eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
no pewnie! Billyemu sie bardzo przyda. Niech chłopaki idą do swoich domów!
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
biedna Margolka, znowu coś :( ale... ;) bardzo mnie ciekawi jak wygląda Margo z budzikiem na nodze:diabloti: bo w buciku jestem sobie w stanie ja wyobrazić, ale w budziku nie ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
z naszych 4 psów tylko 2 mają hopla na punkcie piszczących zabawek. Ofkors i JRT Dżek. Byłam z Jonatankiem na zakupach i sprawiliśmy wariatom po piszczałce. Dżek pozwolił sobie rzucać piłeczkę przez 10 minut, po czym rozdzielił ją na mikrocząsteczki. Ofik miał super zabawę przez godzinę, najpierw sam, potem z Jonatanem, potem znów sam, aż mu zabrałam tą piłkę, co przyjął z ulgą, bo sam jakoś nie mógł się z nią rozstać a już był zmęczony :D padł i śpi niewzruszony :) kolacja na nim nie zrobiła wrażenia ;) Dzisiaj nastąpił dzień zemsty :D ale po kolei :D Ania wróciła z przedszkola i stwierdziła, ze chce jajecznicę. Jonatan chciał cycka, a ja posiadam różne nadzdolności, ale rozdwoić się jeszcze nie potrafię. Strasznie marudziła o tą jajecznicę a Jonek chyba sie nie najadł... Oboje kręcili się obok mnie, jak szykowałam jedzenie, zaczęli grzebać w szufladach i wyjęli pokrywki do garnków. Ania ustawiała a Jonatan chował do szuflady. Ona się wściekła, on się wściekł, ona go szarpała, on ją ugryzł w rękę. Ona płakała a on ją zdzielił w głowę pokrywką. Ona płakała jeszcze bardziej a on ją pociągnął za włosy. A ja stałam nad nimi, oni się darli, ja się darłam, ale nie za bardzo, bo nie mogłam opanować śmiechu :D wyłam jak głupia :) Ania chyba nie mogła uwierzyc, ze to ona jest tą pobitą i płaczącą :D w końcu się opanowałam, bo dotarło do mnie, że jestem ich matką i zamiast mówić Ani, ze się doczekała zemsty za to jak go gryzła i biła, to powinnam ich rozdzielić i chyba ją pocieszyć a jego skarcić ;) Amelia dała znowu popis swojej delikatności. Jonatan złapał ją za ogon, i trzymał. A ta zaczęła się szarpać i drzeć jak szalona! Ona wyła a Jonatan z nią, bo się wystraszył. Ale nie puścił! A kot zamiast go drapnąć czy ugryźć wolał sobie wyć jak porąbany! I tak wyli aż ich rozdzieliłam, co za towarzystwo! Ania to mała Elmirka, a to przygniecie kota całą sobą, a to kopnie psa, a potem się dziwi, ze przed nią uciekają. Za to Jonatana traktują zupełnie inaczej. On jest delikatny, Ofik go uwielbia, Fox sie go prawie nie boi i pozwala, żeby Jonek go dotykał, Amelia nawet jak śpi i usłyszy, ze on do niej idzie, to nie zwiewa, śpi spokojnie, pozwala się wygłaskać, wyprzytulać, jeszcze przy tym mruczy, jak ma dość, to zwyczajnie ucieka. Z tym ogonem to był incydent. On nie chciał jej zrobić krzywdy, nigdy jej chyba tak jeszcze nie złapał i dlatego tak oboje zareagowali wyjąco-płacząco :) -
skoro Maksia nie pokazali, mam dla niego nagrodę pocieszenia- pakiet ogłoszeń na tym bazarku, [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227014-Bazarek-130-og%C5%82osze%C5%84-%29-Szybko-i-solidnie-Doch%C3%B3d-na-rzecz-kot%C3%B3w-wolno%C5%BCyj%C4%85cych#post19094969[/url] Murko, podeślij proszę zdjęcia, tekst i dane kontaktowe do CatAngel
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jelena, może odpuść Małej :) Z babciami i dziadkami dzieci mają zupełnie inne relacje niż z rodzicami czy ciotkami. Wykorzystują to, a dziadkowie na to pozwalają, ja zaakceptowałam :) Ania kiedyś powiedziała, że Kuba zostanie jej żonem :D Ostatnio jak ją zaprowadziłam do przedszkola, to mignął nam jakiś chłopiec w szatni, I nagle Ania mi wyznaje: A Sebuś narysował Gabrysi siusiaka. A przecież dziewczynki nie mają siusiaków. YYYYY.... może to taki żarcik był??? Tak, zarcik, ale dziewczyny nie mają siusiaków. A Sebuś mówił, że pipunie to są muszelki, a przecież to jest cipcia.... Tak mnie zatkało, że nawet YYYYYY już z siebie nie wydusiłam :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jelena, no coś ty! moje wpisy Cię zniechęcają??? :) Jak usłyszysz- mamusiu, kocham cię, jesteś piękna, albo całujesz te małe szalone stópki co myślisz- czy ja naprawdę narzekałam??? ;) Co do nocnika- trzeba chcieć. U nas ewidentnie ja chce, a Jonek mniej ;) Ale pewne jest, ze nei chce pieluchy.Ostatnio pół niedzieli i pół poniedziałku polowałam na kupę. Siedziałam z nim na podłodze, on co godzinę lał w gacie, ja je zmieniałam, bezskutecznie podstawiałam nocnik, aż w końcu w poniedziałek w południe, zrobił kupę! Po czym poszedł spać jak normalne dziecko :) a we wtorek każde siku trafiało do nocnika. A w środę znowu różnie... Za to w koleją niedzielę Paweł miał polować na kupę, bop ja poszłam umyć zęby. Jak wróciłam, kupa była w majtkach, bo "ojej, nie zauważyłem..." Powiedziałam mężowi, ze przy nim to nasze dzieci do 5 urodzin chodziłyby w pieluchach. Bo po prostu trzeba chcieć, i obserwować dziecko. A nie tv ;) No i przede wszystkim- pieluchy. Jednorazówki rozleniwiają i dzieci i rodziców. Ja wszystkich namawiam na wielorazówki. To wcale nie musi wyjść bardzo drogo, i nie jest wcale tak bardzo upierdliwe jak niektórzy sądzą. A jakie jest zdziwko jak ktoś obcy zobaczy Jonatana bez pieluchy! Nie wiem tylko, czemu dziwią się babcie w wieku mojej mamy ;) Bo za naszych czasów właśnie koło roku dzieci wychodziły z pieluch. Nie generalizuję, bo dzieci są różne, ale widzę efekty. I jeszcze jedno- brak odparzeń na pupie. Moja koleżanka, mama 4- miesięcznego chłopca strasznie narzekała na odparzenia u synka. W końcu dała sobie wytłumaczyć, ze rozwiązaniem bedzie bawełna :) zamiast plastiku- kiedyś czytałam z czego robią jednorazówki- ble! zaczyna właśnie pieluchowanie wielorazowe, mam nadzieję, ze wytrwa i poleci dalej. Niedawno wieszałam pranie, a obok nogi przemknął mi czarny serdel! Chciałabym go nazwać czarną strzałą, ale to byłoby przegięcie ;) nieźle się zdziwiłam, gdy na jego grzbiecie zobaczyłam... błyszczący pas sierści szerokości około 6 cm. a po bokach matowo... uświadomiłam sobie wtedy, ze wytarł z grzbietu zimowe futro! i że juz wiem, skąd na moim prześcieradle te czarne plamy i kilogramy sierści :D -
przeleciałam wczoraj przez pół wątku. Tadzik stoczył taką walkę, tyle ludzi walczyło, już o tym zapomniałam. W pamięci zostało mi głównie, że znalazł cudowny dom i jest szczęśliwy. Tak więc Tadziu- walcz dzielnie! Moi rodzice pamiętają, trzymają kciuki i pozdrawiają!
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Paweł genialnie podsumował Jonatana- Jonek! ty jesteś jak elektron! Wiadomo, że krąży wokół jądra, ale nie da się go złapać!!! ( powiedział to, jak próbował posadzić go na nocnik, a potem podciągnąć mu majtki :D Nazwał go też najskuteczniejszym środkiem antykoncepcyjnym ;) Bo Jonatan ma wyjątkowo wredne wyczucie chwili... :diabloti: -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ania ma teraz bzika na punkcie rozbierania i ubierania lalek Barbie, ale dlaczego próbowała ubrać Kena w sukienkę księżniczki???? Zaczynamy 5 tydzień bez pieluch. Z trafianiem do nocnika jest różnie, bo to wymaga siedzenia w miejscu, a to jest zupełnie sprzeczne z naturą Jonatana. Od 2 tygodni nie zakładam mu pieluch na noc, od 3 do wózka ani do samochodu. W nocy zdarzyło mu się kilka razy mnie podlać, ale wolę to niż jego darcie się na widok pieluchy ;) a częściej zdarza się, ze trzyma te 12 godzin :) do wózka i do fotelika- nie leje :) Po śnie w dzień nie zawsze chce się od razu wysikać, czasem trzyma nawet 4-5 godzin. To dziecko to istna zagadka! Nic nie dzieje się normalnie i zgodnie z jakimkolwiek harmonogramem! :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
2 tygodnie! 2 tygodnie!!!! A Wy dopiero teraz pytacie co się dzieje??? Przecież w tym czasie mogli nas porwać kosmici, poddać nas dziwnym badaniom, testom! Kolumbijska mafia mogła nas porwać, po prostu wszystko mogło się zdarzyć! A to tylko moje dzieci skutecznie trzymają mnie z dala od dogomanii :) i powiem Wam, ze często się zastanawiam, czy w nocy kosmici ich nie zabierają i nie każą im potem przez całe dnie robić rzeczy, które tak skutecznie powodują, że nie mam ani kawałka własnego życia :) Częstochowa mogłaby nie przetrwać naszego natarcia, gdybyśmy do niej pojechali ;) a zostaliśmy w domu, bo Jonatan miał, oczywiście, zapalanie oskrzeli. W sumie, nie żałujemy, bo upały były takie, że nic się nei chciało, więc dzieci z tatusiem spędzały czas na trawce a mamusia sprzątała i piekła, i gotowała i się w taki sposób relaksowała :) serio! :) Mam duuuużo do napisania, ale to chyba nie teraz, bo Jonatan śpi i muszę to wykorzystać :) na koniec dowcip od nas :) Paweł nadepnął Ani na stopę. A: Tato! nadepnąłeś mnie!!!! P: Naprawdę? Oj, to przepraszam. A: Teraz mnie nóżka boli.Tato! co z ciebie za facet!!!! Jak już oddębiał, to zapytał: P: A skąd ty znasz taki tekst????? A: Julka mnie nauczyła!!!!!!!!!!!!! i wszystko jasne ;) -
bardzo mocno trzymamy kciuki!!!! my wszyscy pamiętamy Tadzika bardzo dobrze (zmienił świąteczne plany całej mojej rodzinie ;) ) Tadziu! Bądź dzielny i walcz z tym wstrętnym choróbskiem!!!! KaśkaS, witamy na dogo, choć okoliczności kiepskie...
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
ale Margo jest piękna!!!! a jak cudownie bawi się z Billym! Margo prezentuje się naprawdę znakomicie! -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
o wow :) a dokąd to nasz Jarcio jedzie? -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
u nas słońce, słońce i słońce :) wygoniłam dziś całe towarzystwo na trawkę i w końcu posprzątałam w domu :) jak ktoś cierpi na bezsenność- niech sobie sprawi 4 dzieci- o 21.30 będzie tak zmęczony, że zaśnie rach ciach!!!! :) my tak mamy :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
sadzę, że przetrwałybyśmy zarówno na Saharze jak i na Grenlandii ;) Jonatan zaparł sie i w pieluchę nie siknie, ale w majtki i owszem! więc jak jedziemy autem lub wózkiem, to ryzyk-fizyk, zleje sie czy nie ;) a z nocnikiem nie jest jeszcze do końca za pan brat. Dzisiaj było szaleństwo na zielonym dywaniku- dziadek przygotował trawkę jak trza :) zjeżdżalnia, piaskownica, huśtawka, ale największy szął był na basen bez wody :) psy sie opalały- chyba muszą nacieszyc sie tym cieplutkim słońcem :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
retyyyyyyyyyy, jaki dzień za nami! niezły trening przed poniedziałkiem! 2 wózki, 4 dzieci, inhalator, nocnik, torby ze wszytskim, co niezbędne przy małym dziecku pod ręką... i tryliard schodów do pokonania! wind i podjazdów brak! stolica ;) a na koniec pociągi opóźnione o godzinę!!!! Paweł to podsumował: było miło, męcząco, ale miło :) -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
a co Cię skłoniło? -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
matrix, w którym żyjemy sięgnął zenitu. Przyleciałą do nas Pawła siostra z 2 synków. 4 dzieci w jednym domu... jest ostro :) W poniedziałek bedzie jeszcze ostrzej- jedziemy pociągiem do Częstochowy. My, dzieci, 2 wózki, 3 walizki, walizeczka Ani, walizeczka Gabrysia, i nocnik :) chyba zapytam o możliwość wynajęcia wagonu, co nam po przedziale rodzinnym :D Ania i Paweł dostarczają nam radości jak zawsze ;) aha, każde dziecko ma inne dolegliwości zdrowotne- jest po prostu super! :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
hahahaha :) przed Wielkanocą musiałam jakiś milion razy odpowiedzieć na pytanie "dlaczego zabili Jezusa" ;) Ania bardzo lubi oglądać Dinopociąg i kiedys naoglądała się o kamuflujących się dinozaurach i teraz od czasu do czasu też się kamufluje- staje, układa ręce jak pies, kiedy prosi i patrzy w bok i wydziera sie na cały regulator- kamufluję się mamoooooooooo!!!! nie widać mnie!!!! :D piosenka z szałem genialna :)