eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
zapraszamy na bazarek dla Margo: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228754-Pi%C4%99kne-ciuszki-dla-noworodk%C3%B3w-i-niemowlak%C3%B3w-na-Margo-do-05-07-g-21-00?p=19295381#post19295381[/url] -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
eloise replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
zapraszamy na bazarek dla Margo, koleżanki Bugiego z Hoteliku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228754-Pi%C4%99kne-ciuszki-dla-noworodk%C3%B3w-i-niemowlak%C3%B3w-na-Margo-do-05-07-g-21-00?p=19295381#post19295381[/url] -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ania się dziś zasmuciła. E: Aniu, co ci jest? A: Bo ja bym była smutna jakbyś poszła w świat... E:JA???? W świat???? A: Taaak... Bo ja tak czuję, że ty byś mogła pójść... E: Nie pójdę. A: Nie? To świetnie! Bo bardzo bym się smuciła! :) Paweł wczoraj mył podłogę w kuchni. Kiedy rano na nią spojrzałam to... nasunęło mi się jedno skojarzenie- z obowiązkowym czytaniem Dziadów w liceum- a dokładniej fragmentów!!! :D ehhhhh! :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Magda, świetnie Cie rozumiem! Chętnie bym chwilę spędziła bez dzieci, ale ciągle bym myslała i myślała i myślała... Jonatan nie mówi mama, on jęczy maaaaaaaaaaamaaaaaaaaaaa!!! a najczęściej- maaaamaaaa cyc!!!!! Mówi tata, dziadzia, Ania i auto. Mnie i babcie ma w nosie ;) Potrafi wyrzucić pieluchę do kosza po nocy, sam usiądzie na nocnik i w końcu przestał lać nonstopem na podłogę. Teraz dla odmiany sika 3-4 razy! I to niekoniecznie tuż po przebudzeniu rano, czy po drzemce w południe... Ostatnio trzymał 9 godzin!!!!!!!! Po czym nalał pół nocnika :) Wyjawiłam Aniw niedzielę okrutną prawdę- że Polska, biało-czerwoni już nie grają w Euro... Ania wpadła w rozpacz, płakała pół godziny, łkając co chwila- ale dlaczego Polska biało-czerwoni już nie gra?????????? o nieeeeeeeeeee!!!! Na koniec wyłkała: to ja już nie będę zabierać do przedszkola mojej polskiej flagi!!!! :D bo rzeczywiscie ją nosiła codziennie :) i ciągle śpiewała Polskaaaaaaaaaaaaaaaaaa, biało-czerwoniiiiiiiiiiii!!!!! :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ania zdzieliła Jonatana w czoło> Ma wielką krechę, a w sumie to 3. Babcia: Aniu, czemu ty tak dokuczasz temu biednemu psu??? :D -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
o choroba!!!!! -
POMOCY - chora miłośc i 30 psów oczekujących na cud!
eloise replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
trzymamy!!! -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
bardzo dziękujemy w imieniu Jaruni :) -
Nasz "pierworodny" Kapsel raz się posikał z radości- jak moja mama wróciła do domu po 2 miesiącach nieobecności :) biegał dookoła stołu i sikał :D Za to Fox, moja ruda bestyja, nie widział mojej siostry chyba ponad 3 miesiące. Przywiozłam ją do domu, było bardzo wcześnie rano, Fox wstał zaspany, Ola kucnęła i czekała, Fox stał i patrzył nieufnie, w końcu Ola go zawołała,a on otworzył szeroko oczy, zaczął piszczeć, skręcać się w dzikim tańcu radości i z rozpędu zamiast skoczyć jej w ramiona, skoczył jej na plecy ;) Nigdy obie nie zapomnimy tego momentu, w którym ją w końcu poznał :) A Pchełcia niech lepiej skończy na tańcach, a siusianie zostawi na spacerki ;)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Zupełnie niechcący odkryłam dziś sposób na umycie rury od odkurzacza od środka- wystarczy przez nieuwagę wciągnąć mokrą ściereczkę ;) A wracając do dnia wczorajszego... Ania zjadła bułkę i dostała obiecane lody. Pogoda byłą wymarzone, super słońce, nie za gorąco,w zoo dużo drzew i cienia. Ania nie chciała w ogóle usiąść i odpocząć, podobało jej się łażenie. JOnatan dość szybko się obudził, odmówił skorzystania z nocnika, wolał oglądać słonie i nosorożce. Poszliśmy do osiołków i owiec, które można głaskać, owca nas niespodziewanie obeczała, aż podskoczyliśmy :) Obok była fajna i zacieniona trawa, pomyślałam, ze Jonatan sobie może pobiegać, a Ania odpocząć. Rozłożyłam kocyk, wyjęłam nocnik, sięgam po Jonatana... a tu Ania puszcza pawia, nie raz. Ręce mi opadły. I nogi. I... wszystko w ogóle. Posprzątałam, a Ania stwierdziła, że chce iść na plac zabaw. Akurat! Odpoczęła chwilkę i wzięłam ich na dalsze zwiedzanie, kierując sie do wyjścia. Na szczęście Paweł mógł po nas niedługo przyjechać.Ania mi się po drodze pokładała na chodniku i twierdziła, że nic jej nei jest i nie jest zmęczona. W samochodzie nim zasnęła... zarzygała siedzenie i siebie. Jonatan nam śpiewał całą drogę. Dojechaliśmy, Ania się obudziła, ale dała się położyć do łóżka. Wykąpaliśmy towarzystwo, Ania odżyła i nawet domagała się jedzenia. Trochę sie zmartwiła, że nie może napić się mleka ani zjeść chipsów. Obejrzała 4 razy Kopciuszka. Namawiała mnie, zebym jej dała ciastko- chociaż jedniusienieńkie ;) Wieczorem napisała do mnei MIlena informując, ze rzyga jak kot,a dzisiaj od rana Pawłowi pęka głowa i biega do toalety co chwilę... Nie wiem czy to jakiś wirus, czy bakteria, ale mam serdecznie dość!!! Aha, bo zapomniałabym o najlepszym! Jak wróciliśmy i Ania polegiwała w łóżku, to Paweł sprzątała auto, a ja poszłam z Jonkiem do sklepu. W drodze powrotnej... zrobił kupę w majtki,baaaardzo luźną, pokazywał, ze mu się chce, ale ja wyskoczyłam do sklepu tylko z nim i portfelem, bez zwykłego wyposażenia, więc po powrocie do domu, Jonek był do kolejnego prania, wózek niestety też. No i poweidzcie, czy tego nie jest za dużo jak na mnie jedną??? -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
moja podręczna torba waży 8-10 kg i jest baaardzo pojemna ;) nocnik jeździ pod wózkiem :) pod nocnikiem mieszczą się butelki z napojami oraz buty Jonatana, grunt to dobra organizacja ;) dziś rano wyprawiłam Anię do kościoła z Dziadkami, Jonatana i Pawła wysłałam na małe zakupy, włączyłam kanał muzyczny,a tam... "enjoy the silence" :D aż odtańczyłam dziki taniec radości i zabrałam się za sprzątanie :) -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
kochana Jarcia nasza! Pamiętamy o niej cały czas! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
na ciąg dalszy zapraszam jutro. Nie napiszę, że jestem tak zdruzgotana porażką Polaków na euro, ze nie mogę sie skupić na pisaniu... Nie moge sie skupić, litery mi się plączą, bo zwyczajnie padam na pysk ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Celem naszej podróży było centrum handlowe, bo musiałam kupić Ani buty. SZybko załatwiłyśmy sprawę i już mieliśmy wychodzić, ale spotkałyśmy znajomych. Marta na nasz widok zapytała- a gdzie macie Pawła? W pracy! I ty sama przyjechałaś???? z 2 dzieci??? Autobusem???Dwoma???I z nocnikiem???? :) To ty jesteś prawdziwa Matka-Polka!!! Syn Marty najpierw zjadł pokruszonego wafla z wózka Jonatan a potem... ugryzł flipsa znalezionego na podłodze :D Podobno musi ciągle coś mielić w buzi :) a jest szczupły :) Po spotkaniu poszliśmy na autobus i udaliśmy się do Parku Praskiego. Myślałam, że uda nam się odwiedzić moją siostrę, ale Ola miała inne plany, więc powiedziałam ANi, ze jak uda nam się uśpić Jonatana, to pójdziemy do zoo. Chodzimy, ja śpiewam, Ani grzecznie idzie obok i nagle: Patrz Jonatan!!!Piesek!!! :D Aniu! Ciiiiii!!! Nie mów mu o pieskach, niech już zaśnie... i tak w sumie 3 razy ;) A w zoo... mamo! Czy to są papugi? NIe, flamingi. O One są różowe! W moim ulubionym kolorze! ;) Mamo, czy już się zastanowiłaś? Mogę zjeść lody? ( a nie jadła chyba miesiąc) Tak. Jak zjesz bułeczkę, będziesz mogła zjeść lody. HUrra!!! I zjadła bułkę. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A dzisiaj... Gdybym czytała to wszystko, napisane przez kogoś innego to na bank pomyślałabym, że historia jest koloryzowana, no bo jak to jednej mamie z dwójką dzieci może tyle rzeczy wydarzyć się jednego dnia??? Rano Paweł pojechał do pracy a ja obwieściłam: szykujemy się i jedziemy na wycieczkę! Na co Ania poszła do swojego pokoju, wróciła ubrana, z pełnym naręczem swoich rajstop pytając czy może wziąć je wszystkie "na wypadek". Jakiś milion razy musiałam ją zapewniać, że nie może ich wziąć. Musiałam spakować torbę, wiecie, ciuchy, leki, krem z filtrem, napoje, przegryzki, żel przeciw ukąszeniom, nocnik... standardowe wyposażenie. I o 10 byliśmy gotowi do wymarszu, autobus o 10.30... ALE Jonek zrobił kupę w gacie, więc musiałam, umyć, przebrać, gonić... brakło nam 5 minut, żeby złapać autobus. Jak kupowałam bilet, kupiłam paczkę owocowych mentosów, niby dla ANi, ale zjadłam pół paczki :) Jedziemy autobusem: Mamo, daj mi komandosa. Kabanosa??? Nie, komandosa. Mentosa???? Tak, takiego komandosa jak mambę :) Czekała nas przesiadka i to przy bardzo ruchliwej ulicy. Wysiedliśmy z autobusu i pociągnęłam Anię na chodnik, nie zauważyłam, ze tam był krawężnik, Ania upadła i obdarła minimalnie kolano. Ania: o nie! Znowu to samo kolano mam zbite!!! :D :D :D A mama roku przystąpiła do akcji: mokra chusteczka, gazik odkażający i plaster- 30 sekund i po sprawie ;) Idziemy na inny przystanek, mijamy policjantów, którzy sprawdzali trzeźwość kierowców. Ania: a policjant to też jest ludziem... :D :D Jonatan zobaczył w autobusie psa, piszczał tak, jakby nigdy wcześniej nie miał okazji psa widzieć :D i on tak zawsze reaguje :) -
fajnie, ze diablica jedną nogą już u siebie :) Dzisiaj byłam z dziećmi w zoo i przy wybiegu saren opowiedziałam Ani o cioci Magdzie, która to wraz z innymi dobrymi ciociami uratowała malutką sarenkę... Przeżywała historię aż do zaśnięcia, musiałam na koniec obiecać, że odwiedzimy ciocię Magdę i jej fiśnięte psy :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
W czwartek, ni z tego, ni z owego Jonatan popołudni zaczął wymiotować. Co zjadł lub wypił, od razy zwracał. Postanowiłam więc nie karmić go w nocy, dawałam mu tylko miętę do picia i to po maleńkim łyczku... to był jeden wielki koszmar, nikt nie spał- tylko Ania. Jonek wył, albo "tylko" płakał, ale udało mi się go przetrzymać do 8 i skończyły się wymioty. Plan na piątek zakładał, że Paweł pojedzie do pracy bardzo raniutko, żeby odebrać Anię z przedszkola, bo cały tydzień go o to prosiła. Ale oczywiście nic z tego nie wyszło. Jonatan był ospały i dostał lekkiej biegunki, ale w ciągu dnia odespał nocne histerie, a my nie... Mój tata rano przyznał się, że nie mógł spać i o 3 musiał wypić... kawę :D to sie nazywa nałóg :) A w czwartek, tak w ogóle zapowiedziałam wszystkim deser-marzenie. Zrobiłam bezę, na bezę truskawki, na truskawki bita śmietana a na to... mus truskawkowy :) nasłuchałam się, że po co im to bieganie, po co im te ćwiczenia, po co im te diety, a Paweł dodał swoje standardowe zdanie- koniec z tymi deserami!!! Ale wyobraźcie sobie- nikt nie odmówił :D Za to w piątek przyjechała Milena i bez gadania zjadła 2 porcje :) z nią to ja się rozumiem bez słów :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ania3wdfasxrtjassf7dasxxzqwe4hgaszczaswqrty6daszxvctqw2aniiiiiia ania aniaannnnnnnnnniaa aniiiiiiiiiiiiiia ania aiaaniania -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj sercem byłam z Dziewczynami w mieleckim schronie- Kierowniczka i Buła nie schodzą mi z myśli :( ale ciałem jestem z moimi dziećmi. Wyrzuciłam ze swojego słownika słowa: nuda, normalność, bezczynność i przewidywalność. Pisałam Wam, że tydzień temu niechcący zawiozłam dzieci prosto do strefy kibica i że utknęliśmy w windzie. Dzień później znowu tam pojechaliśmy, bo okazało się, że na kilka godzin wpadła do Warszawy moja przyjaciółka z Poznania i zwinęłam dzieci,w tym Anię wyrwałam z leżakowania i pojechaliśmy spotkać się z Martą. Marta wyjechała a my spotkaliśmy się z Pawłem. I poszliśmy do nieszczęsnej windy. O dziwo udało nam się zjechać. Jak się wygramoliliśmy z windy, weszła do niej para turystów, z Rosji. I się zablokowali. WInda wyła, ruszyć nie chciała, więc ja na migi pokazywałam im, co mają robić a Paweł darł się po angielsku :) Zadziałało. Pojechali, a Ania pyta Pawła: tato, czemu mówiłeś do nich po angielsku? Paweł: bo oni byli z Rosji :D -
W poszukiwaniu zaginionego szczęścia - czyli Bugi chce do DOMU
eloise replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Bardzo fajny jest ten Wasz nowy podopieczny :) -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
słyszałam już o tym cudzie, a pistolet będę testować :) -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
bardzo zdolna z Ciebie pani świetliczanka :) jak zrobię kolejnego materiałowego kwiata, to też się pochwalę :) a do klejenia zakupiłam w ostatnim czasie pistolet ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
moja babcia od razu skojarzyła Cię z poprzednią wysyłką :) a poprzednim razem ją uprzedziłam. Babcia ma fenomenalną pamięć, mój tata chyba ma to po niej. Jest jedna rzecz, której mój tata nie pamięta- kto to jest Agata? :D A jest to moja najdłuższa stażem przyjaciółka i zawsze jak opowiadam mamie o Agacie, tata pyta- jaka Agata? ;) Właśnie zjadłam paczuszkę chipsów, 2 kanapki, 2 jaja z majonezem i szczypiorkiem a teraz kończę pęczek szparagów, gotowanych, usmażonych i z serem! I nie jestem w ciąży!!!! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
doszły doszły :) w miniony czwartek- mamo! a dziadek mi powiedział, ze dzisiaj jest święte ciało! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
na to wychodzi! a dzisiaj... zabrałam dzieci na mini-bazar rękodzielniczy. Całkiem niedaleko, ale autobusami, wiec wyszła z tego niezła wycieczka. Krótko tam byliśmy więc pomyślałam, ze skoro i tak obok stacja... to zabiorę je do Centrum, tam zawsze cos się dzieje, a potem pójdziemy po Pawła do pracy i razem wrócimy do domu... Wiecie, ja jestem zwykła mama ze wsi Rembertów... jakoś do nas to Euro nie dotarło, i jakież było moje zdziwienie, gdy prosto z windy z dworce wysiedliśmy pod sama strefą kibica! :D a zanim wysiedliśmy to skorzystaliśmy z super nowoczesnej toalety dla niepełnosprawnych. Co prawda za 2 zł, ale było czysto, pachnąco i zautomatozowane do granic,a Ania uznała, ze to jest... magiczne :D Mniej magiczna okazała się winda, która ruszyc nie chciała, wypuścić nas też nei chciała,a alarm wył i wył i nikt sie do nas nie kwapił... w końcu podszedł jakiś pan sprzątający i... dopchnął drzwi od zewnątrz. i w końcu ruszyliśmy... Strefę kibica zgrabnie minęliśmy bokiem, ku wielkiemu rozczarowaniu moich dzieci! A Ania na widok tego tłumu i hałasu powiedziała: mamo!!! dziękuję ci, ze nas tutaj przywiozłaś!!! :D Zaliczyliśmy fajny spacer,a tuż przed deszczem, spotkaliśmy się z Pawłem i czmychnęliśmy pustymi drogami do domu. A o te robaki Ania mnie jeszcze w autobusie pytała, tylko tęgoryjec mi z głowy wyleciał :) U nas leje od pół godziny i to fest!