-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Ja nie lubie, bo mi sie to słowo kojarzy z dawnym podejscie do zwierzecia, oraz z podejsciem cyrkowym. Tez dawnym, bo mam nadzieje ze dzisiaj to tez jest oparte na innych metodach. Dla mnei szkolenie to droga do znalezienia wspólnego porozumienia. Cos co sie psu opłaca i mnie. Cos co jest wspólna praca, gdzie pies jest równy człowiekowi w tej pracy, bo obydwoje daja z siebie tyle samo. Dawna tresura polegała na tym ze zwierze miało słuchac to co chciał człowiek. Ale człowiek dochodził do tego róznymi metodami i chciał szybko. A uczenie sie porozumiewania to praca na całe życie i ciagle ewoluowanie ku lepszemu zrozumieniu popedów psa i aby on rozumiał czego od niego oczekujemy i robił to radosnie. [QUOTE]Za to tresować lubię do tego stopnia, że często gdzieś po drodze przez cały dzień zniknie dzienna porcja karmy, tak że do wsypania do miseczki już nic nie zostaje :evil_lol:.... [/QUOTE] I bardzo dobrze. ;) Sam system super. U mnie kursanci maja obowiazkowo przychodzic z psem na głodniaka i smakołykami, oraz piłeczka. Ich wybrazenie troche sie zmienia, kiedy wbrew zaleceniom nakarmia psa rano i potem pies nie bardzo chce smakołyki, kiedy okazuje sie ze kilka plasterków parówek to za mało na cała godzine. Suchego nie pozwalam przynosic, ze wzgledu na mozliowsci skretu żoładka, bo pies jest cały czas w ruchu. Pozatym zatyka sie i zaraz chce pic bardzo duzo wody no i wszelkie ciasteczka krusza sie i inne psy szufluja po ziemi. Parówki to tez dobre na poczatek. Potem moje wymagania rosna i zalecam wołowine, serca wołowe, ozory. Wystarczy ze my sie trujemy parówkami, w których tak naprawde nic dobrego nie ma, wiec po co faszerowac nimi psa. No ale z braku laku dobre i parówki. -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Jeśli chodzi o tresurę to w wypadku Jagi wyglądało to tak, że najpierw dziewczyny były uczone osobno, a później, jak już się lubiły i Jaga już znała jakieś komendy to ćwiczyły jednocześnie [żeby się przyzwyczaiły do tego, że różne komendy dostają :razz:].[/QUOTE] Nie lubie słowa tresura. Bardziej adekwatne to szkolenie. Chociaz w przypadku Bianci, obawiam sie ze bedzie to bardziej nauczenie dotyku i najwazniejsze aby ja przekonac o tym ze jest to miła rzecz. Ze byc przy człowieku jeszcze milej i nauczyc ja zaufania do człowieka i oswajac ja z róznymi miejscami, ale w tym ostatnim pomoga Wam wspólne długie spacery, skoro tak je lubisz. :lol: Byc moze szybko oswoi sie z Toba, wtedy nastepnym zadaniem bedzie poszerzac jej grono obcych ludzi. -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote]ale jeśli trzeba się nią pilnie zająć to też dam radę. [/quote] Dla niej, jak najpilniej. Bo kazdy dzień w jej przypadku to strata kilku - nastu. I potrzebuje domu który bedzie z nia pracowac. O ile Perełka jest psem otwartym dla ludzi i otoczenia, Bianci nie bedzie łatwo w nowym domu, szczególnie takim który bedzie roczarowany ze chciał psa do kochania a ma psa do odpracowania. Jest psem troche takim autystycznym do człowieka i trzeba wiele wysiłku aby ja wyprowadzic z tego. Ale przy odpowiedniej pracy jest mozliwe, bo jest młodziutkim zwierzakiem. Byc moze okaze się ze szybciej wejdzie w komitywe z całym zwierzecym stadem niż z człowiekiem. Dlatego będzie potrzebowac duzo pracy własnie z człowiekiem. [quote]ale w najgorszym wypadku będę brała wszystkich na dłuugie spacery][/quote] To wcale nie bedzie dla nich takie złe. Długie, wspólne spacery scalaja więzy stada. O ile Ty wytrzymasz długie zimowe spacery. A ze i tak sasiad bedzie z doskoku Ci robił remonty to i w czasie sie zapewnie przeciagnie. [quote]Klatki niestety nie posiadam :shake:. W najgorszym wypadku zrobię jej legowisko w pokoju małego [tam praktycznie nikogo nie ma cały dzień - pokój służy do kładzenia Smoka spać i trzymania jego rzeczy :lol:].[/quote] To całkiem niezłe rozwiazanie sprawy. Jezeli nie masz klateczki to możesz zrobic taka kryjówke z dwóch krzeseł i koca. Potrzebna też Ci będzie tasma na spacery. Abys była pewna ze sunia gdzies nie spyli. To dorosły pies i moze na poczatku chciec uciec. Dlatego pierwsze tygodnie, dopóki nie bedziesz pewna jej powinna byc albo na smyczy, a potem długa tasma treningowa. [quote]Zapoznawanie psów w moim wypadku zawsze jest na terenie neutralnym, [/quote] To dobrze. Potem te pierwsze dni sa bardzo wazne, aby nie dochodziło do konfliktu, aby suki nie zaczeły swoja znajomosc od jakiegoś zgrzytu, którego by sobie zapamietały i dązyły do wyrównania porachunków. Obydwie sa dorosłe suki i potrzeba od kilku dni do miesiaca, aby obca przeszła zapachem domu i poczuły ze sa jednym stadem. Bedziesz pewnie musiała duzo pracowac ze smakołykami, wiec takie sesje tez robić w osobnym pokoju, a tym czasie Birmie dac inne samodzielne zajecie, albo dac jej troche karmy. Aby nie wzbudzac zazdrosci ze idziesz pracowac do innego pokoju. -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote]Po za tym weszłyśmy w stado 7-8 psów i Birma nie była agresywna do rzadnego :p. [/quote] To bardzo dobrze że do żadnego nie była agresywna. Ale była na neutralnym gruncie a to też jest inaczej. Chodzi o to abys uświadomiła sobie wszystkie potrzeby takiego strachliwego psa i potrafiła mu stworzyć bezpieczny azyl, oraz dom który ją nauczy nowych zachowan i aby przekonała się ze nie musi bac sie nowego otoczenia, dotyku człowieka i radosci bycia z człowiekiem. Jezeli uświadomisz to sobie duzo wczesniej, wtedy bedziesz mogła przewidziec wiele sytuacji i przygotowac jej takie schronienie w którym bedzie mogła wypocząc psychicznie. Oraz będzie miała czas aby przyzyczaic sie do nowego otoczenia, przejsc zapachem nowego domu a inne Twoej zwierzaki, tez dadza jej czas na wejscie w to stado. Musisz wiedziec ze nie bedzie dla tego psa tylko hotelem, ale domem który ma ja przede wszystkim otworzyć na człowieka. Z tego co pamietam, Biancia nawet po sterylce nie chciała isc do domu. To jest już wskazówka, aby przygotowac mu legowisko w takim miejscu które bedzie odizolowane, nie otwarte, moze być to zaciemniona klateczka. Aby mogła sie schowac kiedy bedzie tego potrzebowac i tam z bezpiecznego miejsca oglądac otoczenie. Wbrew temu co myslisz, nie zalezy mi aby Cie tępic, czy krzyczec zeby Ci nie dawali psa na tymczas. Ale abys dojrzale zastanowiła się czego taki pies bedzie potrzebowac, przemyslała wszsytko czy dasz rade i czy starczy Ci wytrwałosci i cierpliwosci. A potem świadomie podjęła decyje i przygotowała sie na rózne sytuacje i miała plan co zrobić i jak pracowac. Oraz miec możliowsc aby jezeli zajdzie taka potrzeba Biancia miała swoje miejsce odgrodzone od reszty domu i zwierzyńca. Miejsce które bedzie jej azylem i bezpieczeństwem w nowym obcym otoczeniu. -
[quote name='hannnka']dzieki wielkie, nie wpadla na to zeby wziac piesa z DT... poszukam:) ale jeszcze faktycznie mi powiedzcie w jakim wieku taki psiak powinien byc? bo chcialabym zeby byl na tyle mlody zebym mogla wpoic mu zasady posluszenstwa itd, zebym mogla z nim agility uprawiac i takie tam:)...[/quote] W Łodzi jest dwuletnia sunia border collie, prawdopodobnie z pseudohodowli po rodowodowych rodzicach, Jest tam taka jedna która ciagle puszcza mioty i już wczesniej trafiał sie border w schronie w Łodzi. [IMG]http://images49.fotosik.pl/36/5c38543dbfd2c3fd.jpg[/IMG] Tu możesz sie dowiedziec coś o niej [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lodz-nikt-ich-nie-chce-setki-psow-na-kosodrzewiny-80846/index164.html[/URL]
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
A jak Biancia podejdzie do Ciebie, albo jak Ty będziesz ja głaskac, bawic się z nią, podejdzie do dziecka jak Birma będzie reagować? [QUOTE] raczej stara się dominować wzrokiem/gestami... [/QUOTE] W jakich sytuacjach? -
[QUOTE]Podobnie jak złamany ogon- widok częsty u wyżłów krótkowłosych i np seterów. [/QUOTE] No i dlaczego seterom nie kopiuja ogona, skoro sie tez czesto łamie?
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote]Jeśli masz ochotę na dalszą rozmowę zapraszam do galerii [/quote] Nie mam obsesji scigania Cie po innych topicach aby udowadniac ze sie mylisz. Moje posty tutaj, maiły na celu aby przedstawic jakie warunki oferujesz Bianci na DT. [quote] A tak swoją drogą to skoro już tak wnikliwie przeszukujesz moje posty to poszukaj tego, gdzie dziękowałam pani Zofii za zmianę moich poglądów... chociaż możliwe, że jej to na PW wysłałam kiedyś :hmmmm:[/quote] To i może podziekujesz Zosi Mrzewińskiej i za ten post. Moze też zmieni Twoje poglądy. [quote name='Mrzewinska']Pozwalanie, aby psy ustalaly same hierarchie, jest na ogol radosnie akceptowane przez wlascicieli psow silnych i o duzym potencjale agresji. Ci od psow slabszych bywaja innego zdania. [/quote] -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][B]Jedynym szkoleniowcem, który mnie krytykował[/B] i którego uważam za dobrego szkoleniowca to pani Zofia Mrzewska [mogłam lekko przekręcić nazwisko :oops:], więc nie wiem czemu piszesz w liczbie mnogiej? [/QUOTE] [QUOTE]Żadną z osób przez ciebie wymienionych nie uważam za dobrego szkoleniowca [może po prostu nie znam ich na tyle dobrze, bo jakąś nikt z nich nie zainteresował mnie na tyle, żeby się coś więcej o nich dowiedzieć], więc nadal JEDYNYM [B]UZNANYM PRZEZE MNIE[/B] SZKOLENIOWCEM, KTÓRY MNIE KRYTYKOWAŁ JEST PANI MRZEWIŃSKA [akurat zawsze pamiętałam tylko imię tej pani, nazwiska nawet nie starałam się zapamiętać][/QUOTE] Rozwaliłas mnie tym tłumaczeniem :lol::lol::lol: A przy okazji. Kiedy szuka sie informacji o dorobku danego szkoleniowca aby miec podstawy do jego oceny, nalezałby poznac jego nazwisko. I jezeli byłby taki uznany przez nas, to wypadałoby przeczytac chociaz jedna jego książkę, artykuł o szkoleniu. A to bez nazwiska ani rusz. -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][B]Laluna[/B] jeszcze raz tym razem dużymi literami NIGDY WCZEŚNIEJ BIRMA NIE ZOSTAŁA [B]POSZCZUTA[/B] NA INNEGO PSA.[/QUOTE] To był Twój post z przed paru miesiecy. Sorry ale ktoś kto spuszcza swojego psa o którym wie ze potrafi być agresywny na innego psa który codziennie chce zaatakowac... to chyba tylko po to aby zobaczyc co sie stanie. A stac sie mogło róznie az po walke. Spuszczenie psa w tej sytuacji jest równoznaczne ze zgoda na walke psów [QUOTE]w lesie w końcu się wkurzyłam na psa który codziennie rano chce zaatakować Birmę i jak nie dawał nam spokoju to ją puściłam.... efekt zaskoczył nawet mnie - Birma ładnie się obniuchała i chciała iść dalej. Niestety pies postanowił podejść do mnie - Birma wyszczerzyła swoje 2-cm kły i poszłaaa... pies od razu zaczął uciekać, a Birma go gonić. I teraz najlepsze - zawołałam ją i WRÓCIŁA. Wystarczyło jej, że tylko przegoniła psa ode mnie, nie musiała się gryźć :smile: . [/QUOTE] A przy okazji [QUOTE]Swoją drogą prześlicznie wycinasz fragmenty postów :cool3:... Pełne zdanie brzmiało [piszę z pamięci, mogę trochę przekecić]: "Dobrze, że moja bestia już nie raz się z psami biła, więc ma doświadczenie [ma pełno szram na ciele, do tego ja już parę razy widziałam jak rozkłada na łopatki większe i silniejsze psy :mad:], a do tego jest niesamowicie szybka...Dzieki temu udało jej się uniknąć ugryzień". [/QUOTE] Nie musiałas uciekac sie do swojej pamieci. W moim poscie troche wyzej był cały cytat, potem juz tylko powtórzyłam jeszcze raz czesc cytatu, jednak na tej samej stronie był zacytowany w calosci, znacznie wczesniej . Wiec nie insynuuj czegos czego nie miałam w intencji [QUOTE]Dobrze, że moja bestia już nie raz się z psami biła, więc ma doświadczenie [ma pełno szram na ciele, do tego ja już parę razy widziałam jak rozkłada na łopatki większe i silniejsze psy :mad:], a do tego jest niesamowicie szybka... Chyba tylko dzięki temu nic jej się nie stało... [/QUOTE] post 253 -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote]To przeczytaj go jeszcze raz, ze zrozumieniem... starałam się nie dopuścić do ataku tak długo jak tylko mogłam, kiedy było to już niemożliwe [2 psy już ruszyły z warczeniem] dopiero zwolniłam Birmę z komendy... [/quote] A wczesniej? Bo wczesniej tez sobie pozwalałas na szucie. [quote]Jedynym szkoleniowcem, który mnie krytykował i którego uważam za dobrego szkoleniowca to pani Zofia Mrzewska [mogłam lekko przekręcić nazwisko :oops:], więc nie wiem czemu piszesz w liczbie mnogiej? [/quote] Owszem przekreciłas, wiec widocznie nie znasz ani jej zbyt dobrze jak i jej artykułów. A krytykował Cie za chec pójscia na obrone Berek, Sa-Jo, BeataG ( radczyni prawna), Przeciwko takiej obronie była Romans, Ayshe. JA pisze w takiej samej liczbie jak i Ty w tym temacie [quote]Kończę rozmowę w tym temacie, ponieważ zaczynacie mnie powoli denerwować. [/quote] [quote]Nawet przy pilnowaniu i spokojnym zapoznawaniu kot może machnąć łapą...[/quote] Zależy co rozumiesz przez spokojne zapoznawanie. Bo ja miałam na mysli rozlozone w czasie, a nie na dzień dobry, aby sie same poustawiały. [quote]Jeśli chodzi o to, że pozwoliłam [tak, pozwoliłam!] Birmie wytarmosić małą, jak ta już przeginała to... wiesz, że czasami jest to konieczne przy szczeniakach? [/quote] Nie, nie jest to konieczne. I przeraza mnie ze biorac psy na tymczas, masz takie poglądy. Szczególnie wiedzac że Birma jest psem który potrafi walczyć. Szczeniak jest w Twoim domu od 2-3 dni i za kolejne dwa dni ma ten dom opuścic. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, ze na tym etapie dorosły pies moze zrobić takiemu szczeniakowi krzywde. [quote]Dobrze, że moja bestia już nie raz się z psami biła, więc ma doświadczenie [ma pełno szram na ciele, do tego ja już parę razy widziałam jak rozkłada na łopatki większe i silniejsze psy :mad:], a do tego jest niesamowicie szybka... [/quote] I po co niby miała go Birma tarmosic ? Przeciez ten szczeniak za moment ma opuscic Twój dom. Twoim zadaniem ma być zapewnienie mu bezpieczeństwa a nie pozwalanie aby kot, pies go ustawiał. A do tego puszczałas psa ze smyczy. Szczeniaka którego Ci go dali jako głuchego. I jak dotad weterynarz nie zdiagnozował na ile ma uszkodzony słuch. Bo moze dochodza do niego jakies dzwieki, ale to tez trzeba zdiagnozowac, przed spuszczeniem, luzem takiego psa. Gdy Cie napadły te psy, szczeniak był luzem. A co gdyby uciekł w popłochu? [quote]Birma dzisiaj już jest spokojniejsza - specjalnie poszłam na spacer ze [znaną Birmie] suką koleżanki... [/quote] Ale to była znana jej suka. A Ty bierzesz obcego psa, obca suke dorosła na tymczas. MAsz warunki aby zapoznanie było rozłozone w czasie? A nie od razu aby ja kot ustawił a potem Birma. Nie chcesz psa z normalna psychika, który potrafiłby się obronić przed kotem, lub przed Birma. Jestem ciekawa, gdyby taki pies postawiłby sie Birmie i kotu i rola by się odwróciła, to on od pierwszej chwili by potarmosiłi i kota i Birme. CZy wtedy tez bys stała po stronie tego obcego ze to jego racaj i dobrze ze Twoje zwierzaki ustawił? Ale w tym przypadku, szukasz psy słabsze. 4 miesiecznego szczeniaka który zawsze da sie wytarmosic i dorosła suke, która z przerazenia bedzie sie wciskac w najodleglejszy kąt. To Cie do Bianci przekonało, prawda? [quote]to Kropka i Perła leżały na siedzeniu a [B]Bianka na podłodze wciskała się pod fotel [/B]- ustąpiła miejsca nawet mniejszej od siebie Perełce [/quote] Taki pies faktycznie dominujace Birmie i kotu, nie zagrozi. NAjwyzej wtuli sie w najdalszy kąt. Czyli 4 metry dalej. Bonsai ale nie przejmuj się moimi postami i nie szantażuj dziewczyny ze nie wezmiesz Bianci ze względu na moje posty. JA nigdy nie decydowałam i nie decyduje o Bianci. Wiec taki szantaz jest nie na miejscu. -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote]A że z Laluną to ja się ogólnie nie lubię to już inna sprawa, niedotycząca tego tematu :razz:. [/quote] :crazyeye: JA z Toba, czy Ty mnie? :roll: BArdzo mnie zaintrygowało to co napisałas, ze az użyłam wyszukiwarki aby dowiedziec sie dlaczego ja mam Cie nielubić. Co prawda nie znalazłam powodu, dla którego mam Cię nie lubić, ale znalazłam pare wątków i Twoich postów które przybliżyło mi Twoja osobe i Birme. Moze to powinno pomóc aby ocenić się czy Twoja oferta DT jest dobra dla lękliwego psa, potrzebujacego oparcia a nie wiecznego tłamszenia. [quote] Birma nie reaguje i nie reagowała nigdy jak pies biegł do niej... za to chce bronić jeśli pies biegnie do mnie/dziecka. Pierwszy raz zaatakowała, jak pies znajomego oparł się łapami o wózek i na Birmę nie zwracał najmniejszej uwagi. Z zachowaniem do ludzi jest podobnie, jednak jest jeszcze czujniejsza [/quote] W temacie jak wyostrzyc psa, poddałas mysl aby z problematycznym psem który potrafi zaatakowac ludzi, w tym takze warczał na początku na Twoje 7 miesieczne dziecko isc na obrone. Co zostało mocno skrytykowane przez kilku szkoleniowców. [quote]Ja zastanawiam się nad tym kursem właśnie dlatego, że mam agresywną [obronną] sukę... wiem, że ręka [chociaż jednego mojego kolegę uszczypnęła w tyłek... też dobre miejsce :-D] to w miarę bezpieczne miejsce do chwytania [w miarę słabo ukrwione] no i zależy mi na komendzie "puść". Jedyne czego się boję, to że młoda z powodu swojej agresji nie przejdzie testów psychicznych przed kursem...[/quote] [quote] Birmy nie mam od małego, jest wzięta ze schroniska [3 miesiące temu]. Po wzięciu ze schroniska rzucała się na każdego kto odważył się na mnie spojrzeć - jej zdaniem broniła pańcię... Uczyć agresji mojej suki bynajmniej nie trzeba. Na PT mamy dobre osiągnięcia... ale jednak chcę, żeby młoda w razie ataku NIE skakała do gardła jak do tej pory [bo ona broni na zasadzie gryźć-zagryźć], tylko łapała za rękę - jest to dużo bezpieczniejsze dla atakowanego... Niestety ludzie często nie myślą, a Birmie nie wiele potrzeba żeby ruszyć. [/quote] 23/12/2008 Wziełas na DT maego 4 miesiecznego szczeniaka, prawdopodobnie głuchego. TAk go zapoznawałas z kotem [quote]Po co się kotami przejmujesz? Przecież ona już wie, że z koteckiem się wita ze stosownej odległości :cool3:... Mój Bzikuś nauczył ją tego w ciągu pierwszych 10 sekund spotkania :diabloti:.[/quote] Nie pomyślałas, ze jakby pojechał pazurem po oku, jeszcze szczeniak mogłby oślepnac? Pisałas wczesniej [quote]A tak swoją drogą jak już psy ustalą sobie swoja hierarchię i jest spokój to też już nie pozwalam na bójki... bo po co? przecież dziewczyny [bo zazwyczaj mam suczki na tymczasie] i tak wiedzą która rządzi :mad:[/quote] A w rzeczywistosci tak to wygląda: [quote]Po za tym przeszła przyśpieszony kurs, że inne psy nie zawsze chcą się bawić - wkurzała Birme tak długo, aż Birma ją przegoniła przez całe mieszkanie, dorwała, wytarmosiła za wkurzanie starszych :mad:[/quote] To akurat był mały szczeniak. A co by było gdyby jednak dorosły pies na takie dorwanie zareagował obroną? Byłas na spacerze, chciały podobno Cie zaatakowac dwa psy. [quote] Ponieważ nie miałam wyjścia i panicznie bałam się o Małą pozwoliłam Birmie zaatakować[/quote] Nigdy bym nie poszczuła swojego psa na inne. Sama bym zasłoniła swoje psy i odgoniła je. A nie poswiecała swojego psa i nie uczyła go szczucia. Zreszta to chyba nie pierwszy raz poszczułas Birme [quote]w lesie w końcu się wkurzyłam na psa który codziennie rano chce zaatakować Birmę i jak nie dawał nam spokoju to ją puściłam.... efekt zaskoczył nawet mnie - Birma ładnie się obniuchała i chciała iść dalej. Niestety pies postanowił podejść do mnie - Birma wyszczerzyła swoje 2-cm kły i poszłaaa... pies od razu zaczął uciekać, a Birma go gonić. I teraz najlepsze - zawołałam ją i WRÓCIŁA. Wystarczyło jej, że tylko przegoniła psa ode mnie, nie musiała się gryźć :smile: . [/quote] [quote]Dobrze, że moja bestia już nie raz się z psami biła, więc ma doświadczenie [ma pełno szram na ciele, do tego ja już parę razy widziałam jak rozkłada na łopatki większe i silniejsze psy :mad:], a do tego jest niesamowicie szybka... Chyba tylko dzięki temu nic jej się nie stało...[/quote] Psy bardzo szybko sie ucza, szczególnie gdy własciciel pokazuje im ze mogą załatwic wszystko zebami. Po tym zdarzeniu agresja jaby sie zwiekszyła w domu [quote]Właśnie Birma zrzuca się na Młodą za najmniejsze dotknięcie [na szczęście tylko strzela zębami, nie gryzie] - jest potwornie zdenerwowana. [/quote] I chyba nawet za bardzo nie masz warunków aby stworzyc warunki w których można stopniowo przyzwyczaic dorosłe psy do siebie. Bo z tego co pisłas to Birma spi przy łózku bo nie ma gdzie przełożyć legowiska aby chociaz troche obniżyc jej powód do ataku. [quote]Napiszę jeszcze raz - nie mam gdzie przełożyć legowiska - w moim pokoju po za łóżkiem i legowiskiem jest wąskie przejście szerokości 0.5 m - od drzwi, obok łóżka, do komputera. Przedpokój mam długi o szerokości 1 m w NAJSZERSZYM miejscu. [/quote] -
[QUOTE]Ale w tej chwili nie ma chyba wątpliwości, że walki psów legalne nie są, a polowania tak.[/QUOTE] Tylko ze kopiowanie tez nie jest legalne. Przynajmniej nielegalne według Głównego Lekarza weterynarii. Chociaz według MR to zdania sa podzielone. Ale to nie jest kwestia tego czy jest to legalne czy nie, ale tego ze okaleczanie psa z powodów estetycznych jest nieetyczne. Co do polowania, dla mnie tez jest to mocno kontrowersyjne w etycznosci człowieka. Odstrzał z przymusu OK, ale musi byc naprawde uzasadniony. A nie polowanie dla przyjemnosci.
-
[QUOTE]Chyba się zgodzisz, że porównywanie użytkowania wyżła w sposób do jakiego tą rasę wyhodowano do użytkowania psów bojowych w sposób do jakiego pierwotnie były one wykorzystywane jest bez sensu choćby dlatego, że walki psów w Polsce są zabronione, a polowania z wyżłami nie. [/QUOTE] Dla mnie jedno i drugie kojarzy się z zabijaniem, ranieniem. To ze akurat wyzeł nie zabija tylko mysliwy, też nie zmienia faktu ze jest to krwawe polowanie. I to nie na chorowita zwierzyne, aby pomóc w selekcji natury. Walki psów masz racje sa zabronione, ale przeciez w myslistwie tak samo sa zabronione polowanie ze stadem gończych, jak i z chartami. Kto wie, moze z czasem i polowanie z wyzłami bedzie zabronione, gdy okaze się ze człowiek zbyt pochopnie wytępił zwierzynę strzelajac do niej. I jak sama zauwazyłas niektóre psy tylko bywaja na polowaniach od czasu do czasu, czyli sama możliowsc urazu ogona musi być bardzo nikła nawet u tych psów co od czasu do czasu bywaja.
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][B]Luna[/B] to powiem z innej beczki - spróbuj w 8 miesięcy [bo tyle mam młodą] nauczyć niesamowicie agresywnego psa totalnej łagodności :razz:.[/QUOTE] Nie ma czegos takiego jak totalna łagodnosc. Ale mozna nauczyć tolerancji i respektowania zasad przewodnika. Jezeli nie potrzebujesz grzechotki i wystarczy Twój głos, to jeszcze lepiej. Czyli powinnas w stanie samym głosem powstrzymac warkot. Ale to moje zdanie jak i pewnie wielu szkoleniowców aby nie pozwalac psom sie ustawiac samym. [QUOTE]ona na jakikolwiek dotyk obcej osoby reaguje paraliżem - jak byłyśmy na początku robić im zdjęcia to tak ją sparaliżowało, że znieruchomiała, missieek chciała ją rozluźnić, dać smakołyk, ale mała była tak nieruchoma, że smakołyk został włożony pod fafel i tak został dopóki sam nie wypadł - ona nie drgnęła - tak jak mówiłam wczesniej - brana na ręce przez nas czyli obce osoby nie reagowała inaczej niż nieruchomieniem - bez warczenia, patrzenia spod byka czy cokolwiek - odwracała wzrok, nie parzyła na nas - nie reagowała na wołanie i cmokanie - nie chciała patrzeć na nas [/QUOTE] W tym stanie nie wezmie smakolyka. Biancia potrzebuje osoby która poswieci jej duzo czasu i oswoi. Byc moze ujawni się wspaniałym charakterm tylko do znanych sobie osób, tak jak jej brat Rex. Ale do obcych dalej bedzie ja parliżowało. Sunia wyraźnie dawała Wam do zrozumienia poprzez wysyłanie CS-ów ze nie jest zagrozeniem, musi byc niesamowicie uległa wobec człowieka. -
Andrzej Ty nasz bohaterze. :loveu: Ze sie nie rozłozyłes po tej zimowej kapieli. O ile dobrze kojarze, to taki długi deptak przy rzece i w pewnym momencie jest tama ? [quote]Nasza akcja chyba coś dała - bo pieski ze sklepu się wyprowadziły. Kojec został zlikwidowany i juz nic tam nie ma - poza typowymi zoologicznymi sprawami... [/quote] I to też Twoja zasługa. [quote]może jakiś dział "filmowy" jest na forum? [/quote] Przede wszystkim dział z filmikami uświadamiajacymi. Tak jak Twój z Rodezjanami ( tylko mógłbys jeszcze wersje polska nakręcic) Bordery też maja swój filmik uswiadamiajacy [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=on5kpevRuCQ"]YouTube - border collie HELP[/URL]
-
[quote name='sodalis']Moje. Może nie tak często jak bym chciała, ale jednak. I tak jak uważam, że bezsensem jest kopiowanie psów spędzających życie na kanapie, tak w przypadku psów myśliwskich (ale naprawde użytkowanych, a nie myśliwskich tytlko z nazwy) może i ma to sens...[/quote] Masz zdaje się labki czy one na codzień pomagaja myśliwemu? Ja mam pastuchy, trenujemy pasienie, ale jest to bardziej zajęcie sportowe. Bo nie jest to ich codzienna praca. Owszem sa nieliczne psy które jeszcze pomagaja mysliwym, chociaz Ci niekoniecznie maja psy rasowe. Ale wiekszosc sa to nieliczne osoby, a myślistwo też uprawiaja niedzielnie na zasadzie wypadu wiec i te psy nie sa profesjonalnie przygotowane. A my tutaj mowimy o wiekszosci populacji, która jest w rekach zwykłych włascicieli którzy z myslistwem nie maja nic wspólnego. A o ile nawet maja jakies próby polowe to na zasadzie czysto sportowym zdobyc certyfikat i zapomniec.
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][B]Laluna[/B] mój pies nie próbuje i nigdy nie próbuwał mnie ustawiać. Swoją drogą rzucanie grzechotką bynajmneij Birmy nie ruszy - mały się jakiś czas temu praw grawitacji uczył i mi się pies przyzwyczaił. Teraz mówimy tylko i wyłącznie o stosunkach Birmy z innymi psami. Obecnie mam w domu "kilkudniowego" tymczasa [5-miesięczna suczka w typie bordera] i po 15 minutach warczenia i pilnowania legowiska i mnie Birma się uspokoiła. Niestety warczenia nie umiem jej oduczyć, ba, wolę nawet nie próbować...w końcu warczenie to jest wyraźne ostrzeganie przed atakiem - lepiej jak młoda warczy, niż jak atakuje w ciszy [co też robiła i czego ją oduczałam - przez pierwsze 3 miesiące mimo ciągłych ataków nigdy nie warknęła :roll:] [/QUOTE] TAk też zroumiałam, nie chodziło mi ze Ciebie ustawia tylko psy. Przerywa się to w chwili kiedy pies spojrzy krzywo na drugiego. Mówi sie ostro Nie i odwraca uwage, albo nawet rzuca sie w podłoge grzechotka. Jezeli pinuje Ciebie i swojego legowiska, zabierasz legowisko, albo drugiego psa nie dopuszczasz do pomieszczenia z legowiskiem. Jezeli Ciebie pilnuje, odchodzisz zawsze od psów, aby Birma nie była zbyt blisko Ciebie. I starasz sie byc neutralna do psów. Czyli żadne nie ma przywileju bycia zbyt blisko Ciebie. Typu : połoze się koło pańci, stanę koło pańci, moja zabawka co tam lezy, albo moje wejscie do kuchni gdzie sa miski,. Atak jak i warczenie też jest złe. Bo skad wiesz czy na warczeniu poprzestanie? Drugi pies zrobi cos żle co jej sie nie spodoba i akcja gotowa. A to źle, moze być zupełnie niewinne, zrobi krok nie w ta strone co trzeba, albo popatrzy w oczy. Dlatego juz na poziomie warkniecia powinnas ingerowac. O ile chciałabys dalej przyjmowac jakiegokolwiek innego psa na DT -
[QUOTE] Ale chyba nie użytkujesz ich w sposób do jakiego zostały stworzone, więc porównanie z wyżłami nie najlepsze. [/QUOTE] A które z psów są użytkowane do tego co zostały stworzone. Wiekszosc ras zostaje kupionych wyłącznie w celu jako psy towarzysze. TAk samo jak wyżły. Twiggy nie jezdzi przeciez z psem na polowania. Ot poprostu go wystawia.
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Chociaż i tak po powrocie do domu Birma potrafi przez 10-15 minut ustawiać 2 psiaka :roll:.[/QUOTE] To dlaczego dopuszczasz do ustawiania? To Ty jestes szefem. Wystarczy ze rzucicsz grzechotka. Ja mam w domu 3 psy, od czasu do czasu próbuja własnych rządów. BArdzo szybko wkraczam do akcji. Wystarczy ze drugi pies popatrzy spode łba i przyjmuje postawe grożąca. Nie jestem za tym aby psy same sie ustawiały, szczegolnie jezeli ma to być mocno dominujace. Lilu owszem jest młodym psem, ale dorosła suka, czyli Kropka nie musiała byc tak tolerancyjna w stosunku do niej. Tym bardziej ze to ona jest pania w domu ze swoim włascicielem a Lilu dochodząca. [QUOTE]Gorzej z tym, że jak mały chce pogłaskać to "wali" łapkami po psie :mad:.[/QUOTE] To naucz ze delikatnie sie głaska. Czyli robi sie cacy, cacy.;) -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
A to matka bianci w nowym domu z obcą drugą suka zaledwie 3-4 dni, po adopcji [IMG]http://images49.fotosik.pl/32/66f330341df26e06med.jpg[/IMG] -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
LALUNA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='bonsai_88']Napiszcie coś więcej o suńkach... Jakie są do innych psów [młoda, ale dominująca suka, większa od bordera :razz:], dzieci [małych], kotów... czy muszą być na dworze czy może wytrzymają w domku [zwłaszcza Bianca - to ona nie chciała wchodzić do domu, prawda?] Niczego nie obiecują [po pierwsze - muszę znać wszystkie odpowiedzi, po drugie jest już jeden psiak "w kolejce"], ale może będę miała DT dla chociaż jednej z nich....[/quote] Adoptowana matka Bianci z łańcucha do domu, od razu się przystosowała i do rugiego psa i do warunków blokowych, łacznie z zachowaniem czystosci. Te psy wychowały sie w wiekszej grupie psów, wec maja super socjal i potrafia żyć w stadzie. Szczególnie suki sa uleglejsze. Z tego co tutaj sie przewijało o psach, żadne nie wykazało agresji, nawet w sytuacjach dla nich bardzo stresujacych, gdzie mogłyby wykazac zachowania obrończe. Ciagniecie je przez obcych ludzi do weta, sterylka, obce miejsca, samochód. Pewnie nic dziwnego bo od małego były zapewne przeganiane i musiały znac respekt przed człowiekiem. Z Twoim psem bardzo szybko sie zaprzyjaznia, ale zawsze trzeba przestrzegac zasady. Wyjscie z własnym psem, przespacerowanie sie z 15 minut razem z dwoma i wejscie do domu. NAjpierw obcy pies. Przed pare dni trzeba psy odizolowac od siebie, aby nabrały wspólnego zapachu. Oczywscie sa i psy które od razu sie zaakceptuja. Co do dzieci. Nie ma co liczyc ze jakis pies jest bezgranicznie wytrzymały na pieszczoty dziecka. TAkie testy sprawdzajace musiałyby być bardzo przykre dla psa. Ciagniecie za ogon, nadepniecie łapy itp :diabloti: Wiec zakładamy z góry ze dziecko musi sie bawic pod nasza kontrola i zawsze jestesmy przy dziecku i psie aby jakby co złapac w pore mała rączkę. Zreszta przeciez takie półtora roczne dziecko też nie zostawisz samo w pokoju nawet bez psa. Bo naprzykład wsadzi paluszki do kontaktu, albo sicagnie wazon na siebie. Wiec zawsze jestes przy dziecku, a jak nie możesz to do kojca. ;) Rybka 39 zaadoptowała prawdopodobnie brata Bianci tak o nim pisała [QUOTE]U mnie jest to samo, pokazałam mu frisbee, a on mi chciał rękę odgryźć:evil_lol:, on ma motorek w dupce, rzucam łapie, przynosi- nie nadążam nawet po głowie sie podrapać, [B]mam problem z jego wyciszaniem, mam pytanie to jest możliwe u bordera?:evil_lol:- czy mogę zapomnieć? [/B]U mnie Rex już pierwszy rzut złapał, on lepiej łapie niż ja rzucam:oops:, jest niesamowity.;-) Do obcych jest lękliwy, boi się- niestety z tym mamy lekki problem.[/QUOTE] I filmik z Rexem Podejście 1 [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=wOWoe2Di0q4"]YouTube - Rex frisbee 1[/URL] Podejście 2 [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=3fD-so0coEA"]YouTube - Rex frisbee 2[/URL] Podejście 3: [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=sozs9F7KYeg"]YouTube - Rex- frisbee-3[/URL] Mama Bianci też od razu super bawiła sie z frisbee -
[QUOTE]Twiggi-Laluna sie wlasnie zdradziła, że Twoja Mama jest tym super doświadczonym wetemm o ktorym wczesniej pisałas.[/QUOTE] A ja nie mówiłam ze jest super i doswiadczonym. Bo gdyby była takim super doświadczonym nigdy by nie zgodziła sie na obcięcie psu ogona i to jeszcze w 10 tygodniu życia. Powinna wiedzieć że taka ingerencja niesie za sobą wiele zagrożeń zdrowotnych. Jestem tylko ciekawa, czy znalazła innego weterynarza który podjął sie takiego zabiegu wbrew etyce weterynarza, czy sama obcięła.:razz:
-
na ul Borowskiej jest centrum rehabilitacji zwierzat z mgr rehabilitacji. [URL="http://www.fizjo-wet.ovh.org"]fizjo-wet.ovh.org[/URL]
-
[quote name='twiggy'] btw-W którymś z archiwalnych numerów psa jest również artykuł dotyczący ras mysliwskich i nie skracania ogonów i co się okazuje że jest tak wiele urazów,że kilkadziesiąt procent z psów o długich ogonach musiało mieć obcinane w wieku dorosłym-i co jest lepsze? :roll:[/quote] Mars jest myśliwym i w którymś poscie napisał ze mysliwi nie robią statystyk urazowosci psów myśliwskich, wiec wszystkie takie info bez podania konkretnego źródła jest mocno naciagane. Ale ja Ci moge podac kilka żródeł [quote][FONT=Arial][SIZE=3] [B]Burrows and Ellison (1989) [/B]odnotowali predyspozycje [B]do przepukliny kroczowej u tych ras krotkoglowych, ktore tradycyjnie maja obcinane ogony[/B], oraz zasugerowali ze wrodzone braki w budowie moga byc jednym z powodow powstawania schorzenia w tych rasach[/SIZE][/FONT][/quote] [quote][SIZE=3][FONT=Arial][B]Canfield (1986) [/B]porownal psy rasy Corgi z kopiowanymi ogonami i pozostawionymi naturalnie, odkryl, [B]ze dzwigacz odbytu i miesien ogonowy nie rozwinely sie w pelni u psow z kopiowanymi ogonami.[/B] [/FONT][/SIZE][/quote] [quote][FONT=Arial][SIZE=3]Niedawna praca [B]Holt i Thrusfield (1993) [/B]odnotowala podwyzszone ryzyko wystapienia SMI ( nabyte nietrzymanie moczu) u ras olbrzymich, ale stwierdzila rowniez ze ryzyko u suk ras malych jest trochę mniejsze a rasy srednie nie wykazuja zwiekszonego ryzyka. Rasy o szczegolnie wysokim ryzyku wystapienia SMI to: owczarek staroangielski, Rottweiler, Doberman, wyzel weimarski, oraz seter irlandzki. Zmniejszone ryzyko odnotowano u labradorow, jednakze roznica ta byla nieistotna statystyczne. Niskie ryzyko odnotowano u owaczarkow niemieckich. Tezy te potwierdzaja obserwacje [B]Arnolda et al., [/B](1989). [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Arial][B]Holt i Thrusfield (1993) [/B]odnotowali 2 stale zwiazki miedzy SMI i kopiowaniem ogonow, ktore zinterpretowali jako dowod na to, [B]ze psy ras o obcinanych ogonach niewazne jakiego rozmiaru sa bardziej narazone na powstanie schorzenia niz psy tej samej rasy o nieobcietych ogonach.[/B] [/FONT][/SIZE][/quote] [quote][SIZE=3][FONT=Arial][B]Bol[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Najnowsze doniesienia z zakresu fizjologii i anatomii bolu sa elementem dyskusji na temat kosmetycznego kopiowania ognow. Bol jest uczuciem, skomplikowanym sumowaniem podraznien receptorow nerwow czuciowych, emocja i stanem podniecenia. Bol fizjologiczny jest zjawiskiem normalnym, trwa krotko i moze miec znaczenie ochronne. Bol patologiczny jest nienormalny, czesto trwaly, moze byc oslabiajacy i utrudniajacy prawidlowe funkcjonowanie psa/ Bol patologiczny spowodowany jest przez zapalenie towarzyszace uszkodzeniom tkanek, lub bezposrednio uszkodzeniom ukladu nerwowego. Kliniczne bol patologiczny opsuje sie jednym lub kilkoma z cech podanych nizej:[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]obecnosc spontanicznego bolu – bol pojawia sie bez wyrazengo powodu[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]rozszerzanie sie bolacego obszaru – bol promieniuje/rzutuje do odleglejszch partii ciala[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]przeczulica – reakcja na bodziec jest wyolbrzymiona[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]allodynia – reakcja bolowa na bodziec normalnie nie wywolujacy bolu [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]bol przeniesiony – bol rozprzestrzenia sie z miejsca uszkodzenia na tkanki nieuszkodzone[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]zanik odruchowy – patologiczna interakcja miedzy ukladem nerwowym czuciowym i wspolczulnym.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]W przeciwienstwie do bolu fizjologicznego, bol patologiczny nie ma gornej granicy. Uklad nerwowy jest plastycznym, modyfikowalnym systemem ze sklonnoscia do adaptacji. Uczulanie osrodkowe i obwodowe sa mechanizmami ktore leza u podstaw powstawania bolu patologicznego ([B][COLOR=blue]Dart 1984[/COLOR][/B]). [/SIZE][/FONT][/quote] [quote][SIZE=3][FONT=Arial][B]Mit I – zwierzeta nie odczuwaja bolu jak ludzie[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Stwierdzenie to jest nielogiczne. Anatomicznie i fizjologicznie ssaki ([COLOR=blue]mozliwe ze wszystkie kregowce[/COLOR]) posiadaja te same neurotransmitery, receptory, sciezki i wyzsze osrodki kontroli w mozgu. Podczas kiedy prawda jest to ze zwierzeta moga okazywac bol w inny sposob, nie mozna zaprzeczyc, ze odczuwaja one bol w ten sam sposob co ludzie ([B][COLOR=blue]Ileeman, 1995[/COLOR][/B]). Z Powodu fizjologocznego podobienstwa miedzy ssakami, podstawnym jest uzywanie zwierzat, wlaczajac psy, jako modele w badaniach naukowych z dziedziny medycyny ludzkiej. Z drugiej strony, mozna uzyc czlowieka jako modelu w rozwijaniu wiedzy weterynaryjnej. Podobienstwo miedzy ludzkim i psim systemami nerwowymi pozwala na swteirdzenie, ze wszystko co sprawia bol czlowiekowi zada bol o podobnej intensywnosci psu. Prog bolu zostal okreslony jako blisko rowny u ludzi i zwierzat ([B][COLOR=blue]Ileeman, 1995[/COLOR][/B]). [/FONT][/SIZE][/quote] [quote][SIZE=3][FONT=Arial][B]Mit II – brak mielinizacji wlokien jest wskaznikiem niedojrzalosci ukladu nerwowego noworodkow (nowo narodzonych szczeniat) i dlatego noworodki (w pierwszym tygodniu zycia) nie sa w stanie odczuwac bolu.[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Odkryto, ze zdanie to nie jest prawidlowe. Studia anatomiczne wykazaly, ze gestosc zakonczen skornych receptorow bolowych w poznym rozwoju plodowym i u noworodkow moze byc taka sama lub nawet wieksza niz u osobnikow doroslych ([B][COLOR=blue]Anand and Cart 1989[/COLOR][/B]).[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=3]Impulsy bolowe przekazywane sa przez wlokna nagie i o cienkien warstwie mieliny. Wolniejsze tempo przekazywania u noworodkow wynikajace z niekompletnej mielinacji jest wynagradzana przez krotsze dystanse miedzynerwowe i nerwowo-miesniowe, ktore impuls musi pokonac. Wykazano, ze jakosciowe badania nerwowo – anatomiczne, ze sciezki nerwowe powiazane z receptorami bolowymi w rdzeniu kregowym i pniu mozgu sa calkowicie pokrywane mielina az do wzgorza wzrokowego w trakcie ciazy ([B][COLOR=blue]Anand and Cart, 1989[/COLOR][/B]). [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Dalszy rozwoj sciezek bolowych odbywa sie w trakcie szczeniectwa, kiedy istnieje wysoki poziom “plastycznosci mozgu”. Rozwoj zstapujacych sciezek hamujacych w grzbietowych rogach rdzenia kregowego i jader czuciowych pnia mozgu odbywa sie rowniez w tym czasie, dlatego bolesne i inne doswiadczenia w tym okresie moga wplynac na ostateczna budowe doroslego ukladu odczuwania bolu. [/SIZE][/FONT][/quote] [quote][SIZE=3][FONT=Arial][B][COLOR=#0000ff]Inne mozliwe skutki kopiowania ogonow[/COLOR][/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Arial]Kopiowanie ogonow moze rowniez owocowac:[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]krwotok lub niedokrwienie[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]infekcja, gangrene, toksykoza, posocznica[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]zapalenie opon mozgowych[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]hypo- lub hiperglikemia (niski lub wysoki poziom cukrow)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]nerwiak poamputacyjny[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]neurodermit (zapalenie tkanki bliznowatej, wynikajace z traumy jakiej pies doswiadcza podczas kopiowania, neurodermit czesto wynika z samookaleczen)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]-[/SIZE] [/FONT][FONT=Arial][SIZE=3]deafferentacja, utrata czucia w ogonia[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Wiele z wyzej wymienionych moze wywolac szok, ktory moze sie okazac smiertelny dla nowonarodzonego szczeniecia.[/SIZE][/FONT][/quote] Twiggy czy naprawdę Twoja mamusia weterynarz nie mówiła Ci o komplikacjach i negatywnych skutkach kopiowania ? Czy jak ciełyscie ogon, byłyscie uświadomione o wszystkich mozliwych negatywnych skutkach, łacznie z powikłaniami i możliwoscia nabycia tych wszystkich chorób?