Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. Jonatan to taka gapa, nie potrafi pić z butelki- albo się krztusi, albo zalewa, tak samo z rurki. Na nocnik nie da sie go zwykle posadzić, bo wyskakuje w powietrze. Zmiana pieluchy to kombinacja alpejska- wiem, ze sie powtarzam, ale to takie męczące!!!! Ania wróciła do piśtola, uffff. W niedzielę jej odbiło i zrobiła sztuczna histerię- popłakała z godzinę i chyba jej ulżyło, bo do końca dnia była grzeczna i miła, nawet dla Jonatana.
  2. sama nie wiem... :) może Jonatan, jak to kiedyś przeczyta, to będzie na mnie zły, ale napisać muszę :) jest tak upierdliwy, absorbujący, krzyczący, jęczący i przyczepiony do mnie, że... no mam dość, taka prawda.
  3. Gacek jest uroczy! nie wierzę, ze tylko my tak uważamy! znajdzie się koneser :)
  4. jak ja przeżyję dzisiejszy dzień z dziećmi, to też padnę!
  5. [quote name='Ziutka']I z mojej strony też ;)[/QUOTE] liczymy na Was! ;)
  6. Magda, jak Martusia? Ofik jest najlepszym kumplem Jonatana- chętnie zjada jego ciastka! Fox pięknie otworzył się na dzieci- nie ucieka juz na ich widok, pozwala się dotknąć i choć nie sprawia mu to radości, to nie gryzie i ma coraz mniej przerażony wzrok. To nie ten sam pies co jeszcze rok temu. Jonatanowi odbiło na punkcie cycka. Mnie właściwie skończył się pokarm.Mam jakieś tam resztki, tyle, żeby w nocy sie zatkał i zasnął, a on by chciał, żebym na stałe leżała w łóżku,z cycem na wierzchu a on będzie sobie wokół mnie krążył, uśmiechał się i co chwilę się przyczepiał. Nie chce mleka z butelki, płacze do cyca. Biedne dziecko, mówię Wam, ten szpital był straszny. I nawet nie próbuję go odzwyczajać- żeby mu teraz nie dokładać dodatkowego stresu. Z rąk nie schodzi, ciągle płacze... Jestem wykończona. Ania jest też mocno rozbita. Dobrze, ze w poniedziałek wraca do przedszkola- może tam trochę odżyje bidulka.
  7. Cześć Iza. Twój mąż zmarł w dniu urodzin mojego męża... jakie to życie pokręcone! Co do zdjęć- trzeba korzystać z serwera- fotosika, imegeshacka, picasaweb i wstawić link do zdjęcia za pomocą ikonki- tej z drzewkiem "insert image". Albo można wysłać zdjecia do mnie- zawsze z przyjemnością je wstawię :) [email]ewafigat@wp.pl[/email]
  8. piękna Kolusia, piękne ząbki, ale z aparatem nadal się nie zaprzyjaźniła Królewna :)
  9. jestem tak zmęczona tymi chorobami, ze nic mi się nie chce!!!! Ja walczyłam też z zatorem mlecznym, na zmiane- ciepłe okłady, zimne, masaże... ale dopiero Jonatan mnie uratował w piątek wieczorem... wtedy też Jonatan zaczął rzygać i robić luźne kupy... w sobotę jakoś dalismy radę, a w niedzielę w końcu się poryczałam- byłam pewna, że będzie trzeba wrócić do szpitala. Na szczęście nasz doktor powiedział, że osłuchowo jest już zupełnie czysto, więc wystarczy zająć się żołądkową infekcją i powinno byc dobrze. Jak wróciliśmy od lekarza... Ania puściła pawia na podłogę... jak nie urok to sraczka!!!!! ale powoli wychodzimy na prostą, wirus odpuścił!
  10. moim zdaniem Lorcio powinieni być na witaminkach na stałe, jestem za tym, by zamówić coś chłopakowi
  11. zjawiskowa ta Lalka! :) no i Pchełcia pięknie pozowała :)
  12. wracają!!! wracają!!!! zadzwonił Paweł, że dostaną zaraz wypis i wytyczne, co do leczenia w domu. O rety!!! jaka ulga... tym bardziej, ze znowu mi gorzej.... no i po koleżeńsku zaraziłam Milenę!
  13. Ania nadal nie jest zdrowa, ma karat i nadal kaszle. Lekarz mówi, że gdybyśmy zrobili rtg to mogłoby wyjść nie tylko zapalenie oskrzeli... w każdym razie- osłuchowywch zmian juz nie ma, wiec jesteśmy na dobrej drodze do wyzdrowienia. U Jonatanka też lepiej. Za to ja... spędziłam 2 ostatnie dni i 2 noce w kiblu. Przynajmniej przeczytałam pół książki. Na 99% to rotawirus. Paweł teraz jest w szpitalu. Ponieważ dzisiaj czuje się lepiej, to pojadę go na noc zmienić. Mam nadzieję, ze teraz bedzie juz tylko lepiej. Miałam temperaturę ponad 39, trzęsło mnie, wymiotowałam, no po prostu full zestaw!
  14. aaaaaaaaaaaale fuuuuuuuutro!
  15. eh :( no trudno Margolko, znajdziemy Ci ten najlepszy dom!
  16. dopiero dziś Jonek miał rtg, ale nie wiem, czy ma "tylko " zapalenie oskrzeli, czy też zapalenie płuc, bo Paweł był z nim popołudniu,a jak przyszedł lekarz to onbył śpiący i nie zapamiętał, co lekarz mówił... fajnie, nie? antybiotyk w końcu dostał i znowu zachowuje się jak moje dziecko :) Ania ma zapalenei oskrzeli, jest w domu, poszła dobrze na antybiotyk, Jonekw sobotę też dostał, ale na niego nie zareagował- jedynie sraczką i chlustajacymi wymiotami. Dlatego w nocy z soboty na niedzielę pojechalismy do szpitala- miał dużą duszność i w 10 minut byliśmy już na oddziale. Warunki fatalne- rodzice spać mogą na podłodze, leki podają o powalonych godzinach, na korytarzu światło pali się do północy, a matki innych dzieci przesiadują na podłodze na korytarzu i wydzierają sie jak w barze przy piwie- co w ogóle nie przeszkadza personelowi... Jesteśmy teraz w innym szpitalu niż ostatnio- tam o 22 była cisza jak makiem zasiał a pielęgniarki chodziły na paluszkach ( poza jedną ;) ) Jedyny pozytyw jest taki, że tym razem Jonatan chętnie siedzi w łóżeczku- nie muszę go cały czas nosić :) Do domu trochę dalej, ale nei ma tragedii. Ania smutna, oświadczyła, ze będzie niegrzeczna dopóki nie wrócę na stałe do domu :) przynajmniej jest szczera ;) Jutro pieczemy ciasteczka :) Mój dom zarasta brudem- Paweł jest teraz kogutem domowym ;) Ofik jest gruby, ważyłam go u weta- 11,800- dobrze jakby do 10 zjechał, ale Ania uczciwie przyznała pani wet: bo ja mu dawam skórki od chleba, dlatego jest taki grubaśny :D A na odchodne wyznała: a ma mam kuchnię w domu. Wet:yyyy.... masz kuchnię... Tak, taką dużą, dziadek mi ją myje :D Po prostu dziadek odświeżał jej dużą plastikową kuchnię, która stała w garażu :D Fox bardzo tęskni, a Amelia umyśliła sobie rzygać sierścią w łóżeczku Jonatana... Aha, wirus panuje tu okropny, codziennie przychodzą tu nowe dzieciaki w przeróżnym wieku, wszystkie z zapaleniem płuc. Byłam dziś w przychodni- lekarz też twierdzi, ze jest epidemia. W poczekalni wszytskie dzieci z takimi samymi objawami- MASAKRA!!!!! A z Anią poszłam przecież tylko do kontroli z kaszlem, i to nie jakimś ostrym, dobrze, ze szybko weszliśmy z antybiotykiem, bo aż nie chcę myśleć co by było, gdyby i ona miała zapalenie płuc...
  17. nie w. tym problem.a w wirusie.pol oddzualu to dziwci z rembertowa l
  18. Jonatam dostal w nocy dusznosci.trafilismy do szpitala. tym razem czeka mnie spanie na podlodze. a pokoik jest mikroskopijny.oczywiscie jest i 2 dziecko i rodzic... do szpitala.jeszcze nie mamy diagnozy
  19. a jak przeprowadzka? nigdy nie miałam żadnych dolegliwości po ściąganiu kamienia, za to innych stomatologicznych pod dostatkiem- a do gabinetu udawałam sie od zawsze regularnie i dość często- przed niczym mnie to nie uchroniło!!!
  20. Tolu, wieści o Redziku są na 2 wątku prowadzonym przez MagdęNS. Magda rzadko wchodzi na dogo ale wieści o Redziku są zawsze optymistyczne :)
  21. ja na ten weekend dorzucę moje dzieci!!! proszę, proszę!!!! :D
×
×
  • Create New...