Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. R-B, nie dawj jej do tego faceta, przecież , jak to jest rozmnażacz, to nie po to ja będzie brał, żeby sterylizować. Nie dawaj choćby taką składał deklarację. [B]Sytuacja tragiczna![/B] [B]Nie dośc ,że szkoda tej bokserki, to jeszcze bardzo martwię sie o Bianeczkę, nad którą Gosia tak długo pracowała,żeby doszła do jakiegos stanu normalności, ale teraz wszystko może być zaprzepaszczone:placz::placz::placz:.[/B]
  2. Dzięki AgaiTheta :loveu:, z pewnością coś wykombimujesz:razz:. Jest nadzieja dla suni:p.
  3. Niestety , wczoraj dostałam maila od tej dziewczyny,że suni nie ma:shake:. Prosiłam,żeby powiadomiła mnie , jak tylko się pokaże, ale żadnych wieści. Nie wiem, czy ta dziewczyna zada sobie choć trochę trudu, żeby jej poszukać . Sunia podobno chodziła wzdłuż drogi aż do sąsiedniej wsi, może tam jest:roll:. Jakos nie chce mi sie wierzyć, żeby ktoś ja przygarnął, tym bardziej,że sunia była nieufna. Mam złe przeczucia:-(.
  4. Saga86, niestety p.Lena nie podwiezie go , bo ma niesprawny samochód. Xantus po Furaginie juz o wiele lepiej, nie sądzę żeby były jakies problemy w autobusie:p.
  5. Rudzia-Bianka, mam nadzieję, że dziewczyny od bokserów pomogą Ci z tą sunią:roll:. A do tego czasu może w hotelu w Wieliczce by sie udłało choć na parę dni umieścic, ale jak pisałam skontaktuj się z AgąG.
  6. Dostałyśmy już wiadomość z nowego domku Muzy, że sunia czuje sie tam tak, jakby była z nimi całe lata:lol:. Oczywiście piłeczka w ruchu:evil_lol:.
  7. W sprawie hotelu, to skontaktuj sie z AgąG, której tel Ci podalam, ona będzie wiedziała, czy sa jakies miejsca. Śliczna sunia,oby sie udało gdzies ją przetrzymać chociaż.
  8. Orpha, to w takim razie czekamy na decyzję taty:loveu:. Dzwoniła też do mnie osoba z dogo z Warszawy/niestety nie usłyszałam wyraźnie nicku/ poruszona losem psiaka i tez mówiła, że być może jest szansa na DS dla Xantusia:lol:. Ma jeszcze do mnie dzwonić. Jeżeli chodzi o zdrowie, to wiem tyle, co już wczesniej pisałam w wątku. Zmętnienie soczewek, ale jeszcze coś tam widzi, ja nie miałm dłuższego z nim kontaktu, ale wydaje mi się,że nie dosłyszy, tak też zresztą mówiły dziewczyny. Pani, u której teraz był, mówiła,że bardzo dużo siusiał , ale to może wynik zapalenia pęcherza, dawała mu Furagin i już jest o wiele lepiej. Największym problemem jest guz jądra, który trzeba w miarę szybko zoperować. Ale najpierw chciałam go zaszczepić, tylko jeszcze musze odczekać kilka dni, bo niedawno go odrobaczałam. Xantus tylko przez kilka pierwszych dni, jak przybłąkał sie do nas bardzo wycieńczony prawie cały czas spał, teraz już jest bardzo żywotny, a jak zobaczy suczkę, to zachowuje sie jak młodzik:cool3:.
  9. Pepiczek juz tak sie pokazuje na dogo kilka lat i jakoś z tego nic nie wynika:cool1:. Nie wiem, czy to ma jakikolwiek sens:shake:. Bo i tak wiadomo,że Pepika ktos musi odebrać osobiście,inaczej go nie wydadzą, więc pewnie nie ma co liczyć, że ktos przyjedzie z daleka. Trzeba chyba szukać domu w niezbyt dużej odlgłości od schroniska, czyli ogłaszać w lokalnej prasie, wydrukowac plakaty ze zdjęciami. Nie moge uwierzyć,żeby nikt nie chciał adoptować tak pieknego psiaka. Trzeba szukać innych możliwości , skoro kilkuletnie hopanie na dogo nic nie daje.
  10. DuDziaczek, jak jeszcze tymczasik jest u Ciebie, to wyślij jego zdjęcia na adres : [EMAIL="surw0@op.pl"]surw0@op.pl[/EMAIL].
  11. Może ktos , kto potrafi takie łzawe historie pisać, stworzyłby coś dla Sarenki:roll::razz:?
  12. Betelku, to przyjemnego wypoczynku życzymy:loveu:. Mam nadzieję,że jak wrócisz to już nie będziesz co miała wystawiac na Allegro:eviltong:. Ale mi sie marzy:evil_lol:. Saga86, ta pani już jakiś czas temu interesowała sie Hurcią, tylko,że ona mieszka w bloku, a dla Hurci lepszy byłby domek. Teraz wysłałam jej zdjęcia innych suniek, wybierała między Muzą, Hurcią i Frutti. Elwira polecała jej Muzę, która zresztą sama bardzo sie do niej kleiła i myslę,że to był właściwy wybór dla tej pani. Jeżli chodzi o tą studentkę, to jakos nie mam przekonania do wydawania psiaków studentom , ale napisze do niej.
  13. A może z tych kontaktów, które zostały udałoby się wyadoptować tą ON-kę z córeczką, które trafiły do schronu. Jeżeli Ci ludzie, chcieli utarowac taką biedę , to może zlitują się nad tymi suniami, bo ich życie tam też jest zagrożone. Fiona.22, czy mogłabys je proponować ?
  14. :bigcool::bigcool::smilecol::multi::multi::multi: [B][COLOR=red]MUZA w nowym domku!!![/COLOR][/B] [B][/B] [COLOR=black]Nareszcie, po tak długim oczekiwaniu Muza pojechała dzisiaj do nowego domku, do Skarżyska! Jesteśmy szczęśliwe, a szczególnie zadowolona jest pani Ania, bo Muza chociaż kochana, to jednak przy takiej ilości psów w mieszkaniu była troszkę uciążliwa:razz:, przez swoją niespożytą energię i ciągłą chęć zabawy.[/COLOR] Muza będzie miała za towarzysza niewiele od niej starszego, bo 7-letniego psiaka, tez bardzo energicznego i lubiącego tak , jak ona aportowac piłeczkę:lol:.
  15. Xantusa byc może wzięłaby moja znajoma na DT, ale jeszcze nie teraz , gdzieś za 10 dni, albo dłużej i to jeszcze nie na 100%. Zobaczymy, czy jeszcze mógłby trochę być u mnie w pracy, bo w poniedziałek wraca kierowniczka , więc nie wiadomo, czy się zgodzi. Xantus po 15 musiałby zostawać zamykany w zakładzie, bo wtedy są wypuszczane z kojca moje psy, które go nie lubią, no i teren jest niby ogrodzony, ale psy przechodzą przez pręty w bramie. Jeżeli w pracy nie da rady, to może chociaz na trochę damy go tego hotelu.
  16. Słuchajcie, a może ta pani, u której teraz jest Xantus mogłaby przechować tą maltankę, jeżeli ktos by pomógł wyprowadzać. Saga86 ja zna. Xantus będzie tam do poniedziałku.
  17. Fiona.22, podawałam Twój tel. , ale były też tel. , gdzie ktoś myslał, ze to jego zaginiony kot, a dzwonił z Gdańska, Poznania, czy innego odległego miejsca. O staruszka nikt nie pytał.
  18. Po roku oddać sunię:mad::angryy:. Kiedys miałam chętnych na szczekliwą sunię, ale to było dosyć dawno muszę odszukać. Tak szkoda bidulki, taka sympatyczna sunieczka:-(. Żeby chociaż Sarenka znalazła dom u jakichs normalnych ludzi.:cool1:
  19. Ojej, a nie da się złapać? Szkoda bidulki, zamęczą ją :-(.
  20. Xantusia udało się umieścić na dwa dni u pani, która ma chyba 8 kotów i dwie suczki. Większość kotów to persy, olbrzymie, Xantusia zamurowało, nawet nie zainteresował sie suczkami, chociaż je uwielbia, tylko stał, jak urzeczony i wpatrywał sie koty:evil_lol:. Aż przy próbie bliższego zapoznania trochę mu sie oberwało od pięknego persa niewiele mniejszego od niego.:cool3: Saga86, to jest blisko Ciebie, wiesz gdzie, czy mogłabyś jutro i w niedzielę wyprowadzić Xantusia raz dziennie na dłuższy spacer?:roll: A w poniedziałek przywieźc go do mnie do pracy ok.10, bo nie może tam zostać dłużej? Wcześniej byłysmy z KrystynąS u weta, który stwierdził, że psiunio ma z pewnością powyżej 10 lat, może ok.12, soczewki zmętniałe, ale jeszcze co nieco widzi, zęby przednie w szczątkowym stanie, ale dalej jeszcze niezłe. Najgorszy jest guz jądra, prawdopodobnie nowotworowy, do usunięcia, no i psiak dosyć wychudzony, waży tylko 10 kg. Ale jest jeszcze bardzo żywotny, gdyby nie to,że trochę jeszcze kuleje na tylną nóżkę, to biegałby, jak młodzieniec:lol:. Mam nadzieję,że jak te koty przestaną go hipnotyzować, to ich nie pożre:cool3::evil_lol:. DT albo dom stały dalej potrzebny, ma schronienie tylko na dwa dni.
  21. Xantusia udało się umieścić na dwa dni u pani, która ma chyba 8 kotów i dwie suczki. Większość kotów to persy, olbrzymie, Xantusia zamurowało, nawet nie zainteresował sie suczkami, chociaż je uwielbia, tylko stał, jak urzeczony i wpatrywał sie koty:evil_lol:. Aż przy próbie bliższego zapoznania trochę mu sie oberwało od pięknego persa niewiele mniejszego od niego.:cool3: Saga86, to jest blisko Ciebie, wiesz gdzie, czy mogłabyś jutro i w niedzielę wyprowadzić Xantusia raz dziennie na dłuższy spacer?:roll: A w poniedziałek przywieźc go do mnie do pracy ok.10, bo nie może tam zostać dłużej? Wcześniej byłysmy z KrystynąS u weta, który stwierdził, że psiunio ma z pewnością powyżej 10 lat, może ok.12, soczewki zmętniałe, ale jeszcze co nieco widzi, zęby przednie w szczątkowym stanie, ale dalej jeszcze niezłe. Najgorszy jest guz jądra, prawdopodobnie nowotworowy, do usunięcia, no i psiak dosyć wychudzony, waży tylko 10 kg. Ale jest jeszcze bardzo żywotny, gdyby nie to,że trochę jeszcze kuleje na tylną nóżkę, to biegałby, jak młodzieniec:lol:. Mam nadzieję,że jak te koty przestaną go hipnotyzować, to ich nie pożre:cool3::evil_lol:. DT albo dom stały dalej potrzebny, ma schronienie tylko na dwa dni.
  22. Sytuacja wygląda tak, siedzę w pracy uwięziona z Xantusikiem, jest burza, chyba oberwanie chmury:diabloti: i czekam na KrystynęS, z która miałyśmy go zawieźć do weta. Wszyscy juz dawno poszli do domu, również ci, u których psiak siedział, nic ich nie obchodizło, co z nim będzie dalej, nie kiwnęli nawet palcem,żeby znaleźć jakies wyjście:mad:. Uważają,że ja sie tym zajmę.:diabloti: Na dodatek przez cały dzień nie odbiera telefonu kobieta, która wczoraj obiecała, że jak nie sąsiadka , to ona przechowa go chociaż dwa dni:cool3:. Czyli po wizycie u weta nie mam kompletnie co z nim zrobic:placz::placz::placz:.
  23. Ojej , szkoda,że wcześniej nie napisałaś, bo już było tyle telefonów. Może podaj Fionie.22 z kim w jego sparwie trzeba sie kontaktować, to będzie podawać , tylko nie wiem, czy ona jeszcze jest na dogo.
  24. No tak, ale najpierw trzeba zmienić w e-metrze, bo oni stamtąd biorą do papierowej wersji.
  25. Saga86, błagam Cię , zrób coś z tą zmianą telefonu na właściwy w Metrze, bo ja niedługo zwariuję. Nie mogę wyłączyć komórki, bo czekam na telefony w sprawie psów, a dzisiaj od rana znowy telefony o Savanę, z jękami , "jaka szkoda,że juz nie ma" , potem o jaąs niebieską, a teraz o kociczke ze złamaną łapką. Nie może do mnie do pracy non-stop dzwonić komórka.
×
×
  • Create New...