eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
róbcie test! Bo jak Mirinda będzie jechała w Nutusiowe sąsiedztwo, to ja i dzieci pojedziemy razem z nią :) oczywiście nie na stałe, a tylko w odwiedziny ;)
-
Mała charakterna sznaucereczka/jamniczka Julka, daj dom ...Mielec
eloise replied to kaskadaffik's topic in Już w nowym domu
o jaki perszing :) taka pocieszna jest, ktoś w koncu ją pokocha! -
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
dzisiaj taka Mojra rzuciła się na mnie na spacerze :) próbowała mnie zalizać :) a moja cóka była zazdrosna, bo to ona chciała być tą zalizaną :D Mojra jest śliczna :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A: MAMO!!!!!!!!!!!! E: Tak? A: Tam widać PAŁAC KULkTURY!!!!!! E:Kultury. A:KULKTURY!!!!! Wczoraj, wieczór. Wracamy do domu, czekamy na pociąg. A: SIKU!!!!!!!!!!!!! E: Siadaj na nocnik. Siadła, środek stacji, ludzi zero, kilka osób siedzi na peronie po 2 stronie torów, musieli mieć niezły ubaw :) Ania siedzi i ciśnie. E: Już? A:Nie, kupę robię. SIedzi i siedzi, idzie 2 sok-istów, śmieją się pod nosem. A: Już. Wstała... E: Paweł, spójrz, bo nie uwierzysz... I oboje ryknęliśmy śmiechem :D E: ANiu, przez 5 minut stękałaś i wystękałaś kupkę wielkości chomiczego bobka??? A: Bo tylko małą kupkę mi się chciało! W piątek zrobiłam ANi naszyjnik z ręcznie robionych kwiatków. Oczywiście różowy. Poszłam ją odebrać z przedszkola, specjalnie, żeby jej jak najszybciej pokazać, ze jest gotowy, ale... Ania nie mogła się cieszyć z prezentu, bo... ciocia Milenka miała ją sama "odbrać" a nie ze mną i Jonatanem... Ale dostałam nagrodę za trud wsadzony w zrobienie naszyjnika, w piątek o 18.55 dzieci spały i cały wieczór miałam dla siebie!!! Ja zmywałam i sprzątałam w kuchni, a Milena prasowała- no luz-blues, prawda? :) potem uszyłam 3 kwiatki :) kiedyś w końcu pokażę Wam ich zdjęcia, obiecuję! A MagdzieNS wyślę szablony- są w kopercie, tylko na pocztę mi nie po drodze! Dzisiaj cudem uniknęliśmy... sama nie chcę wiedzieć czego, na naszych oczach autobus wjechał w zaparkowane auto, obok którego ja przechodziłam z Anią 6 sekund wczesniej,a Paweł z Jonkiem... 3 sekundy przed kolizją!!!! Nie wiem jak ten... kierowca to zrobił, stało auto, pół na chodniku, pół na ulicy a ten palant w nie wjechał centralnie całym przodem, nie zahaczył lampą, wjechał całym przodem autobusu, auto też fatalnie rozbite, zmieniło pozycję o 90 stopni... koszmar jakiś!!!!!!!!!!! A my przyśpieszyliśmy, bo chcieliśmy zdążyć na ten piep...ony autobus!!! A gdybyśmy szli powoli, to, no nie wiem no!!!!!! Telepało nas w środku dobre pół godziny!!!!! Jonek w żłobku zachowuje się super, bawi się, tańczy, nie płacze, uczestniczy w zabawach, ładnie śpi, pięknie je, zaczął jeść kaszki i obiadki ze słoiczków, wszystkie ciocie bardzo go chwalą, że się tak ładnie wpasował w towarzystwo. Niestety stał się bardzo agresywny wobec Ani i w żłobku leje w majty na potęgę :( W domu jest luzik- sika tylko do kibelka, pięknie trzyma a tam... siku za siku... :( Musimy mu założyć pieluchy do czasu, aż sobie główka wszystko poukłada i przestanie lać. Bardzo mi przykro, ze dostanie znowu pieluchę :( Mam Wam jeszcze do opowiedzenia bardzo zaległą historię pt.: A dzie mój piścionek z konikiem????? :) W najbliższym czasie!!! :) Ofik zdrajca znowu czasem z nami sypia- pod warunkiem, ze Jonek z nami śpi :) Za co on go tak kocha????? Dzisiaj byliśmy nad Wisłą, w barze/clubie Cud nad Wisłą- ogrodzony teren z kilkoma atrakcjami, min. żółtym piaseczkiem, na którym mozna się i opalać i pograć w piłkę i posypać sobie głowę (JOnek) i były tam 2 cudowne blabladory, właściwie jeden i jeden prawie ;) Ania je chyba zagłaskała, nie chciała się od nich odkleić, a Jonek się z jednym całował :) Moje dzieci na widok psa zachowują się tak, jak moje psy na widok smyczy :D wariactwo :) A Kapsel, jeden z czubków moich rodziców pożera na spacerach żołędzie, normalnie wtranżala, jak wiewiórka!!!! A potem w nocy zwraca... I po co mu to??? A u nas dużo dookoła dębów, więc czasem trudno wariata upilnować. -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
ale Margo jest cudna!!!!!!!!!!!!! i gdzie ten dom dla niej???? :( -
Jelena! boję się Twojego podpisu!!!!
-
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
eloise replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hania jest urocza :) Liza cudowna, dobrze, ze jest z powrotem bezpieczna u Was! Mój pies bierze luminal i jak mnie nie ma, to 3 osoby pamiętają o tym, że pies ma dostać lekarstwo... -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
dokładnie!!! tak jak życie ze mną!!! ;) jutro jest wielki dzień! Ania do przedszkola, Jonatan do żłobka, Paweł do pracy a ja zostaję w domu!!!! :) jupiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!! pierwszy dzień dla siebie od miliona lat!!!! Zamierzam się relaksować od samego rana!!! Czyli- urządzam jutro generalne porządki!!!!!!!!!!!! :) Jaka ja będę szybka i szczęśliwa!!! :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj rano, jak szykowałam dzieci do wyjścia z domu, coś mnie tknęło i zapytałam Pawła: Czy Ania wzięła z przedszkola swoje buty? P:Tak E: A dlaczego? Ich miejsce jest w przedszkolu. P: Bo się uparła i płakała. E: WIęcej ich nie zabieraj i koniec. Ania zna zasady. A gdzie te buty są? P: Nie wiem... E: Tzn? P: No nie wiem. E: To jak mam je zabrać do przedszkola??? Poszukał, poszukał i krzyczy: Stoją na dole na grzejniku! I Jonatan buty też!! A po chwili...: Stoi tylko jeden!!! E: Jak to jeden???? P: Nie wiem gdzie jest drugi!!! E: A ja skąd mam wiedzieć???? P: JEst gdzieś w domu!!!! W końcu przestał krzyczeć z dołu i przyszedł szukać... Pod kanapą, na kanapie... Wszędzie szuka, parska, sapie... Tylko mysia dziura i fortepian nie zostały przeszukane, bo ich nie mamy... Kosz na śmieci, kosz na pranie, kosze z zabawkami, szafki w kuchni, za sedesem... Szukaliśmy w 4 osoby... W końcu Paweł wyszedł a ja zaczęłam wątpić w obecność buta w domu. Zrezygnowana usiadłam z jeczącym Jonatanem, zeby go nakarmić, spojrzałam na szafkę z telewizorem... a za dekoderem, zakamuflowany, stoi sobie but. A teraz powiem Wam dlaczego jeden but był na dole, a jeden na górze... W poniedziałek Paweł miał za zadanie zabrać Jonatana do lekarza. Ani wytłumaczyłam, że odbierze ją dziadek i że zostanie w domu,a tatuś pójdzie z Jonkiem do lekarza, bo jak dzieci idą razem, to nie da się porozmawiać... Ania się zgodziła, zrozumiała, a tu niespodzianka- tatuś po nią przyszedł. Ania zrobiła histerię, no i uparła się na zabranie swoich butów. A że Paweł się śpieszył do przychodni, to uległ. Zostawił ANię, Jonka zapakował w samochód i pojechali. Jak wracali, Jonatan zdjął jednego buta. Paweł zabrał go wychodząc z samochodu. I zostawił na dole, a do domu przyprowadził Jonka w jednym bucie. W tym samym czasie Ania fikała na schodach i ugryzła się w język i wargę, polała się krew, był płacz, a Jonek poszedł w tym nieszczęsnym bucie, musiał mu przeszkadzać, więc go zdjął i ostawił na półkę,a że nie na tą co trzeba... Dzisiaj znalazłam bidon Jonatana, którego miejsce jest... w żłobku. Paweł nie wie, kiedy i dlaczego go przyniósł. I nie wie, czemu nie przyniósł pojemników na jedzenie, chyba Panie mu nie dały, a jeśli dały to on ich nie widział... Jak ja mam to wszystko ogarnąć i tolerować?????? -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
o bieganiu to z góry mogłabyś zapomnieć!!! :D -
Mela - cudna mix west, szpic . W hotelu u Murki czeka na dom.
eloise replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Urocze panienki:) -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dołączam do życzeń :) i tak mnie kusi, żeby pożyczyć Ci... takiego biustu jak mój :D A na serio- jak przygotowania do ślubu? :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
najnowsze: :) E: Aniu, zjesz jajecznicę na kolację? A: Nie.... Kabanoska. E: Dobra, to na śniadanie zrobimy jajecznicę. A: Nie... to ja poliżę cytrynkę na śniadanie. :D :D :D :D Opowiadam to Pawłowi, śmieje się do rozpuku, a Ania na to: Ja tylko tak żartowałam z tą cytryną, zjem jajecznicę :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A Jonek w porząsiu :) w pierwszy dzień nie uronił nawet jednej łzy :) Wczoraj płakał, bo wiedział, że go zostawię, ale jak wychodziłam za ogrodzenie to już nie płakał, więc rozpacz trwała jakieś 90 sekund ;) Zaczął jeść słoiki!!! SZok! Bo do tej pory, każdy słoiczek, który kupiłam lądował w psich miskach. Wczoraj rano Jonatanek był łaskaw zrobić kupkę w nogawkę od piżamki. A jak wieczorem mu mówiłam, żeby się do końca załatwił to wielce się buntował i twierdził, ze już skończył. Wczoraj się tak ładnie ubrałam do pracy, ze aż szefowie zaniemówili :D a ja na to, że miło mi w końcu wyciągnąć z szafy coś innego niż tshirt i dżinsy i że cieszy mnie świadomość, że nikt na mnie nie narzyga, ani nie ubrudzi tłustymi łapkami :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Mnie by było bardziej, gdybym czytała o cudzym mężu, a nie pisała o swoim :D A Ofik to jest trąba-bomba! Paweł zabrał dzisiaj całą bandę na spacer, spotkaliśmy sie jak wracałam z pracy, wołam, gwiżdżę, cmokam a te ciamajdy i Fox i Ofik stoją i się gapią zamiast do mnie przybiec. Jakw końcu załapały, to Ofik z radości oślinił mi pół spodni, a potem... wracaliśmy obok zarośniętej łąki i Fox poszedł dookoła,a ten dureń Ofik tego nei zauważył i stał i czekał, i czekał, i czekał... bo chciał biegać z Foxem. Wołamy go, mówimy, że Fox poszedł, tłumaczymy jak krowie na rowie, a ten nic! Czeka!!! Fox już wylazł, czeka za plecami Ofika, znowu go wołamy, ten sie obraca i nic! nie zauważył!!! Jak już dotarło, co mówimy, to leciał z taką radością na pysku, że mieliśmy polewkę na całego :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
to jeszcze nic! dla spragnionych historyjek z Pawłem w roli głównej, ciąg dalszy sprawy ;) Wróciłam, nakarmiłam Jonka, bo on jak mnie widzi to mówi jedno słowo-CYCCCCCCCCCCCCCCC!!!! i mówię: przynieś wszystkie rzeczy spod wózka, w szczególności jego brudne ubranka. Przyniósł i stwierdził, że ubranek brak. A gdzie są??? Hm... chyba wypadły spod wózka. Mówię więc: chłopie!!! Jak będziesz gubił 2 pary majtek i jedne spodenki dziennie, to kiepsko to widzę! Po jakimś czasie wypakowuję rzeczy z Ani torebki, a oczom mym ukazują się brudne ubranka Jonka!!! A szukałam butelki na napój... Pytam więc: czy to są te zagubione ubranka??? Tak. ( Parsknęłam.) O co ci chodzi????? Musiałem je tam wsadzić i o tym zapomniałem!!!! Ja: Dokładnie o to mi chodzi oraz o twoją minę, kiedy próbujesz sobie coś przypomnieć, bezcenne!!!A wszytsko przyniosłeś? Tak. No to gdzie jest Ani butelka? Zostawiłem w wózku, brakło mi rąk... Mam nadzieję, że jest Wam wesoło :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
o szablonach pamiętam, mea culpa!!! ja też tak mam- jak siadam, to padam ;) Jonatan dzisiaj nie płakał :) był grzeczny, jadł, spał i siusiał do nocnika. Ale jak mama na gigancie, a dzieci z tatą, to musi byc wesoło! :) Paweł zabrał dzieci na spacer, bez jakiegokolwiek zaplecza, a Jonek był łaskaw się zesrać w majtki :D daleko od domu... -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Magda, ściągnęłam Cię myślami :) Jeśli potrzebujesz legalnej amfy, to ja Ci pożyczę mojego męża, bo mnie jak wkurzy to robię tyle, co normalnie w 3 dni, żeby ze mnie nerw zszedł!!! ;) kciuki trzymamy! A kiedy dokładnie ten egzamin? Jonek w żłobku... a ja w stresie!!!! -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
a ja se niechcący usunęłam wątek Margolki... -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jonek też sikał po nogach, po czym sygnalizował, ze ma mokro ;) a ja biegałam i szukałam kałuży :) nie trzymał, a teraz trzyma, nawet 6 godzin!!! :) Gratulacje dla teścia :D włączyłam rano tv i widzę, że niemal koniec swiata był w nocy a u nas tylko deszcz... żłobek prywatny, więc nie było problemu -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jelena, tak mi przyszło do głowy, ze możesz zapytać, czy Jonatan woła, że chce siku ;) tak w kontekście Waszej Bratanicy. Otóż Jonek nie woła. To że nie nosi pieluch i sika do kibelka jest wynikiem jego niechęci do mokrej pieluchy na tyłku i naszego zaparcia, ogromu cierpliwości i determinacji, żeby dziecko chodziło z majtkami zamiast pieluchy na tyłku. Warto było!!!!! :) WIem, ze dzieci są różne, z Jonekiem też bywało różnie, np kiedyś nie pozwalał sadzać się na nocnik- wyginał się i trzeba było łapać go w locie, żeby głowy nie roztrzaskał, a teraz spryciarz używa nocnika jako... jeździka :D siada na nim, i odpycha się nogami i jeździ po pokoju i kuchni :D dzisiaj powiedział babcia! ale przy babci się wstydzi... :) mówię Wam, moje dzieci to prawdziwe czubki :) Ania wczoraj siedzi koło Pawła i ni z gruchy ni z pietruchy mówi: ale ta pogoda jest dziwna, nie? :D myślałam, że się posikam ze śmiechu :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Pieluszkarnia to sklep, w którym kupowałam wszystkie pieluchy dla Jonatana, co zaskutkowało tym, że w wieku 18 miesięcy mamy do perfekcji opanowane sikanie :) Jonek sika już 4-5 razy dziennie i niemal wszystko do kibelka. Wpadki zdarzają się już niezmiernie rzadko :) Praca na pół etatu, wychodzi 2,5 dnia w tygodniu. Dzisiaj byłam z Jonkiem na chwilę w żłobku- nie zauważał mnie i świetnie się bawił :) w środę wielki dzień Jonatana- zostanie sam :)