erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by erka
-
[quote name='mar.gajko']Ewo, zaszczep tego husko/mamuta. Chyba, że ma aktualne. Moja propozycja (pocz. sierpnie) aktualna. Ale muszi być szczepiony, inacz mi go do hotelu nei przyjmą.[/quote] Mar.gajko dziękuję, postaram się to zrobić.:loveu: Zrobiłam zdjęcia temu pudlowatemu szkielecikowi, ale nie mam przy sobie kabelka i wstawię wieczorem. Okazało się ,że to samiec. Do tego całego nieszczęścia jeszcze ma coś z nóżką i utyka. Wczoraj jadł pewnie po raz pierwszy od długiego czasu, więc oczywiście biegunka, dzisiaj nie ma apetytu. Uciekł im raz z pracowni i idzie wtedy prosto przed siebie, a tu dużo samochodów przyjeżdża i nieszczęście gotowe. Może tu zostać jeszcze może jeden dzień, ale co potem z nim zrobić????
-
Jesteś pewna po tych zdjeciach:roll:, tak mi powiedziano,że to malamut.:cool1:
-
Wstawiam zdjęcia malamuta, o którym już kiedyś pisałam. Właściciele trzymają go godzinami na balkonie, on tam wyje, rozpacza, drapie w drzwi, wielokrotnie sąsiedzi byli świadkami, jak wtedy wychodził właściciel i kopał go straszliwie, aż biedak skowyczał z bólu:angryy:. Ostatnio pies utyka na nogę, pewnie po takiej akcji:mad:. Zgłoszenie na policje nic nie da, bo on jest w dosyć dobrej kondycji, z pewnością nie stwierdzono by podstaw do odebrania,a do czasu ukończenia sprawy sądowej musiłaby siedzieć w schronie. Dlatego chciałam to załatwić w inny sposób, znajoma rozmawiała juz z teściową tego typa, pytając , czy by go nie oddali i podobno wyrazili zgodę, przysłali nawet jego zdjęcia/chociaż nie wiadomo, czy nie będą chcieli cos za niego, bo to nigdy nie wiadomo/. Tylko co z nim zrobić.:cool1: Pies ma 7 lat i mimo złego traktowania jest podobno bardzo przyjazny do ludzi,,łagodny i miły. Prosiłam już o pomoc mar. gajko, ale ona mogłaby ewentualnie wziąć go dopiero w sierpniu. A jego trzeba wziąc jak najszybciej, bo nie wiadomo co oni jeszcze moga z nim zrobić . Spróbuję dowiedzieć się , czy nie byłoby miejsca w hoteliku , może do tego czasu mozna by było go tam przechowac. To ten psiak. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3500/080714malamut1ox5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/583/080714malamut11jf8.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem , też czy go już ogłaszać, bo jeżeli trafi do mar. gajko, to jeszcze będzie musiał być wykastrowany i to jeszce trochę potrwa. A wogóle, to właściel wie,że jest chętna osoba do jego adopcji, więc , jakby przypadkiem trafił na ogłoszenie:cool1:, z tego też powodu nie będzie można pisac o znęcaniu się nad psem.
-
To może w takim razie Saga86 zrobiłaby Allegro zbiorcze wyróżnione, oprócz tych, które robi betel:roll:. Na naszej klasie działajcie, bo ja tam nawet nie jestem zarejestrowana. Na początek trochę dobrych wiadomości o Puchatce:lol:. Sunia miewa się bardzo dobrze, zdominowała nawet sunię rezydentkę i rządzi w domu:eviltong:. Podobno lubi zbierać buty i kapcie, a ostatnio przyszedł do państwa znajomy, zostawił saszetkę na schodkach i poszli do ogrodu, jak wrócili saszetki nie było. Juz myśleli,że ktoś ukradł, ale okazało się ,że to Puchatka zabrała , zaniosła do domu i położyła na fotel /nic nie zniszczyła/:evil_lol:. To tyle dobrego:cool1:. Dzisiaj u mnie kolejny podrzucony biedak w strasznym stanie. Ja już widziałam tego nieszczęśnika w sobote , jak pojechałam tam karmić psiaki. Taki trochę pudlowaty, cały w dredach , szkielet pokryty kołtunami:-(. Jak go zobaczyłam chciałam mu dac trochę suchej karmy, ale nie mogłam się zbliżyc , bo uciekał i nie chciał tej suchej. Poleciałam po cos gotowanego, ale juz go później nie było. Dzisiaj do południa u nas straszliwie lało, zreszta po całonocnym deszczu, zobaczyłam go przez okno , szedł , zataczając sie w tych strugach deszczu. Wybiegłam z jedeniem , ale nie reagował na wołanie, jak się zbliżałam uciekał na tych chwiejących sie nogach, zjadł tylko pare kawałków, które rzuciłam i uciekł. Później jeszcze dwa razy przychodził na nasze podwórko i obchodził je trzymając się blisko ścian budynku i w końcu wszedł do takiej pracowni na parterze, gdzie mieli otwarte drzwi. Okazało się ,że to staruszeczek/albo -ka , bo juz nie chciałam go podglądać, bo położył się nareszcie w ciepym i suchym miejscu i nawet się nie ruszał biedaczek. Pyszczek siwiutki, prawie bez zębów , zaćma na oczach, prawdopodobnie nie widzi lub niewiele, podejrzewam tez ,że nie słyszy:placz:. Ponieważ dzisiaj nie było naszej kierowniczki zostawili go tam na noc, ale co później zrobić? Jutro zrobię jakieś zdjęcia, ale co dalej, kto weźmie taką starowinkę ślepą i głuchą:-(? Ja juz mam tego szkielecika Pako, który dalej nie chce jeść , znowu mu dzisiaj wmusiłam odrobinkę. I oczywiście cały czas leży w trawie. Dzisiaj w tym deszczu poszłam na tą działke, okazało się ,że Tola i Murzynek siedzą w altance, a on leży w trawie. Wsadziłam go tej altanki,żeby chociaż troche posiedział w suchym, jak poszłam za jakiś czas, to oczywiście wydostał się stamtąd. Nie chciał również siedzieć w psiej budzie, do której go kilka razy wsadzałam. Już nie mam do niego siły:shake:.
-
Dzięki Saphira, może cos podpatrzymy:p. Oczywiście , masz racje najważniejsze sa adopcje, ale cała reszta też jest niezbędna , bo niestety nie jest tak, że mamy tyle psów do wydania i na tym koniec, bo problem w tym, ze u nas na miejsce jednego wyadoptowanego przybywa trzy nastepne. A przecież jeść muszą , trzeba też je jakoś wyprowadzać. Adopcje błyskawiczne zdarzają się mimo najlepszych ogłoszeń raczej rzadko, niestety większośc psiaków, to są tzw trudne adopcje i niektóre czekają miesiącami i jeszcze dłużej. A mimo wszystko przez ostatnich kilka lat udało nam się wyadoptować po ok 150 psiaków rocznie, co przy niewielkiej ilości osób w to zaanga żowanych, braku zaplecza w postaci miejsca do przechowywania psów , jak i finansowego , uważam za sukces.
-
[COLOR=red][B]Saphira, bardzo dziękujemy!:iloveyou:[/B][/COLOR] [COLOR=black]Bardzo się Twoja pomoc przyda, a jak zostanie rozdysponowana powiadomie Cię , jak zrobię rozliczenie na wątku:lol:.[/COLOR] A co z tym obrażaniem, bo nie rozumiem o co chodzi?:roll: Saga86, a możesz tam napisac/metro/ i zapytać dlaczego tak jest?
-
Betel, jeżeli sobie radzisz , to ok:loveu:. Myślę jednak,że przydało by Ci się jakieś wsparcie finansowe:razz:. Saga86, a czy to jest to samo, co na str. metra [URL="http://www.cafeanimal.pl"]www.cafeanimal.pl[/URL], bo jakos nas tam nie widzę:roll:? [quote name='saga_86'] Ponieważ na emetro zmieniła sie możliwość dodawania psiaków, trzeba być zalogowanym. Stworzyłam konto na kielecki TOZ, proszę o dodawanie kieleckich psiaków na to konto. Twój login: nana Twoje hasło: 2w8qjxt5 Użyj loginu i hasła podczas logowania do serwisu.[/quote]
-
Rzeczywiście szczęśliwy "normalny" pies:loveu:. Rudzia-Bianka to dzięki Tobie jest taka:lol:, bo wszyscy wiemy , ile pracy i wysiłku Cię to kosztowało. Naprawdę miała sunieczka szczęście ,że trafiła do Ciebie:p. A ja jeszcze raz dziekuję ,że sie nie poddałaś:buzi:.
-
Rudzia -Bianca zaraz zajrzę:loveu:, często do Was zaglądam , chociaz nic nie piszę;). Napisze tylko,że Puma już w nowym domu, ale innym niż ten, w którym zostawiłysmy ja kilka dni temu:lol:. Do nowego domku do Chrzanowa pojechała także Lili, nasza szczeniorka z tymczasu w Krakowie:lol:. Sa też chętne osoby na Tutti i Frutti i byc może na Fruzię:lol:. Jeżeli chodzi o Tutti i Frutti, to czekam jeszcze na odpowiedź pani, która zastanawia sie nad adopcja ich obu, tak by było najlepiej. Ale jeżeli nie, to są chetne osoby z Opola i Zgorzelca, ale niestety wtedy trzeba by je było rozdzielic.
-
Tym razem można już zmienić tytuł:lol:. Puma w swoim domku!:multi: Ale nie tym , w którym zostawiłysmy ją z DuDziaczkiem , myślę ,że w lepszym:lol:. Okazało sie ,że w tamtym domu jamniczka rezydentka była bardzo zazdrosna o panią, nie dała jej się zbliżać do Pumy, podgryzałą ją. Gdyby Puma poczuła się tam pewniej mogłoby dochodzić do konfliktów. Puma trafiła do siostrzenicy tej pani, do młodego sympatycznego małżeństwa z dziećmi, dom z ogródkiem/większym niż poprzedni:razz:/. Pan psów sie nie boi, tak jak jego poprzednik:cool3:, to on głównie wychodzi z Pumą na spacery. Byłyśmy tam dzisiaj z KrystynąS zobaczyć jak to wygląda, a ponieważ było ok, podpisałm juz umowe adopcyjną z państwem. Puma widać ,że już zadomowiona, chociaż pewnie jeszcze trochę czasu potrzeba,żeby poczuła się zupełnie jak u siebie, bo przecież co kilka dni jest przerzucana z miejsca na miejsce. Ale to otwarta sunia, bez jakis lęków, więc szybko się adaptuje w nowym miejscu.
-
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
Jagienka42, bardzo się cieszę i dziękuję Tobie i sugarr za przechowanie Lili:iloveyou:. Sugarr nie ma w kraju, więc na razie nie dzwoniłam do niej z tą wiadomością, ale jak wróci będzie miałą niespodziankę:lol:. Czyli wszystkie szczeniory juz w nowych domkach:multi:. Została tylko mamuśka. Bo mam nadzieję, że Lili jakos się zachowa w nowym domu i nie będzie reklamacji:razz:. Bidulek był troche przenoszony i co się przyzwyczaiła do domu, to zmiana, więc nic dziwnego ,że nie chciała opuszczać jagienki42:eviltong:. Jutro postaram sie tam zadzwonić i dowiedzieć ,jak tam sie sprawuje. -
Saphira, bardzo Ci dziękujemy za zainteresowanie i chęć pomocy:loveu:. Zaraz wyślę Ci na pw dane:lol:. Jeżeli chodzi o nasze potrzeby, to już jak dziewczyny pisały, przede wszystkim domy:razz:, czyli pomoc w ogłoszeniach. U nas na Allegro wystawia psiaki nasza kochana betel:lol:, ale pewnie jej tez by się przydała pomoc lub jakies wsparcie finansowe, bo jest tego niemało. Niech betel może powie, czy da rade sama, czy prosic o pomoc Isadorę7:p. Potrzebna jest sucha karma, ale ponieważ głównie gotujemy psom, więc również ryż ,makaron, mięso już niestety musimy kupić same, bo wysłać sie raczej nie da:cool3:. Potrzebne sa też jak pisała ewelinka_m smycze , obróżki i szeleczki różnych rozmiarów. To się zużywa, musimy też wysyłać psiaki w transportach w pełnym rynsztunku, więc ciągle brakuje . No i środki na odrobaczanie i odpchlanie, ale teraz kupiłam, więc na razie nie. Trochę mam dobrych wiadomości dzisiaj ,zaraz napiszę:razz:.
-
Wklejam maila, jakiego dzisiaj dostałam: [COLOR=purple]"dzien dobry nazywam sie Anna Zwierzynska i mieszkam w gliwicach ostatni tydzien spedziłam w osrodku OKSA koło Nagłowic własnie wróciłam do domu i nie moge zapomniec dwóch psiaków cały czas o nich mysle jeden to BLEKI CZARNY KUNDELEK MA OK.ROKU JEST PRZEKOCHANY A DRUGA TO MISIA ONA JEST TROCHE STARSZA I MA SZCZENIAKI POD JEDNYM Z DOMKÓW własciciele osrodka powiedzieli ze obydwa te psy ktos im podrzucił . Wyjezdzałam z tamtad z płaczem gdyz sama mam przybłede i nie moge wziąsc drugiego psa a bardzo bym chciała aby ktos sie zainteresował tymi psiakami i ewentualnie je wzioł do schroniska gdyz psy włascicieli osrodka przeganiaja MISIE I BLEKIEGO moje dzieci zrezygnowały z słodyczy na rzecz kupienia dla MISI I BLEKIEGO JEDZENIA prosze o jakas interwencje w sprawie tych psiaków [/COLOR] [COLOR=purple]P.S DOŁANCZAM ZDJECIA BLEKIEGO I MISI MISIA TO TA SIEDZACA KOŁO DOMKU [/COLOR] [COLOR=purple]Z GÓRY BARDZO DZIEKUJE " [/COLOR] [COLOR=black]To sunia, która ma szczeniaczki pod domkiem[/COLOR] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img398.imageshack.us/img398/8973/080719misiaiioksa1dc0.jpg[/IMG][/URL] A to psiak [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/2586/080719blackoksa1eo4.jpg[/IMG][/URL] A przy bardzo ruchliwej drodze naprzeciwko schroniska leży tuż przy asfalcie prawdpopodobnie wyrzucony tam psiak/chyba sunia/- beżowy:-(. Naprawdę wspaniały dzień dzisiaj:cool3:.
-
Pako jest niestety w bardzo złym stanie:-(. Od kilku dni nie chce wogóle jeść, w doatku leży cały czas w mokrej trawie, a u nas prawie codziennie leje. Nie chce wejśc do budy, nie chce wejść też do altanki na tej opuszczonej działce:shake:. Niestety nie ma gdzie go zabrać, a on wymagałby intensywnego leczenia. Podaje mu leki, ale na razie nie widzę wiekszych efektów.
-
Miałam kiedyś takiego szczeniaka, wyrzucony po Kielcami, taki mix bernardyna, w strasznym stanie, chodził własnie na podwiniętej łapie, tylko miał w drugą stronę podwiniętą,tak,że chodził na wierzchu stopy, az mu sie tam zrobiła rana. Objeździłam z nim wszystkich wetów w Kielcach. Wszyscy mówili konieczna operacja, a wogóle to nie wiadomo , czy cos sie da z tym zrobic, ,a przy tak dużym psie będą problemy, jak urośnie, niektórzy sugerowali,że najlepiej byłoby uśpic. Wyrósł na pięknego zdrowego psa. Obyło się bez żadnej operacji, po prostu dobre żywienie/dużo chrząstek/, praparaty mineralne, witaminy. Mogę Ci dać dla niego Nutradyl/nawet kilka op./, preparat z glukozaminą, co prawda przy końcu terminu ważności, ale jeszcze śmiało mozna podawać.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Te podrośniete szczeniory -Pola , Dolar i Tobi są w bardzoi pilnej potrzebie. Przeklejam , to co napisałam na wątku ogólnym. Ogłaszamy juz od długiego czasu psiaki przygarniete przez pewną kobietę, wtedy były 7-mies, teraz maja już chyba ok. 9 mies. To jest Dolar, Tobi i ich siostra/ zapomniałam jakie daliśmy jej imię/. Sunia zostałą wyadoptowana miesiąc temu i wczoraj kobieta ją przywiozła z powrotem, powód , nic oryginalnego nie wymyśliła -alergia u dziecka:cool3:. Dolar został wyadoptowany i pamietacie , co sie stało. Baba go wyrzuciła, przywiązując go na innym osiedlu do drzewa. To cud, żeśmy go odnaleźli, bo błąkał się kilka dni po osiedlu i ktoś przysłał mi jego zdjęcie, na nim rozpoznałam,że to psiak , którego ogłaszałyśmy, nawet nie wiedziałam ,że ta pani go wydała. Naprawdę strasznie pechowe te szczeniorki. Sytuacja u tej pani jest bardzo nieciekawa. Ona ma w mieszkaniu w bloku 10 przygarnietych psów, żyje z renty, mąż nie pracuje, ciągłe awantury sąsiadów o te psy. A ona przygarnia wszystkie, które staja na jej drodze. Ma m.in. dobermankę , która w zimie byłą przywiązana przy przystanku, aż przemarzły jej łapki i teraz nawet po kilku latach ma ciągłe problemy z nimi. Te szczeniaki , które ogłaszamy, to przygarniety miot z sunią, która niestety nie przeżyła, zostały cztery szczeniaczki. Zwykle wcześniej udawało sie tej pani jakoś wydawać uratowane psiaki, ale teraz coraz gorzej. Dzisiaj spotkałam sąsiadkę tej pani, która troche jej pomaga wyprowadzać psy, dałam jej ostatnie nasze dwa talony na sterylkę. Wysterylizuje tą młódą sunię , która wróciłą z adopcji i dobermankę. Zostanie jej jeszcze jedna sunia nie wysterylizowana. Przypomnę te szczeniaki i bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu, ta kobieta już sobie nie daje rady:-(. To są stare zdjęcia, może postaram się tam podjechać i zrobiś nowe fotki To jest sunia. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/1241/080515suniazelichowicgril8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/909/080515suniazelichowicgrek3.jpg[/IMG][/URL] A to Dolar. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7590/080515szczeniakizelichoir6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/4439/080515szczeniakiizelichoy7.jpg[/IMG][/URL] A to Tobi. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/5394/080515szczeniakzelichowbx5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img364.imageshack.us/img364/7746/080515szczeniakzelichowza5.jpg[/IMG][/URL] Psiaki te są bardzo zadbane, zaszczepione, bardzo przyjazne, wielkie pieszczochy, ale wiadomo, jak to młode szczeniory dosyć żywiołowe. __________________ -
A czy jesteście w stanie zidentyfikować co to jest za "wspaniały" obiad :diabloti:w tych garach? Bo to wygląda na jakies namoczone w wodzie obwarzanki:cool1:.
-
GoskaGoska, tylko,że zanim sie znajdzie jakis chetny na ogłoszone psy ze schronu, to psa juz tam dawno może nie być. Poza tym nie będzie żadnych danych o psie, nie wiadomo nawet czy dany psiak może iśc już do adopcji, czy jest na tzw kwarantannie- 2 tygodniowej jeżeli chodzi o psy z gm. Kielce i chyba 2 mies, albo jeszcze dłuższej dla psów z innych gmin(!):diabloti:. Jest to bynajmniej czas nie na stwierdzenie, czy psiak jest zdrowy ( bo najpewniej w tym miejscu właśnie może sie rozchorować:cool3:), ale czas na ewentualne odnalezienie psa przez właściciela:diabloti:. Podejrzewam ,że przez dwa miesiące , to mógłby psa odnaleźc właściciel z drugiego kontynentu , a co dopiero z sąsiedniej gminy:evil_lol:. I nawet, jeżeli znajdzie się wcześniej chętny na adopcje psiaka, to go nie wydadzą, bo musi odsiedzieć te 60 dni/a może nawet więcej/, o ile oczywiście przeżyje:cool3:. Ale chodzi o to,że kasa leci, a to,że w danej gminie jest już chmara następnych bezdomniaków, na które gmina juz nie pieniędzy, to nikogo nie interesuje.
-
Kielce-przepiękny onek, słaniający się na nogach...już w nowym domu !!!
erka replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Potter zawoziła Barona w drodze na tygodniowy urlop, więc na wieści musimy poczekać do jej powrotu:razz:. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Coś podobnego:crazyeye:! Moja czekoladka śliczna:loveu:, jak wyrósł:lol:. Dzięki Od-Nowa:loveu:. GoskaGoska, jeżeli chodzi o szczeniaki ze Skarżyska, to nie ma szans na nowe zdjęcia. Nawet nie wiem, czy te psy jeszcze są. Ja nie jestem w stanie wydzwaniać po wszystkich, ktorzy nas proszą o pomoc w adopcji, a potem nawet się nie zainteresują, nie dają znać, czy jakies psiaki poszły, czy nie. A Skarżysko nie jest tak blisko,żeby ktos tam specjalnie jechał. Jakiś czas temu wysłałam sms z pytaniem, czy jeszcze są do adopcji, dostałam odpowiedź ,że tak. -
Mam tylko jeszcze jedno zdjęcie Ola. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/2263/080713pieszokrzei11xp2.jpg[/IMG][/URL] Musze zapytać tej pani, której wnuczek robił zdjęcia psiakom po zmarłym cieciu, czy nie ma więcej zdjęc Oliny.