Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. ujmę to tak- trafiłam jak z deszczy pod rynnę ;) bo z własnych kupek i siuśków trafiłam w obce ;) własnych= własnych dzieci :D pracuję w mojej ukochanej Pieluszkarni!!!! :) Ania strasznie przeżywa, a Jonatan w środę idzie do żłobka :)
  2. o jej! :) Jakie to słodkie! :) U nas rewolucja! Pokój dzieci wyszedł prześlicznie! Zabawki jeszcze nie wróciły a i tak juz jakis taki rozgardiasz jest :) Moja siostra bedzie miała syna, a liczyła na drugą córkę, a tu będzie Jędrek :) Jakiś zcas temu mój małżonek ( Ania go tak nazywa czasem :D ) wypowiedział magiczne zdanie: a może byśmy tak polecieli na tydzień do Bułgarii??? No i polecielismy, juz wróciliśmy, Jonek załatwiony klimą z samolotu, siedzi z ciężkim zapaleniem oskrzeli, a miał być od sierpnia w żłobku. A ja... wczoraj złożyłam wypowiedzenie, aby dzis podjąć nową pracę!!!! Wyszłam z domu!!!!! hurrraaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!! :D
  3. teoretycznie można, ale... jeden pokoj to przybudówka, trzeba by tam zrobić gruby remont, żeby pokój stał się całoroczny :( jakaś klimatyzacja, dodatkowe ogrzewanie, murowanie okien, wymiana okien, wymiana podłogi... może kiedyś!
  4. nie wiem, czy tutaj pisałam o tym, jak to Jonatan mnie odciął niedawno od neta? W skrócie- sikiem prostym załatwił nam modem. Paweł przyznał się, ze to on zostawił go na wierzchu... Tydzień czekaliśmy na wymianę! No mówię Wam co za numer z tego chłopaka! :D Dzisiaj Ania szalała strasznie, powiedziałam jej, ze sięw końcu doigra. A: WYgram? E: Doigrasz A: Wygram? P: Nie, przegrasz. A: A mama? WYgra? E: nie, też przegram. A: A ja wygarm? P: nie, jak się doigrasz, wszyscy bedą przegrani i smutni. Ania chciała budować samolot z klocków. Mówię do niej: już idziemy do twojego pokoju, ale zdejmij buty ( bo właśnie wróciliśmy do domu). A: Zdejmij buty to pierwsza sprawa,rzecz. Druga-umyj ręce, a trzecia- budujemy samolot :D Na dodatek dojrzeliśmyz Pawłem do pewnej zmiany,a raczej zamiany, zamieniamy się z dziećmi na pokoje. Ani "luzowy" pokoik zmieni się w naszą sypialnię, a nasza sypialnia we wspólny pokój dzieci. Będzie i różowy i niebieski i księżniczki będą i auta... wszystko będzie, Ania raz się cieszy, raz jęczy i płacze. Dzisiaj pakowałam zabawki, o rety!!! Jakie to nasze mieszkanie jest duże i czyste bez tego wszystkiego na podłodze!!!! Niedawno Ania mi powiedziała, że jestem mamą-ośmiornicą "bo tak dużo trzymasz w rękach" A akurat odprowadzałam ją do przedszkola, w rekach miałąm jej sweter, napój, zabawkę Jonatana i jeszcze oboje szli ze mną za rękę. I wiecie, ze sama miałam wrażenie, że mam tych rąk więcej niż dwie, skoro to wszytsko ogarniałam...
  5. odchudzić u Murki ;) Tak jak Lizę :D ale ma miły pyszczek!
  6. Nasz wózek jest wielki, ciężki i idealny na miejskie i wiejskie drogi. Zawsze w centrum muszę kogoś prosić o wniesienie wózka po schodach i zawsze mówię- prosze łapać za rury, nie za koszyk. Mnie to rybka, ale za rury wygodniej! :) Dzisiaj poszłam z Anią do lekarza ( ochrypła nam). Poszłyśmy na nogach, Ania zabrała wózek z lalką. Mówię do niej: daj mi wózek, zniosę go po schodach. A ANia na to: Razem zniesiemy, ty złapiesz za rury. :D padłam! Popołudniu zabrałam dzieci na spacer- Jonek w wózku, Ania z wózkiem. WYjęła lalkę i niesie w ręce. Mówię do niej: wsadź lalkę do wózka, bo nie dasz rady prowadzić wózka jedną ręką. Ania: Ale on tak zawsze. Najpierw sierdzi w wózku, a potem na rękach. :D padłam po raz drugi- to scena z naszego życia sprzed roku-każdy spacer z Jonatanem kończył się chustowaniem :) albo noszeniem na biodrze :) Wieczór- Jonatan się wydziera i wydziera, idą mu trójki, dzisiaj była masakra. Ania: a jak mu dasz czopek w d.pę to się zaraz uspokoi :D Wczoraj wieczorem byłą straszna ulewa. Paweł: Ale leje, zobacz Aniu. Ania: No... ale jaja, ale jaja!!!!
  7. Murko, przelałam 40 zł z bazarku dla Margolci, potwierdź proszę na bazarku jak dotrą :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228754-Zako%C5%84czony-rozliczam!-Na-Margo-do-05-07-g-21-00?p=19295381#post19295381[/url]
  8. kochana Majcia, mam nadzieję, ze komfort życia zdecydowanie jej wzrośnie bez tych kamoli!
  9. a słuchajcie jakie jaja :) chyba pół roku i ja i Ania namawiałyśmy Pawła na przebicie Ani uszu,w końcu sie zgodził, no to od razu zadzwoniłam nas umówić, bo numer do salonu miałam od pól roku już w komórce :) umówiłyśmy się na poniedziałek, a dzisiaj o 16.45 dzwoni babka i pyta, czy możemy przyjechac na 17. 3 minuty autem, ale musiałam na siłę wcisnąć Jonatana rodzicom i uciekłyśmyz domu :) z tym, że... Ani kazałam się umyć i ogarnąć a sama... chwyciłam torebkę i założyłam buty... dopiero jak wróciłam, to mama mnie zapytała czy wie, że mam brudną bluzkę.... a mój t-shirt był wysmarowany czekoladą (Jonek) i opryskany szpinakiem ( jak gotowałam obiad)!!!!! o rety... dobrze, ze się nie kapnęłam w tym salonie, bo bym się zapadła pod ziemię!!!! :D a tak teraz moge się z tego tylko pośmiać :D a Ania usiadła, dała przebić uszy z uśmiechem na ustach i powiedziała, że jej to nic nie bolało :D
  10. Co prawda, to prawda- Murki i eloisy się spotkały :D Pierwsze, co usłyszałam od Hani to zdanie: przypadkiem jest taka zasada, że jak pies je, to mu sie nie przeszkadza :) Szkoda, że mieszkacie tak daleko, może gdyby Ania częściej słyszała o takich zasadach ( bo ja to mogę sobie gadać i gadać) to by troszkę rozumu nabrała. Ciągle mnie pyta, kiedy pojedzie do Hani "co ma dużo piesków" :) Upał na tym wschodzie niesamowity był, złapaliśmy trochę i wiejskiego powietrza i wiejskiego słońca- moja siostra powiedziała, ze wyglądamy jak po pobycie w Bułgarii :D Było super, no może poza podróżą powrotną do domu, bo Jonatana bolały zęby, gorąco było, śpiąco i dał nam popalić, ze hoho!!! Ania jest coraz lepsza, coraz mądrzejsza, mówi takie fajne rzeczy, kombinuje w tej główce że ah! Ale głupoty też jej chodzą po głowie! Ostatnio szła po Warszawie i ... udawała, że pali papierosa!!! A u nas w rodzinie pali tylko mąż mojej siostry, którego Ania widuje od wielkiego dzwonu a z papierosem to już w ogóle chyba wcale. A Lepsza była kilka dni temu, jak piła soczek i powiedziała ( też w centrum miasta, na ulicy) że pije wódkę. A wódki w życiu na oczy nie widziała. Tylko piwo :) Śpiewa nampiosenki o treści: kupa, d.pa, kupa, du.a, na różne melodie- o dziwo, do każdej ten tekst pasuje!!! Jej zdaniem... Ania ma teraz wakacje, do końca lipca i potrzebuje ekstremalnych przeżyć, zeby zachowywać się przyzwoicie i żebyśmy obie jakos dotrwały do 1 sierpnia. Więc funduję jej wielokilometrowe spacery. Naprawdę wielo- około 10 km dziennie i wyobraźcie sobie- ona daje radę!!!!! Ten spacer trwa od 9 do 19. Jonek w wózku Ania obok, dzień po takim maratonie jest cisza i spokój Ania leży i ogląda bajki lub bawi sie u siebie, po cichutku, spokojniutko... Dzisiaj dzień był mniej intensywny, więc na koniec jjej odbijało, Paweł poszedł ja wybiegać z psami i po powrocie szybciutko poszła spać :)
  11. bo brudny pies, to szczęśliwy pies :D co za radość na pysku :)
  12. Kochani, strasznie mi przykro :( ściskam Was z całych sił!
  13. my również wysyłamy! Majcia, bądź dzielna!
  14. jako ze w warszawie bylo nam za chlodno,tylko 30 stopni, to pojechalismy na poludnie i w koncu jet fajnie.34!!!!! aaaaaa!!!!!
  15. probuje byc z Wami w systemie mobilnym.to dosc trudne niestety :-)
  16. strefa kibica [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0013.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0014.jpg[/IMG] moje dzieci zafascynowane wijącymi się na dachu dmuchańcami [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0011.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0010.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0007.jpg[/IMG] pies zmęczony życiem :) [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0005.jpg[/IMG] Jelena, ten rudy to Fox ;)
  17. Brawo Hania :) takie oczywiste to zastosowanie paluszków, a ja bym nie wpadła :) W piątek napisałam tutaj elaborat ale... internet mi padł i sie nie wysłało i nie zapisało. Ofik ma już czyste płuca, tylko na oskrzelach jakieś zgrubienie, ale to już tak jest i zostanie. Chłopcy mieli kontrolę kardiologiczną, bo u obu słyszalne były szmery. Ofik ma serce jak dzwon a Fox ma śladową niedomykalność zastawki mitralnej- póki co do obserwacji, nie do leczenia. Ania miała występ w przedszkolu- dzieci dały czadu jak zawsze. Nie śpiewały, nie mówiły wierszyków, tylko się wstydziły, zasłaniały, upominały wzajemnie i tańczyły każde według własnego uznania :) Tylko chłopcy trochę recytowali. Widziałam, ze wychowawczyni trochę się podłamała :) A w domu Anka recytowała, ze ło!!! A na występie tylko palca do buzi wsadziła i się bujała z oczkami spuszczonymi w dół :D Wczoraj przyjechała kopara i wyrównywała nasza ulicę, nie wiem po co, bo po pierwszym deszczu wrócą zwykłe dziury i kałuże, potem wieeeeeeeeeelka ciężarówa i sypała świeżą ziemię i jakieś kruszywo- Jonek miał przedstawienie, bo KOCHA wielkie auta, a ja... godzinę spokoju i nawet dom wyglądał jak u normalnych ludzi :) a teraz, tadaaaaaaaaaaam :) kilka fotek :) [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0038.jpg[/IMG] Jonek je truskawkę Euro w stolycy [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0036.jpg[/IMG] budowa nowej linii metra ;) [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0035.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0024.jpg[/IMG] ja chodzim! [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh520/ewafigat/DSCF0023.jpg[/IMG]
  18. zapraszamy na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228754-Pi%C4%99kne-ciuszki-dla-noworodk%C3%B3w-i-niemowlak%C3%B3w-na-Margo-do-05-07-g-21-00?p=19295381#post19295381[/url]
  19. zapraszamy na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228754-Pi%C4%99kne-ciuszki-dla-noworodk%C3%B3w-i-niemowlak%C3%B3w-na-Margo-do-05-07-g-21-00?p=19295381#post19295381[/url]
×
×
  • Create New...