się wyżyć jakoś... Ale szybko jej wytłumaczyłam że ja tego nie lubię :diabloti:. Później Hexolinę oblizała od nosa poprzez gardło i uszy do łap i zapanował spokój ;). Nie wspomniałam że młoda ma rozwaloną łapę, tym razem nie na poduszce a na boku palca i krew się leje za każdym razem jak sobie pozwoli na szaleństwa :roll:. Bandaże gubi za każdym razem jak burkuje i nie nadążam z zawiązywaniem... Oczywiście ona się łapą nie przejmuje i to ja muszę pilnować żeby ranę wymyć, odkazić no i zawiązać bo ona jej nawet nie wylizuje. Więcej się nie będę rozpisywać bo nikomu się czytać nie będzie chciało i lecę 3 czy 4ro dniowe zaległości nadrabiać :p